nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Dezynfekcja, sterylizacja i niechciani goście

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Domowe Forum Urody
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Nie Lis 30, 2008 16:24
Temat postu: Dezynfekcja, sterylizacja i niechciani goście
Odpowiedz z cytatem


Żądny wiedzy dowiedziałem się dziś, na czym polega różnica między dezynfekcją i sterylizacją, co niejako skłoniło mnie do założenia takiego wątku.
Ktoś (Wink) zauważył, że:
Cytat:
nasze wodne sera potrafia sie zaczac psuc po dwoch dniach....

I coś kurna w tym jest. Ja ciągle mam wątpliwości co do czystości używanej wody. Kupuję destylowaną w opakowaniach po 1L, ale przecież to się odkręca w kółko.
Do tej pory robiłem tak, że brałem małą buteleczkę, wlewałem do niej wodę i całość wsadzałem do gotującej się wody, potem jeszcze spirytus salicylowy, a dopiero potem wlewałem wodę docelową, którą dalej gotowałem Rolling Eyes
Całość trwała aż do odkrycia jakiegoś kłaczka, który nie wiadomo skąd się w tej wodzie znalazł. Pomijam już karkołomność całego procesu.
Może macie jakieś lepsze sposoby? Gdzie jest wasza granica czystości? Używacie rękawiczek, przecieracie wszystko alkoholem, płynem do dezynfekcji?
I jak to jest z użyciem mikrofalówki? Stoi u mnie jedna, żarcia tam nie wsadzam, ale może jako sprzęt laboratoryjny się sprawdzi?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
lucylla


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 154
Skąd: Gdansk

Wysłany: Nie Lis 30, 2008 17:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja robię tak:najpierw gotuję buteleczki w zwykłej wodzie z kranu jakieś 10 minut,potem przepłukuję wrzątkiem z wody destylowanej,a następnie jeszcze wlewam w każdą buteleczkę trochę alkoholu i jeszcze raz płuczę.Jak na razie jeszcze nigdy nic mnie się nie zepsuło po dwóch dniach.Zdarzyło mi się parę razy obejść się bez alkoholu.Też nic się nie stało.Rękawiczek nie zakładam,myję ręce,przecieram spirytusem salicylowym.Wszystkie narzędzia też.


Ostatnio zmieniony przez lucylla dnia Wto Cze 14, 2011 11:18, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Nie Lis 30, 2008 18:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Czystość i sterylność to mój konik Wink Po ostatniej rozmowie z farmaceutą, który zajmuje się produkcją opakowań dla przemysłu farmaceutycznego mam już totalnego świra na tym punkcie Mr. Green .

Zgodnie z ustaleniami z tymże farmaceutą "sterylizacja" w mikrofali jest dobrym i skutecznym wynalazkiem - zabija 98% drobnoustrojów. Szklane buteleczki, zlewki, bagietki i inne rzeczy wrzucam do mikrofali, nastawiam moc na full i dezynfekuję ok. 10 minut. Wg pana farmaceuty otrzymuję czystość oftalmiczną (co by to nie znaczyło). Inne sprzęty dezynfekuję spirytkiem albo czymś w tym stylu.

Kosmetyki obowiązkowo robię w rękawiczkach, które dodatkowo dezynfekuję spirytusem (ostatnio mam płyn). Nie da się tak umyć rąk, żeby nie było na nich drobnosustrojów - pod paznokciami jest ich całe mnóstwo, więc oprócz wody i mydła trzeba użyć też szczoteczki do paznokci. Są płyny do dezynfekcji rąk, ale szkoda mi skóry więc używam rękawiczek.

Wodę też sterylizuję w mikrofali czyli wlewam do zlewki, przykrywam spodkiem i "mikrofaluję" z innymi buteleczkami itd, albo gotuję 10 min na zwykłym palniku gazowym. Sterylizować nie trzeba tylko wody do receptur z apteki, która kosztuje ok. 7 zł za pół litra Shocked .

Z zasady stosuję konserwanty ponieważ w domu nie mam możliwości sterylizacji powietrza lampą UV ani oczyszczenia filtrem hepa. W powietrzu fruwa tyle bakterii i różnych innych rzeczy, że nie ma możliwości, żeby to nie wpadło do naszego kosmetyku. W domu nie da się osiągnąć takiej czystości powietrza, aby można było sobie pozwolić na robienie kosmetyku bez konserwanta - oczywiście takiego, który mógłby postać kilka dni nawet w lodówce, nie mówiąc już o 2 tygodniach czy więcej.

Rozmawiałam o tym z różnymi specjalistami i wszyscy są zgodni, że przy wyrobie kosmetyków domowych (czyli w warunkach o bardzo niskim poziomie czystości powietrza) nie ma możliwośći uniknięcia konserwantów jeśli kosmetyku nie zużywa się natychmiast. Oczywiście są wyjątki czyli: bardzo niskie ph, użycie w formulacji kwasu salicylowego czy innego składnika, który ma lekkie działanie bakterio i grzybobójcze.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Nie Lis 30, 2008 20:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Co do czystości oftalmicznej - znalazłem że oftalmika = okulistyka (albo przynajmniej są to hasła zbliżone). Mam nadzieje, że nie oznacza to "nie widać gołym okiem bakterii" Mr. Green
Jakiego używasz konserwantu?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Nie Lis 30, 2008 22:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayahuasca napisał:

Co do czystości oftalmicznej - znalazłem że oftalmika = okulistyka (albo przynajmniej są to hasła zbliżone). Mam nadzieje, że nie oznacza to "nie widać gołym okiem bakterii" Mr. Green
Jakiego używasz konserwantu?


W ustach farmaceuty wyrażenie oftalmiczny brzmiało bardzo czysto Wink Klasa niższa niż oftalmiczna to podobno jest standard w produkcji kosmetyków, ale w takiej klasie musi być wszystko: czyli powietrze, sprzęt i stroje pracowników. Tam się pracuje w maseczkach na twarzy, czepkach i sterylnych ochraniaczach. Tak właśnie wygląda hala produkcyjna np. w zakładach Loreala czy firmy Henkel. A przecież oni nie skąpią konserwantów.
Szczerze mówiąc ta rozmowa dała mi wiele do myślenia thinking .
Używam mieszanki phenoxyetanolu i sorbinianiu potasu - nie jest zbyt mocny, ale na domowe kosmetyki powinien wystarczyć - chociaż badań mikrobiologicznych nie robiłam Wink
Teraz planuję przerzucić się na coś bardziej ekologicznego, ponieważ większość surowcow które mam jest konserwowanych właśnie ekologicznie, więc szkoda byłoby wrzucać do tego phenoxyetanol. Chyba w końcu zdecyduję się na badanie mikrobiologiczne, żeby mieć 100% pewność skuteczności takiego konserwanta w domowej produkcji. Co prawda producent twierdzi, że jest wystarczający, ale ja jestem taki mały niedowiarek i muszę to sprawdzić.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jesienna


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 27


Wysłany: Pon Gru 01, 2008 9:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



kesja napisał:

Rozmawiałam o tym z różnymi specjalistami i wszyscy są zgodni, że przy wyrobie kosmetyków domowych (czyli w warunkach o bardzo niskim poziomie czystości powietrza) nie ma możliwośći uniknięcia konserwantów jeśli kosmetyku nie zużywa się natychmiast. Oczywiście są wyjątki czyli: bardzo niskie ph, użycie w formulacji kwasu salicylowego czy innego składnika, który ma lekkie działanie bakterio i grzybobójcze.


Kesjo czy takim składnikiem bakteriobójczym może być olejek lawendowy lub z drzewa herbacianego?? Czy dodanie go do domowego micela wystarczy ,aby wytzymał ten tydzień do 10 dni Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pon Gru 01, 2008 10:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



jesienna napisał:

Kesjo czy takim składnikiem bakteriobójczym może być olejek lawendowy lub z drzewa herbacianego?? Czy dodanie go do domowego micela wystarczy ,aby wytzymał ten tydzień do 10 dni Question


Może lepiej zrób micele na konserwowanym hydrolacie, wtedy będziesz miała pewność że nic tam się nie dzieje.
Olejki stosuje się jako naturalne konserwanty - lawenda i drzewo herbaciane pełnią taką rolę, ale czy to jest wystarczające, tego nie wiem Question Wszystko zależy od tego czy gotowałaś wcześniej wodę, w jakich warunkach robiłaś kosmetyk.

Gdzieś widziałam tabelkę, w której podano jakie stężenia poszczególnych olejków zabezpieczają formulacje, jeśli uda mi się to odnaleźć to wkleję link.

W Ecospa jest naturalny konserwant oparty właśnie na ekstraktach roślinnych, może to jest jakaś alternatywa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jesienna


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 27


Wysłany: Pon Gru 01, 2008 11:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziękuję za odpowiedź Very Happy

Tak gotowałam wcześniej wodę.

Prawdę mówiąc wolałabym zostać przy micelu na wodzie, na miesiąc zużywam ok. 350ml tego kosmetyku i przy używaniu hydrolatu znacznie więcej by mnie to kosztowało Sad.
Zdecydowanie bardziej wolałabym dodać naturalny/ekologiczny konserwant i póki co jest dostępny tylko w Ecospa - dziękuję za zwrócenie mi na niego uwagi Smile chyba się na niego zdecyduję.

Będąc przy temacie mam jeszcze jedno pytanie Wink

W serum z wit. C dodaję 10% spirytusu, czy alkohol i ph ok.4 wystarczająco chronią serum przed bakteriami?? Robię porcję raz na tydzień.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pon Gru 01, 2008 12:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



jesienna napisał:

W serum z wit. C dodaję 10% spirytusu, czy alkohol i ph ok.4 wystarczająco chronią serum przed bakteriami?? Robię porcję raz na tydzień.


Właściwie taka ilość alkoholu ma działanie konserwujące, ale wydaje mi się że pH 4 jest trochę zbyt wysokie dla witaminy C - oczywiście chodzi o zdolność przenikania. Rozumiem, że podnosisz pH z powodu obawy przed podrażnieniami?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jesienna


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 27


Wysłany: Pon Gru 01, 2008 12:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To dobrze,że przynajmniej przy serum C nie muszę się zastanawiać nad konserwantem Wink

Pierwsze seruma z wit.C wykonałam według przepisu z mazideł,gdzie ph było podniesione ze względu na lecytynę, ale z niej zrezygnowałam(jak również z wit. E)i właściwie dodaję sodę z przyzwyczajenia Embarassed .
Nie miałam nigdy problemów z podrażnieniem po żadnym kosmetyku,więc przy niższym ph nie powinno się nic dziać...nie wiem czemu wbiło mi się do głowy ,że wit.C jest stabilna przy ph ok.4 wallbash następnym razem nie będę dodawać sody. Nie mam już papierków lakmusowych, czy serum z 15% wit. C, 10% spirytusu , 3%gliceryny, 0,5% kw.ferulowego + wersenian będzie mieć ph optymalne , nie trzeba go już regulować?? To juz ostatnie pytanie Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Czw Gru 04, 2008 18:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Będzie mieć optymalne pH, tj takie, w którym najlepiej działa.
A wracając do jałowego tematu: wrzuciłem plastikowe akcesoria do plastikowego pudełka i wrzuciłem na 10 minut do mikrofalówki. Wcześniej, po minucie-dwóch nic złego się nie działo. A teraz, licząc na wyjęcie oftalmicznie czystych strzykawek i łyżeczek wyjąłem bezkształtną masę. Oftalmicznie czystą Haha

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jesienna


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 27


Wysłany: Czw Gru 04, 2008 20:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayahuasca napisał:
Będzie mieć optymalne pH, tj takie, w którym najlepiej działa.

Dziękuję Very Happy bo w chwili obecnej nie mam papierków na stanie Confused

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Czw Gru 04, 2008 21:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayahuasca napisał:

A wracając do jałowego tematu: wrzuciłem plastikowe akcesoria do plastikowego pudełka i wrzuciłem na 10 minut do mikrofalówki. Wcześniej, po minucie-dwóch nic złego się nie działo. A teraz, licząc na wyjęcie oftalmicznie czystych strzykawek i łyżeczek wyjąłem bezkształtną masę. Oftalmicznie czystą Haha


No to Ci się udało Laughing To się nadaje do innego wątku, nie przytoczę tytułu żeby się nie narażać adminowi, ale tam są opisane różne śmieszne przygody biochemiczne roll
Ja też kiedyś zrobiłam taki numer, ale z dozownikami wprost zza oceanu. Myślałam, że sobie ręce poodgryzam ze złości Evil or Very Mad .

Plastikowe rzeczy można dezynfekować max 1,5 minuty - niestety nie wiem czy uzyskują czystość "oftalmiczną" Wink

Może trzeba Ciebie wspomóc sprzętowo? Mam jakieś łyżeczki, których raczej nie używam, miedzy innymi 0,15ml. Jeśli potrzebujesz to daj znać na pw.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Czw Gru 04, 2008 22:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To było o tyle śmieszne, co kłopotliwe, bo wydobycie wszystkiego z bebechów mikrofalówki wymagało trochę gimnastyki. Ale co tam. Wspierać mnie nie trzeba, przeczucie jakoś podpowiedziało mi, żeby nie piec wszystkiego, ale dzięki Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pią Gru 05, 2008 8:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mogę sobie tylko wyobrazić, że musiałeś się nieźle namęczyć. Generalnie plastik najlepiej czyścić spirytkiem, albo czymś podobnym.

Kiedyś w Newsweeku czytałam, że w mikrofali można sterylizować nawet zmywaczki kuchenne (takie gąbeczki), ale trzeba ustawić na najmniejszą moc i czas na 2 minuty. Podobno już taka procedura niszczy 98% drobnoustrojów.

Mam nadzieję, że jednak nie zniechęciłeś się do dezynfekcji mikrofalą Wink To naprawdę dobre urządzenie, tylko czasami zbyt mocno działa Smile .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Sro Gru 31, 2008 18:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


podziwiam szczerze, nigdy nic nie szoruję tak jak Wy, normalnie wszystko myję, nic nie wyparzam nie gotuję nie przecieram, leję zimną wodę z lodówki do poprzednio umytych w płynie i wypłukanych naczynek, nigdy wody nie gotowałam Embarassed i raz tylko mi się coś zepsuło, sypki hialur rozpuszczony w wodzie po 2 miesiącach zmętniał i zaczęły w nim pływać kożuszki ale nadal spełniał swoje zadanie Haha

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
miguela5


Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 105


Wysłany: Wto Lis 01, 2011 22:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Odświeżam stary temat, ale potrzebuję informacji na temat dezynfekcji właśnie, a mianowicie jak dbać o dermarollera. Czym odkażać, żeby mieć pewność, że jest ok. Polecono mi octenisept, ale on jest antyseptyczny, czyli do narzędzi się nie nadaje. Nie wiem, już zgłupiałam, świra mam na tym punkcie, nie wiem co robić. Proszę o pomoc.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Czw Lis 03, 2011 1:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Sama mam problem ze swoja rolka.
To ze dany srodek jest antyseptyczny oznacza rowniez dzialanie bakteriobojcze lub bakteriostatyczne.
Osobiscie dotychczas stosowalam alkohol izoropylowy lub etanol, jednak dosc powaznie zniszczyly mi rolki.

Zreszta po glebszym zastanowieniu do odkazania rowniez sie za bardzo nie nadaja, bowiem alkohol etylowy i izopropylowy nie sa efektywne w sterylizacji z uwagi na brak zdolnosci niszczenia wirusow hydrofilowych oraz zdolnosci sporobojczej.
Z tych powodow alkohol zostal zakwalifikowany jako srodek do sredniej dezynfekcji.

W przypadku jednak uzycia alkoholu etylowego powinien on byc w 90% stezeniu a narzedzie zanurzone na minimum 10 godzin.
Nastepny srodek aldehyd glutarowy jest zwiazkiem toksycznym i analogicznie jak w przypadku alkoholu etylowego narzedzie(rolka) powinno zostac zanurzone na okolo 10 godzin.

Zrodlo: http://www.apic.org/AM/Template.cfm?Section=Sea...ontentFileID=8985

Sam producent MTS rolek pisze,ze:
Cytat:
MTS Roller™ can withstand repeated immersion in “cold sterilization” agents such as germicides (phenol, ethyl alcohol) and Cidex™ (glutaraldehyde), and common ultra-sound cleaning devices. Rinse rollers thoroughly before using and return to its protective case after drying"


W moim tlumaczeniu
,,Roler MTS moze wytrzymac powtarzajace sie zanurzenia w bakteriobojczych srodkach powszechnie stosowanych do ,,zimnej steryzlizacji'', takich jak fenol, alkohol etylowy)i Cidex (glutaraldehyd,aldehyd glutarowy) oraz sterylizacje w powszechnie uzywanych ultra dzwiekowych przyrzadacch czyszczacych. Dokladnie oplucz rolki przed uzyciem,a nastepnie odloz do ich zabezpieczajacej nakladki do wysuszenia''.

Tutaj troche info o roznych srodkach stosowanych do dezynfekcji. Moze uda sie wylowicc cos ciekawego
http://www.hosmed.pl/Listings.aspx?cat=422816

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
miguela5


Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 105


Wysłany: Pią Lis 04, 2011 14:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dlaczego to musi być takie skomplikowane...Jej..Właśnie na mojej instrukcji do rollera jest napisane, że najczęściej można kupić alkohol etylowy 50-75% i nie stosować mieszanin z 30% alkoholem izopropylowym, bo to niszczy rolkę. Oglądałam filmiki na yt i czytałam, że ludzie po prostu spryskiwali rollera alkoholem, zostawiali do wyschnięcia i tyle. Kurcze, czyli jak kupię coś do dezynfekcji w aptece(o ile można), to mam zostawiać go na te 10h? A i ten octenisept nie nadaje się do dezynfekcji rolki? I mam jeszcze pytanie, jeśli kupiłabym jakiś alkohol, załóżmy ten etylowy, to nadaje się i na rolke i na skórę, czy skórę pryskać octeniseptem? Polecono mi też coś takiego, ale to jest do jakiegoś kibla czy co;p http://www.doz.pl/apteka/p53479-Dettol_aerozol_...owierzchni_200_ml
Ja z kolei znalazłam te http://www.doz.pl/apteka/p49268-Incidur_spray_1_l
http://sklep.cezal.lublin.pl/dezynfekcja-narzed...ej-05-l-plyn.html
http://sklep.cezal.lublin.pl/dezynfekcja-narzed...bezzapachowy.html(ten na 100g zawiera 70g etanolu skażonego)
http://sklep.cezal.lublin.pl/dezynfekcja-narzed...pryskiwaczem.html
Przepraszam, że tak męczę, ale jestem kompletnie zielona w tych sprawach, a też kiedy czytam różne fora i się pytam, nigdy nie mogę uzyskać odpowiedzi na moje pytania.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Natille


Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 1
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pią Paź 25, 2013 11:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witam, witam, nowa jestem.

Topic stary, ale dla wielu pewnie aktualny. Naczytałam się ostatnio o dermarollerach, najwięcej info znalazłam tu:
http://owndoc.com/

I z tej strony też kupiłam jeden dla siebie, właśnie jest w drodze.

Anyway, była mowa o sterylizacji. Takie coś na owndoc'u o Chloramine-T przeczytałam:

Chloramine-T sterilizes, whereas alcohol only disinfects. Alcohols may damage the plastic and glue (to secure the needles with) used in the dermaroller head but Chloramine-T is safe. Read the scientific publication where it says that Chloramine-T sterilizes (http://www.owndoc.com/pdf/sterilization-chloramine-T.pdf).

http://shop.owndoc.com/product-info.php?chloramine-t-pid174.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 1
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Domowe Forum Urody
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB