nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Zorac a naczynka

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Czw Sty 19, 2006 22:45
Temat postu: Zorac a naczynka
Odpowiedz z cytatem



selya napisał:
Witajcie Smile
Już od 6 tygodni stosuję zorac 2x/tydzień, wcześniej 2 m-ce Ystheal emulsję co 2-gą noc. Powolutku, zgodnie z zaleceniami Basi, bo cerę mam naczynkową choć tłustą.
Przeszłam łuszczenie, lekkie podraznienie i podsuszenie, ale ogólnie jest ok. Naczynka znoszą to wszystko przyzwoicie.
Ale od 2 dni mam problem.
1. Skóra wokół oczu jest dość mocno podrażniona. Łuszczy się, szczypie, jest sciągnieta i zaróżowiona. Potraktowałam ją przez ostatnie 2 noce wyłącznie witamina E z kapsułki a na dzień filtry Biodermy czyli bez alkoholu. Wyglada teraz trochę jak skóra krokodyla - takie grube łuski, ale to nic, jest lepiej, a w końcu przejdzie.
2. Na 1 policzku w okolicach kości policzkowej schodzi mi skóra i cera w tym niejscu mocno zaróżowiła się, trochę szczypie. To mnie już bardziej niepokoi ze względu na podrażnione naczynka. Wyglada to jakbym miała odciśnięty ślad od poduszki (faktycznie śpię na tym boku).
No i teraz pytanie. Czy w zwiazku z tymi podrażnieniami nie smarować na razie tych miejsc zoraciem? Czy też kontynuować aplikację - dzisiaj mam noc zoracową.
Basia pisała, że:
Cytat:
- poczatkowo stan skory moze ulec pogorszeniu, skora moze wygladac starzej, zwlaszcza w okolicach oczu, jest to wynik przesuszenia, ktore jest przejsciowym efektem, nie trzeba sie tym zrazac, jesli objawy uboczne to tylko luszczenie sie, lekkie podraznienie, zarozowienie skory, przesuszenie to jest to calkiem normalny objaw i swiadczy o dzialaniu retinoidow.
oraz
Cytat:
Lekkie podraznienie jest normalnym efektem i jest objawem dzialania. Ogolnie zaleca sie unikac podrazniania skory, jednak w tym przypadku lekkie podraznienie jest dopuszczalne i dobrze widziane.

I w porządku, ja to rozumiem, ale... Czy przeczekać podrażnienie to znaczy odstawić zorac aż skóra się uspokoi i wtedy od nowa? Czy też aplikować zorac i liczyć na to, ze skóra się uodporni?
I jak to odnieść to tych nieszczęsnych naczynek? I szczypiącej skóry w zewnetrznych kącikach oczu?
Proszę, napiszcie jak to jest u Was. Ech, sama już nie wiem, co dzisiaj począć z tą dzisiejszą aplikacją zoracu...
Buziaki Very Happy


Marita5 napisał:
Seylo Smile
Cieszy mnie,ze zalozylas ten temat bo jestem jak Ty posiadaczka cery naczynkowej i tlustej ( mieszanej) i rowniez stosuje Zorac,ale ja kiedy mocno podraznilam miejscowo skore ( nalozylam dwie noce pod rzad zorac 0,1%) odczekalam az skora sie uspokoi i wygoi sie podraznienie ,nastepne nalozenie zoracku juz bylo na cieniutka warstwe wczesniej nalozonego kremu i bylo dobrze .Wedlug mnie to naczynkowcy musza zachowac wieksza ostroznosc niz inne osoby i ja bym sie wstrzymala z kolejnym nalozeniem do czasu uspokojenia skory.


selya napisał:
Oj Marita Very Happy , uśmiechnęłam się szeroko czytając o Twoim sposobie aplikacji zoraca a nastepnie ostrzeżenie przed jego działaniem na naczynka.
Ja stosuję 0.05% 2x/tydzień. Smaruję cieniutką warstwą. Przedtem gruntowałam się Ysthealem (2 m-ce co 2-gą noc), który to u mnie nie powodował żadanego łuszczenia ani podrażnienia. Sam zorac tylko mnie trochę złuszczył, ale specjalnego podrażnienia nie zauważyłam. Ostatnio między aplikacjami zoracowymi dodałam po 1 aplikacji Ystheala (przygotowuję się na stosowanie zoraca co 2-gą noc) i być może to spowodowało podrażnienia, o których pisałam w poprzednich postach.
Nie zamierzam w przyszłości przechodzić na zorac 0.1%.
I jeszcze jedna uwaga. Oprócz tego, że moja cera jest tłusta, zapycha się dosłownie od wszystkiego. Nawet smiałam się, że wystarczy jak spojrzę na tubkę z kremem albo czekoladę to już na brodzie wyskakują mi pryszcze Very Happy
Sam zorac stosowany 2x/tydzień na razie nie radzi sobie z tymi niespodziankami, dlatego dodatkowo stosuję na brodę w noce nie-zoracowe acne-derm (cieniutka warstwa). Ten duet działa świetnie. Na początku troche szczypało, skóra złusczyła się jak u jaszczurki, ale teraz jest bardzo ok. Jednak mam nadzieję, że zrezygnowuję z acne-derm gdy zacznę stosować zorac co 2-gą noc.


selya napisał:

selya napisał:
Witajcie Smile
Czy przeczekać podrażnienie to znaczy odstawić zorac aż skóra się uspokoi i wtedy od nowa? Czy też aplikować zorac i liczyć na to, ze skóra się uodporni?
I jak to odnieść to tych nieszczęsnych naczynek? I szczypiącej skóry w zewnetrznych kącikach oczu?

Zrobiłam tak:
1. Skórę wokół oczu posmarowałam zorackiem (troszeczkę szczypało), a po godzinie Biodermą na naczynka
2. Całą twarz posmarowałam zorackiem z ominięciem podrażnionego miejsca na policzku, choć zastanawiam się czy to ma faktycznie jakiś sens.
Efekty:
1. Niesamowite, ale skóra wokół oczu jest jakby bardziej nawilżona. Co prawda łuszczy się (szczególnie w zewnętrznych kącikach) ale już nie szczypie i nie jest mocno ściągnięta.
2. Podrażnione miejsce na policzku jest coraz mniej różowe, już prawie nie szczypie. Wyrażnie goi się.
Czyli wszystko idzie ku dobremu Very Happy
Wnioski:
Odstawiam witaminę C (w kroplach Terpol), aż miną podrażnienia. Zostawiam Ystheal. W przyszości odstawię witaminę C również przed wprowadzeniem zoraca co 2 noce i wrócę do niej jak skóra całkowicie uspokoi sie po tej zmianie.
To na tyle, jak coś dojdzie - dopiszę.


Marita5 napisał:
Seylo Very Happy
Pewnie ja sie troche niejasno sie wyrazilam bo ja nie smarowalam calej twarzy zorackiem tylko nalozylam go punktowo na miejsca gdzie mam bardzo mocno rozszerzone pory i w tych miejscach zrobily mi sie dziurki ( otwarte pory).Chcac je splycic przez zluszczanie mocniejszym srodkiem posmarowalam niepotrzebnie dwie noce po kolei. Skora schodzila platami,ale oprocz tego byla mocno podrazniona (tylko w strefie T )Natomiast nigdy nie posmarowalabym calej twarzy Laughing
Na reszte twarzy stosuje Zorac 0,05%,ten mocniejszy 0,1 % punktowo.
Wiem co to mocne podraznienie bo takowe mialam po aplikacji i nie nakladalam niczego do czasu wygojenia.
Ja tez "gruntowalam "skore wczesniej Ysthealem+ przez prawie 3 miesiace ,ale zorac 0,05% stosuje na cala twarz ostroznie bo na wczesniej polozony cieniutko krem( boje sie o naczynka).W dni bez zorackowe smaruje sie dirosealem lub innym kremem z wit K dla naczynkowcow Smile


Marita5 napisał:
Ysheal+ stosowalam codziennie na noc ,ale nie luszczylam sie po nim ani nie mialam podraznien przez caly okres stosowania,ale kiedy zaczela sie w koncu Laughing zluszczac skora po zoracku nie uzywam Ysthela Rolling Eyes Nie wiem czy nie przesadze jesli dodatkowo pomiedzy aplikacjami zoracka nakladalalabym Ystheal.
Wogole ze zluszczania jestem baaardzo zadowolona Very Happy Wiem ,ze to ladnie nie wyglada,ale sam fakt,ze skora sie zluszcza to jak dla mnie sukces bo tego potrzebuje z powodu dziurek i rozszerzonych porow, w takim celu robilam gabinetowe zabiegi kwasami i ta metoda okazala sie wielkim rozczarowaniem.Wydalam na serie zabiegow prawie 700 zl i bez efektow ,bez zluszczania-pory i dziurki pozostaly takie same jak przez zabiegami Rolling Eyes Jak sluchalam przed zabiegami opowiesci kosmetyczki ,ze skora u niektorych osob schodzi platami to w trakcie mojej kuracji zwatpilam w te opowiesci , brzmialo to jak bajka.Nigdy nie mialam takiego zluszczenia naskorka do czasu kiedy w koncu siegnelam po zorac i bardzo sie ciesze,ze oprocz dzialania p/zmarszczkowego w koncu porzadnie sie zluszcza skora i to daje mi nadzieje ze wyglad porow sie takze poprawi Wink


selya napisał:
Marita Very Happy
Faktycznie myślałam, że Ty ten zorac 0.1% na całą twarz codziennie ładujesz Laughing No, ale teraz to wszystko jasne!
Nie wiem tylko dlaczego zastanawiasz się nad włączeniem Ystheala skoro na nie-zorackowe noce stosujesz differin. Przecież jedno i drugie zawiera retinaldehyd w tym samym stężeniu.
A Ciebie differin nie zatyka? Ja nawet emulsji Ystheal nie nakładam na nos i brodę bo inaczej tragedia. Zresztą nic tam nie nakładam oprócz filtrów, zoraca i ew. acne-derm. A i tak zaskórniki mają się nieźle Evil or Very Mad choć mój filtr (Bioderma mleczko) o dziwo nie powoduje zwiększonego wysypu.
Rzeczywiście jesteś bardzo ostrożna jeśli chodzi o dawkowanie zoraca. Wiem, że mozna zdecydowanie osłabić jego działanie, kładąc go na krem. Ale z drugiej strony Basia pisała, o tym, że u niej naczynka początkowo podrażnione zorackiem, z czasem przyblakły, a skóra zrobiła się grubsza (gęstsza), a to dla mnie efekt pożądany. Dlatego nie osłabiam działania zoracu, stosuję go bardzo ostrożnie i mam nadzieję, że u mnie bedzie jak u Basi Very Happy


selya napisał:
Myślałam o dirosealu a napisałam differin Rolling Eyes Laughing
Ale wszystko co napisałam jest aktualne, diroseal zawiera retinaldehyd w steżeniu takim jak Ystheal.


Marita5 napisał:
Ystheal mnie wogole nie podraznial,a Diroseal jest kremem do szczegolnie wrazliwej cery naczynkowej i ladnie koi skore Smile
wkleje opis :
Diroseal - Avene
Krem przeznaczony do pielęgnacji leczniczej skóry zaczerwienionej,
z rozszerzonymi naczyńkami oraz nadwrażliwej. Ma podwójne działania:
leczy rumień i zapobiega mu. Powoduje pogrubienie zewnętrznych warstw
naskórka, dzięki czemu mikrokrążenie skórne staje się mniej widoczne
oraz poprawia mikrokrążenie, co powoduje zmniejszenie przekrwienia i
chroni skórę przed nowym zaczerwienieniem. Zawartość wody termalnej
Avene, o właściwościach łagodzących podrażnienia powoduje, że
natychmiast po nałożeniu na skórę krem przynosi uczucie ukojenia i
ochłodzenia.

Differinu wogole nie znam Wink


selya napisał:
To co piszesz o dirosealu to prawda.
Ja tylko chciałam zwrócić Ci uwagę, że niepotrzebnie zaczynasz kombinować z Ysthealem skoro z powodzeniem stosujesz Diroseal, a oba te kremy zawierają tą samą ilość retinaldehydu, a na dodatek diroseal jest sporo tańszy.
Weź pod uwagę jeszcze, że przy podrażnionej zorackiem twarzy aplikowanie dodatkowo retinaldehydu (u Ciebie Diroseal u mnie Ystheal) może wzmóc to podrażnienie.
A o zatykanie pytałam się, bo diroseal ma dosyć bogate podłoże i czesto zatyka osoby z taką skłonnością.
Pozdrawiam Smile


Marita5 napisał:
Aha ,to juz wiem o co Ci chodzilo Very Happy

Tak ,Diroseal jest gesty i dosc tlusty, ale ja nim smaruje tylko miejsca poza strefa T .Na reszte twarzy nakladam zel auriderm lub inny do naczynkowej cery ,ale lekki. Rozszerzone pory mam tylko w trefie T i w tym miejscu smaruje sie tylko lekkim kremem..Po Dirosealu nie mam podraznien i zaczerwienien,ale smaruje sie nim nie od razu tylko dzien lub dwa pozniej od aplikacji zoracku Wink .My to musimy niezle kominowac bo i tlusta skora i naczynka wiec cera bardzo wrazliwa Rolling Eyes Wink

Dermalibour jest bardzo gesty ,ale o dziwo nie zatyka mi porow i nic zlego sie nie dzieje,a wrecz przeciwnie szybko lagodzi podraznienia bez dzialan "ubocznych" Very Happy



Noor napisał:

Marita5 napisał:
My to musimy niezle kominowac bo i tlusta skora i naczynka wiec cera bardzo wrazliwa Rolling Eyes Wink

Nie zapominajcie w tych kombinacjach, że Auriderm - w niesprzyjających warunkach - też może nieźle porażniać, bo co słabsze głowy mogą się upić ilością alkoholu w nim zawartą Wink


selya napisał:
Już prawie 3 miesiące traktuję się Zorackiem i myślę, że mogę pomału zacząć dzielić się swoimi spostrzeżeniami.
Dla porządku dodam, że dalej stosuję Zorac 2xtydzień (cieniutka warstwa), mam opory zwiekszyć częstotliwość.

Kwestia najważniejsza - naczynka - był okres, kiedy były bardziej widoczne na twarzy. Nie przybywało ich, ale te, które miałam wcześniej stały się nieco bardziej zaróżowione. Ale uwaga, tylko ja widziałam to zaczerwienienie. Teraz natomiast mam wrażenie, że znacznie zbladły, moim zdaniem są nawet mniej widoczne niż przed rozpoczęciem stosowania Zoracka Exclamation Shocked Biorąc pod uwagę trudne warunki zewnętrzne (mróz na dworze, ogrzewane pomieszczenia, zmiany temeratur itp.) jest to duży sukces. Miejsca naczynkowe na twarzy nie są podrażnione, twarz ma zdecydowanie bardziej jednolity koloryt. Podkreślam jednak, że Zorac nie zlikwidował mi popękanych naczynek. Myślę, że raczej spowodował pogrubienie naskórka, a tym samym mniejszą widoczność naczynek i ich mniejszą wrażliwość na czynniki zewnętrzne.

Kwestia równie ważna - zmarszczki i jędrność skóry - tutaj ogromny plus dla Zoracka. Nie, nie zlikwidował mi zmarszczek (dorobiłam się dotąd głównie mimicznych), ale dzięki lepszemu napięciu skóry zmarszczki śmiechówki wokół oczu oraz zmarszczki zdziwienia na czole stały się mniej widoczne.
Mam również wrażenie, że bruzdy nosowo-wargowe (czy jak je tam zwał) są płytsze Exclamation

Kwestia też bardzo ważna - przebarwienia i wypryski - tutaj same plusy Very Happy Powoli, ale zdecydowanie rozjaśniają mi się przebarwienia potradzikowe. Cera nabrała zdrowego i wyrównanego kolorytu. Nie wyskakują mi już duże, bolące cysty Exclamation które były moją zmorą w przeszłości. Owszem przytrafiają mi sie drobne wypryski, zaskórniki, ale jest o niebo lepiej niż przed rozpoczeciem stosowania Zoracka. Prawie już zaniechałam stosowanie dodatkowo Acne Dermu. Zdecydowanie też skóra twarzy mniej mi się przetłuszcza. Jest nadal tłusta, ale w sposób przyzwoity Rolling Eyes co znacznie podniosło mi komfort życia Laughing Laughing Laughing i zdecydowanie poprawiło aplikację filtrów. Skóra twarzy straciła też szary odcień (ale to zasługa nie tylko Zoracka) i wygląda hmmm... bardzo witalnie Cool

Reasumując - jestem bardzo zadowolona z decyzji o rozpoczęciu stosowania Zoracka. Jak do tej pory korzyści biją na głowę wszelkie niedogodności (szczypanie, łuszczenie, okresowe podrażnienie i zaczerwienienie). Generalnie wygladam jak po liftingu. Słowo! Skóra twarzy ma ładny i wyrównany kolor, jest napięta (w pozytywnym znaczeniu) i ma taki ładny satynowy połysk. Przebarwienia, naczynka i zmarszczki są mniej widoczne. Mam nadzieję, że dalsze zmiany pójdą w tym kierunku Very Happy

I jeszcze jedno, dla równowagi tego bardzo entuzjastycznego postu. Stosowanie Zoracka niesie również sporo niedogodności (co częściowo opisałam w postach powyżej). Tym razem chciałam skupić się na korzyściach, aby dać argument osobom z cerą naczynkową, które chciałyby wypróbować stosowanie retinoidów, ale sie boją. Sama wahałam się długo, podejmowałam decyzję na tak, poczym rezygnowałam. Po rozpoczęciu stosowania miałam chwile zwątpienia. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że warto było!
Jeżeli coś się zmieni, na dobre bądź na złe, na pewno to opiszę.


fishbina napisał:
Selya DZIĘKIIIIIIII Smile
Ja wiem ze u mnie nie musi byc tak samo ale widze swiatełko w tunelu (oby nie byly to swiatla nadjeżdzającego pociągu Wink ) ja moze nie mam skory stricte naczynkowej ale mam tzw. plytko unaczynioną czyli szybko sie robie rozowa i po mnie widac kazda emocje - nic sie nie ukryje Confused takze jak zaczelam mala terapijke Zorakiem to gdzies liczylam na to ze sie nieco pogrubie i rozjasnie na stale a tu róż coraz wiekszy:) po Twojej dokladnej relacji widze ze faktycznie moze to byc okres przejsciowy - dzieki za nadzieję, dzis znow pojdzie Zorak Very Happy


Marita5 napisał:
Seylo Smile
Bardzo optymistyczna jest Twoja relacja i dziekuje za nia Very Happy
Nie mam jeszcze takiego" stazu" w stosowaniu zoracku jak Ty ,ale tez po okolo 2 miesiacach zaczynam zauwazac coraz wiecej zmian na lepsze w wygladzie skory. Tak jak Ty mialam poczatkowo problem z zaczerwienieniem i na samym poczatku orgomnym podrazenieniem skory.Wygladalam prawie jak podrapana na twarzy.Teraz juz nic takiego sie nie dzieje.Podraznienia sa prawie niewidoczne ,skora nie piecze kiedy nie uzywam nic co by sie przyczynialo do pieczenia .Testowalam rozne kremy i wybralam takie po ktorych nie odczuwam zadnego pieczenia.Twarz myje wieczorem plynem Biodermy-sensibio H2O, rano - Physiogelem.

Seylo,ktorego uzywasz stezenia zoracku?
Ja obecnie uzywam 0,05% co drugi dzien ,a 0,1% prawie codziennie tylko na strefe T .Nie luszcze sie juz tak mocno jak na poczatku,skora platami nie schodzi i juz nie tak dlugo jak kiedys dlatego czesciej nakladam.
Ogolnie mam skore delikatniejsza i gladsza ,ale trudno mi powiedziec czy to sam zorac sprawil czy calosciowe dzialania czyli kompletna pielegnacja lacznie ze srodkami myjacymi + suplementacja .Pory narazie sa takie same,dziurki tez ( nie zmniejszyly sie ) .Moze to jeszcze za wczesnie na tego typu zmiany bo tu chyba lata beda potrzebne, a nie miesiace Wink
Jestem jednak bardzo zadowolona z tego ,ze mimo ze jestem naczynkowiec to daje sie stosowac takze w moim przypadku tego typu srodki i moge tak jak inni dzialac p/zmarszczkowo, mam nadzieje osiagnac poprawe takze w wygladzie porow skory (wieloletni problem) Wink

Seylo ,czy na szyje tez stosujesz zorac?


Poly napisał:
Selya mi także pomoże twoja optymistyczna wypowiedź, ponieważ waham czy zacząć stosować REtin 0,025. A cerę mam z popękanymi naczynkami i na dodatek bardzo płytko umiejscowione naczynia Very Happy .

Pozdr Wink


selya napisał:
Dziewczyny Very Happy, mam dokładnie taką cerę jak Poly - płytko unaczynioną + popękane naczynka. A na dodatek, jak wspominałam wcześniej, tłustą z dużą tendencją do zapychania.
Stosuję Zorac 0.05% na całą twarz, szyję i ostatnio na dekolt.
Szyja trochę mnie gryzie pod golfami, ale poza tym nie odczuwałam żadnych podrażnień w tym rejonie.
Tak sobie kombinuję, że jak Retin wróci do aptek, to może spróbuję stosować go pod na szyję i na dekolt zamiast Zoracu. Przede wszystkim ze wzgledów ekonomicznych. Na rejony szyjno-dekoltowe idzie stosunkowo dużo tego żelu, a Retin jest zdecydowanie bardziej przyjazny dla kieszeni Smile Raczej sięgnę po wersję Retinu 0.05%, mimo, że jest nieco słabsza niż Zorac o takim stężeniu. Niestety, jest niebezpieczeństwo, że Retin mnie wypryszczy na dekolcie Confused Sad

Dla uzupełnienia poprzedniego postu dodam, że stosuję zupełny minimalizm kosmetyczny. Nie używam żadnych kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji cery naczynkowej, bo nie wierzę w ich trwałe działanie, nigdy nie zaobserwowałam jakiegoś szczególnego ich wpływu na naczynka.
Twarz myję tylko wieczorem, łagodnym żelem Erisu bez SLS. Demakijaż oczu robie za pomocą Sensibio H2O Biodermy. Do tonizowania używam teraz płynów lawendowego lub różanego Fitomedu albo wcześniej toniku do cery tłustej Erisu (ten z szałwią bez alkoholu denat.). Z kremów to filry Bioderma mleczko 100 + Bioderma tonująca 100 lub gdy robi się zimno Avene emulsja 50+. Na noc oprócz Zoracka wykańczam emulsję Ystheal (rezygnuję z niej) i na pozostałe noce Pitiserum z koenzymem Q10 i niacinamide. Aha, jeszcze wit. C i sporadycznie (na większe przesuszenia, których już dawno nie ma) balsam nagietkowy Bubchena. Raz, 2 razy w tygodni piling: otręby + kapsułki ananas firmy Ortis. To wszystko, a jak Limaria otworzy sklep to dokupię kwas hialuronowy czy d-panthenol. Pewnie będę też robić sobie inne wersje serum na noc. Jesli chodzi o suplementy to zjadam Omega-3, cerrutin i jakiś silny antyoksydant (teraz koenzym Q10).
Pozdrawiam Very Happy


Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
figa25


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107


Wysłany: Wto Paź 14, 2008 7:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny czy mogę rozcieńczyć zorac ? Jeśli tak czy może to być woda ?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Wto Paź 14, 2008 22:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mozesz i mozesz. O rozcienczaniu juz gdzies bylo. Mozesz rozprowadzic Zorac na jeszcze wilgotna twarz, mozesz rozcienczyc roztworem HA, serum lub kremem nawilzajacym.
Woda jednak ulatwia przenikanie. Jak chcesz zmniejszyc troche dzialanie Zoracu, to lepiej rozciencz kremem, albo zapodaj na-lub-pod krem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 624


Wysłany: Sro Paź 15, 2008 9:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
O rozcienczaniu juz gdzies

Tutaj: http://forum-urody.pl/zmniejsza...inoidow,t780.html

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
figa25


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107


Wysłany: Sro Paź 15, 2008 11:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziękuję

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Pią Sty 03, 2014 10:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


czesc,
Dwa dni temu rozpoczelam kuracje zoraciem, posmarowalam ni? czolo bo tam mam blizny, przebarwienia. na policzkach mam popekane naczynka. do czego zmierzam, w srode posmarowalam czolo zoraciem- zadnego pieczenia, jest piatek, brak luszczenia. na noc i na dzien smaruje sie effaclarem duo. teraz nie wiem co zmoimi policzkami, sa piekielnie rozpalone, pod okiem peklo mi kolejne naczynko.... czy jest olcja, ze gdzies tam na poduszce zostalo troche zoraca i podraznilo mi policzki? takiego buraka nigdy nie mialam... jeszcze to naczynko. stezenie zoraca mam 0.05
czy jest to mozliwe? brak reakcji na zorac wynika moze stad, ze skore na czole mam dosyc toporna i nie raz traktowana roznymi kwasami..

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Pią Sty 03, 2014 15:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To raczej nie opcja z pozostałościami zoracu na poduszce. Może to wydawać się dziwne, ale jest możliwe, że po posmarowaniu się w jednym miejscu, podrażnienie pojawi się w innym. Skóra to system naczyń połączonych; np u osób z atopowym zapaleniem skóry markery zapalne świadczące o obecności tej choroby wykrywa się także na zdrowych z pozoru obszarach skóry, nieobjętych zmianami. Sądzę, że dostałaś właśnie takiego kontaktowego/atopowego zapalenia skóry w bardziej delikatnym miejscu, jednym z typowych dla egzem dorosłych http://www.laboratoriosbabe.com/archivos/ced/up...isAtopica_ing.jpg
A stan skóry czoła może być mylący, bowiem skóra z osłabioną barierą hydrolipidową jest pogrubiona, a komórki skóry (nie gruczoły łojowe) w tym miejscu produkują więcej lipidów, stąd przetłuszczenie. (żródła powyższych info wstawię później, jak je odgrzebię)

Odstaw wszystko oprócz łagodnego zmywacza i nawilżacza, aż do momentu kiedy sytuacja się unormuje, a przy następnej próbie nałóż zorac na krem nawilżający albo rozcieńcz go nim. Zobacz co dziewczyny pisały też tu http://forum-urody.pl/naczynka-...tinoidy,t276.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Pią Sty 03, 2014 17:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziękuje bardzo za odpowiedź. Niestety,ale to chyba nie są dobre wieści? Bo jeśli okaże się, że mam atopowe zapalenie skóry to zorac pójdzie w odstawke? Czym w tym przypadku walczyć z bliznami, pierwszymi zmarszczkami?
Czoło zawsze traktowałam trochę mocniej niż reszte twarzy, bo tam zawsze miałam trądzik, był więc acne derm, isotrex, duac i cała seria leków, wyleczył mnie ostatnio Isotrex. Miałam też mikrodermobrazje i kwas migdałowy -tylko na czoło a to zbyt drogie zabiegi na to co mogę tez osiągnąć stosowaniem zoracu... Myslalam o tym, aby zastosowac zorac na policzki wlasnie na krem, ale jeszcze sprobuje na czolo w przyszla srode i zobacze jaka bedzie reakcja-choc to naczynko mnie przeraza... Winnowajca tych podraznien i peknietego naczynka moze byc serum z estee lauder, mialam probke i po tym mnie tez zaczelo palic...
Obecnie na dzien stosuje: Effaclar Duo na czolo, na policzki krem ziaja do cery naczynkowej a na noc eucerin omega 12 na czolo duo. Bede obserwowac swoj stan cery, jestem przerazona ,,opcja,, atopowego zaplaenia skory...
Pozniej moze zalcze zdjecie tego nieszczesnego naczynka. W dziwnym miejscu to strzelilo...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Sob Sty 04, 2014 9:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Spokojnie, to jeszcze nie azs tylko bardziej jednorazowe podrażnienie na zasadzie azs, które nie musi się powtórzyć. U mnie kiedyś na początku stosowania brevoxylu (nadtlenek benzoilu, nie retinoid) na szyi zrobiła się czerwona sucha, swędząca plama, mimo że się tam nie smarowałem - po jakimś czasie sama zniknęła; przy podrażnieniu twarzy atredermem (tretinoina na alkoholu) swędziało mnie w zgięciu łokcia/kolana, zewnętrzna strona uda, okolica nad kostką, czyli w charakterystycznych miejscach jak na obrazku powyżej, a nigdy wcześniej ani później na nic nie byłem uczulony, ani nie miałem żadnej alergii. Tak to już jest przy delikatnej barierze - łatwo ją naruszyć, więc łatwo o podrażnienia. Prawdopodobnie zaczęłaś używać zbyt wielu rzeczy na raz, mimo że w innym miejscu, i system odpornościowy skóry dał o sobie nadmiernie znać w najsłabszym barierowo rejonie.
Na czas wprowadzania zoracu odstaw effaclar. Możesz ewentualnie spróbować wrócić do niego później, ale być może ze względu na swoje działanie nie będzie kompatybilny z zorakiem.
Upewnij się też, że nakładasz b. cienką warstwę - przy stosowaniu retinoidów na mniejsze obszary skóry lub punktowo łatwo jest nałożyć zbyt grubą warstwę, niż na większe.
Nawilżaj też czoło, nie tylko policzki, przed/po i między aplikacjami, aby ustabilizować barierę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Sob Sty 04, 2014 20:24
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz, napewno bede ostrożniejsza z kremami i środkami nakładanymi naraz. Mam jeszcze pytanie, dopiero teraz zaczełam się delikatnie łuszczyć czy mimo to odstawić effaclar? I jeszcze jedno chciałabym zacząć używać witaminy c jestem już w takim wieku że chyba powinnam mam 25 lat, i teraz nie wiem co lepsze czy Redermic C z LRP? Czy zacząć kręcić coś samemu ale nie ukrywam, że nie mam zaufania do własnoręcznych mazideł, mimo to co byłoby lepsze dla mojej cery? Płytko unaczyniona, z wypryskami i przesuszeniem jednocześnie. W sensie lepsze- bo i tak wiem, że sama muszę na sobie wypróbować -ale mniej szkodliwe? Dopiero zaczynam przygode z retinoidami i prawdziwym dbaniem o skóre a nie mazianiem jej od czasu do czasu jakimś kremem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Nie Sty 05, 2014 10:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Effaclar najbezpieczniej by było póki co odstawić. Zawarte w nim kwasy mogą złuszczać naskórek (lub jak to nazywa producent “mikrozłuszczać”), nawet jeśli nie ma widocznego łuszczenia. Złuszczona skóra powoduje większą penetrację retinoidu w głąb skóry, przez co skóra może ogólnie wariować. Stosując effaclar, ryzykujesz następnymi podrażnieniami przy kolejnych aplikacjach zoraku. W najlepszym wypadku może to się skończyć zniechęceniem do stosowania retinoidów, a w najgorszym - uwrażliwieniem skóry.

Dlatego w trakcie przyzwyczajania skóry do retinoidów zwykle radzi się odstawienie innych aktywnych preparatów, jak effaclar, ponieważ nawet jeśli były wcześniej długo używane i nie podrażniały, to mogą zacząć podrażniać i/lub nasilać podrażnienia przy wprowadzaniu retinoidów. Ale teoretycznie można je stosować razem i obserwować skórę, mając na uwadze powyższe ryzyko, albo wprowadzać już po przyzwyczajeniu skóry do retinoidu.

Możesz na własne ryzyko nadal stosować effaclar i zobaczyć, czy przy następnej aplikacji zoraku podrażnienie na policzkach znowu się pojawi. Jeśli tak, to wtedy odstaw effaclar i odczekaj przynajmniej trzy dni przed kolejną aplikacja zoraku. Jeśli przy następnej aplikacji zoraku po odstawieniu effaclaru podrażnienie nie wróci, to znaczy, że było pochodną effaclaru, a jeśli wystąpi ponownie, to znaczy, że sprawcą jest zorak i wtedy można zastanowić się co dalej.

Docelowo, potencjalnie więcej korzyści pod każdym względem, przeciwtrądzikowym i przeciwstarzeniowym, w dłuższej perspektywie da ci zorac, więc effaclar i tak może stać się zbędny. Podejrzewam, że gdybyś była zadowolona z jego działania, to nie sięgnęłabyś po zorac.

Witamina c - owszem, jak najbardziej, ale znowu: wszystko w swoim czasie i nie na raz. Pośpiech jest złym doradcą. Najpierw spróbuj przyzwyczaić skórę do zoraku, stopniowo zwiększając częstotliwość tak, żebyś mogła go stosować jak najczęściej bez ciągłego podrażnienia. A w przyszłości, jeśli nie chcesz się bawić w sprawdzanie i regulowanie pH itp, to zamiast samorobionego serum wybierz Redermic C albo Acitve C.

Co do działania przeciwstarzeniowego, to najważniejszy jest fotostabilny filtr anty-UV z odpowiednio wysoką ochroną anty UVA (a takich dzięki działaniom Komisji Europejskiej wśród ogólnie dostępnych jest obecnie już na szczęście większość). Dla takiej cery jak twoja idealny będzie Aknicare SPF 30. Dopiero po tym jest retinoid na receptę, stosowany tak często, w takim podłożu (krem, żel, płyn) i o takim stężeniu, jakie skóra toleruje. Dalej jest preparat z 5-20% wit. c w postaci lewoskrętnej formy kwasu askorbinowego, potem kwasy AHA (glikolowy, mlekowy), BHA (salicylowy), LHA (kaprylosalicylowy), PHA (laktobionowy, gluconolakton), azelainowy, a na końcu witaminy/antyoksydanty, peptydy i inne.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Nie Sty 05, 2014 19:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziekuje, dziekuje i racja, swieta racja, co za duzo to niezdrowo. A jak już zaczęłam dbać o cere to tak z kopyta i wszystko naraz. Faktycznie powoli. Odstawiam Effaclar, bede stosować jedynie nawilżacze. Obecnie mam podkład z spf 15 Clinique anti blemish, ale przerzucę się na podkład z Iwostinu tam jest spf 30 bo apteczne filtry mi wybitnie nie sluza. Bede sie obserwowac, sprawdzac i mam nadzieje, ze beda efekty w postaci splyconych blizn, przebarwien i zminimalizowaniu pierwszych zmarszczek. A to naczynko pod okiem chyba potraktujr jakims aptecznym zelem na stluszeni i obrzeki, moze zejdzie... To forum to istna kopalnia wiedzy, skad ta wiedza? W kazdym razie raz jeszcze dziekuje!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
teśka


Dołączył: 23 Lis 2013
Posty: 3


Wysłany: Nie Sty 05, 2014 21:42
Temat postu: Retinol
Odpowiedz z cytatem


Ja stosuję Retinol(Wit.A),mam cerę suchą i naczynkową.Pierwszy raz zastosowałam kroplę na policzek po 15 minutach po umyciu twarzy tonikiem rózanym,trochę zamrowiło miejscowo po sekundzie minęło mrowienie,skóry nie podrażniło,na drugi dzień ponowiłam próbę 2 krople na ten sam policzek też pomrowiło podrażnień nie było,pomyślałam sobie co mi szkodzi potestować na całą twarz owszem wcześniej twarz umyłam płynem miceralnym potem umyłam pianką do mycia skóry naczynkowej,potem poczysciłam tonikiem z rózy,po tych zabiegach przygotowujących położyłam 2 krople Retinolu na całą twarz,smarowałam pod oczy nawet,żadnych podrażnień nie było. Obecnie stosuję po 3-4 krople zależy jak mi spadnie na opuszkę palca i to smaruję po całej twarzy.Czekam 15 minut, po czym nakładam 2 krople 1% kwasu hialuronowego + szczyptę kremu nawilżającego (to mieszam na zgiętej dłoni) trochę poklepię i to ma mi wystarczyć .Po 2 aplikacjach retinolu trochę miejscowo złuszczyło naskórek tam gdzie miało złuszczyć,okolice brody,trochę okolice pod brodą ale nie było ani podraznienia skóry ani innych problemów i dalej smaruję retinolem nie zwracam nawet uwagi czy 2 razy w ciagu dnia czy raz ,smaruję i już ,a skórę mam wygładzoną ,nawilżoną bez podrażnienia i jest super.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Wto Sty 07, 2014 7:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Chyba jednak jestem zmuszona odstawic zorac. Moje naczynka sa rozszerzone, pod oczami widac niebieskie piekne zylki, w nocy szczypaly mnie policzki. No i niestety, cala twarz reaguje, tylko nie czolo. Czolo nie piecze, nie swedzi nie schodzi skora choc posmarowalam 2 dni temu znow, nic zero reakcji. Odstawilam Effaclar, twarz myje zelem do kapieli dla dzieci babydream i dzis rano spojrzalam lustro z przerazeniem, stan cery wyraznie sie pogorszyl... Pewnie to moja wina, nie przygotowalam cery ysthealem lub innym preparatem zawierajacym retin lub cos pochodnego, ale uznalam ze skoro mialam na czole wiele roznorakich kwasow to nie ma takiej potrzeby. No i mam za kare. Jestem zrozpaczona, boje sie o te naczynka. Nie wiem co robic... czekac az popekaja mi wszystkie i probowac dalej czy darowac sobie ta kuracje- choc syfy zorak sprzatnal wszystkie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
teśka


Dołączył: 23 Lis 2013
Posty: 3


Wysłany: Wto Sty 07, 2014 13:23
Temat postu: Odstawić zorac
Odpowiedz z cytatem


Ja na miejscu Pani dawno odstawiłabym zorac i nie maltretowałabym twrzy.Doskonale Panią rozumiem i z całego serca polecam Pani Expresowy Eliksir z Witaminą C lub inne rodzaje ser z Witaminą C a najlepiej działa Witamina C-tetraizopalmitynian i proponuję dla Pani kupić półprodukty lub gotowe sera z Witaminą C na www.mazidla.com ,popatrzy Pani na skład gotowych mazideł lub kremów kupi Pani sobie jaki zechce,witaminy C nigdy nie zaszkodziły nikomu ,stężenie tylko sobie się oblicza ,i można sobie tworzyć.Ja moją trędowatą skórę twarzy i naczynka wyleczyłam serami z witaminą C.Te sera wybielają czerwone plamki po pryszczach,po scalonych naczynkach pigmenty,piegi itd,wit C jest najskuteczniejszym antyoksydantem( zabija wszelkie zarazki na skórze) dezynfekuje ochrania wzmacnia upiększa i likwiduje zmarszczki po dłuzszym stosowaniu.Retinole ,Koenzymy nie dorównają dla Witaminy C. Na własnej skórze to przetestowałam i polecam dla Pani.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Sro Sty 08, 2014 7:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



sowaa napisał:
Chyba jednak jestem zmuszona odstawic zorac. Moje naczynka sa rozszerzone, pod oczami widac niebieskie piekne zylki, w nocy szczypaly mnie policzki. No i niestety, cala twarz reaguje, tylko nie czolo. Czolo nie piecze, nie swedzi nie schodzi skora choc posmarowalam 2 dni temu znow, nic zero reakcji. Odstawilam Effaclar, twarz myje zelem do kapieli dla dzieci babydream i dzis rano spojrzalam lustro z przerazeniem, stan cery wyraznie sie pogorszyl... Pewnie to moja wina, nie przygotowalam cery ysthealem lub innym preparatem zawierajacym retin lub cos pochodnego, ale uznalam ze skoro mialam na czole wiele roznorakich kwasow to nie ma takiej potrzeby. No i mam za kare. Jestem zrozpaczona, boje sie o te naczynka. Nie wiem co robic... czekac az popekaja mi wszystkie i probowac dalej czy darowac sobie ta kuracje- choc syfy zorak sprzatnal wszystkie.

Ile czasu odczekałaś od odstawienia effaklaru? Nałożyłaś zorac na krem? Być może zorac albo jego podłoże nie jest dla ciebie i lepiej sprawdził by się Locacid, albo Differin krem. Zaczęcie od jednego z produktów z retinalem Avene jest dobrym pomysłem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Sro Sty 08, 2014 22:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To było chyba z dwa dni po odstawieniu Effaclaru jak ponownie nałożyłam Zorac. Ale nie nakładałam go na krem jak zwykle czoło i nos. Nos sie dzis łuszczył czoło także, policzki znacznie pobladły i trochę naczynka się obkurczyły. Stwierdziłam, że może od intensywnych ćwiczeń te naczynka tak poszły? Może od nałożenia zoracku powinnam odczekać z 2 dni zanim zacznę ponownie ćwiczyć. I dziwna rzecz tzn taka która mnie cieszy, to naczynko o którym pisałam i płakałam że pękło pod okiem ,,wsiąkło,, ? lekko widoczne niteczka, ale te które rozszerzyły sie po ostatniej aplikacji nadal są. I teraz waham sie czy już odstawiać czy jeszcze dać mu ostatnią szanse za tydzień...

Differinu kiedyś używałam, pamiętam że fatalnie znosiłam kurację nim na trądzik, potwornie wyszuszał, wypryszczał i w końcu odstawiłam, ale stosowałam chyba co 2 gi dzień.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 296
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sro Sty 08, 2014 22:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Za radą Ayem'a zastanów się czy nie warto zarzucić Zorac na rzecz retinoidu na delikatanym podłożu. Z moich testów najdelikatniejszy jest locacid.
Nie stosować effeclaru tylko delikatny krem p a-derma creme de soin, avene CPI, toleriane LRP

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Pią Sty 10, 2014 9:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Spróbuje jeszcze raz zorac w poniedziałek, jak bedzie taka reakcja to zamienie, mogą mi wydać recepte o innej nazwie leku? Bo producent ten sam i stezenie takie samo.
Ogolnie naczynka zeszły, teraz chce pomyśleć nad dobrym kremem do cery naczynkowej i może coś z tego wszystkiego będzie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
sowaa


Dołączył: 26 Sty 2013
Posty: 11


Wysłany: Sob Sty 25, 2014 14:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mam pytanie do Was:
zastanawiam się nad rozpoczęciem kuracji nie tylko na czole, ale także na policzkach. Wczoraj po raz pierwszy zaaplikowałam Ysheal krem do cery suchej żeby przygotować ją na zorac.. i mam wątpliwości. Mianowicie, jak już wyżej wspomniałam rocznikowo mam 26 lat i czytam, różne artykuły pojawiają się też takie, że nie warto sięgać zbyt wcześnie po kremy przeciwzm. lub tych z retinolem bo skora sie rozleniwia i nie produkuje pozniej kolagenu, a jesli nie wezmie wszystkiego czego chce to ja zapcha. Zastanowilam sie zatem czy na policzkach nie podarowac sobie tech ysthealu a stosowac wit c. Nie chce sobie porobić dziadostwa na twarzy, ale też widze że moja skóra jest cienka, bywa że się zapycha i te zmarszczki. Mam misz masz w głowie od nadmiaru informacji i nie potrafie sobie tego logicznie i senswonie ułożyć w swojej główce... Możecie mi to objasnić?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 1
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB