nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Peeling kwasem mlekowym - lactic acid

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
joan.m


Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 38


Wysłany: Czw Cze 22, 2006 13:03
Temat postu: Peeling kwasem mlekowym - lactic acid
Odpowiedz z cytatem


Peeling kwasem mlekowym.

Ciekawa jestem waszych doświadczeń z peelingów z kwasem mlekowym.
Moje są w sumie pozytywne, choć nie mogę mówić o spektakularnych efektach.
Zmotywował mnie do nich fragment ze strony Smart Skincare:
There are two different ways in which alpha hydroxy acids are commonly used: (1) high strength alpha hydroxy acids are used by dermatologists in chemical peels. Several studies convincingly demonstrated that such peels can reverse some signs of skin aging. In a study at the University of Los Angeles, California, forty five volunteers were treated with 50 percent glycolic acid or vehicle alone. The treatment was applied to one side of the face, forearms and hands for 5 minutes once weekly for 4 weeks. The researchers concluded that "application of 50 percent glycolic acid peels improves mild photo aging [aging due to sun damage] of the skin." Another study conducted at Hahnemann University School of Medicine, Philadelphia, Pennsylvania, tested a lotion containing 25 percent of glycolic, lactic or citric acid against a placebo lotion. The treatment was continued for 6 month. Alpha hydroxy acids treatment lead to a 25 percent increase in skin thickness, improved quality of elastic fibers and increased density of collagen. The researches concluded that alpha hydroxy acids "produced a significant reversal of epidermal and dermal markers of photo aging."

Z BoB wiem, że cząsteczka kwasu glikolowego jest najmniejsza i wnika najgłębiej ale nierównomiernie i może uczynić spustoszenia w większych stężeniach.
Kwas salicylowy nadaje się bardziej cer tłustych pozostał mi, więc mlekowy.
Najciekawsze były moje doświadczenia ze stosowaniem go na ciało. Zaczęłam od stężeń 30 % a skończyłam na 80 %.
W praktyce wygląda to tak. Biorę kąpiel z jakimś peelingiem mechanicznym. Wychodzę z wanny, osuszam się i smaruję się kwasem mlekowym nalewając na dłoń i bezpośrednio na ciało, omijając brodawki. Szczypie i żeby złagodzić to szczypanie, tak szczypanie bardziej niż pieczenie, szybko wcieram i wcieram. Ten szybki dotyk sprawia, że szczypanie daje się znieść. Trzymam 5 min. Teraz dochodzę do 10 min. Potem chlup do wanny i zmywam kwas płatkami owianymi lub mąka owsianą jak miałam czas je zmielić. Najciekawsze jest potem. Skóra przez godzinę nieco piecze a potem… nic! Exclamation Zero łuszczenia. Czy któreś z was łuszczyło się po kwasie mlekowym ? Skóra jest jaśniejsza, ale nic a nic się nie złuszcza. thinking
Mam wrażenie po seriii 10 takich zabiegów, że jest lepiej nawilżona i młodsza. Tak, zdecydowanie młodziej i jędrniej wygląda niż 5 lat temu.

Pozdrawiam,
Joanna

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marita5


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 118


Wysłany: Czw Cze 22, 2006 14:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Joan.m

Nie robilam jeszcze ,ale zamierzam z tym ,ze mam cere naczynkowa i nie wiem jeszcze jakie stezenie zrobic. Na cialo jest oczywiscie bezpieczniej.
Czy Ty robisz ten peeling tylko na cialo czy takze na twarz? Od jak dawna stosujesz te peelingi? Ile razy w tygodniu? Ta czestotliwosc stosowania dalaby lepszy obraz co do zauwazalnosci poprawy wygladu skory Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Czw Cze 22, 2006 14:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W zeszłym roku kosmetyczka namawiała mnie na peeling kwasem mlekowym i ostrzegała że łuszczenie będzie i to dość znaczące, mówiła o złazącej płatami skórze, której nie wolno odrywać, a najlepiej wziąć tydzień urlopu. Gdybym wtedy miała waszą wiedzę, to bym wiedziała że nie ma się czego bać. Laughing
W każdym razie jestem po zakupach u Limarii i kwas mlekowy jest na liście, ale zanim się nim poleję, muszę sie jeszcze doedukować.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
joan.m


Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 38


Wysłany: Czw Cze 22, 2006 15:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Marita5 napisał:
Joan.m

Czy Ty robisz ten peeling tylko na cialo czy takze na twarz? Od jak dawna stosujesz te peelingi? Ile razy w tygodniu? Ta czestotliwosc stosowania dalaby lepszy obraz co do zauwazalnosci poprawy wygladu skory Wink


Twarz oszczędzam, bo tam stosuję zorac 0,1% zmieszany z taką samą ilością kwasu hialuronowego codziennie.

Peeling na ciało mniej więcej 1 w tygodniu od 3 miesięcy.

Pozdrawiam,
Joanna

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marita5


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 118


Wysłany: Czw Cze 22, 2006 16:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziekuje za odpowiedz Joannna Smile


Iwcia--- moze narazie sie nie sugeruj tym,ze Joannie nie zluszcza sie naskorek bo ten peeling u kosmetyczki moze ma jakies jeszcze skladniki oprocz kwasu mlekowego i mozesz faktycznie mocno zluszczac sie po nim.Duzo tez zalezy od cery.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sob Cze 24, 2006 14:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Joan M.
a czy skóra w ogóle się nie łuszczy? I jak myślisz na drugi dzien można się opalić samoopalaczem?
Ja mam tendencje do wysuszonej skóry i Twoje eksperymenty mnie bardzo korcą, skoro skóra jest nawilżona. Nie chcę być blada jednak jak tak słońce świeci.
Jeszcze dwa pytania:
- każdy week spędzam nad wodą (uprawiam różne tam nie leże plackiem) i siłą rzeczy jestem rozebrana, czy mogę teraz się kwasić jak Ty?
- i czy stosowałaś na włosy, podobno mlekowy ma bardzo dobre działanie również nawilżające i wygładzające, tylko nie wiem jak się tym ,,bawić".

Sorry, za te sto pytań.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
joan.m


Dołączył: 07 Maj 2006
Posty: 38


Wysłany: Sob Cze 24, 2006 19:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



zambezzi napisał:

- a czy skóra w ogóle się nie łuszczy? I jak myślisz na drugi dzien można się opalić samoopalaczem?
- czy mogę teraz się kwasić jak Ty?
- i czy stosowałaś na włosy, podobno mlekowy ma bardzo dobre działanie również nawilżające i wygładzające, tylko nie wiem jak się tym ,,bawić".


Już spieszę odpowiadać.
Moja skóra nie łuszczy się wcale. Nic , zero. Tak podkreślam, bo samą mnie to dziwi, zwłaszcza po takim stężeniu. Jest duże podrażnienie, ale tylko jak zajadę niechcący na szyję, gdzie sie zaoracuję.
Na drugi dzień zawsze traktuję się samoopalaczem, bo lubię złoty odcień skóry.

Tobie, teraz przy większej ekspozycji na słońce zdecydownie odradzałbym.
Ja dzis stosuję ten peeling po raz ostatni, 20 lipca wyjeżdzam na żaglówke (jak ja to przeżyję - tony filtrów) i miesiąc odstępu wydaje mi sie ok. Obawiam sie przebarwień, a na ciało nie da rady nałożyć wystarczajacej, szczelnej ochrony.
Kwas mlekowy dodaje do ostatniego płukania włosów w zimnej wodzie, tak na oko, czy raczej na język, żeby była lekko kwaśna.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sob Cze 24, 2006 20:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wielkie dzięki Joan M.
tak mnie to zaintrygowało..., ach to słońce. Kusi tym bardziej, że kwas stoi w widocznym miejscu i mnie korci. A do włosów zastosuję jutro i dam znać, .............czy nie wyłysiałam:)).
Będę zatem czekać niecierpliwie, aż skończy się lato. Bardzo mi się spodobał ten pomysł.

Pozdrawiam serdecznie
Zambezzi

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Sob Cze 24, 2006 20:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zaserwowałam sobie raz taką przyjemność na gębę (40 albo 44%) i raczej nie powtórzę - piekło chyba najbardziej ze wszystkich kwasów, a efektu o który mi chodziło (czyli łuszczenia) nie było. Dorobiłam się za to czegoś na kształt drobnych wybroczyn. Może byłoby lepiej lekko podwyższyć pH, a przynajmniej tak radzą mądrzy ludzie na BofB Cool

Pomysł z płukaniem włosów z odrobina kwasu bardzo mi się podoba :)Ocet to jednak potrafi nieźle zajechać, szczególnie w lecie Wink

Trochę OT - lubię za to i służy mi bardzo lekki dodatek kwasu mlekowego do różnych ser na bazie HA i ziółek - delikatnie ściąga pory i wygładza.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sob Cze 24, 2006 20:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno,
a może podasz choć jeden przepis taki najmocniej ściągający pory?
Z.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Nie Cze 25, 2006 15:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zambezzi, nie masz co liczyć na mocne ściągnięcie porów kwasem mlekowym, raczej leciutkie Wink

Przepisu nie mam konkretnego, bo składniki zmieniam w zależności od humoru, ale podstawa to: kwas hialuronowy, kwas mlekowy, ekstrakty i jakiś dodatkowy nawilżacz. Najbardziej chyba mi pasuje mix pycnogenolu i herbaty (1 i 2%) i NMF (3-4%), ale oczywiście mogą być inne. Kwasu mlekowego dodaję tyle, żeby pH było poniżej 5 - wtedy widzę lekkie ściągnięcie porów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
alraune


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 60


Wysłany: Pon Cze 26, 2006 15:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Zaserwowałam sobie raz taką przyjemność na gębę (40 albo 44%) i raczej nie powtórzę - piekło chyba najbardziej ze wszystkich kwasów, a efektu o który mi chodziło (czyli łuszczenia) nie było. Dorobiłam się za to czegoś na kształt drobnych wybroczyn. Może byłoby lepiej lekko podwyższyć pH, a przynajmniej tak radzą mądrzy ludzie na BofB Cool

Pomysł z płukaniem włosów z odrobina kwasu bardzo mi się podoba :)Ocet to jednak potrafi nieźle zajechać, szczególnie w lecie Wink

Trochę OT - lubię za to i służy mi bardzo lekki dodatek kwasu mlekowego do różnych ser na bazie HA i ziółek - delikatnie ściąga pory i wygładza.


No właśnie- Lenno - te wybroczyny, ja szczerze mówiac nie chciałam sie przyznać na forum do swoich eksperymentów z mlekowym na skórę (umerdałam też ok 40%) i zostaly takie wybroczynopodobne plamy, które później jeszcze dodatkowo podsychały.
Za to do włosów super - ja co prawda dolewam parę kropel (80tki) do 100 ml rozcieńczonego wodą Babydreama od stóp do głów i włosy są boski, sliskie, błyszczące ale nie sianowate.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Sro Lip 05, 2006 11:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



joan.m napisał:
Kwas mlekowy dodaje do ostatniego płukania włosów w zimnej wodzie, tak na oko, czy raczej na język, żeby była lekko kwaśna.

Chyba przegięłam w takim razie, bo wlałam do miski tyle kwasu, żeby pH było ok. 4 - dokładnym paseczków nie mam, więc być może było trochę mniejsze. Efekt na włosach wcale mi się nie podoba - są jakieś szorstkie i matowe, ze śliskimi drutami nie ma to niestety nic wspólnego Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 12:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno,
ja od czerwca dodaję kwasu mlekowego do szamponu, a potem dodatkowo do płukania. Leję około łyżki, nie mierzyłam jednak ph, ale rzeczywiście włosy mam bardziej śliskie, ujarzmione i takie fajne...Ogólnie mam ich dośc dużo są suche i wiecznie głodne, z tendencją do uniesień.
Natomiast kwas mlekowy dodany do mycia i płukania naprawdę działa. Pozwoliłam, sobie wypróbować na innych "królikach" (mamie i siostrze) i były zadowolone. Dodam, ze nikt z nas nie wyłysiał, nie zaobserowowano poparzeń very happy .

Pozdrawiam
Z.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 16:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Zambezzi, 'śliskie włosy' wciąż mnie kuszą, więc zrobię drugie podejście z mniejszą ilością kwasu. Wykończyłam też niedawno kwasy owocowe 5% z mazideł, które stosowałam czasem jako podkładkę pod inhibitor i wzięłam się za kwas mlekowy. Mam tylko takie dziwne wrażenie, że spodnie bardziej przylepiają mi się do tyłka, ale efekty sojowania i regularnego kwaszenia niskimi procentami dolnych partii są dobre - skóra wyraźnie lepiej nawilżona i gładsza. Porzuciłam nawet serum nadupne - tylko inhibitor, czasem kwas, co kilka dni kawa mielonka i jest git.

Aha, zobaczyłam też ostatnio, że zniknęły moje blizny z kolan (takie czerwone trwałe placki), nie wiem czy to robota rozjaśniającej soi, kwasu czy ich wspólna, w każdym razie nic nie widzę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Sob Wrz 02, 2006 20:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



zambezzi napisał:
Lenno,
ja od czerwca dodaję kwasu mlekowego do szamponu, a potem dodatkowo do płukania. Leję około łyżki, nie mierzyłam jednak ph, ale rzeczywiście włosy mam bardziej śliskie, ujarzmione i takie fajne...

Zambezzi na jaką ilość szamponu lejesz tą łyżkę kwasu mlekowego (80%??) ? A do płukania tak jak ocet, dodajesz do wody i już nie spłukujesz?
PS. Trochę się boję, ale kusisz tymi śliskimi włosami Twisted Evil

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 21:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mhm,
Olu trudno powiedzieć, używam do tego celu garnka do gotowania szparagów- najbiżej zawsze pod ręką lub duże ptastikowe pudełko.

Kiedyś, używałam octu z rossmana - jabłkowego, ale niestety trochę czuć, na włosach.

Kwas mlekowy jest naprawdę git Laughing . Nie spłukuję dodatkowo.

Lenno, za Twoim przykładem, od jutra smaruję się. Raz już próbowałam po pierwszym zamieszczonym tutaj poście, ale musiałam przerwać..
Z uwagi na upały i stałe przebywanie na słońcu Cool . Oczywiście pod pełną kontrolą filtórw i samoopalacza Laughing .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 23:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



zambezzi napisał:
Mhm,
Olu trudno powiedzieć, używam do tego celu garnka do gotowania szparagów

rotfl
Cytat:
Lenno, za Twoim przykładem, od jutra smaruję się. Raz już próbowałam po pierwszym zamieszczonym tutaj poście, ale musiałam przerwać..

mój przykład niekoniecznie może Ci wyjść na dobre, ale na nogi i de używam niskiego stężenia 5-10% kwasu i tak jest dobrze, podwyższę tylko lekko pH, może portki nie będą się tak kleić Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pon Wrz 04, 2006 11:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Doszłam do wniosku, że skoro garnek do gotowania szparagów jest pojemny i wąski - mogę kontrolować płukanie.

Włosy mam do pasa, więc muszę je wszystkie polewać starannie.

Lenno, ciekawa jestem skutków obniżenia ph. Mogę się domyślać, ale skoro spodnie przylepiają się do skóry, to musi być on bardzo gładka i nawilżona Rolling Eyes . Więc chyba kwasik działa i to nieźle Very Happy .v

Tak zachęcona, chyba się dzisiaj w nim wykopię Mr. Green Wink .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pon Wrz 04, 2006 14:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Można rozważyć stężenie wyższe - wnioski - patrz -> badanie:

Epidermal and dermal effects of topical lactic acid.
Cytat:
BACKGROUND: Many alpha-hydroxy acid products, containing low- or high-acid concentrations, are being used. It is not known whether different products perform differently or whether they modulate changes in both the epidermis and dermis. OBJECTIVE: The purpose was to examine whether treatment with 5% and 12% lactic acid produces different cosmetic results and produces changes in the epidermis and dermis. METHODS: Test participants applied either 5% or 12% lactic acid twice a day for 3 months. Changes in skin smoothness and texture, the depth and number of lines and wrinkles, and epidermal and dermal firmness and thickness were determined. RESULTS: Treatment with 12% lactic acid resulted in increased epidermal and dermal firmness and thickness and clinical improvement in skin smoothness and in the appearance of lines and wrinkles. No dermal changes were observed after treatment with 5% lactic acid; however, similar clinical and epidermal changes were noted. CONCLUSION: The results demonstrate that cosmetic benefits from the use of alpha-hydroxy acids are caused by modification of the skin surface, the epidermis and the dermis. Although 5% lactic acid modulates surface and epidermal changes, 12% lactic acid influences both the epidermis and the dermis.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?c...amp;dopt=Abstract

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Wrz 04, 2006 17:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



zambezzi napisał:
Lenno, ciekawa jestem skutków obniżenia ph. Mogę się domyślać, ale skoro spodnie przylepiają się do skóry, to musi być on bardzo gładka i nawilżona Rolling Eyes . Więc chyba kwasik działa i to nieźle Very Happy .v

Gładkość i nawilżenie to efekt stosowania poprzedniego duetu, kwas mlekowy używam dopiero od niedawna, więc to nie jego zasługa, on co najwyżej wpłynął na wzrost przyczepności portek. Nie wiem czy to ma jakiś związek z pH - może: kwasy mazidłowe mają pH 4, mlekowy 5-10% raczej w okolicach 2. Skutki obniżenia pH to zwiększenie efektywności i pieczenia.
A skoro Hokusik wrzucił taki fajny link, to postanowiłam co następuje: zwiększę kwasidło do 12% i podwyższę pH do 3-3.5
Nie ma co się nadwyrężać, na łuszczeniu na nogach mi nie zależy, tylko na wygładzeniu, nawilżeniu, zwiększeniu wchłaniania izoflawonów, no i żeby nie padły one przy niskim pH.

Kąpiel w kwasie mlekowym też kiedyś trzeba będzie rozważyć.
A wracając do garnka na szparagi - pomysł świetny. Będzie z Ciebie rasowy Pomysłowy Dobromir Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 11:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Rzeczywiście, zamieszczony przez Ciebie Hokusku link jest ciekawy.

Tak naprawdę mi również nie zależy na złuszczeniu lecz utrzymaniu jędrności i gęstości skóry. Dużo ćwiczę, ale wiadmo... Cool.

Wczoraj wysmarowałam się cała, tyle że na początek użyłam 20 %, szczypało lekko, trzymałam ok. 7 minut. Ph, niestety nie mierzyłam, bo czekam na swoje zamówienie z papierkami.

Mój kwas kupiłam w chemicznej hurtowni w Poznaniu (niby cz.d.a), więc jest inszy.
Zaciekawiło mnie, że jak chlupnełam sobie na stopę 80 %, to lekko zaszczypało, natomiast 20% na moich obdartych kolnach (rozpędziłam się w trakcie smarowania) nie piekło Shocked .

Lenno, jak zwykle jestem wielce zainteresowana Twoimi sugestiamii.

Niestety, ja nadal poruszam się jak pijane dziecko we mgle, więc bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki i rady.

A za Dobromira, dziękuję curtseytyty.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 15:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Stosowałam kwas mlekowy w stężeniu ~10% i taki już mnie szczypał po aplikacji, ale pH nie podwyższałam, to jedno, drugie po takim kwasie stosowanym nawet co drugi dzień żadnego łuszczenia nie miałam. Teraz będę chciała zwiększyć stężenie do 12% i zrobię tak jak Lenna - podwyższę pH - może nie będzie tak szczypać Razz

Hm, a Was nie szczypie mlekowy? Bo mnie to tak dosyć mocno poszczypuje, że nie wiem co zrobić normalnie Laughing (na ogół szybko się masuję na chybił trafił wszędzie, gdzie się posmarowałam Very Happy ) i po chwili to przechodzi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 16:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Szczypało, ale lekko. Nie było to jakoś szczególnie drażniące, czy mocno odczuwalne. Może nawet, w momencie nakładania czułam bardziej - coś jakby szybkie mrowienie.

Po zmyciu i zrobieniu pilingu ze zmielonych płatków i kolostrum miałam do godziny zaczerwienioną skórę.

Przypominam, że kwas mam z innego niż wy źródła. Trudno zatem porównywać.

Mam pytanie, jak często Hokusku i Lenno nakładacie ten kwasik?
Kusi mnie już dzisiaj Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 20:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zambezzi, wcześniej kwas kładłam jak mi się chciało, czyli czasem codziennie, a czasem co 3 dni. Teraz zrobię tak jak pisałam - codziennie 12% z lekkim zbuforowaniem (nie wiem jeszcze ile dokładnie trzeba dodać sody, ale spróbuję to zmierzyć i dam jutro wieczorem znać). W badaniu kwas stosowano 2 x dziennie, więc raz dziennie też będzie dobrze. 20% każdego dnia to raczej nadmiar dobroci.
Specjalnych sugestii na razie nie mam, faza królikowania dopiero nadchodzi Wink
Aha, coś mi przyszło do głowy w temacie portek - od czasu jak kligmanuję ręce, to skóra sprawia wrażenie wilgotnej, tzn sama gładkość i brak suchego naskórka daje taki efekt, może to coś w tym stylu Rolling Eyes

Hokus - piecze, ale i mazidłowe kwasy czasem mnie piekły. Jako masochista nic nie spłukuję.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Wrz 05, 2006 22:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ok, dziękuję Lenno i czekam niecierpliwie.

Przy okazji strzelę sobie dzisiaj również tej dobroci very happy .

Zmniejszę jednak stężenie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Sro Wrz 06, 2006 14:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Co do częstotliwości nakładania, to ja stosuję tak co 2 dni na ogół, po prysznicu i wtedy to szczypie mnie dosyć mocno. Nie zmywam, tylko po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach nakładam serum na noc i już. Zaczerwienienia jednak żadnego nie zauważyłam przy tej częstotliwości bez zmywania.

Skóra jest gładka, ale stosuję też niacinamide od dłuższego już czasu, więc tu zbyt wiele się dzięki mlekowemu nie zmieniło. Liczę na jego długofalowe dogłębne działanie Cool

Buforowania jeszcze nie zdążyłam przetestować, ale jak tylko dacie gotowe wytyczne, to może mi się uda Smile

20% kwasu mlekowego to chyba bym się bała próbować - chyba że przed prysznicem i do spłukania thinking inaczej to szczypanie jest dla mnie jednak mało komfortowe i nie chcę go więcej niż teraz znoszę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Czw Wrz 07, 2006 19:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Papierków nadal nie mam, więc w tym temacie z mojej strony na razie cisza.

Ja tylko dlatego użyłam 20%, bo joanm pisała, że zaczęła od 30%. Natomiast u Limarii jest przepis na tonik z 10% lub 15 % kwasem mlekowym. Przemyślałam i walnęłam te 20%. Po trzech aplikacjach jestem kontent Cool.

Teraz mam takie pytanko, a może tak jak w przepisie na tonik u Limarii dodawać dotej miksturki kwsu hialuronowego, co Wy na to? Dobrze kombinuję?

Wtedy, ciałko może będzie jeszcze głądsze i jędrniejsze love

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Czw Wrz 14, 2006 22:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No, w końcu zabrałam się za pomiary i tak: żeby obniżyc pH z mniej więcej 2 do mniej więcej 3 trzeba 0.17g sody na 10g roztworu 12%*; ta ilość sody mieści się akurat w tej mikroskopijnej łyżeczce 1/32, czyli na 100g idzie 1.7g i wtedy kwas będzie miał pH w okolicach 3.
*Roztwór 12% 100g z kwasu 80% robimy biorąc 15g kwasu mlekowego (na ml można to przeliczyć korzystając z naszej tabelki w DLU) na 85ml wody. I tyle.

Zambezzi, do kwasu hialuronowego to nie mam przekonania, no bo co on miałby tam robić - bez dodatku okluzyjnego może Cię podsuszyć. Jeśli koniecznie chcesz jeszcze więcej - może ciapnij gliceryny i/lub mocznika w niedużych ilościach? Albo później połóż olej bogaty w kwas linolowy? Ne wiem, jakoś siada mi wyobraźnia w tym temacie, moja skóra więcej nie potrzebuje dzięki takim zabiegom. Poczytaj sobie całkiem sensowny artykuł, który zalinkowała Crumb z bazie z ciekawymi linkami 'Sucha skóra jako aktualny problem kliniczny' - może Ciebie oświeci jak tu uszlachetnić nasze przaśne serum Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
limaria


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 258
Skąd: Poznań

Wysłany: Pią Wrz 15, 2006 3:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno,

kwas mlekowy + kwas hialuronowy jest naprawdę git Exclamation Idea.
Ja ten mój mazidłowy tonik uwielbiam Rolling Eyes Very Happy i stosuję go na twarz i ciało.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Strona 1 z 8
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB