nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Cera naczynkowa

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Problemy skórne
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Doroti


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 19
Skąd: Kraków

Wysłany: Nie Sty 28, 2007 13:01
Temat postu: Cera naczynkowa
Odpowiedz z cytatem


Witajcie Smile
Mam następujące pytanie:
Jak przyspieszyć wchłanianie się wybroczynek wysiłkowych przy cerze naczynkowej? Moja znajoma po zatruciu się obiadem wylądowała w łazience, efektem są niestety podskórne wybroczynki, w postaci malutkich kropeczek na całym obszarze skroni i części czoła. Czy można jakoś przyspieszyć gojenie? Jakieś gotowe preparaty, a może sposoby domowe ?
Pomóżcie proszę Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
moni


Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 241
Skąd: Düsseldorf

Wysłany: Nie Sty 28, 2007 13:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


arnika jest dobra na wszelkie wybroczyny i siniaki. Jakis zel lub masc powini miec w aptece, albo krem z ATW, podobno dobry. Ogolem po paru dniach powinno sie to samo wchlonac. No i najwazniejsze, zeby znajomej sie to za czesto nie przytrafialo, bo po jakims czasie te wybroczyny moga juz sie nie wchlonac. Ja tak mialam na stopach. Pare mi zostalo, zlewajac sie w brzydkie plamy. Co prawda stopy maja co dziwgac, a twarz nie, ale kto to wie, czy czasem nie pozostanie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witamina C,PP i B2 powinny też pomóc.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Doroti


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 19
Skąd: Kraków

Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziękuję serdecznie za szybką odpowiedź Smile
Zastanawiałam się właśnie nad wit C, ale czy dodatkowo nie zaogni naczynek? Może niskie stężenie do 5%?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Sty 28, 2007 14:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak jak napisałaś,ja bym zaczął od niskiego stężenia Smile Wydaje mi się ,że łykanie tych witamin,też powinno pomóc.Nie jestem pewny,ale osoby,które mają problem z naczynkami powinny łykać rustinoscorbin.Podobno pomaga Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Nela


Dołączył: 26 Cze 2008
Posty: 61


Wysłany: Pią Sie 29, 2008 12:27
Temat postu: Naczynka a perfumy/dezodoranty
Odpowiedz z cytatem


Pracuję wśród ludzi, duża część z nich to kobiety.
Wczoraj moja naczynkowa cera zareagowała na intensywny zapach perfum jednej z nich natychmiastowym rumieniem i pieczeniem. Jest to dla mnie nieznośne i zupełnie nie wiem, jaką ochronę stosować, skoro zetknęcie z takim czynnikiem ludzko-pachnidłowym jest już zupełnie ode mnie niezależne.
Macie jakieś pomysły?
Odsunąć się - to niewiele pomaga. Skrócić do minimum rozmowę - odpada, muszę dużo gadać. Poza tym dzieje się to momentalnie...

Czy taka gwałtowna reakcja może być na cząsteczki alkoholu w powietrzu?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
świetlik


Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 15


Wysłany: Nie Gru 20, 2009 21:21
Temat postu: samodzielne zamykanie naczynek w domu
Odpowiedz z cytatem


hmm,
znalazłam taki oto sprzęt do gabinetu kosmetycznego:

http://beautysystem.pl/_var/files/87-Instrukcja.pdf

zaintrygowało mnie "zamykanie naczynek". Nie jestem pewna czy pojedyncze naczynka zamyka się przez wkłucie igły w każde naczynko czy chodzi o systematyczny masaż głowicą+jakiś preparat?

jak myślicie można sobie kupić coś takiego do domu i samemu walczyć z pajączkami?? czy to ma sens?? Smile

cena < 400pln

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Pon Gru 21, 2009 8:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja kiedyś sam próbowałem zamknąć u siebie jedno , jedyne naczyńko na mojej facjacie pod nosem
Igła zamoczona w spirytusie-->przekłuwanie(trza wleź głęboko w naczyńko żeby wszystko wypłynęło) --> bardzo boli-->wyciskanie krwi z tego naczyńka--> strup --> naczyńko trochę zmniejszone lecz tylko część , trochę krwi zostało zamkniętej , obawiam się że ta krew już jest stwardniała tzn. ze strupem w środku .Ale jednak małe efekty są ...
I znowu mi o tym ktoś przypomniał , pobawię się z nim w święta :)albo kwas Cool


No tak ale wiesz połowę naczyńka miałem z głowy i mam Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Pseudonim dnia Sob Gru 26, 2009 15:42, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
świetlik


Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 15


Wysłany: Sob Gru 26, 2009 15:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


zaraz, zaraz ale ja myślałam o zamykaniu naczynek a nie o upuszczaniu krwi Shocked Laughing
wydawało mi się, że po prostu wkłuwamy igłę w naczynko (tylko w które miejsce?) i przechodzący prąd po prostu je zamyka (skurcz?)

Mam mało naczynek do zamknięcia ale mam tendencję w tym kierunku. Więc w moim przypadku sensowniej byłoby zamykać sobie te kilka "nitek" co parę miesięcy w domu niż biegać z tym do lekarza/kosmetyczki.

Tym bardziej, że niestety efekt zamykania nie da się przewidzieć...no i jest nietrwały Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sob Gru 26, 2009 16:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To sie nazywa metoda elektrolizy. Dawno temu poddalam sie takiemu zabiegowi w gabinecie. Po niestety wygladalam zdecydowanie gorzej a dodatkowo oslabilo mi to naczynka. Potem zdecydowalam sie na zamykanie laserowe i tez mi nie pomoglo. Nie mialam tego za wiele lekkie linie przy skrzydelkach nosa. Dopiero smarowanie skory retniem a przynioslo efekt skora zostala pogrubiiona i naczynka sa niewidoczne. Czasami gdy zastosuje mocniejszy piling odzywaja sie a na razie to odpukac.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Gru 26, 2009 17:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Świetliku, nie baw się w samodzielne zamykanie naczynek. Miałam elektokoagulację robioną wiele lat temu, przyjaciółka-kosmetyczka umówiła mnie na zabieg do ponoć najlepszej kobitki w Polsce od tych spraw, miałam specjalnie piłowane igły, specjalne wzmacnianie naczyń zabiegami jonoforezy z wit.C i wapniem przed zabiegiem i po, no i gucio. Naczynka sie pięknie zamknęły, wszystkie, buzia bez ani jednej czerwonej żyłki, ale do czasu, po 3-4 latach znów pękły pomimo profilaktyki i zabiegów wzmacniających naczynia cztery razy do roku.
Pomogły mi retinoidy oraz nakłuwanie rolką w połączeniu z wit.C. Nie tylko nie mam naczynek, ale i przestałam się rumienić przy byle okazji, z powodu zimna, gorąca czy wypicia alkoholu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Gru 27, 2009 12:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja mam jednak odmienne doswiadczenia. naczynka zamykane pradem mialam jeszcze w podstawowce - bylo ich duzo, wiec trzeba bylo kilku zabiegow, przypuszczam, ze igiel specjalnie dla mnie nikt nie pilowal, a efekt (pozytywny) utrzymywal sie dluuugie lata. tak naprawde do czasu, kiedy moja skora zostala przeciazana zluszczaniem (glownie tretinoina). od tego czasu masakara, bo popekane mam nawet na gornych powiekach. i znow wybieram sie na zamykanie pradem jak mina mrozy, oczywiscie do doswiadczonej osoby i odradzam samodzielne upuszczanie krwi w tym celu, jak rowniez proby zamykania spekan pradem, bo moga zostac blizny. chocbysmy nie wiem jak sie napinali, nie da sie wszystkiego zrobic 'wlasnymi recyma', a w przeciwienstwie do laserow nie jest to droga impreza.

niezaleznie od powyzszego warto zainteresowac sie zwyklym krzemem, ktorego niedobory sa czeste i powoduja oslabienie scianek naczyn (dobrze przyswajalny krzem w postaci kwasu ortokrzemowego mozna obecnie niedrogo kupic na ebayu). lubiany przez co niektorych Luskiewnik tez czesto pisze o krzemie w tym kontekscie /i wapniu/ i zaleca popijanie wod bogatych w kwas, klacze perzu itp. ja spora poprawe zauwazylam po kompleksie od Kesji, niestety efekt gdzies sie ulotnil po paru tygodniach, a obecnie pomaga mi wlasnie rezygnacja z obdzierania, regularne stosowanie uszczelniacza-nawilzacza (co potwierdza teorie o naddarciu geby) i wlasnie krzem. wracam niedlugo do retinoidow w postaci retin-a micro i mam nadzieje, ze dzieki temu nie zalicze juz takiej krwawej makabry na pysku. a jesli zalicze, to adios... bo w to, ze retinoidy pomoga mi na naczynka, rumien, 'im wiecej tym lepiej' etc, to juz nie uwierze.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
popelka


Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 1


Wysłany: Czw Kwi 08, 2010 18:16
Temat postu: BARDZO sucha cera naczynkowa
Odpowiedz z cytatem


Prosze o pomoc!

Od dlugiego czasu mam problemy z bardzo sucha cera, caly czas mam sucha skore na policzkach, nosie(przede wszystkim ale w zasadzie cala twarz jest "wysuszona"), moja twarz lubi tez sie świecic(chociaz to juz mi w zasadzie nie przeszkadza odkad mam problemy z suchosciami).Oprocz tego mam cere naczynkowa, nie moge pozbyc sie zaczerwien, ktore sa caly czas(chyba ze naloze duza wartstwe podkladu), w sytucjach gdy sie stresuje, lub tez pod wplywem mrozu, slonca staje sie jeszcze bardziej czerwona. Powinnam uzywac kosmetykow do cery naczynkowej ale jak do tej pory kazdy taki kosmetyk jeszcze bardziej mnie wysusza, czuje sie z tym okropnie!! ost kupilam krem firmy Avene(pielegnacyjno - ochronny do cery naczynkowej), po 2 uzyciach musze go odstawic, mam tak sucha cere. wiem ze jest tez do cery naczynkowej avene, tylko ze specjalna formula nawilzajaca. Czy ktos go uzywal? moze mi doradzic? wiem, ze kazdy jest inny i trzeba probowac ale czekam na jakies rady. o tym avene nawilzajacym slyszalam ze zatyka pory... no i boje sie ze znowu bede bardzo wysuszona(uzywalam tez avene do cery suchej, bez zadnych dodatkow i bardzo mi pomogl z wysuszeniem, bylo o wiele wiele lepiej, jak do tej pory to najlepszy krem na sucha skore, ale co z moimi naczynkami, on na to nie dziala. Nie wiem jakiego mleczka do demakijazu powinnam uzywac, jakiego toniku. prosze o jakies rady:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
klaudyna


Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 11
Skąd: Komorniki

Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja też mam cerę naczynkową i pecha do kremów przeznaczonych do tej cery. Nie wiem już co robić. Najgorsze miałam doświadczenie z serią Pharmaceris (podobno bardzo dobra - pani w aptece b. zachwalała), ale widocznie jestem na jakiś składnik uczulona, bo straszliwie spuchłam na twarzy, głównie pod oczami. Okropnie to wyglądało i chyba dwa dni się ukrywałam w domu. Rolling Eyes Może są jakieś domowe sposoby na poękane naczynka, bo tych bardziej inwazyjnych jakoś się boję Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Czw Cze 24, 2010 23:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



klaudyna napisał:
Może są jakieś domowe sposoby na poękane naczynka, bo tych bardziej inwazyjnych jakoś się boję Rolling Eyes

nie ma niestety

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
klaudyna


Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 11
Skąd: Komorniki

Wysłany: Pią Cze 25, 2010 8:24
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no to jest właśnie kłopot... Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Czw Lip 01, 2010 14:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


w domu naczynek nie zamkniemy ale możemy znacznie poprawić wygląd skóry naczynkowej stosując jono i/lub sonoforezę z odpowiednimin kosmetykami
jeśli reagujesz na pewne składniki uczuleniem, możesz wypróbować jonoforezę z chlorkiem wapnia

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ineslik


Dołączył: 14 Maj 2011
Posty: 154


Wysłany: Wto Paź 15, 2013 15:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzień dobry. O kilku tygodni zajmuję się wytwarzaniem oczyszczonej borowiny. Ten bezbarwny płyn jest składnikiem dostępnego do niedawna w polskich aptekach preparatu fibs, ampułek do wstrzykiwań podskórnych. Oczyszczanie borowiny dokonuje się w procesie destylacji. Mój destylat nie jest oczywiście przeznaczony do robienia zastrzyków, tylko do stosowania na skórę, okłady oczu i do picia.

Obserwuję swoją bladą cerę, znikające przebarwienia i naczynka u męża. Dzisiaj jednak osoba obca, testująca borowinę do okładów na oczy (retinopatia cukrzycowa) opowiedziała mi, że po zakończeniu okładu przemywa buzię wciąż mokrym od borowiny płatkiem kosmetycznym. Przyszła, zaskoczona, opowiedzieć mi o swoich spostrzeżeniach. Otóż wyraźnie zmniejszyło się jej zaczerwienienie twarzy.

Może mieć to związek z faktem, że oczyszczona borowina hamuje angiogenezę zapalną, czyli m.in. stany zapalne w obrębie naczyń krwionośnych.

Testowana do tej pory jest jedynie czysta borowina, jest to wodny wyciąg 1:5.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 1
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Problemy skórne
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB