nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Samoopalacze + balsamy brązujące

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 16:38
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Jakie lubicie najbardziej:
- do twarzy,
- do ciała,

markowe i marketowe Question

Niedługo sezon odkrytych ciał, więc trzeba się troszkę podkolorować Laughing

Zapomniałam - napiszcie koniecznie też o zapachu danego poruktu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 16:54
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


W sumie ja będę trochę off topic , ale chcę napisać, że zamiast balsamów brązujących biorę beta karoten w sezonie letnim - przyciemnia mi trochę skórę i tak mi jest najwygodniej w sumie.

Doświadczeń z balsamami nie mam Rolling Eyes

Pozdrawiam Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 17:20
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Ja jestem biała jak papier, tylko ciemniejsze mam pieprzyki i piegi. Na słońcu nie byłam od dwóch lat. Obawiam się, że sam beta karoten nie poradzi.

Jakiś czas temu, przez dłuższy okres, jadłam codziennie wielgachną michę surówki z samej marchewki + ociupinka jabłka + oliwa. Skóra trochę zmieniała kolor, ale bardzo malutko.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 19:30
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Najlepszy do tej pory samoopalacz jaki uzywałam to L'oreal Sublime Bronze w żelu - zapach nie jest aż taki straszny. Zaletą jest to iż fajnie wygładza skórę, prawdopodobnie dlatego, że zawiera kwasy i łatwo się rozsmarowywuje.
W te lato mam zamiar wypróbować samoopalcz z Avene, tak zachwalany i jeszcze z Jonson -balsam brązujący podobno też fajnym.
A co do ciała i twarzy zawsze uzywam jednego preparatu, podobno nie wolno, poniewaz do twarzy trzeba uzywac niższe stężenia, ale ja jestem niestety leniem, więc z wygody uzywam jednego Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
maugos


Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 57


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 19:32
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


rufek, dzięki że załozyłaś ten wątek, gdyż w związku z samoopalaczami mam kilka pytań - jestem w tej kwestii zielona Embarassed
mam nadzieję, że wybaczycie mi moje pewnie nieco banalne pytania:

jak nałożyć samoopalacz by mieć ładną równą opaleniznę - wiem że trzeba najpierw zrobić staranny peeling całego ciała, ale czy to wystarczy? co zrobić z granicą "twarz - szyja" - czy samoopalacz do ciała można nałożyć na szyję - nie powstaną smugi???
jak nałożyć samoopalacz na twarz, żeby brwi nie zrobiły się żółte, bo widziałam tak kiedyś u koleżanki...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mattbel


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 190


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 19:38
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


uzywam daxa w piance w malych ilosciach, zeby tylko nie byc trupio blada (twarz). latwo nalozyc nawet bardzo malo, bo ma wodnista konsystencje. nie zauwazylam, zeby zatykal. bardzo tani. na nogach potrafi zostawiac smugi - trzeba dokladnie rozsmarowac. na zapachy nie jestem zbyt czula, wiec nie wiem czy potem zaczyna smierdziec. w pierwszej chwili pachnie ok wg mnie.

aha, w lato zamierzam wyprobowac autohelios. ma swietne recenzje na wizazu. podobno daje mocny efekt, a latem zamierzam poudawac, ze jestem opalona Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mattbel


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 190


Wysłany: Pią Mar 24, 2006 19:45
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:
.
W te lato mam zamiar wypróbować samoopalcz z Avene, tak zachwalany i jeszcze z Jonson -balsam brązujący podobno też fajnym.


balsam johnson jest callkiem fajny. pachnie chyab zielonym jabluszkiem. ja kupilam do skory ciemnej i juz po jednym uzyciu jest efekt. jednak tez potrafi zostawiac smugi, jak sie go za duzo zbierze w jednym miejscu. stosowalam go nawet na dlonie, bo podobno mam prawie przezroczyste i wygladam jak topielica Razz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwiassta


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 126


Wysłany: Pią Mar 31, 2006 19:12
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Poly, a nie pomyslilo Ci sie przypadkiem z LRP Autoheliosem?
zachwalano go mnie a teraz sama zachwalam Wink

WAZNE UWAGI przy stosowaniu samoopalaczy i balsamow brazujacych:


Z wlasnego doswiadczenia zaprawionej smarowaczki (nie znosze gdy moje dlugie, skadinad, nogi maja upiorny kolorek gotowanej ryby):

1. Piling przed pierwszym zastosowaniem (idealnie byloby tez sie nawilzyc jakims balsamem przed zastosowaniem samoopalacza)
2. Piling przed kazdym kolejnym dosmarowaniem (co 2-3 dni)
3. Oczywiscie gruntowna depilacja brazowanych okolic (nogi, przedramiona)
4. Kwestia ochrony brwi: usmarowane samoopalaczem moga zrudziec! Przed nalozeniem samoopalacza na twarz, traktuje je grubo zwykla wazelina. Potem ja scieram platkiem kosmetycznym.
5. Aplikowac samoopalacz dobrze wciarajac az do calkowitego wchloniecia - NAJLEPIEJ ZAKUPIC BARWIONY!!!! Nowy Sublime Bronze L'Oreala albo do nog Garnier (moj osobiscie ulubiony - ma sliczne drobinki). Unikniemy smug i pomylek.
6. Uwaga na kolana, lokcie, grzbiety i podeszwy stop - tutaj sie zawsze przecieram po aplikacji zwilzonym recznikiem papierowym.
7. Nawilzac, nawilzac i nawilzac - samoopalacze wysuszaja skore! nawet te dobre jak L'oreal i LRP.
8. Nie przesadzic z iloscia na pierwszy raz - LEPIEJ sie dosmarowywac stopniowo, co kilka dni, niz zafundowac sobie twarz Indianina!
9. Opalenizna pojawi sie dopiero po kilku godzinach ^ praktycznie dopiero na drugi dzien mozna ocenic efekt.
10. Bielizna tylko czarna - biala zostanie brzydko zazolcona. Uwaga tez na polozenie sie spac od razu po wieczornej aplikacji samooopalacza - pobrudzimy posciel i moga powstac smugi.
11. Ewentulane smugi - piling i przetarcie sokiem z cytryny. W najgorszym wypadku dlugie spodnie...
12. Kupujcie tylko samoopalacze, ktore dobrze sie zmywaja - te co robia to zle ( np. Nivea w spraju) daja efekt brudnej skory - fatalne np. w okolicach szyjnych...
13. Nie zapomnijcie o gruntownym umyciu rak (najlepiej dobrze wyszorowac szczoteczka, nie zpaominjac o terenach miedzy placami), potem mala ilosc samoopalacza wsmarowac grzbietem dloni w grzbiet drugiej dloni. Uwaga na ochlapywanie sie woda PO aplikacji - czasem moga powstac smugi.
Gumowych rekawiczek nigdy nie uzywam bo sa bardzo niewygodne i smierdza Sad
14. Po aplikacji odczekac - 1/2 h- nawet i godzine przed ubraniem ciuchow (nie polecam obcislych ani bialych).
15. Nie stosowac samoopalacza w pospiechu albo bez wczesniejszego wyprobowania przed waznym dniem - ile to ja juz widzialam pomaranczowych gosci na slubach znajomych...

Mam nadzieje, ze sie przyda, bo na co nam jakies szkodliwe solarium! Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwiassta


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 126


Wysłany: Pią Mar 31, 2006 19:27
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



rufek napisał:
Jakie lubicie najbardziej:
- do twarzy,
- do ciała,

markowe i marketowe Question

Niedługo sezon odkrytych ciał, więc trzeba się troszkę podkolorować Laughing

Zapomniałam - napiszcie koniecznie też o zapachu danego poruktu.


Do ciala stosuje raczej balsamy brazujace (Dax z karmelem ale uwaga na dekolt - ma myristynian w skladzie, moze spowodowac powstanie wypryskow np na plecach) ale do nog ma ulubionego barwionego Garniera:
http://www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?t...s&itemid=4958
a podobny wypuscil teraz L'oreal (jest tez wersja niebarwiona w zelu)
Mam zamiar wyprobowac ujedrniajacy balsam brazujacy Erisu Smile
Do twarzy Autohelios LRP - malo smierdzi i daje dobry kolor, dobrze sie zmywa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Pią Mar 31, 2006 19:49
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Mar 31 2006 20:49

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Pią Mar 31, 2006 19:53
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Tylko jak całe lato uniknąć białej bielizny, kiedy same przezroczyste kiecki się nosi, białe w dodatku....

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
giza


Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 18


Wysłany: Pią Mar 31, 2006 22:33
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Fajny jest balsam brązujący Sopot - Ziaja. Nie robią się zacieki ani plamy, bo jest delikatniejszy od zwykłego samoopalacza i przez to też a mniejszy "smrodek".
Dla jasnych cer super sprawa. Chyba ze coś przekombinowali w nowej wersji, bo ja używałam jeszcze w starym opakowani.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwiassta


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 126


Wysłany: Pią Mar 31, 2006 23:23
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


A! Przy "samoopalaniu " twarzy nie zapomnijcie o...USZACH!!!

Dla mnie ten balsam Ziaja smierdzi niestety niemozebnie i to juz nawet nie o samoopalaczowy smordek chodzi! Ale na Wizazu ma wiele fanek.

Do buzi dobry jest tez Autobronzant Lactee w mleczku, do nakladania wacikiem, Clarinsa. Ale tylko ten, inne tego samego producenta sa niestety duzo gorsze.
Ten smierdzi umiarkowanie, latwo sie naklada i nie wypryszcza.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwiassta


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 126


Wysłany: Pią Mar 31, 2006 23:26
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



iwcia74 napisał:
Tylko jak całe lato uniknąć białej bielizny, kiedy same przezroczyste kiecki się nosi, białe w dodatku....


Pod biale rzeczy najlepsza cielista bielizna - nie odznacza sie Cool
I juz niestety tak to w zyciu jest - cos za cos... W to lato bede nosic szare szorty i luzne bluzki zakladane warstwowo. Osobiscie nie lubie bialej bielizny bo po kilku praniach traci swoja sniezna biel, niestety Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
syyyylwia


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 62
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Kwi 01, 2006 11:36
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



Sylwiassta napisał:
Do buzi dobry jest tez Autobronzant Lactee w mleczku, do nakladania wacikiem, Clarinsa. Ale tylko ten, inne tego samego producenta sa niestety duzo gorsze.
Ten smierdzi umiarkowanie, latwo sie naklada i nie wypryszcza.

Ja coś wiem o tych gorszych, bo kiedyś wiedziona chęcią posiadania natural glow na mym licu zakupiłam sobie samoopoalacz Clarinsa i od dwóch lat go zużyc nie mogę tak śmierdzi.
Ja do twarzy uzywam kremu brązującego Mincera o wdzięcznej nazwie Pamela Shocked ( aż wstyd komus o tym mówić , ze wzgledu na tą nazwe oczywiście Embarassed ). Kremik jest rewelacyjny, pięknie pachnie zieloną herbatą i nie sposób zrobić sobie nim krzywdę. Nawet moja mama, która z racji wieku w ogóle obchodzi szerokim łukiem kosmetyki brązujące, jako podejrzane i śmierdzące jakimś dziwnym trafem w czasie gdy przyjeżdżam do domu wraz z moim kremem brązującym pachnie zieloną herbatą i jest jakaś taka bardziej opalona na twarzy Rolling Eyes .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sob Kwi 01, 2006 11:49
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Miałam kiedyś krem brązujący Mincer, ale to było tak dawno, że nie kojarzę jakoś tej nazwy -Pamela Cool
W każdym badz razie, efekt ciekawy o tyle, że nie śmierdzi samoopalaczem i czyni skórę jakąś taką śliską, gładką. Poza tym same minusy - barwa pojawia się stopniowo, więc łatwo przesadzić z ilością i po pewnym czasie wychodzi ciemna maska (na szczęście relatywnie szybko się zmywa). Z tego co pamiętam, mimo lekkiej konsystencji pozostawiał uczucie oblepienia skóry - efekt podobny jak Superdefense, jeśli ktoś używał, brrr... Mad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Sob Kwi 01, 2006 16:15
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



Sylwiassta napisał:

Do buzi dobry jest tez Autobronzant Lactee w mleczku, do nakladania wacikiem, Clarinsa. Ale tylko ten, inne tego samego producenta sa niestety duzo gorsze.
Ten smierdzi umiarkowanie, latwo sie naklada i nie wypryszcza.


Właśnie świeżo co go nabyłam. Tereaz czekam, aż dojrzeję - żeby go użyć. Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
passsa


Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 20


Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 21:05
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


A ja trochę zawiodłam się na autoheliosie Sad , dla mnie śmierdzi wniebogłosy. Zapachu nie mogę sie pozbyć przez cały dzień. Co z tego, że ładny kolor (o dziwo niepomarańczowy) jak na myśl o wysmarowaniu się nim mnie skręca.
Zastanawiam się nad clarinsem mleczkiem (Lait), dostałam próbkę i wydaje się nieśmierdzący (wypróbowałam na niewielkiej powierzchni), ale szczerze powątpiewam o istnieniu niesmrodliwych samoopalaczy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Kwi 04, 2006 14:33
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Próbował może ktoś kremu brązującego ze złocistym pyłem Eveline SPA? Wink Recenzje ma całkiem niezłe...

http://www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?t...ails&itemid=10822

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Wto Kwi 04, 2006 15:07
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Koleżanka próbowała i bardzo go sobie chwali, trzeba jednak zaznaczyć, że to nie samoopalacz, zmywa się przy wieczornym prysznicu jak makijaż. Ale za to smug nie robi i skóra wygląda bardzo naturalnie. I nie śmierdzi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Wto Kwi 04, 2006 17:08
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Recenzje aż za piękne Cool , ale tyle tam zachwytów ach i och , że chyba tez zaopatrzę się w niego Wink Tylko jestem ciekawa czy go czasem nie wycofali albo jest dostępny w jednej sieci sklepów, ta firma znana jest z takich numerów.


P.S. O Iwcia, nie wiedziałam, że tutaj znajduje się ktoś z moich rejonów Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agaku


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 41


Wysłany: Wto Kwi 04, 2006 17:58
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Ja niedawno nabyłam husteczkę samoopalającą Autohelios LRP i chodzę koło niej jak obok jeża. Czy ktoś z was próbował już tego samoopalacza? Chodzi mi o kolor, sposób schodzenia z twarzy, itd. Very Happy
Podaję link do produtu:
http://www.laroche-posay.com/_int/_en/index.aspx


Ostatnio zmieniony przez agaku dnia Sro Cze 01, 2011 13:23, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agaku


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 41


Wysłany: Wto Kwi 04, 2006 18:09
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Chyba coś żle wkleiłam. Podaję link do preparatu w wysyłkowej aptece.
http://www.apteka-centrum.pl/autohelios-lingett...ce29f7acd7a051b46

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cacadu


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 13:29
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Od dekoltu w dół używam balsamów brązujących (na noc) i polecam Lirene Erisa. Najlepszy jaki miałam do tej pory z tego typu specyfików a trochę się ich opróbowałam. Dość dobrze się wchłania.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Wto Maj 09, 2006 18:05
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



Lenna30 napisał:
Próbował może ktoś kremu brązującego ze złocistym pyłem Eveline SPA? Wink Recenzje ma całkiem niezłe...

http://www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?t...&itemid=10822


Stwierdziłam,że rezygnuje z samoopalaczy w tym roku (a może i wogóle). Ale za to wreszcie udało mi się upolować krem brązujący z beta karotenem ,masłem shea i złocistym pyłem z Eveline. Kupiłam go na allegro, ponieważ tak jak się spodziewałam nigdzie go nie ma : po przez drogerie do supermarketów.
Więc w te lato mam plan : sok z marchwi, beta karoten tabletki i od czasu do czasu ten balsam brązujący przed wyjściem, aby skóra wyglądała zdrowiej Cool
A jak tam z waszą opalenizną sztuczną moje drogie laborantki Razz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Maj 09, 2006 21:22
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:

A jak tam z waszą opalenizną sztuczną moje drogie laborantki Razz


Przyznam Ci się Poly, że także nie mam siły na opalacze. Przeraża mnie fakt, że np. mam ważne spotkanie a tu plamy na szyji czy gdziekolwiek lub buzia w łatki albo ręce ciemne a dłonie jak przyszyte odcinajace się białością; lub też - wariant hardcore'owy - dodatkowo capię samoopalaczowym smordem.
Osobiście nigdy do takiego stanu się nie doprowadziłam, aby ludzie zwracali mi uwagę że dziwnie pachnę, właśnie z powodu samoopalacza, natomiast spotkałam w życiu parę osób hojnie przybrązowionych i takowoz hojnie rozsiewających wokół siebie zapach samoopalaczowy.. Rolling Eyes
Parę tyg. temu widziałam także dziewuszkę, z której najwidoczniej schodził już samoopalacz - całą twarz i szyję miała centkowaną, pomarańczową; wyglądała jak niedomyta Confused Szczególnie na linii szyja-włosy i za uszami sprawiało takie wrażenie. Nie powiem, żeby wyglądało to elegancko..
Mam w planach również: soki marchwiowe w umiarkowanych ilościach, być może kurkuma, jeśli znajdę bez dodatków, brązujący puder na policzki i być może coś lekko przybrązawiającego na nogi, ale na pewno nie samoopalacz, a optymalnym wyjściem - unikanie spódnic, coby nie straszyć bladością trupich powłok, jak to ktoś określił. Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Wto Maj 09, 2006 21:31
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


A ja polecam balsam brązujący Ziaji, jak bede miała chwile to przeklepie skład. Powiem tylko że fajny jest, nie wysusza, nie śmierdzi a wręcz pachnie tak kremowo, ładnie nawilża, daje ładny oliwkowy kolor, nie trzeba się nim maziać codziennie, krzywo się nim posmarować trudno, a ja umiem sobie plam narobic. I zmywa się równomiernie, nie jak autobronzant Loreala

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Wto Maj 09, 2006 21:36
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:

Przyznam Ci się Poly, że także nie mam siły na opalacze. Przeraża mnie fakt, że np. mam ważne spotkanie a tu plamy na szyji czy gdziekolwiek lub buzia w łatki albo ręce ciemne a dłonie jak przyszyte odcinajace się białością; lub też - wariant hardcore'owy - dodatkowo capię samoopalaczowym smordem.
Osobiście nigdy do takiego stanu się nie doprowadziłam, aby ludzie zwracali mi uwagę że dziwnie pachnę, właśnie z powodu samoopalacza, natomiast spotkałam w życiu parę osób hojnie przybrązowionych i takowoz hojnie rozsiewających wokół siebie zapach samoopalaczowy.. Rolling Eyes
Parę tyg. temu widziałam także dziewuszkę, z której najwidoczniej schodził już samoopalacz - całą twarz i szyję miała centkowaną, pomarańczową; wyglądała jak niedomyta Confused Szczególnie na linii szyja-włosy i za uszami sprawiało takie wrażenie. Nie powiem, żeby wyglądało to elegancko..:


Crumb łumarłam. roll roll roll

Ja Dziewczyny mam też ten sam problem. Evil or Very Mad
Zakupiłam samoopalacz, który mnie wysyfił, ale nie śmierdzi i przeróżne balsamy brązujące, te z kolei capią niemiłosiernie. I właśnie ten zapach mnie przeraża najbardziej. Mam wrażenie, że wszyscy to czują. A nie daj boże jak będzie gorąco i człowiek się co nieco spoci. Horror.

Pozostają marcheweczka, i inne beta - karoteny.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Sro Maj 10, 2006 8:33
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
Mam w planach również: soki marchwiowe w umiarkowanych ilościach, być może kurkuma, jeśli znajdę bez dodatków, brązujący puder na policzki i być może coś lekko przybrązawiającego na nogi, ale na pewno nie samoopalacz, a optymalnym wyjściem - unikanie spódnic, coby nie straszyć bladością trupich powłok, jak to ktoś określił. Wink


A ja własnie w lato chodzę tylko w spódnicach, po prostu lubię jak mi tam przewiewa Twisted Evil Więc zobaczymy czy nie wystraszę ludzie na ulicy Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
limonka


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 7


Wysłany: Pon Cze 05, 2006 11:49
Temat postu: samoopalacze + balsamy brązujące
Odpowiedz z cytatem


Moja półka z kosmetykami ostatnio bardzo zapełniła się od nowych balsamów brązujących (o ile nigdy takowych nie używałam, to teraz postanowiłam trochę poeksperymentować ze sztuczną opalenizną).
Ostatnio wybróbowałam:
1.Eveline Spa - balsam brązujący z drobinkami - bardzo przyjemna konsystencja, ładnie się rozprowadza i dobrze wchłania. Efekt brązujący niewielki - prawie znikomy- ale troszkę jest (ożywia trochę skórę min. dzieki drobinkom dodanym do balsamu) - ogólnie balsam przyjemny w użyciu i godny uwagi.
2.Holiday skin - na dzień (do cery jasnej) i na noc - efekt brązujący fajny i widoczny - balsam na noc robi smugi pomimo dokładnego nałożenia (więc tego na noc zdecydowanie nie polecam). Mnie bardziej odpowiada wersja na dzień - efekt bardziej naturalny i bez smug.
3. Garnier, mleczko nawilżające - skóra muśnięta słońcem- efekt opalający trochę subtelniejszy niż w Holiday skin. Można stopniować opleniznę - zapach bardzo owocowy.Ten balsam naprawdę mi odpowiada - dodatkowo świetnie odżywia i nawilża skórę ( a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że trochę regeneruje ). Bardzo przyzwoity kosmetyk. Kupiłam w Rossmanie wielką 400ml butlę w cenie 19.99 Smile.

I na koniec mała prośba do ekspertów- czy mógłby mi ktoś rozszyfrować skład balsamu Garnier - szczególnie interesuje mnie co posiada jeszcze w swoim składzie dobroczynnego dla skóry, oprócz wyciągu z rumianku??

Skład: Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, C12-15 Alkyl Benzoate, Glycerin, Stearyl Alcohol, Sorbitol, Glyceryl Stearate, Ceteareth-15, Dihydroxyacetone, Peg-100 Stearate, Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylparaben, dimethiconol, Limonene, Linalool, Propylparaben, Isobutylparaben, Farnesol, Bisabolol, Methylparaben, BHT, Butylparaben, Citronellol, Citral, Parfum/Fragrance (F.I.L C24997/1)


Z góry dziękuję i pozdrawiam

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB