nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Mycie włosów odżywką

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Paź 06, 2006 0:21
Temat postu: Mycie włosów odżywką
Odpowiedz z cytatem


Do tego nadaje sie tylko prosta w skladzie odzywka, bez zbednych silikonow, protein i nawilzaczy. Chodzi o najlagodniejsze mycie a nie o odzywienie. Im tansza tym lepiej, bo sporo jej idzie.Ja uzywam przewaznie odzywek z tej serii
http://www.wizaz.pl/produkty/baza/produkt.php?produkt=12979
Nakladam sporo odzywki na mokre wlosy i dokladnie i dlugo masuje, koncentrujac sie zwlaszcza na skorze glowy.Zajmuje to sporo czasu ale jest bardzo wazne i troche mi zajelo czasu i praktyki, zeby nauczyc sie robic to poprawnie i bez pospiechu.Potem zostawiam odzywke na wlosach, zakladajac albo plastikowy czepek albo spinajac wlosy klamra na czubku glowy.W tym czasie szoruje cialo, myje zeby itd. Potem dokladnie splukuje i gotowe. Czasami dodaje do odzywki sporo brazowego cukru (albo bialego - z braku laku). Swietnie sie tym masuje skore glowy i nie ma problemu ze splukaniem.
Kiedy mialam bardziej zniszczone wlosy nakladalam jeszcze dodatkowo bardziej tresciwa odzywke - od wysokosci uszu w dol - ale teraz robie to rzadziej.
Moze zabrac troche czasu na przyzwyczajenie skory glowy do takich zabiegow. Zwlaszcza, kiedy wlosy byly myte czesto silnymi detergentami.
Moja skora przyzwyczaila sie dosyc szybko i wlosy sa w duzo lepszym stanie. Mycie ich odzywka to tylko jeden z powodow, oczywiscie.
Jezeli do pielegnacji wlosow uzywane byly preparaty z silikonami takie wlosy najlepiej oczyscic ze wszystkich pozostalosci przed zastosowaniem tej metody. Najlepsza metoda jaka znam jest dodatek sody oczyszczonej do szamponu. Po tym trzeba wlosy zmyc roztworem octu lub soku cytrynowego.Dodatek rozpuszczonej aspiryny dziala rowniez swietnie majac ta dodatkowa zalete, ze drobinkami aspiryny mozna wymasowac skore glowy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pią Paź 06, 2006 8:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Czy odżywki Ziaja będą dobre?

http://www.wizaz.pl/produkty/baza/produkt.php?produkt=8421

http://www.wizaz.pl/produkty/baza/produkt.php?produkt=5714

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Paź 06, 2006 14:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wygladaja lekko, jak dla mnie Very Happy
Tutaj caly opis tej metody z mojego ukochanego wlosowego forum www.longhaircommunity.com
http://forums.longhaircommunity.com/archive/index.php/t-9367.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amistad


Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 13


Wysłany: Sro Lis 08, 2006 23:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Marzena myślisz, że dla osób, którym bardzo przetłuszcza się skóra głowy taki sposób mycia będzie dobry? Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Lis 09, 2006 6:59
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nic nie wiem na temat BARDZO przetluszczajacych sie wlosow. Ale wiem sporo na temat wlosow ktore na drugi dzien sa przyklapniete i musze je umyc jezeli chce byc do ladnych kobiet podobna Wink
Takim wlosom mycie odzywka nie szkodzi.
Wedlug weteranek na forum longhaircommunity.com czeste mycie detergentami nie tylko wysusza same wlosy, ale rowniez stymuluje skore glowy do zwiekszonej produkcji loju. One po jakims czasie (gruczoly lojowe) sie uspokajaja i juz tak nie szaleja.
Lubie ta metode, bo pozwala mi hodowac dluzsze wlosy bez ustawicznego podcinania wysuszonych koncowek. Moze zgodnie z prawda powinnam powiedziec, ze jest to jedna z metod. Cool
Jezeli sie zdecydujesz to pamietaj prosze o jednym - odzywka powinna byc lekka, najlepiej taka do codziennego stosowania. I zadnych silnych silikonow (lista jest w watku o silikonach). Dobra metoda jest metoda "na palce". Wez troche odzywki w palce, rozetrzyj - i pod wode. Jak sie natychmiast i bez poslizgu splucze to prawdopodobnie bedzie sie nadawac.
I jeszcze jedna metoda mycia, ktora bardzo lubie. Klade lekka odzywke na wlosy od wysokosci uszu w dol. Potem myje szamponem tylko skore glowy. Wszystko splukuje i nakladam znowu odzywke, czasami ta sama a czasami bardziej tresciwa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Myszi


Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 36
Skąd: Hobbiton

Wysłany: Czw Lis 09, 2006 19:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Niestety nie mogę poradzić sobie z olejem kokosowym na moich włosach - wielki problem ze spłukiwaniem, włosy matowe i suche, napuszone i po prostu brzydkie thinking.

Postanowiłam zatem spróbować sposobu z odżywką.
Marzeno Embarassed, myślisz że ta będzie odpowiednia?
http://www.wizaz.pl/produkty/baza/produkt.php?produkt=1153

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Amistad


Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 13


Wysłany: Czw Lis 09, 2006 21:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Spróbować nigdy nie zaszkodzi Smile
W tej chwili mam odżywkę Unilever, Timotei, Sensations, Wygładzająca pielęgnacja, Odżywka do włosów półdługich i długich z bambusem i masłem shea zawiera silikony, które można usunąć delikatnym szamponem, jak skończy mi się to kupię Ziaje i spróbuję Very Happy
Dziękuję za odp. Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Lis 10, 2006 5:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Myszi, ta odzywka wyglada calkiem przyzwoicie Very Happy I ma tez przyzwoita cene. Chyba ja sobie kupie...ja lubie mieszac takie odzywki z roznymi "substancjami"
Pamietaj tylko prosze, ze do mycia potrzeba wiecej odzywki niz zwykle. To rzeczywiscie powinno byc mycie, polaczone z masazem skory glowy.
Nie spiesz sie!
A co do oleju...probowalas metody zmywania oleju "na sucho"? Najpierw szampon, a pozniej woda? Metode opisalam w watku kokosowym.
Zycze powodzenia Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Myszi


Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 36
Skąd: Hobbiton

Wysłany: Pią Lis 10, 2006 14:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:

A co do oleju...probowalas metody zmywania oleju "na sucho"? Najpierw szampon, a pozniej woda? Metode opisalam w watku kokosowym.
Zycze powodzenia Very Happy

Próbowałam, próbowałam...
To właśnie ja prosiłam o radę jak to cuś zmyć Wink
Na razie się zniechęciłam, dlatego spróbuję teraz z odżywką.

Włosy mam strasznie suche i matowe na całej długości, a niestety przetłuszczają się przy skórze głowy, dlatego tam umyję je normalnie szamponem.
Zobaczymy co z tego wyjdzie Cool
Dziękuję za rady!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fragola


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 116


Wysłany: Pią Lis 10, 2006 16:42
Temat postu: "no-poo routine"
Odpowiedz z cytatem


ze stronki "wynalazczyni" tej metody zrozumialam, ze metoda ta jest raczej zalecana kobietom kolorowym z kreconymi wlosami. co prawda tez mam lekko krecone wlosy, ale u mnie ta metoda nie sprawdzila sie neestety za dobrze.
http://motowngirl.com/no_shampoo.php

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sob Lis 11, 2006 6:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Znam te strone, chociaz nie zagladam tam za czesto. Skutecznie nauczylam sie dbac o wlosy czytajac forum www.longhaircommunity.com
Tam tez po raz pierwszy przeczytalam o myciu glowy odzywka. No coz, wszystko zalezy od wlosow i sporo zalezy od odpowiedniego doboru odzywki. Gdybym miala krotkie wlosy to pewnie nie wyczynialabym z nimi takich cudow przy kazdym myciu.
Ale dlugie, zdrowe wlosy sa dla mnie warte takich zabiegow.
Wlosy kazdy ma inne, nie ma dwoch zdan Wink Cokolwiek Wam sluzy i cokolwiek postanowicie, pamietajcie prosze jedna rade, ktora sie kieruje od dawna i ktora oszczedzila mi wielu rozterek typu "robic czy nie?"
Traktujcie wlosy jak jedwab albo koronke. Zadnych silnych chemikaliow, zadnej goracej wody, zadnego wykrecania w recznik (bo sie skonczy tak, jak w tym dowcipie o goralu i kocie Laughing ), zadnego szczotkowania mokrych wlosow. Do odkoltuniania wlosow po myciu niezastapiony jest duzy grzebien z szeroko rozstawionymi zebami.
Delikatnie i lagodnie - jak koronke.
A moje ukochane forum wlosowe warto poczytac. Dziewczyny, ktore wychodowaly zdrowe wlosy "do samej doopy" wiedza o czym pisza.
Fragola - a w jakiej czesci kraju jestes? Ja mieszkam w Tampa Bay na Florydzie. Jakiej odzywki uzylas? Ja uzywam odzywek z serii Alberto VO5,
mozesz je kupic wszedzie za okolo dolca, co mnie cieszy poniewaz do mycia uzywam duuuuzo odzywki, duzo wiecej niz szamponu.
A jak sie jakas odzywka nie sprawdza to mozna ja zuzyc do golenia nog Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sob Lis 11, 2006 21:11
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Marzeno, wybacz mam następujące pytania (moje włosy to dość newralgiczny dla mnie temat), jakie miałaś włosy przed przykładowo myciem ich odżywką, oraz w miesiącu ile razy używasz odżywki do mycia a ile samego szmponu? Pisałaś gdzieś, że szamponu również używasz - mam na myśli mycie całych włosów.
Przepraszam, ale ja z moimi również kombinuję jak mogę. Stąd ta ciekawość.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Nie Lis 12, 2006 7:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jeszcze pare lat temu nie bylo z nimi za dobrze. Chyba za czesto je farbowalam. Chociaz moje naturalne wlosy sa koloru sadzy z mlekiem, taki sredni blond i nie maja nic czerwonego w sobie, po rozjasnieniu farbami nawet tymi z "popiel" na kartoniku wlosy wychodzily koloru zgnilej mandarynki. Wmawialam sobie wtedy, ze to zloty blond Rolling Eyes
Teraz mieszam w odzywce zimny blond z violet blond i jest gucio.
Ale wtedy ciagle niezadowolona kladlam farbe za farba. A tak przeciez nie mozna.
Potem fryzjer magicznym sposobem zafarbowal mnie na naturalny kolor i popasemkowal. To bylo jakies 4 lata temu i od tego czasu bardzo sie nad wlosami trzese. Zawsze uzywalam odzywek i innych smarow ale koncowki dalej byly wysuszone i trzeba bylo scinac. Teraz juz nie scinam, teraz chodze do Mister Ed na "dusting", czyli odkurzanie Very Happy Kroi doslownie tyle z koncowek, co kurzu.
Farbuje wylacznie koloryzujaca odzywka i to przewaznie tylko odrosty. Raz na jakis czas, od wielkiego dzwonu, klade odzywke na cale wlosy ale bardzo sie przy tym trzese.
Myje wlosy codziennie, odzywka jakies 2-3 x w tygodniu. One sa w porzadku rano, ale juz po poludniu klapia. Tylko, ze mnie to nie przeszkadza bo do pracy upinam wlosy w miotle z tylu - nawyk z czasow kiedy babcia z Alzheimerem zlapala mnie za rozpuszczone wlosy i wyrwala spora ich czesc. Do odzywki myjacej lubie dodac brazowego cukru albo rozpuszczonej aspiryny i zrobic tym porzadny peeling.
Nie powiem ile mam szamponow bo (nawet Wy) popukacie sie w czolo Embarassed Ale w zadnym nie ma sodium albo ammonium lauryl sulfate. Mam pare z laureth, ale rozcienczam woda albo ziolami. Kiedys rozcienczalam piwskiem i dobrze bylo, ale teraz nie mam piwska w domu. Cale wlosy myje szamponem od wielkiego dzwonu.
Jezeli szampon to przewaznie najpierw odzywka na suche wlosy od polowy ich dlugosci i dopiero wtedy szampon i jeszcze raz odzywka. 1-2x w tygodniu silna odzywka zostawiona na dluzej, czasami na godzine.
Odzywki uzywane zgodnie z przeznaczeniem a ktore nie maja w skladzie niczego podniecajacego Wink zostaja zaprawione "czyms" - aloe, panthenolem, proteinami, jajcem, miodem, molasa, silnym naparem z ziol.
I oleje. Bardziej niz kokosa popartego badaniem kocham rycyne. Zwlaszcza taka zmieszana z zoltkiem i psiukiem cytryny. Po takiej masce zawsze nawilzajaca odzywka. Zawsze po proteinowych treatmentach musi byc cos nawilzajacego.
I raz na 6 tygodni, bo wiecej niestety nie mozna "matka proteinowych odzywek" - Aphogee. Smierdzi jak skunks, szczypie podrazniona tretinoina skore, ale dziala jak marzenie. Naklada sie toto na umyte wlosy - i pod suszarke. Nie wolno wlosow dotykac ani spinac bo Aphogee schnac robi z nich twarda skorupe i manipulujac nimi mozna je polamac. Cala operacja trwa pare godzin. Potem prysznic, obowiazkowa odzywka nawilzajaca i nowe (prawie) wlosy.
Aphogee mozna kupic w Polsce, widzialam na Allegro czy czyms takim. Cena taka jak tutaj. Jest w Stanach w jednej tylko sieci sklepow a produkuja ja od wiekow calych.
I oprocz tego wcierki w skore glowy - na bazie olejow z cayenne i EO, z polysorbate 80, ostatnio smierdzace swinstwo na bazie crude oil (czyli chyba nafty? Shocked ) i siarki, produkowane jako odzywka na siers koni.
I dieta - miesa nie moge jakos przelknac, ale duzo ryb, kurczaki i warzywa. I biotyna. I MSM. I herbata ze skrzypu. I witaminy z grupy B. I aminokwasy. I drozdze z lecytyna i nasionami lnu na sniadanie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fragola


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 116


Wysłany: Pon Lis 13, 2006 18:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dziekuje bardzo za linka do spolecznosci wlosomaniaczek zaraz zabieram sie do studiowania.
tak szczerze powiedziawszy to juz sama nie wiem co mam robic i czy mam robic. odbijam sie od jednej strony, ktora twierdzi, ze wlosy sa martwe i nic ich nie zrekonstruuje, moze tylko doraznie zatrzec slady zniszczen, wiec nie warto inwestowac w cuda_niewidy a skupic sie na wlosow_nie_niszczeniu do drugiej strony maniakalnie wyprobowywujac wszelkie cuda cudenka (w rozsadnym odstepie czasowym ma sie rozumiec).
wlosy mam cienkie, ale w duzej ilosci, krecono-falujaco-puchate, jestem szatynka. dlugo dlugo mialam wlosy do pasa, ale w zastraszajacym tempie zaczely mi wypadac, wiec stopniowo je podcinalam, podcinalam, az scielam na krotko, czyli ledwo co do ramion siegaly jak wyprostowane. robilam mnostwo badan krwi - wszystko bylo w doskonalej normie. czyli najwyrazniej stress tak przetrzebil moje wlosiane zasoby.

teraz uzywam delikatnych bezsulfatowych szamponow i jeszcze je rozcienczam. probowalam mycia odzywka, ta o ktorej wspomnialas Marzeno, i nic, klapa. chyba mam niestety za cienkie i delikatne wlosy.

acha, mieszkam w Chicago.

pozdrawiam:-)





marzena napisał:
Znam te strone, chociaz nie zagladam tam za czesto. Skutecznie nauczylam sie dbac o wlosy czytajac forum www.longhaircommunity.com
Tam tez po raz pierwszy przeczytalam o myciu glowy odzywka. No coz, wszystko zalezy od wlosow i sporo zalezy od odpowiedniego doboru odzywki. Gdybym miala krotkie wlosy to pewnie nie wyczynialabym z nimi takich cudow przy kazdym myciu.
Ale dlugie, zdrowe wlosy sa dla mnie warte takich zabiegow.
Wlosy kazdy ma inne, nie ma dwoch zdan Wink Cokolwiek Wam sluzy i cokolwiek postanowicie, pamietajcie prosze jedna rade, ktora sie kieruje od dawna i ktora oszczedzila mi wielu rozterek typu "robic czy nie?"
Traktujcie wlosy jak jedwab albo koronke. Zadnych silnych chemikaliow, zadnej goracej wody, zadnego wykrecania w recznik (bo sie skonczy tak, jak w tym dowcipie o goralu i kocie Laughing ), zadnego szczotkowania mokrych wlosow. Do odkoltuniania wlosow po myciu niezastapiony jest duzy grzebien z szeroko rozstawionymi zebami.
Delikatnie i lagodnie - jak koronke.
A moje ukochane forum wlosowe warto poczytac. Dziewczyny, ktore wychodowaly zdrowe wlosy "do samej doopy" wiedza o czym pisza.
Fragola - a w jakiej czesci kraju jestes? Ja mieszkam w Tampa Bay na Florydzie. Jakiej odzywki uzylas? Ja uzywam odzywek z serii Alberto VO5,
mozesz je kupic wszedzie za okolo dolca, co mnie cieszy poniewaz do mycia uzywam duuuuzo odzywki, duzo wiecej niz szamponu.
A jak sie jakas odzywka nie sprawdza to mozna ja zuzyc do golenia nog Cool


Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Wto Lis 14, 2006 11:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wyprobowalam sposob z odzywką.
Od razu zazbaczam,ze ma wlosy mega prztłuszczające się i musze myć codziennie wlosy. W dzień umycia było nawet ok, chociaz po zwyklym szamponie wlosy mam bardziej puszyste. Ale na drugi dzień rano była masakra. Moje wlosy wyglądaly jakbym niemyła ich przez około 3 dni. Więc sposob z odżywka nie jest dla mnie, ale powodem jest pewnie duża skłonność do przetluszczania się Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Czw Lis 16, 2006 0:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wypróbowałam mycie odżywką- Ziaja, z rzepą. Super Laughing .Włosy pięknie nawilżone, aż chłodne w dotyku. Będę powtarzać jak najczęściej. Marzenko, jesteś moim włosowym guru przytulanko

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Lis 16, 2006 4:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to chwala Bogu! Ciesze sie, ze Ci sie podoba. Nastepnym razem sprobuj sie wydrapac brazowym cukrem w odzywce. Moze to troche psychologiczne, ale po takim masazu lekko jest na duszy!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agatka-a


Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 94


Wysłany: Czw Lis 16, 2006 20:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:

Jezeli szampon to przewaznie najpierw odzywka na suche wlosy od polowy ich dlugosci i dopiero wtedy szampon i jeszcze raz odzywka.

a tą odżywkę na suche włosy to na ile mniej wiecej czasu zostawiasz?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Lis 16, 2006 23:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie zostawiam. Robie to po to, zeby konce wlosow nie mialy bezposredniego kontaktu z szamponem. I splukujac piane szamponowa splukuje jednoczesnie odzywke.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Pią Gru 01, 2006 0:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Marzeno, tak zasmakowałam w myciu włosów odżywką, że robię to codziennie, a mycie szamponem zostawiam na weekend, kiedy mam czas na nałożenie na włosy jakiejś wcierki i oleju kokosowego (bo raczej bym go odżywką nie zmyła Twisted Evil ).
Jest super Very Happy . Z początku wydawało mi się, że po samej odżywce włosy są bardziej obciążone i mniej błyszczące, ale doszłam do tego, że to kwestia dokładnego spłukania. I od kiedy spłukuję długo i sporym strumieniem, włosy są lekkie i ładnie błyszczące.
Wersję z cukrem też wypróbowałam, ale przeszłam na scukrzony miód wielokwiatowy (kupowany w zwykłym spożywczaku, więc pewnie pasteryzowany- na pewno lepszy jest niż cukier) i świetnie się nadaje, nawet mam wrażenie, że jakby zapienia odżywkę Laughing .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Gru 01, 2006 3:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kolejny pomysl - swietnie! Szkoda, ze wlasnie umylam leb ale jutro wyprobuje mycie odzywka z miodem. Nawet taki "zabity" miod dziala jako humektant.
Masz racje, najwazniejsze jest dokladne splukanie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Gru 01, 2006 11:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ta wersja z miodem mi się podoba Smile , powiedzcie tylko ile dajecie miodu na ilość odżywki - wizualnie tak wielkości orzecha włoskiego powiedzmy?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Gru 01, 2006 15:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak mnie wiecej. Daje tyle, zeby miod byl "widoczny". Ok. lyzeczki miodu na lyzke odzywki. Ale to do splukiwania. Nie mylam jeszcze wlosow taka odzywka. Olu, ile tego miodu do mycia?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Pią Gru 01, 2006 15:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie mieszam miodu z odżywką, tylko nakładam odżywkę na lekko zwilżone włosy , rozprowadzam, a dopiero potem biorę po trochu na palce ten scukrzony miód i wmasowuję w skórę i we włosy. Tak w sumie to ze dwie łyżeczki. Masuję tak jak Marzeno pisałaś, bez pośpiechu Cool. Zresztą potem do płukania też dodaję miodu, ale już surowego (od baby Wink ) i tylko jakieś ćwierć łyżeczki na ćwierć litra wody, plus ocet jabłkowy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Gru 01, 2006 16:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Marzena, Alex dzięki Smile

W weekend spróbuję wersji odżywka do mycia + miód.
Płukankę z octu jabłkowego, to zawsze robię, miód do płukanki będzie chyba dobrym pomysłem wtedy, kiedy jestem w niedoczasie i o masażach nie ma mowy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 19:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Patrz, zeby nie bylo silikonow i zeby byly alkohole tluszczowe. Jak najmniej skladnikow i bedzie OK. Masuj dlugo skore glowy, zostaw na czas golenia, skrobania i szorowania po czy dokladnie splucz. Dokladnie!

Skład: aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, starch acetate, hydroxyethylcellulose, chlorhexidine dihydrochloride, cetyl esters, methylparaben, potato starch modified, zapach. Cl19001/L
Czy ta ma szanse się nadać? Nie ma silikonów, jest alkohol tłuszczowy (cetearyl alcohol) i jest substancja myjąca (behentrimonium chloride) - a przynajmniej jako takową określa ją wizażowy słownik składników kosmetycznych (http://www.wizaz.pl/chemia/view.php?id=1109). Cetyl Esters to wosk, ale jest go chyba malutko, bo poprzedzającej go chlorheksydyny dopuszcza się max 0,3% (znowu za słownikiem wizażowym)
Ta odżywka to L'Oreal Elseve Expansyl: http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6764
I przepraszam za offtopa o odzywkach do mycia - jest o tym oddzielny wątek, ale skoro zaczęłam to kontynuuję i proszę o przeflancowanie Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pon Kwi 16, 2007 20:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Alex napisał:
Nie mieszam miodu z odżywką, tylko nakładam odżywkę na lekko zwilżone włosy , rozprowadzam, a dopiero potem biorę po trochu na palce ten scukrzony miód i wmasowuję w skórę i we włosy. Tak w sumie to ze dwie łyżeczki. Masuję tak jak Marzeno pisałaś, bez pośpiechu Cool. Zresztą potem do płukania też dodaję miodu, ale już surowego (od baby Wink) i tylko jakieś ćwierć łyżeczki na ćwierć litra wody, plus ocet jabłkowy.

Ola - dopiero teraz zarejestrowalam, ze pluczesz woda z miodem po myciu. No i jak efekty? Niedawno wyczytalam, ze pierwszy 'lakier' do wlosow powstal wlasnie domowym sposobem na bazie miodu, i tak mi przyszlo do glowy, ze miodowa plukanka moglaby troche wysztywnic kudly...

A co do metody - raz probowalam i niestety porazka, ale po ponownym przetrawieniu watku naszla mnie chetka na repete. Troche tylko nie rozumiem jaka jest zasada dzialania, tzn co konkretnie tam myje? o emulgatory chodzi?
leb mnie znowu okropnie swedzi Crying or Very sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Wto Kwi 17, 2007 7:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:

Ola - dopiero teraz zarejestrowalam, ze pluczesz woda z miodem po myciu. No i jak efekty? Niedawno wyczytalam, ze pierwszy 'lakier' do wlosow powstal wlasnie domowym sposobem na bazie miodu, i tak mi przyszlo do glowy, ze miodowa plukanka moglaby troche wysztywnic kudly...

Lenko, nie zauważyłam wysztywnienia (to chyba za mała ilość miodu), choć może po prostu nie zwróciłam na to uwagi, natomiast zauważyłam, że włosy po miodzie mają piękny połysk i zdrowo wyglądają.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Czw Kwi 26, 2007 15:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:

Skład: aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, starch acetate, hydroxyethylcellulose, chlorhexidine dihydrochloride, cetyl esters, methylparaben, potato starch modified, zapach. Cl19001/L
Czy ta ma szanse się nadać? Nie ma silikonów, jest alkohol tłuszczowy (cetearyl alcohol) i jest substancja myjąca (behentrimonium chloride) - a przynajmniej jako takową określa ją wizażowy słownik składników kosmetycznych (http://www.wizaz.pl/chemia/view.php?id=1109). Cetyl Esters to wosk, ale jest go chyba malutko, bo poprzedzającej go chlorheksydyny dopuszcza się max 0,3% (znowu za słownikiem wizażowym)
Ta odżywka to L'Oreal Elseve Expansyl: http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6764

Marzena odżywkę "klepnęła", czym prędzej ją nabyłam i już drugi raz umyłam nią włosy - przetłuszczają się szybciej niż po delikatnym szamponie, ale nie wcale nie aż tak szybko, jak się obawiałam. W ogóle jestem zaskoczona skutecznością - włosy są "normalnie" umyte. Skóra głowy zadowolona, włosy średnio, bowiem niezgodnie z obietnicą producenta odżywka nie unosi ich u nasady Wink Są klapnięte, ale nie wydaje mi się, żeby to była kwestia niedokładnego spłukania - są bardzo "wilgotne" (a może cudzysłów nie jest potrzebny?) i takie mięsiste, przez co się nie stroszą, tylko opadają pod swoim ciężarem. Nie mogę się powstrzymać przed ich macaniem - jak jedwab Very Happy Konieczna będzie stylizacja, a nie moja ulubiona metoda - zawinąć w ręcznik, zdjąć ręcznik, rozwiesić ręcznik, byle jak roztrzepać włosy, ew. psiknąć proteinami i siąść do pracy.
Dzięki Marzeno za patent

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Czw Kwi 26, 2007 15:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Miałam podobne odczucia pom moim pierwszym razie z odżywką Cool . Niestety, mam wrażenie, że włosy jakby się przyzwyczaiły, bo nie zauważam już tej "mięsistości" i nawilżenia po myciu odżywką Confused.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 10
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB