nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

LRP Anthelios XL Dry Touch Gel-Cream SPF 50+ PPD 31

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Ochrona anty-UV
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 12:33
Temat postu: LRP Anthelios XL Dry Touch Gel-Cream SPF 50+ PPD 31
Odpowiedz z cytatem


Taka ciekawostka tegoroczna:
La Roche-Posay - Anthelios XL Dry Touch Gel-Cream SPF 50+ PPD 31

Sucha w dotyku konsystencja. Podwójne działanie przeciw błyszczeniu się skóry. Natychmiastowe wchłanianie i matujące wykończenie. Nie pozostawia białych śladów ani tłustej warstwy. Odpowiedni dla każdego typu skóry. Nieperfumowany, wodoodporny, fotostabilny.
SPF 50+(UVB), PPD 31 (UVA) - wzmocniona ochrona UVA dzięki nowemu systemowi filtrującemu Mexoplex - ochrona UVA wyższa niż rekomendacje Komisji Europejskiej.
Cena ok. 70zł

Skład: Aqua/Water, Homosalate Ethylhexyl Salicylate, Silica, Ethylhexyl Triazone, Styrene/Acrylates Copolymer, Bis-Ethylhexylixyphenol Methoxyphenyl Triazyne, Drometrizole Trisiloxane, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Octocrylene, C12-15 Akryl Benzoate, Glycerin, Pentylene Glycol, Potassium Cetyl Phosphate, Dimethicone, Perlite, Propylene Gglycol, Acrylates/C10-30 Akryl Acrylate Crosspolymer, Aluminium Hydroxide, Caprylyl Glycol, Disodium Edta, Inulin Lauryl Carbamate, Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, Peg-8 Laurate, Phenoxyethanol, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Titanium Dioxide (Nano)/Titanium Dioxide, Tocopherol, Triethanolamine, Xanthan Gum, Zinc Gluconate.

http://www.laroche-posay.com/products-treatment...-cream-p8139.aspx
http://www.laroche-posay.pl/produkty-do-zabieg%...dotyku-p8351.aspx



_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.

Ostatnio zmieniony przez Noor dnia Sob Kwi 20, 2013 12:39, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 13:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


świetne znalezisko Noor
gdyby nie parsol w składzie zakupiłabym pod podkład Confused

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piernik


Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 92


Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 19:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Uuu żelowa konsystencja, bardzo ciekawy produkt, mam nadzieje, ze beda próbki w aptekach Twisted Evil Czy może ktoś już szukał?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 19:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To jest droższy, nieperfumowany odpowiednik matującej emulsji Vichy, za to z wyższą ochroną UVA/UVB.
Bazowa technologia jest ta sama (układ filtrów, czynniki matujące), główne różnice są w dodatkach niebędących filtrami, a zwiekszających wysokość ochrony - większa ilość SunSpheres, zastosowanie Isopropyl Lauroyl Sarcosinate, a takze w użytych antyoksydantach.
Jeśli więc komuś zalezy na jak najwyższej ochronie, przy zachowaniu właściwości użytkowych emulsji Vichy, to jest to dobry wybór.

Malinowa, obecność parsolu w tym filtrze to ostatnia rzecz jaką powinnaś się przejmować. Prędzej nie nałożysz odpowiedniej ilośći filtra lub go częściowo zetrzesz, 'rozcieńczysz' przy nakladaniu makijażu, niż zdestabilizujesz parsol jakimkolwiek składnikem makijażu. Nie mówiąc o tym, że jak filtr będzie nieprzyjemny w użytkowaniu, to w ogóle nie będziesz go używać.
W USA La Roche Posay ma w ofercie bazę pod makijaż SPF 50 ze stabilizowanym parsolem i jednocześnie dużą ilością talku w składzie (ok. 5-10%)
http://www.laroche-posay.us/_us/_en/consumer/ca...ith-sunscreen.htm
Gdyby mimo obecności stabilizatorów parsolu talk miał go destabilizować, to na pewno by go nie użyli.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 8:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Z duża rezerwą podchodzę do deklaracji o matowaniu w przypadku ultrawysokich filtrów, bo zwykle tłuszcze i tak się wkrótce przebijają Wink Ale fajnie byłoby się nie lepić do wszystkiego i nie zbierać przelatującego obok robactwa.

Widzę, że LRP ma jeszcze coś takiego: http://www.laroche-posay.com/products-treatment...powder-p8149.aspx To chyba coś w rodzaju podkładu (pewnie na razie tylko u białych ludzi). Chociaż nałożyć co najmniej mililitr podkładu na twarz, żeby uzyskać deklarowane SPF, to w sumie byłoby niezłe osiągnięcie.

Aha! Cena jest chyba za 100ml, więc byłaby korzystna, ale czy to prawdopodobne?

Malinowa, a byłaś zadowolona z tej "bibułkowej" emulsji Vichy po dłuższym używaniu?

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 11:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


hmm, vichy krem matujący nie jest filtrem idealnym, jeśli w ogóle takowy istnieje i jeśli nałożyć go w przepisowej ilości, ale jest to w mojej ocenie najlepszy filtr jaki miałam do tej pory, nie mówię tu o ochronie UVA ale walorach użytkowych i współpracy z podkładem, nie wiem jak się spisze przy wysokich temperaturach, podejrzewam że może nie dać rady i na twarzy będzie ,,ciasto" (cały czas mówię o miksie z podkładem w płynie)
na duży plus należy zaliczyć przystępną cenę, brak efektu wysuszenia czy drażnienia skóry a także oczu, czego nie znoszę, nie migruje też do ust więc gorzki posmak nie straszny, matować też matuje odpowiednio ale nie na bardzo długo, po kilku h, tak jak piszesz Noor, wyłazi i z podkładem tworzy nie bardzo estetyczny efekt (z daleka niby nie widać, jednak widok przy lustrze Rolling Eyes )
idealnie byłoby nosić przy sobie micele i zmywać całośc po 2-3h, reaplikować i znów podkład ale u mnie to do przez najbliższe 2 m-ce nie jest możliwe

Ayem, dzięki za wskazówki, inspirujesz miliony Wink kupiłam bazę LPR i jak przetestuję dam znać, marzę aby moje poszukiwania filtra dobrze współgrajacego z podkładem się swreszcie skończyły
w dni, kiedy nie używam podkładu, SVR Rubialine spisuje się bardzo dobrze, choć dziś lekko poszczypał mnie w oczy (jestem po zoracu)
mam jeszcze Uriage do wrażliwej do przetestowania, ostrzegam też przed dobrze opiniowaną Bielendą Profesjonalną SPF50- tłuścioch okropny
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=53469&next=1
myślę, że takie opinie może wystawić osoba nie nakładająca przepisowej ilości filtra

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 7:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Akurat ta baza to był przykład dlaczego nie należy się przejmować rzekomą destabilizacją przez składniki makijażu typu talk stabilizowanego już parsolu, a nie inspirowanie do zakupu Wink (jeśli już, to do zakupu żelo-kremu ze względu na lepsze filtry UV-A), ale ok Smile rozumiem dążenie do ideału. Jeśli lubisz silikonowo-pudrowe wykończenie na skórze jakie zwykle dają bazy, to powinnnaś być zadowolona. Możesz też nałożyć jakąś zwykłą bazę na 'zwykły' filtr i na to podkład.
Linkowany przez Noor produkt jest dostępny np w Brazylii (to widocznie ci biali ludzie) i wg tamtejszej strony LRP to pianka/mus ujednolicająca koloryt skóry. Poza filtrami i pigmentami ma podobny do amerykańskiej bazy skład i działanie, czyli jeszcze więcej talku oraz składniki dające efekt ‘soft focus’ - optycznego rozmycia defektów skóry, a w kontakcie ze skórą będzie zmieniał konsystencję na pudrową.

Co do pojemnosci kremu-żelu - oglądając go w tygodniu w superpharmie nie zwróciłem na to uwagi, ale wyglądał na 50 ml.

Jeszcze offtopikując - malinowa, mam nadzieję, że pod lub na zorac używasz jakiegoś nawilżacza, a nie zorac solo.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kerad77


Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 36


Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 8:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No ja dorwalem juz probki tego filtra- mi nie pasuje,w trakcie nakladania walkuje sie niemilosiernie i wazy jakos tak- ,zeby tego uniknac trzeba nakladac zdecydowanie mniej -wiec o ochronie 50 mozna zapomniec.
Do mojego lancastera emulsji anti age spf 50 nie ma startu. Dla mnie filtr idealny -oczywiscie poza cena- ale stwierdzilem,ze skoro oszczedzam na innych mazidlach to raz na 2 miesiace moge te 150 pln wydac. Bardzo polecam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 11:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a ja akurat taka już jestem, że wszystko muszę na sobie przetestować i nie ma zmiłuj Wink
stosowanie bazy na zwykły filtr nie bardzo się sprawdzało ale mam nadzieję, że z LPR będzie trochę inaczej, zobaczymy, ciekawa jestem tego filtra, emulsji lancastera też very happy
Kerad77, gdzie polecasz zakupy? Jakim cudem 30 ml fluidu starcza na 2 m-ce?
Ayem, czuję się zaopiekowana Very Happy , dziekuję.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 12:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



malinowa napisał:
a ja akurat taka już jestem, że wszystko muszę na sobie przetestować i nie ma zmiłuj (...) mam nadzieję, że z LPR będzie trochę inaczej, zobaczymy, ciekawa jestem tego filtra, emulsji lancastera też

Testuj i pisz koniecznie (o obu).

Info o pojemności jest z serwisu LRP, ja go jeszcze nie widziałam na żywo...

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.

Ostatnio zmieniony przez Noor dnia Pon Kwi 15, 2013 9:01, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kerad77


Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 36


Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 12:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no najczesciej kupowalem w strefie wolnoclowej ostatnio 4 opakowania 20 Euro sztuka. lancaster starcza na niecale 2 miesiace no i na brode i powieki i pod oczy nakladam filtr ducraya spf 50-to w sumie teraz moj krem pod oczy tylko spf 50+ Smile . Plus dla lancastera jest tez taki,ze nie schodzi ze skory - fluidy la rocha 50 jak i 30 ac jak nakladalem to po jakims czasie na skorze ewidentnie byly placki bez filtra

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 20:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:
Info o pojemności jest z serwisu LRP, ja go jeszcze nie widziałam na żywo...

aż sprawdziłem i wszędzie indziej - allegro, w aptekach internetowych i w zgłoszeniu na wizażu jest 50ml

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Kwi 17, 2013 12:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:
Testuj i pisz koniecznie (o obu).

napiszę na pewno
czekam na bazę LPR natomiast testy Antheliosa XL Dry Touch Gel-Cream zaczynam od jutra, pojemność 50ml

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Czw Kwi 18, 2013 17:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


jestem po pierwszym teście kremu-żelu
ma podobną konsystencję co vichy krem matujący ale przy rozprowadzaniu na skórze czuje się taką tępowatość w dotyku, wchłania się równie szybko co vichy
lekkie schody zaczęły się gdy po 20 minutach zaczęłam nanosić fluid stemplując miejsce przy miejscu,dałam radę ale faktura tak uzyskanej tapety nie była jednolita, mat utrzymywał się znacznie dłużej, nos się nie błyszczał, po 2-3h podkład popękał na brodzie
jutro spróbuję ponownie

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kerad77


Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 36


Wysłany: Pią Kwi 19, 2013 8:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No wlasnie. ja sie zorackuje i w miejscach gdzie czasami sie jeszcze luszcze te wszystkie matujace filtrowe wynalazki zawsze jakas masakre robia w tych miejscach- ani ta emulsja vichy ani la roche nie jest pod tym wzgledem lepsza-wrecz przeciwnie. U mnie sprawdza sie zdecydowanie zasada,ze filtr powinien miec jak najwyzszy faktor i jak najlzejsza konsystencje-ale NIE MATUJĄCĄ!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Kwi 19, 2013 16:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no ja się już nie zorakuję także o łuszczeniu mowy być nie może
oba filtry mają bardzo lekką konsystencję ale o ile vichy pięknie się rozsmarowuje, można zrobić dokładkę to z LPR to nie przejdzie,zasycha szybko i rozsmarowywać za nadto się nie dało
dzis starałam się opanować technikę nakładania, szybko rozetrzeć emulsję i wklepać, inaczej wałkuje się pod palcami albo z podkładem, nawet podczas stemplowania, podkład i tak nie wygląda dobrze na LPR
plus, że buzia się nie świeci

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Wto Kwi 23, 2013 17:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


po kilku dniach testów LPR krem-żel powróciłam na jeden dzień do Vichy kremu matującego by znów powrócić do LPR,tym razem po raz ostatni, nigdy wiecej nie uzyje LPR z make up-em, podkład lezy na nim fatalnie porównując z vichy i wcale nie jest taki wodoodporny, dziś spłynął mi z połowy twarzy wraz ze łzami

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sro Kwi 24, 2013 12:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



malinowa napisał:
po kilku dniach testów LPR krem-żel powróciłam na jeden dzień do Vichy kremu matującego by znów powrócić do LPR,tym razem po raz ostatni, nigdy wiecej nie uzyje LPR z make up-em, podkład lezy na nim fatalnie porównując z vichy i wcale nie jest taki wodoodporny, dziś spłynął mi z połowy twarzy wraz ze łzami

Czyli generalnie uważasz, że lepszy w noszeniu jest Vichy'owy "efekt chusteczki"? Chodzi mi przede wszystkim o wersję saute (bezmakupową).

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Sro Kwi 24, 2013 13:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Używam obu: Vichy i LRP i mam takie same odczucia, co Malinka z tym, że uważam, że w wersji saute LRP wygląda lepiej, bo dłużej niż Vichy pozostawia satynowe wykończenie.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Kwi 24, 2013 16:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


tak, tak jest jaki pisze Muriel, bez podkładu LPR lepszy z uwagi na dłuzszy efekt matowienia, ale przy dokładaniu roluje się pod palcami, nawet pudru się nie położy, szybko wysycha i tworzy delikatną powłoczkę, którą można naruszyć pocieraja np oko

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pią Maj 10, 2013 11:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ten krem to jakiś koszmar scare

Jestem na razie po dwóch testach i już mam dosyć.
To nie jest żaden Dry Touch, tylko Flour Touch - to co zostawia na twarzy nie nadaje się do pokazania ludziom, a nawet sobie samemu w lustrze!
Od razu mówię, że na mnie, jak zwykle, nic się nie wałkuje, ale wyglądam, jak posypana mąką!
Krem nałożony na suchą twarz po pierwsze bieli, a po drugie, po chwili zasycha w talkowo-skrobiową warstewkę. Próba ponownego jej rozsmarowania kończy się niepowodzeniem, bo każdy najdrobniejszy grymas (np. zmarszczenie czoła) natychmiast ją przywraca. Włazi w pory i najdrobniejsze zmarszczki, podkreśla wszystkie suche miejsca. Nie da się wyjść w ten sposób z domu. Być może ta mąka wsiąkłaby w pot i sebum po jakiejś godzinie, ale ja nie mogłam tyle czekać na bezludziu, żeby się o tym przekonać.
Nałożony na bazę silikonową zachowuje się tylko odrobinę lepiej: ponowna próba roztarcia mącznej warstewki kończy się częściowym powodzeniem, tzn. przy grymasach już się nie pojawia, ale twarz wygląda brzydko, widać na niej dwutlenek tytanu i mąkę w porach, nie da się rozsmarować w okolicach brwi i włosów. No i nie wiem, czy takie "ponowne roztarcie mąki" nie pomniejsza ochrony...
...jednym słowem KOSZMAR.

Po godzinnej przebieżce faktycznie twarz pozostaje satynowa (i pobielona, wręcz srebrzysta), a nie tłusta i krem nie spływa z potem, ale jednak wrażenie "foliowej warstwy" jest takie samo, jak przy tłustszych filtrach. Generalnie dla mnie filtr nie do użytku, nawet na resztę ciała.
O wiele lepiej wygląda Pharmaceris Prosystem 50+ przyprószony bambusem - przynajmniej tu mam pełną kontrolę na pudrem.

Czy wersja Vichy też się tak "mącznie" zachowuje?
A wersja Vichy Micro-Fliude?

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Sob Maj 11, 2013 10:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:

Czy wersja Vichy też się tak "mącznie" zachowuje?


Noor, u mnie aż tak mącznie się nie zachowuje, ale fakt, nieco pobiela i ten kolorek pozostaje. To, że mniej bieli, to nie zasługa "własciwości" mojej skóry, ale tego, ze nie jestem w stanie uzyć przepisowej ilości. Na szyji pozostawiał natomiast mąkę usadowioną w poziomych zmarszczkach, a fuuu!
Próby rozstarcia tych kresek kończyły się niepowodzeniem, wiec na szyję go juz nie uzywam. W ogóle LRP używam tylko bez makijazu.
Vichy wg mnie jest lepszy, choc mocno przesusza mi skórę. Uzywam go na na krem nawilżający Lancome a paszcza i tak coraz suchsza Confused

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sob Maj 11, 2013 11:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Muriel napisał:
Noor, u mnie aż tak mącznie się nie zachowuje, ale fakt, nieco pobiela i ten kolorek pozostaje. To, że mniej bieli, to nie zasługa "własciwości" mojej skóry, ale tego, ze nie jestem w stanie uzyć przepisowej ilości. Na szyji pozostawiał natomiast mąkę usadowioną w poziomych zmarszczkach, a fuuu!
Próby rozstarcia tych kresek kończyły się niepowodzeniem, wiec na szyję go juz nie uzywam. W ogóle LRP używam tylko bez makijazu.

^ Ale to wszystko o LRP, nie o Vichy?
U mnie taką "mąkę usadowioną w poziomych zmarszczkach" LRP zostawia właśnie na środku czoła (i wszędzie, gdzie przy grymasach pojawiają się zmarszczki), więc rozumiesz, że nie dałam rady z tym wyjść i poczekać, czy przypadkiem w trakcie biegania się jakoś nie "uleży"... Wink

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Maj 11, 2013 11:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


kurcze u mnie mąki nie zostawia LPR, Vichy też nie
ale ja zawsze pod płynny podkład nakładam

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Sob Maj 11, 2013 16:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak Noor, pisałam o LRP.
W takim razie, jak bedziesz miala okazJę, to spróbuj Vichy- u mnie nie zostawia białych wypełnień zmarszczek, nie bieli, więc może bedzie też lepszy dla Ciebie?

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Nie Maj 12, 2013 11:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



malinowa napisał:
kurcze u mnie mąki nie zostawia LPR, Vichy też nie
ale ja zawsze pod płynny podkład nakładam

Zauważyłabyś mąkę przed nałożeniem - to kwestia ok. 3-4 min. wchłaniania.
Wczoraj bohatersko przeprowadziłam kolejny test, mający mi pokazać ile trzeba czekać na wchłoniecie mąki i białych smug z osadzającego się na "meszku" filtra (tak, tak one też są).
Twarz posmarowana lekkim peptydowym serum z dodatkiem silikonów. Czas wchłonięcia się mąki - 2,5 godziny Exclamation
Czyli akurat taki, po jakim powinno się ... dosmarować filtr lub nałożyć go kolejny raz.
Super po prostu Evil or Very Mad Dobrze, że nie czekałam, aż zniknie przy pierwszym teście Rolling Eyes

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 296
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pią Maj 24, 2013 19:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=59393

Licze , ze LRP wrzuci TEN produkt na rynki europejskie.
Tez się nacięłam na ten dry touch. Wrażenia takie jak Noor.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arat


Dołączył: 29 Gru 2007
Posty: 38


Wysłany: Sob Cze 08, 2013 19:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No cóż... odczucia z użytkowania tego filtra mam takie jak Noor i Asharalyn. Nie cierpię bielących filtrów, a gdy do tego dodać tę osadzającą się wszędzie mąkę... brr. Cieszę się tylko, że udało mi się zdobyć próbki i nie kupiłam pełnowymiarowego opakowania, bo nie byłabym w stanie go zużyć.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 296
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pią Cze 14, 2013 6:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Po kilku próbach , podwyższam mu ocenę.
Okazuje się ,że on dobrze współpracuje z Cetaphilem EM. Po umyciu twarzy Cetaphilem (z wodą), osuszeniu,wygląda o wiele lepiej niż inne filtry nawet po całym dniu.Przyznam ,że stosuje go w nieprzepisowej ilości (wielkości ziarna fasoli )na twarz i szyję.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Pon Cze 17, 2013 23:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No właśnie, wiele zależy od stanu/nawilżenia skóry. Miałem już tak, że ten sam filtr zachowywał się na mojej skórze skrajnie różnie. Na przykład kiedyś w innym wątku wieszałem psy na atheliosie fluide extreme 50+, bo strasznie bielił i się błyszczał. Okazało się, że przyczyną była podrażniona skóra. Po jakimś czasie i uspokojeniu sytuacji wróciłem do niego i zachowywał się już naprawdę ok, a gdy skóra była w jeszcze lepszej kondycji, to już w ogóle miodzio Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Ochrona anty-UV
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB