nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Nasze przepisy

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Cze 15, 2011 20:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a to ja nawet nie wiedziałam, że wkład trzeba zamrażać, miałam kiedys maszynę, starą jak świat, wypełniało się ją masą, wkładało do zamrażki i tam kręciła lody

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pią Lip 22, 2011 23:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


O ile mi wiadomo, to chyba wiekszosc wkladow laduje w lodowce.
Lenko, jesli lody pierwsze wyszly zbite, owoce jak kamienie to znaczy, ze byly zle ukrecone. Nie domrazalabym lodow z maszynki dodatkowo.
Ja jak robie bez maszynki to zwyklym mikserem i ubijam tam czesto jak sie da. Nigdy mi nie wyszly zbite, czy tez z kawalkami lodu. Jak do tej pory slyszalam, ze robie jedne z najlepszych. Fakt, takie lody naprawde smakuja, pysznie. Szybko je nalezy jednak jesc, bo traca na puszystosci. Dlatego ja wiekszosc przepisow robie z polowy skladnikow. Obecnie w lodowce mam waniliowe, sorbet z mango i czekolaowe.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Pon Lip 25, 2011 19:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Chciałam podzielić się pomysłem na danie, które mogę jeść ostatnio o dowolnej porze.
Głupia sprawa- szpinak. Jednak to świeży szpinak na surowo. Pewnie wiele osób tak właśnie robi. Ja dotychczas zwykle blanszowałam go lekko na patelni z czosnkiem, odrobiną cebulki, cytryny i śmietany.
Teraz zjadam ogromne ilości na surowo z sosem jogurtowym.

Rozrywam palcami dużą ilość liści szpinaku. Zalewam go sosem jogurtowym( gęsty naturalny jogurt, troszkę majonezu typu light, cytryna, sól, pieprz, szczypta cukru, wszystko do osiągnięcia pożądanego smaku). Do tego dodaję różne ulubione sery pleśniowe, mozarellę, winogrona, garść orzechów włoskich i troszkę dużych rodzynek. Myślę, ze taki przepis można modyfikować w zależności od upodobań, jednak dla mnie taka właśnie konwencja jest doskonała.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pon Lip 25, 2011 21:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Eweline bardzo fajny pomysl. Kiedys pisalam na forum, ze wlasnie szpinak sluzy mi za salate lub wymieszany w roznych salatach. Tutaj wysmarowalam wiecej, bo mamy specjalne miejsce dla szpinakuhttp://forum-urody.pl/viewtopic.php?p=42516#42516.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Nie Lip 31, 2011 17:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Polecam blog dziewczyny, której przepisy uskuteczniam w wolnych chwilach:

http://gotuj.skutecznie.tv/

Na pierwszy ogień u mnie poszedł ten placek
http://gotuj.skutecznie.tv/2011/06/makowiec-otrebowy-z-jablkiem/
Fajny, bezmączny, na otrębach. Długo utrzymuje świeżość.
Super sprawą jest też podział na potrawy wg diety Smile

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fallea


Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 79


Wysłany: Sro Sie 03, 2011 11:44
Temat postu: przepis na pyszne, proste do wykonania ciastka ze sliwkami
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny, a znacie pompadurki?
Sa to przepyszne ciastka z wegierkami, najprostszy przepis na ciastka jaki w ogole znam.

25 dag maki
25 dag twarogu
25 dag masla (lub margaryny ale ja wole z maslem)
pol kg sliwek wegierek
cukier w kostkach (ja uzywam brazowego)

Zagniatamy ciasto z maki, twarogu i masla.
sliwki przekrajamy na polowe i usuwamy pestke.
Z ciasta formujemy kulke, rozplaszczamy ja na dloni, kladziemy na srodek ciasta pol sliwki (cz. przekrojona do gory), na to kostke cukru, zalepiamy ciasto i kladziemy ciastko na blache do pieczenia, koniecznie tak, zeby przekrojona czescia sliwki do gory.
Wazna uwaga: blacha do pieczenia musi byc cala pokryta papierem do pieczenia, zeby ja zabezpieczyc przed zabrudzeniem, inaczej trzeba bedzie skrobac przypalony sok nozem.

Pieczemy w temp. 180 stopni C ok. 20 min.

Pychota!!!! Polecam!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sro Sie 03, 2011 12:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie znamy, ale upieke i to na pewno tylko musze kupic sliwki.
Na pierwszy ogien pojdzie placek dwa posty wyzej.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Sie 07, 2011 9:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jedno z moich kulinarnych odkryc zycia to greckie briami (czyli pieczone warzywa z parmezanem badz innym serem). Potrafie wtrynic cala blaszke, moze nie na raz, ale w ciagu dnia spokojnie Rolling Eyes
Tutaj przepis
http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=6325
Moje obserwacje sa takie, ze warzywa powinny byc naprawde solidnie upieczone, miejscami nawet z lekkim przypaleniem i calkowitym wchlonieciem plynu z blaszki. Inaczej briami przypomina bardziej leczo.
W chwili kryzysu robilam briami tez bez parmezanu, czyli cukinia, ziemniaki, pomidory, cebula, czosnek (duzo) i przyprawy polane mieszanka wody i oliwy - smakowaly rownie dobrze.

Pochodna tego przepisu to moje uwielbienie dla pieczonego czosnku i jest zastosowan - jako pasty, bazy czosnkowej zupy czy salatki. Troche droga impreza, wiec najlepiej dorobic sie wlasnego czosnkowego poletka.
Dzisiaj znalazlam sos z pieczonego czosnku, jeszcze nie wyprobowalam, ale zamierzam za jakis czas to zrobic
http://grumko.blox.pl/2009/04/880-Salatka-ziemn...ym-czosnkiem.html
a tutaj w pastach
http://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/ciecier...agiczny-skladnik/
skreca mnie jak to ogladam Sad
Czosnek pieczony smakuje zupelnie inaczej niz surowy czy gotowany - jakby ktos nie probowal, w co watpie. Jest slodki, kremowy i przyjemnie lepki. I nie podraznia zoladka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Nie Sie 07, 2011 10:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to już wiem co będzie dzisiaj u mnie na obiad.
Robię briami, super pomysł Lenno. Uwielbiam czosnek w każdej postaci, a zioła z własnego ogrodu też się znajdą. Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Wto Sie 09, 2011 0:47
Temat postu: wracajac na chwile do musztardy...
Odpowiedz z cytatem


czy polecane wczesniej musztardy zawieraja ocet?

znacie jakies ktore go nie zawieraja, czy moze we wszystkich jest? Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Sie 09, 2011 9:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ayem, ciezko jest znalesc musztarde bez octu spirytusowego, moze pokusisz sie o wlasna produkcje na bazie octu jablkowego. Przepisow wiele na domowa musztarde i o tego smakuje wybornie.
http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/sosy/muszt..._wlasna_naturalna

A tutaj stary stary przepis,ktory ostalam kilka lat temu bez niestety bez proporcji, bo wszystko sypie na oko:
dwie części gorczycy białej, sparzonej
jedna część gorczycy czarnej, wypłukanej, jedna łyżkę miodu,sól,ocet jabłkowy lub inny. Wszystko nalezy razem mieszać tak długo lekko pogrzewajac, aż biała gorczyca się rozpadnie. Do smaku mozna dodać czosnek, chrzan.

Z jednej strony popieram jak sie czyta co musztarda robi ze stawami, to odechciewa sie kupowac.

Briami robie i rowniez lubie (przepis dostalam w zeszlym roku od Dobrej Duszki), jest to idealny przepis na lato. Ja nie dodaje jednak miety, bo lubie ja w innych dodatkach. Parmezan mozna zastapic innym serem nawet feta,czy twardszym zoltym.
A Grecy parmezanu nie uzywaja maja lekko podobny w smaku owczy ser nazywany kefalotiri lub kefalotyri. Lekko slony w smaku pyszny rowniez smazony solo.
W sumie nazwa dania nie grecka, no ale danie pyszne, zgadzam sie, ze blaszke mozna wciagnac samemu na krotkim posiedzeniu.

Dla wielbicieli czosnku jest dosc smaczne francuskie danie z kurczakiem i nieobranym czosnkiem do srodka ptaka wklada sie okolo 40 glowek nieobranego (wychodzi okolo 3 glowki). Dodokola i na wierzch wyklada ulubione ziola i zapieka pod przykryciem w piekarniku.Oczywiscie kurcze nalezy lekko podsmazyc lub opiec na grilu.
Czosnek zapieczony pycha a na razowcu jeszcze lepszy. Lubie jak sie ladnie rozsmarowuje. Najlepszyy lekko cieply.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Wto Sie 09, 2011 9:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



zambezzi napisał:
moze pokusisz sie o wlasna produkcje na bazie octu jablkowego.

wlasnie chcialem uniknac zarowno wlasnej produkji jak i jakiegokolwiek octu (o wplywie kupnej musztardy na stawy nic nie wiem). no coz, nie jest znowu tak ze bez musztardy nie moge zyc... a jak mnie jednak cos napadnie zeby zrobic samemu to sprobuje zastapic ocet sokiem z cytryny np

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Sie 09, 2011 9:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Pzryznam, ze probowalam robic z sokiem z cytryny, ale jak dla mnie smak za bardzo delikatny. Ayem a moze sprobujesz z limonki, bedzie bardziej egzotycznie i mocniejszy smak Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Wto Sie 09, 2011 10:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


zobaczymy. dzieki za pomysly

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Sie 09, 2011 13:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


tez jestem ciekawa o co chodzi z tym wplywem musztardy na stawy.
troche a propos to jest roslinka salatowo-kanapkowa musztardowiec (o smaku wlasnie musztardy), choc przyznam ze ani jej nie jadlam, ani nie wiem gdzie kupic. zamierzam dochowac sie wlasnej, a czytalam tez ze mozna chocby w skrzynce na balkonie.

to tylko ocet spirytusowy tak dziala na jelita czy ten naturalny tez?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Wto Sie 09, 2011 19:20
Temat postu: Re: wracajac na chwile do musztardy...
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:
czy polecane wczesniej musztardy zawieraja ocet?

znacie jakies ktore go nie zawieraja, czy moze we wszystkich jest? Rolling Eyes


w tej:
http://www.martin.bigduo.pl/oferta_musztarda.html

niestety jest.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Sro Sie 10, 2011 7:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



lenna napisał:
tez jestem ciekawa o co chodzi z tym wplywem musztardy na stawy.
troche a propos to jest roslinka salatowo-kanapkowa musztardowiec (o smaku wlasnie musztardy), choc przyznam ze ani jej nie jadlam, ani nie wiem gdzie kupic. zamierzam dochowac sie wlasnej, a czytalam tez ze mozna chocby w skrzynce na balkonie.

musztardowca kojarze jako mustard greens jeszcze z czasow forum biochemistryofbeauty, gdzie wraz z collard greens (nigdy nie wiem jak to jest po polsku) i jarmuzem byl wychwalany jako zrodlo dobra wszelakiego. w handlu rowniez nigdy tego u nas nie widzialem. jesli znowu nie zapomne, jak przy okazji jarmuzu, to zapytam rodzinnego dzialkowca o mozliwosc wyhodowania paru sztuk, bo uprawa na balkonie nieopodal miejskich ulic nie wydaje mi sie dobrym pomyslem.

Cytat:
to tylko ocet spirytusowy tak dziala na jelita czy ten naturalny tez?
o dzialaniu naturalnego octu na jelita tez nic nie wiem, a octu ogolnie staram sie unikac ze wzgledu na, nazwijmy to, pewien rodzaj diety przeciwzapalnej. moze kiedys w bardziej odpowiednim miejscu o tym napisze.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sro Sie 10, 2011 18:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cukiniowe danie znałam z domu w wersji 'bigosowej' tzn. z dodatkiem wędlin. Kroi się cukinię i kiełbasy w kostkę, dusi na oleju na dużej patelni i na koniec doprawia koncentratem pomidorowym; oczywiście zioła, sól pieprz etc wedle uznania. Chyba cebula też tam była. Ja kiełbas nie lubię, więc nie jadłam ale fajnie to pachniało Wink

A co do zapachów, to na podobną modłę znam marchewkę po hiszpańsku: 70 dag marchwi, 1-2 cebule, 10 dag świeżego boczku, natka pietruszki, tymianek, sól. Boczek pokroić w kostkę, stopić, włożyć pokrojoną w kostkę marchew i cebulę, podsmażyć nie rumieniąc, skropić wodą i dusić do miękkości. Pod koniec duszenia dajemy przyprawy.

Co do briami z podawanego wyżej linku to ja miałam problem z upieczeniem się ziemniaków mimo że dawałam młode i pokrojone cienko. Dodałam może nieco więcej pomidorów 'dla smaku' i babcia twierdzi że to może one były przyczyną tego, że ziemniaki pozostały lekko twardawe /w stosunku do reszty, która się rozprytoliła na amen/. Więc może pomidory lepiej byłoby dodać później, przy okazji byłyby bardziej wartościowe niż te pieczone 2 h.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Sro Sie 10, 2011 21:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jeszcze ja w sprawie briami.
Wyszło dobre, troszkę zbyt dużo tłuszczu, bo mnie podkusiło dodać oprócz parmezanu ser pleśniowy i fetę. W tej sytuacji należy darować sobie oliwę.
Fantastyczny zapach, dodałam dużo ziół i czosnku, więcej niż w przepisie. Nie dodawałam wody, bo warzywa w tym sezonie i tak mają jej zbyt dużo. Wszystko upiekło się bardzo dobrze, z tym że piekłam w termoobiegu. Pomidory wtedy fajnie się podsuszają.

I jeszcze zrobiłam pastę z pieczonego czosnku i suszonych pomidorów. Nieeebezpiecznie dobra !

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Sie 11, 2011 10:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Briami faktycznie moze utopic sie w tluszczu - za pierwszym razem wlasnie takie mi wyszlo /ale tez bylo dobre/, pozniej nauczylam sie dawkowac oliwe/ser.
Szczerze mowiac nigdy nie pieklam go 2h, a robilam wieeele razy z mlodych i starych ziemniakow (nawet nie kroje ich w plasterki, tylko w cwiartki). Wydaje mi sie, ze kluczowa sprawa jest ilosc plynu na blaszce. Robie obecnie na oko nie zalujac ani pomidorow, ani reszty. Warzywa i reszte mieszam w garze, chlup na gola blache - robi sie z tego niezla gorka, a po chwili, gdy pomidory puszcza sok, plyn wlasciwie siega gornej krawedzi blaszki. Wskazane zamieszanie 2-3x. Takze przez wiekszosc czasu warzywa bardziej sie dusza w tym sosiku.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
angelaar


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 363


Wysłany: Sob Sie 13, 2011 12:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jesli ktoś ma problem z upieczeniem dobrego sernika, to przepis wybróbowany przeze mnie, ciasto wysmienite,goscie zawsze proszą o przepis, mysle ze nie z grzeczności:)
Przygotuj:
-kilogram dobrze odciśniętego tłustego białego sera,
(uzywałam półtłustego, jednak nigdy nie kupuje mielonego. Prawdziwy biały ser, przecieram raz recznie przez sito:)
-dwie niepełne szklanki cukru
-8 jaj
-kostkę masła
-budyń waniliowy
-olejek waniliowy lub 3-4 torebki cukru waniliowego
-cytrynę i bakalie- torebkę rodzynek, 3 dag płatków migdałowych,5 dag smażonej skórki pom.
Plus przepis na jakiś kruchy spód- zmodyfikowana wersja przeze mnie.
1.Najpierw przygotowujesz bakalie , płuczesz rodzynki, odsączasz i razem z płatkami wsypujesz do miseczki . Przepuszczasz ser przez maszynkę lub przecierasz przez sito przecierakiem z okrągłą główką i odstawiasz. W rondelku na małym ogniu na małym ogniu topisz masło pokrojone na małe kawałki. Ciepłe masło odstawiasz do ostygnięcia. Smarujesz tortownicę masłem, wysypujesz bułką tartą , odstawiasz na bok, żeby nie przeszkadzała. Rozbijasz jajka nad garnkiem , w którym potem ubijesz pianę. Białka lądują w garnku , żółtka w makutrze. Garnek z białkami wstawiasz do lodówki . Do żółtek dodajesz cukier, szczyptę soli, cukier waniliowy, sok z połówki cytryny.Ucierasz puszysty kogel- mogel używając odpowiednich końcówek miksera.
2.Do kogla mogla dodajesz porcjami zmielony der i proszek budyniowy, wciąż ucierając masę. Chodzi o to, żeby była gładka jak aksamit i w miarę możliwości puszysta. Teraz wlewasz do masy zimne masło i ucierasz do ją do chwili , gdy całkowicie wchłonie tłuszcz. Wsypujesz do makutry bakalie i starannie mieszasz j e łyżką z masą serową. Włączasz piekarnik , bo ma być rozgrzany do 180% c, gdy będziesz do niego wkładać tortownicę.
3.Wyjmujesz z lodówki garnek z białkami i ubijasz je ,mikserem na sztywną pianę. Odstawiasz potem mikser na bok, nie będzie ci już potrzebny. Delikatnie mieszasz łyżką, powoli łączysz pianę z masą serową i nie zwlekając, zgarniasz do przygotowanej wcześniej tortownicy, wygładzasz wierzch.
W mojej wersji wykladam ser na kruchy spód i pieke na normalnej blaszce.
4.Jeśli piekarnik osiągnął już właściwą temp. Wkładasz sernik na środkowy poziom. Po 40 min.zerkasz przez szybkę , czy sernik nie zbrązowiał. Jeśli tak , otwierasz na moment piekarnik, wyciągasz delikatnie tortownicę i przykrywasz ciasto płatem folii aluminiowej. Szybko wsuwasz ciasto z powrotem i zamykasz drzwiczki piekarnika , uważając , by nie klapnęły, bo sernik może się przestraszyć Gdy minie dalsze 10-20 minut , wyłączasz dopływ ciepła i uchylasz drzwiczki ,żeby trochę zahartować sernik i uchronić przed opadnięciem przy gwałtownej zmianie temperatury. Po 10 minutach wyjmujesz ciasto na blat. W mojej wersji sernik ma polewę czekoladową lub lukier cytrynowy, jak kto woli.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
angelaar


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 363


Wysłany: Sob Sie 13, 2011 13:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wypróbowane paszteciki, co prawda danie raczej wigilijne i przepis na dużą ilośc osób, mozna przeciez farsz modyfikować.
Początkowo smalec w przepisie troche mnie odtraszył, jednak wcale nie wyczuwalny.
U mnie jedzą bez sosu.
PASZTECIKI
FARSZ:
-1 kg kapusty kiszonej
-1 kg pieczarek-usmażyć
-1 kostka masła
Kapustę ugotować w wodzie , jak będzie miękka odlać wodę i dodać kostkę masła , pieczarki i 2 łyżki Vegety.
CIASTO:
-2 szklanki mleka
-1 kostka margaryny
-1 kostka smalcu
-1 łyżka soli
-1 łyżka curry
-2 łyżeczki gałki muszkatołowej
-10 dag drożdży
-5 żółtek
-1 kg mąki
Mleko + margarynę + smalec roztopić , dodać do tego drożdże + żółtka + mąkę , wyrobić w całość. Ciasto rozwałkować, wycinać kwadraty, włożyć farsz, zwijać. Piec w temp. 170 stopni C na złoty kolor
SOS DO POLANIA :
-1 duży majonez
-3 łyżki ketchupu pikantnego
-1/2 przyprawy curry
-4 ząbki czosnku rozgniecione
-3 łyżeczki żurawiny do mięsa

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Wrz 07, 2011 9:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dziewuszki - cos dla wielbicieli pieczonych pomidorow. przepis troche inny, bo chodzi o ich pieczenie wolno w niskiej temperaturze 100 st.
przepis wg Kreglickiej
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53...108,Pomidory.html
robilam wczoraj (z nieduzych limek) i nawet nie powiem ile zjadlam Rolling Eyes dzisiaj repeta Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Wrz 07, 2011 19:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


uwielbiam pieczone pomidory i robię je na zmianę z pieczona papryką
http://www.menshealth.pl/dieta/Szef-kuchni-to-T...papryka-3955.html
z tym, że na koniec dodaje oliwy extra vergine, drobniutko posiekany czosnek i natkę, pycha
papryka musi być czerwona

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sro Wrz 07, 2011 22:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No pieczone lepsze niz zywe. Co do papryki ja uwielbiam robie troche inaczej.

Jestem fanka pieczonych pomidorow, a zupa jaka pyszna z takich no i domowy ketchup,mhm..
Zupe robie tak, ze obieram ze skorki pomidory kroje na mniejsze kawalki, zalewam oliwa i zapiekam w piekarniku z natka pietruszki i wloszczyzna. Po okolo 30 min. Zalewam woda i bulionem warzywnym (najczesciej wlasnym mrozonym staram sie go gotowac raz w miesiacu i uzywac do zup i risotta). Podgotowuje z dziesiec minut i w blender do zmiksowania. Mozna zrobic sobie grudki lub krem, podawac jak kto lubi. Zupa jest pycha.

Ketchup mniej wiecej podobnie ale bulionu nie dodaje, miksuje pomidory z warzywami i przyprawami(fajnie smakuje w tym cynamon, oczywiscie wywazona ilosc).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Wrz 08, 2011 8:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem




robilam te zupe w ub roku za przewodem zambezika i potwierdzam, ze to zupelnie inny wymiar zwyklej pomidorowki (ktora tez kocham i pije czesto jak herbate Rolling Eyes)

jakie konkretnie przeprawy wrzucasz zzz do tego domowego pieczonego keczupu? moze zrobilabym cos na zime...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Czw Wrz 08, 2011 23:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No zupa smaczna, jednak ddo tej nie dodaje cynamonu. Do bardziej zwyklej, jakos nie pasowalby mi ten lekkopodpieczony smak i cynamon.
Ketchup robie na oko nie podam proporcji a smaki robie dwa jeden z tabasco drugi bardziej warzywny mozna rowniez dodac jablko. Przyprawy to odrobina cynamonu, czosnek zapieczony ze wszystkim, cebula, nasiona kolendry, galka muszkatalowa (rowniez odrobina)ocet jablkowy, pieprz. Sa dwie szkoly mozna wszystko zmiksowac wlacznie ze skorkami i pestkami w blenderze lub obrac i wyjac pestki przed. Ten pierwszy bardziej gesty.
Polecam zrobic, bo naprawde jest smaczny.

A te pomidory to z wlasnego krzaczka?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Pią Wrz 09, 2011 13:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wczoraj piekłam pomidory Smile Smile

Niestety miałam dorodną, okrągłą odmianę. Po 3 godzinach w 100 stop. C, nadal były wodniste. Dopiero po następnych 3 godzinach zrobiły się takie jak na zdjęciu w przepisie. Wygląda na to, że jednak lima będzie do tego celu lepsza.

Pomidory bardzo dobre, ale zupa z nich dużo lepsza. Faktycznie smak inny, bardziej wyrazisty, wyszła ostra i aromatyczna.
Pozdrawiam pomysłodawców Exclamation Exclamation

Dzisiaj kolej na pieczoną limę i paprykę, z czego zamierzam zrobić domowy ketchup. Dotąd robiłam ketchupy tylko z duszonych i odparowywanych pomidorów z takim samym dodatkiem papryki, ziół i przypraw. Zobaczymy jaka będzie różnica.

Przy okazji dań pomidorowo-paprykowych. Moim ulubionym i szybkim daniem obiadowym jest faszerowana papryka. Umyte i wydrążone papryki ( odcinam wierzch z ogonkiem i oczyszczam wnętrze), nadziewam mielonym mięsem z czosnkiem, cebulką, ziołami, jajkiem i ewentualnie podgotowanym ryżem lub kuskusem. Szybko, czysto i zdrowo, bo bez dodatku tłuszczu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 5:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Robilam wczoraj pieczone pomidory z mozarella (plastry na wierzch pod koniec pieczenia) i przy tej okazji olsnilo mnie, ze bylby z tego idealny sos do pizzy, taki bardziej poludniowy...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 23:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No wlasnie,jako sos do pizzy idealny. Ten domowy ketchup miedzy innymi do tego wykorzystuje.
A ja sie zrobilo tutaj pomidorowo Laughing .

To ja znow zdradze moj sekretny pilnie sttrzezony przepis, a naprawde pyszny.Inspiracja bylo dla mnie danie z mojej ulubionej warszawskiej restauracji Chianti znajdujacej sie na Foksalu.
Baklazany posiekane w kostke podpiekamy w piekarniku, oblane odrobina oliwy posolone. Ja nie bawie sie w to solenie baklazanow przed i wycieranie z ich soku, malo ktore maja te slynna goryczke.

Baklazany musza byc bardzo miekkie, to wazne, bo danie bedzie do luftu. Z oliwa nie przesadzac, bo pozniej ona znowu powroci.Baklazany ja na poczatku ja wchlona a potem oddaja Wink . Po upieczeniu wrzucic w garnek zaroodporny lub formke, ktora nalezy przykryc folia przy pieczeniu calego dania.

Do baklazanow dodajemy zmiadzony czosnek, pomidory w puszce, mozarele (i tutaj wyjasnienie jesli jest bufalo to pokroic w kostke, jesli starta to sypnac prawie cala paczke, a bufalo z dwie kulki) i dosc sporo startego parmezanu. Bufalo polecam, bo zdrowsza. Poslic i popieprzyc,oblac lekko oliwa lub dodac te oddana z baklazanow. Wymieszac, zapiec 40 - 50 minut w 180 stopniach. Zajadac z bagietka, foccacia i szkalneczka wina. To jest moje comfort food. Lekkie nie jest ilosc sera dosc spora, ale smaczne.

Co do powyzszych postow papryke pieczona nadziewana uwielbiam,mozna wersje wegetarianska i z sosem pomidorowym, ryzem plus ziola.

Pozdrawiam gotujacych.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 3 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB