nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Bostwo - czyli ja!

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Sty 12, 2007 16:23
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem


Wszystkim bardzo dziekuje za rady. Bawilam sie dobrze, facet sredni i nie sadze, zebym chciala go jeszcze zobaczyc pomimo statecznosci, pozycji, pieniedzy itp. spraw. Chociaz oczyska mu sie zaswiecily jak mnie zobaczyl i zaraz zaczal planowac "przyszlosc". Mowi do mnie np. "zabiore cie kiedys...." a mnie sie przypomnialy slowa Lidki Sagowskiej ze "Slonecznikow" - "zabrac to ty mozesz buty do szewca, mnie mozesz najwyzej zaprosic". I jak wyznal, ze potrafi cale niedziele przesiedziec przy telewizorze ogladajac gry sportowe, to zmieklam. Wyobrazilam sobie cos takiego w domu - ja z glowa w chmurach, pelna planow, ideii, Boga i checi bycia i zycia i taki facet przed telewizorem mowiacy - "honey, przynies mi piwo z lodowki"!
Jednak jak sie troche przejdzie, w doope od zycia dostanie i nie zginie, to potem trudno juz isc na kompromisy, juz sie nie chce wracac do byle czego. Ja juz byle co zaliczylam, ciezko to odchorowalam.
Tak czy siak - maseczke zrobilam zelatynowa, pamietam, ze Saskija lubila ja przed wiekszym wyjsciem. Efekt dobry zwlaszcza, ze polozylam kompres z herbaty na powieki i ....zasnelam. Wiec maseczka miala czas na dzialanie. Polecam. I zelatyna nie ma prawa podrazniac, wiec nadaje sie do kazdej cery.
Podklad jednak nie zostal otwarty i uzyty. Pomazialam sie pasta silikonowa zmieszana z mineralnym pudrem sypkim, bo jednak metoda wyprobowana i daje efekt satynowej cery. Kreski zrobilam cieniutkim pedzelkiem i grafitowym cieniem do powiek, bo jednak olowek wymaga doswiadczenia, a ja takiego nie mam. I takie cieniowe kreski roztarlam odrobinke wata na patyczku. Walnelam tez ten bialy cien w kacik oka.
Rzeczywiscie ten kacik jest ciemniejszy....nigdy nie zwrocilam na to uwagi. I srebrzysty bez na powieki i pod brwi cien w kolorze zlamanej smietany. Sa u nas na rynku nowe maskary. Nowoscia sa szczoteczki - takie miekkie, gumowe. Pierwszy wpadl na to Max Factor, teraz ma takie szczoteczki Cover Girl, chyba niedostepna w Polsce i Avon. Swietne!
Mysle, ze powodzenie maskary zalezy bardziej od szczoteczki niz od formuly tuszu. Wygladalam, jakbym miala rzesy na kilometr! Po pierwszym nalozeniu tuszu przypudrowalam je. Gdzies czytalam, ze to pomaga je pogrubic i wydluzyc. Probowalam je zakrecic na zalotke, ale nie mam doswiadczenie i zamiast zakretu "zlamalam" je w pol. Zalotka nieglupia rzecz, ale w reku profesjonalisty, a nie amatora.
I mam bardzo fajny lip gloss - L`Oreal colorjuice w kolorze candy apple. Kolor jest jak najbardziej naturalny, ale poglebiony. Tak, jakbym spedzila noc pelna namietnosci.... Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mgielka


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 240


Wysłany: Pią Sty 12, 2007 16:35
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:


Ja nie przekazuję, poniewaz proby zawsze konczą sie na tym , że maja mnie za wariatke Confused . Jedynie jak rozmiawam z kims o kremach na dzien to mowię ,że nie uzywam takich tylko filtry typowo na lato caly rok, poniewaz mam cere naczynkowa, jasna i itd.


O to to.
Ja już sama na wstępie przedstawiam się jako nieszkodliwa wariatka Smile

Podczas jednej z pierwszych moich praktyk próbowałam jednej pani przetłumaczyc najbardziej podstawowe zasady. Ucięto temat, w sumie słusznie, bo podczas makijazu makijazem powinnam się zajmować, no i miałam pół godz na całośc, a to malutko, fakt.

Ale później-na osobności-powiedziałam zeby nie sugerować że filtr w podkładzie kogokolwiek przed UVA uchroni, i że w zasadzie "kazdy krem ma w sobie filtr" No i... dostało mi się porządnie że
1. robię z tej osoby kretynkę
2.Osoba skończyła szkołę kosmetyczna i że uczył ja jakis profesor, czyli wdajac się w jakiekolwiek dyskusje automatycznie kwestionuje owego prof Smile
3. i ogólnie póki mam choc jedną sucha skórkę na twarzy lepiej zebym się nie wypowiadała, bo to automatycznie świadczy o tym ze nie stosuje odziennie chustek Olaya. Shocked
4. kiedys jakaś aptekarka próbowała tłumaczyć jak osiagnąć SPF z opakowania, ale to tylko teoria.
Co nie zmienia fakt że w dziedzinie makjażu jest autorytetem niedoscigłym.

Od tej pory mówie cokolwiek komukolwiek wyłacznie na wyraźne jego życzenie. Chodzi sobie dziwaczka "ta co sobie robi sama kosmetyki".
Mam kilka królików od toniku BHA2proc i króliki chwala efekty:)

nawiasem pare osób kojazy wizaż, tylko czekać na modę na mazidła, czy chociaż teksty "a słyszałyscie o tych no.. retinoidach i filtrach?". Normalnie czuje sie jak trendsetterka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
moni


Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 241
Skąd: Düsseldorf

Wysłany: Pią Sty 12, 2007 17:16
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem


Oj to ci sie amant ze starego kina marzenko trafil heheheh. Ale najwazniejsze, ze wygldalas bosko i dobrze sie bawilas.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mgielka


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 240


Wysłany: Pią Sty 12, 2007 17:52
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem


gratulacje:)
Sama mam ochotę wypróbowac minerały, własnie na jakimś silikonie Rolling Eyes

Hehe ja młoda dupa ale tez juz mi się wysrubowały wymagania, np koleś koło 30 a tryb życia emeryta odpaaada Smile
Jest jeden co mi odpowiada, tylko jest jeden szkopuł, on mnie nie chce.
jak tu znaleźć takiego drugiego miśka co ma:
abstrakcyjne poczucie humoru, wspólne zaintersowania, super zapach, "instynkt dżenetelmena", luźne podejscie do porzadku w domu Wink , owłosiona klatę, grubego, piekne oczy,mrrruczacy głos?
Jak znacie takiego wolnego to go ze mna umówcie Smile

P.S. Marzena po namyśle, jeśli propozycja aktualna, to się zgadzam:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwiassta


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 126


Wysłany: Pią Sty 12, 2007 17:58
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem


Taaak, jak czasem tak z boku, chlodnym okiem popatrze na TZ to mam ochote szybko schowac sie w lazience, ukleknac na dywaniku kolo wanny i zmowic dziekczynna zdrowaske, za to, ze tak dobrze trafilam! praying

Co do makijazu, to brzmi baaardzo dobrze Marzeno! Nigdy nie nalezy eksperymentowac w dzien waznego wyjscia tylko sie zdac na sprawdzone efekty
Wszystki znajome, ktorym polecilam trick z rozswietleniem wewnetrznego kacika oka, mowia, ze to swietnie im robi na rzeskosc spojrzenia.

Co do zabiegow pielegnacyjnych i stanu mojej cery to juz dawno przestalam kogokolwiek uswiadamiac, szkoda nerwow. Ograniczylam sie do bardzo bliskich przyjaciolek i Mamy.
Tych co zapytuja co robie, ze mam taka ladna cere, podsumowuje tajemniczym usmiechem. Pare razy juz uslyszalam od kolezanek z zanieczyszczonymi cerami, palacych jak lokomotywy i chodzacych co tydzien do solarium, ze mi cery zazdroszcza.
Geny genami ale kazdy sobie zapracowuje na to co ma od pewnego w kolejnosci dziesieciolecia na facjacie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Sty 12, 2007 20:13
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem



mgielka napisał:
jak tu znaleźć takiego drugiego miśka co ma:
abstrakcyjne poczucie humoru, wspólne zaintersowania, super zapach, "instynkt dżenetelmena", luźne podejscie do porzadku w domu Wink , owłosiona klatę, grubego, piekne oczy,mrrruczacy głos?
Jak znacie takiego wolnego to go ze mna umówcie Smile
)


Widzę,że mamy podobne wymagania Very Happy a owlosiona klata koniecznie musi byćLaughing Tylko nie wiem co to tyczylo sie grubego Cool , jesli jest to o czym mysle to takze jestem za Twisted Evil .
Ja jeszcze przed sylwestrem myslalam,że znalazlam takiego z owlosiona klata i instynkcie dzentelmena (niestety bez grubego, ale powtarzam sobie, przeciez nie mozna miec wszytskiego Confused ), ale jak mnie wyrolowal w sylwestra, tak,że spedzilismy go osobno , taki list mu nagryzmolilam, że do tej poru nie odzywa sie do mnie.
Wiec Lexus, wygodne zycie i laser na moj brzuch poszly w dal Sad .
Wiec znowu trzeba zabrac się za poszukiwania a niestety wymagania bardzo wysokie. Kurcze zauwazylam,że czym jest sie starszym tym wymagania leca do gory.
Wiec dziewczyny nie jestescie same Very Happy , przynajmniej teraz moge obdzierac się na calego i do woli 24h Wink

P.S. I chyba nastepny dzial trzeba bedzie stworzyc Laughing .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 618


Wysłany: Pią Sty 12, 2007 20:38
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Pomazialam sie pasta silikonowa zmieszana z mineralnym pudrem sypkim, bo jednak metoda wyprobowana i daje efekt satynowej cery.


A co to jest?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sob Sty 13, 2007 5:55
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem


To jest to:
http://tinyurl.com/yhvjuz
Pare miesiecy temu poszla fama na MUA, ze zel dla pulchnych pan, przeciwdzialajacy odparzeniom czesci ciala ocierajacych sie o siebie, ma bardzo podobne skladniki do bazy pod makijaz z Sephory. I ze wyrownuje cere tak, ze porow nie widac. I taki wlasnie zel mieszam z pudrem mineralnym L`Oreal, ktory sam w sobie jest do doopy (albo nie potrafie go nakladac Embarassed ). Potrzeba doslownie krople zelu na caly pysk. Po wymieszaniu z puderm powstaje kit i taki kit rozprowadzam na pysku. Pory dalej widac, ale mniej i cera jest satynowo-aksamitna, bez widocznosci makijazu. Jak cos bedziecie kiedys kupowac w www.drugstore.com to nie zapomnijcie o nim.
--------------------------
Mgielka - swietnie!
Nasmialam sie, czytajac Wasze posty do lez! Tak, tak, juz sobie wyobrazilam osobny watek - "polowanie na grubego zwierza" rotfl
Zwroccie tylko uwage na to, ze z wiekiem gruby zwierz traci...hmmm, ze tak powiem, sprezystosc. I wtedy z pomoca zwierzowi przychodzi serce i rozum. Ciezko sie zyje z bezdusznym ignorantem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sob Sty 13, 2007 16:15
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem



mgielka napisał:

abstrakcyjne poczucie humoru, wspólne zaintersowania, super zapach, "instynkt dżenetelmena", luźne podejscie do porzadku w domu Wink , owłosiona klatę, grubego, piekne oczy,mrrruczacy głos?
Jak znacie takiego wolnego to go ze mna umówcie Smile

Mgiełko, znam, a jakże - staram się pokonać fazę psa ogrodnika i w sumie nie narzekałabym, gdyby znalazł sobie jakąś fajną babkę Smile Tylko nie ma mowy, żeby się opuścił W-wę, bo się zaszczelę z rozpaczy. Nie wiem jak z zainteresowaniami, reszta się zgadza Smile

Sylwiasta, gdzieś Ty się podziewała tyle czasu?

A co do facetów jeszcze - bezdusznym ignorantom stanowczo nie. My mamy faceta lubić, a on nas wielbić Wink Wiem co mówię - mam właśnie megaPMS, jęczę albo się ciskam, wyskoczył mi pryszcz, a moje cudo (po 6 latach) skacze wokół mnie i z niekłamanym zachwytem w oczach mówi, że pięknie wyglądam - jasne, pod opaskę włożyłam żelową poduszeczkę rozgrzewającą, a włosy zakręciłam na papiloty (naprawdę nie jest turpistą ani masochistą).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Czw Sty 18, 2007 16:55
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem


Czytałam ten wątek, czytałam no i w weekend postanowiłam wprowadzić trochę nabytej wiedzy w życie Cool - zrobiłam make up oka (rozjaśnianie kącika + trochę cieni, żeby powiększyć optycznie, bo na więcej się nieodważyłam jeszcze, ale faktycznie otwozryłam trochę oko, wydobyło się tak jakby Smile )

Popadłam prawie już w samouwielbienie, ale jak się dokładniej przypatrzyłam, to szybko doszłam do wniosku, że jednak na dzienny, to potrzebuję praktyki very happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Czw Sty 18, 2007 19:58
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem



selya napisał:

rufek napisał:
sable Smile

O właśnie! Laughing To chyba znaczy piasek po francusku?





Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pią Sty 19, 2007 0:59
Temat postu: Bostwo - czyli ja!
Odpowiedz z cytatem



Sylwiassta napisał:

Niestety w szpitalu bye bye
Teraz powoli wracam do normy, rowniez na forum Smile

Oj, mam nadzieję, że nic poważnego i wszystko już ok.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
brygida


Dołączył: 13 Paź 2009
Posty: 5


Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Bóstwo czyli ja...hm ja mam jedną wspaniałą rzecz która sprawia że jestem atrakcyjna i która jest nieodzowna i jest dopełnieniem nie tylko dobrego makijażu, ubioru itd to piękny zapach który dużo mówi o każdej z nas a mój zapach to YSL parisiene nie trzeba więcej nic pisać jeśli ktoś zna ten zapach to wie...Smile)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Sro Paź 14, 2009 9:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Po 20 latach małżeństwa mój małż potrafi ni z tego ni z owego powiedzieć: "Jejku, ale Ty ładna jesteś!" i łapię go na tym, że się gapi z zachwytem - to bardzo fajne jest!
Kiedyś wołami i innymi cudami Cool nie mogłam z niego wyciągnąć komplementu - to teraz mam, na stare lata, he he.

W ogóle, im jestem starsza tym czuję się lepiej; widzę zdumienie ludzi, kiedy zwracam się do syna per synku, i to mnie zachwyca oraz dowartościowuje nie-sa-mo-wi-cie! Cool

Też tak macie?

Edit: A co do zapachu: dzisiaj z pośpiechu zapomniałam się poperfumić, więc użyłam miniaturki z samochodu (męskie Pi Givenchy Rolling Eyes) i.. dostałam komplementy za zapach od koleżanek, na których wrażenia nie robią moje Organzy Nieprzyzwoite czy Anioły i inne Tygrysy w ktore to spowita mogę przenosić góry.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Sro Paź 14, 2009 10:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



aniam69 napisał:


Edit: A co do zapachu: dzisiaj z pośpiechu zapomniałam się poperfumić, więc użyłam miniaturki z samochodu (męskie Pi Givenchy Rolling Eyes) i.. dostałam komplementy za zapach od koleżanek, na których wrażenia nie robią moje Organzy Nieprzyzwoite czy Anioły i inne Tygrysy w ktore to spowita mogę przenosić góry.


Aniu, przyznam sie teraz z pewna niesmialoscia Wink , ze uwielbiam Pi i traktuje je jako zapach unisex, znaczy sie mam go i uzywam Embarassed co prawda, coraz rzadziej, bo ciagle kupuje cos nowego, ale chetnie do nich wracam i nigdy nie uslyszalam, ze pachne 'po mesku' Wink
W sumie, przez te kilka dobrych lat zuzylam pare flaszek Smile

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Paź 14, 2009 11:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to ja wam teraz powiem babki, że kiedy byłam panną na wydaniu, miałam taki dłuższy epizodzik z pewnym Włochem-światowcem. Podsuwał mi perfumy damskie i męskie, które używałam łącznie, zresztą on oprócz swojej wody skrapiał się też moim zapachem i naprawdę wychodziły super kompozycje. Od tamtej pory na stałe używam męskiego zapachu, najpierw idzie moja woda, potem lekki tuning Wink

Matko, Anka to Ty jesteś mężatką z 20-letnim stażem??? Wcześnie musiałaś zacząć dziewczyno, bo myślę że jesteśmy mniej wiecej równolatkami, a ja mam 14 i pół letni staż...
Mój chłop też wylewny w słowach nie jest, nigdy nie był, ale gapi się na mnie jak cielę na malowane wrota, a znajomi mówią, że cały czas wodzi za mną wzrokiem. No i też zaczął mnie bardzo komplementować. Tak to się tym chłopom w pewnym wieku wszystko zmienia... i dobrze Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Sro Paź 14, 2009 11:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Malinka, może to kryzys wieku średniego a my tu zacieszamy Question Wink

Co do męskich woni, to na stałe mogłabym używać chyba tylko Gucci Pour Homme, bo kocham tego kadzidlaka miłością wielką, Pi kiedyś próbowałam już nosić, no i na spółkę z chłopakami używałam kadzidlanej serii CdG ale mi przeszło dość szybko. Na nadgarstek lubilam kropelkę Jako Lagerfelda, ale skończył nam się kolejny flakon równocześnie z produkcją tegoż gentlemana...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Paź 14, 2009 12:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



aniam69 napisał:
Malinka, może to kryzys wieku średniego a my tu zacieszamy Question Wink

a może po prostu musieli dojrzeć i im to troszku czasu zajęło? tak, czy siak, niech ten stan trwa i trwa!
jak masz dwóch chłopów, to i zapachów męskich dostatek
ja się psikam swoją wodą i lecę od razu do łazienki chłopa, a tam psikam się tym, co mi w łapki wpadnie- ale tak ciutkę

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Sty 12, 2010 9:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Komplementy od faceta komplementami, ale jak się gimnazjum ogląda za kobietką blisko 30-letnią to chyba dobrze nie jest Rolling Eyes Właśnie do mnie dotarło niedawno, że kiecka w połowę uda albo obcisłe evisu do wąskich kozaczków to zestaw zdecydowanie nie na wyjście bez swojego faceta u boku..

Bóstwo we własnym crumbowym odczuciu to crumb z amarantową pomadką na ustach (nie mylić z błyszczykiem). Też mi olśnienie w tym wieku zacząć się wreszcie malować jak kobieta, nie jak nastolatka. Napiszę może w osobnym wątku, tylko muszę znaleźć odpowiedni.

Skoro zeszło na męski zapach kobiety Wink, to jedyny raz zdarzyło mi się użyć unisexu w postaci CK One, a było to dawno, pod wpływem pierwszego faceta. Ale wiecie co, mam burzliwy romans z Hermesem Kelly Caleche - długo się przekonywałam, następnie postanowiłam rzucić, a ostatnio cyklicznie powracam (są mocne, a flakonik 50ml więc ani myślą się skończyć). Tak więc jest w nich coś, na mój sensualnozapacholubny nos biorąc - męskiego. Może to te powozy i skóra8) swoją drogą dobrze że nie zapach potu i konia Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 3 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB