nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Wypadanie wlosow po ciazy (i nie tylko)

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
nutka


Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 104


Wysłany: Sro Sie 27, 2008 19:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny raz w tygodniu zafundujcie sobie taka maseczke na glowę ktora ja robie od jakiegos czasu i rzeczywiscie widze efekty: mieszam zółtko z oliwa z oliwek, troszku soku z cytryny troszku olejku rycynowego i do tego wciskam kapsulke odzywki keratynowej, mieszam az majonezik napuchnie i smaruje miotelka jak do farbowania wllosow od nasady tak ze skora swopje tez dostaje. Potem maziam po calych wlosach. Czeek z jednorazowki na to i recznik i nosze tak godzine czasem dluzej Very Happy. Po zdjeciu skorupka co prawda na glowie, ktora mocze i myje ostatnio szamponami z Joanny " nawilzająco regenerujacy" ma miod w skladzie i do tego odzywka wzmacniajacatejze firmy ekstrakt ze skrzypu i rozmarynu. Staram sie unikac teraz suszarki tzn, stosuje ale nie z czesto:). Pomaga fakt, widze po swoich wlosach. Zreszta chyba warto spróbowac:).Pozdrawiam

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sro Sie 27, 2008 19:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Taki majonezik to ja tez robie i bardzo lubie - czasami dodaje do niego troche miodku.
A jaki jest sklad tej odzywki keratynowej?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
guia


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 16


Wysłany: Czw Sie 28, 2008 0:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Po tej kapsułce domyślam się, że to odżywka keratynowa GAL, która w składzie ma fajne rzeczy, ale keratyny brak Laughing

Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Gelatin, Glycerin, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Borago Officinalis (Borage) seed Oil, Malaleuca Alternifonia (Tea Tree) Leaf Water, Parfum: (Benzyl salicylate, Coumarin, Linalool, Limonene), Tocopheryl acetate, retinyl palmitate, CL 42051

A tak w ogóle, to witajcie Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Sie 28, 2008 3:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzieki, Guia Very Happy
Pewno zelatyna robi za keratyno-proteine.
Hmmm, zelatyna sama w sobie to fajna odzywka do wlosow, mozna dodac zdziebelko.
Z polowan internetowych wiem, ze niektorzy dodaja do tego majoneziku troche nafty kosmetycznej.
Smieszne, ale po przewertowaniu stosu stron z roznych czesci swiata mysle, ze nafta kosmetyczna to typowo polski wynalazek.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
nutka


Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 104


Wysłany: Czw Sie 28, 2008 10:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Guia..Smile dokładnie podałas sklad mojej kap[sułki Very Happy tak ona jest z Gali. Ale efekty sa widoczne na włosach nie wypadaja juz tak i zrobily sie taki... hm... mocniejsze i grubsze:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pią Sie 29, 2008 0:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wklejam, com zebrała Smile
Psiapsiółce wypadanie nie przeszło (sama wie najlepiej, ale moim zdaniem jest znaczna poprawa). Lekarze za bardzo nie wiedzą, hormony wychodzą idealnie, ale okresowo ją dopada linienie. Wtedy ampułki dercos - pomagają przy okresowym wypadaniu, potem rok spokój. Aminexil nie pobudza włosa do wzrostu, tylko go mocniej osadza, działając na cebulkę. Nie bardzo wiem jak działając, bo substancja czynna występuje tylko w czterech rekordach w pubmedzie i z żadnego nic nie rozumiem.
I tu biję się w piersi. W wątku o wzmacniających płynach do włosów, napisałam, że dercos zawiera minoxidil - mea culpa, odróżniam słowa "aminexil" i "minoxidil", nie wiem skąd ten byk, zaraz go skoryguję.
Nazwa handlowa": aminexil, nazwa chemiczna: Diaminopyrimidine Oxide - nie jest związany z minoxidilem

Co więcej: dwa adresy w W-wie:
- na różanej jest dermatolożka, specjalizuje się we włosach
- endokrynolog - Karowa, robią pełne badania

Polecany przez dermatolożkę szampon, który u psiapsiółki się sprawdza: ocerin bioactive



I ostrzeżenie:
nie wolno używać loxonu, jeżeli jest możliwość zapalenia mieszków włosowych - nasila wypadanie włosów. Czasami owo zapalenie jest niewidoczne, a efekt jest taki że włosy garściami wychodzą, i to nie jest przesadne określenie. Koniec cytatu.

A ja tak sobie myślę, że generalnie pakujemy tu na skalp za dużo i spodziewamy się zbyt szybkich efektów. (Piszę "generalnie", bo ja to akurat pakować za wiele nie mogę, 5% alkoholu we wcierce adenozynowej dało mi nieźle popalić, mało się nie oskalpowałam. Ale na paszczy niepotrzebnie tyle eksperymentowałam.)
A przy poważnych jazdach, niestety dobrze jest odwiedzić lekarza, niekoniecznie słuchając z nabożeństwem tego, co mówi (mamy juz na HP wątek o idiotycznych radach konowałów? Twisted Evil), ale przede wszystkim po to, by dostać wydruk wyników badań. No i czasem może się przydać, co widać choćby po powyższym ostrzeżeniu. Nie wszystko wygrzebiemy sobie sami w necie...

_________________
I'm not a complete idiot, some parts are missing.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Lion


Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 62


Wysłany: Pią Sie 29, 2008 18:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Aminexil przeciwdziała procesowi włóknienia, czyli wytwarzaniu się nadmiaru tkanki łącznej.

Nadmiar kolagenu (czyli głównego białka tkanki łącznej) otacza mieszek włosowy i odcina go od prawidłowego ukrwienia i odżywiania. W miarę postępu włóknienia mieszek nie jest już w stanie produkować zdrowego, grubego włosa o prawidłowym zabarwieniu, ale jedynie tzw. vellus hair, czyli włosa takiego jak porastają np. czołowo i twarz.

Uważa się, że aminexil jest w stanie hamować, a czasem nawet odwracać proces nadmiernego gromadzenia się kolagenu, sprzyjając przywróceniu zdrowej tkanki w okolicy mieszka włosowego. Jednak specyfik ten stosuje się głównie w celu zapobieganiu dalszemu wypadaniu, raczej niż pobudzaniu włosów do odrostu. Tak więc nie spodziewałbym się po nim cudów.

Aminexil jest opatentowany i produkowany przez francuską firmę Vichy Laboratories. Od 1997 r. marka Vichy należy do grupy L’Oreal. Stąd można go też znaleźć w kosmetykach L’Oreal Kerastase.
Jest także używany przez Divine Skin w jej produktach Spectral RS/DNC/DNC-L w stężeniu 1%. Firma Divine Skin kupuje go od L’Oreal, samemu nie produkując z uwagi na wyżej wspomnianą ochronę patentową.

Na koniec dodam też, że za czynnik pobudzający włóknienie uważa się m.in. cytokinę TGF-beta1, która jest wytwarzana m.in. na skutek działania DHT u osób cierpiących na łysienie androgenowe.


PaniKota napisał:
nie wolno używać loxonu, jeżeli jest możliwość zapalenia mieszków włosowych - nasila wypadanie włosów. Czasami owo zapalenie jest niewidoczne, a efekt jest taki że włosy garściami wychodzą, i to nie jest przesadne określenie.


Szczerze mówiąc, natknąłem się na informację o przeciwzapalnych właściwościach minoxidilu, ale w tej tematyce wiele informacji z czasem się dezaktualizuje lub jest kwestionowanych.

Możliwe jest jednak, że zwiększone ukrwienie mieszków włosowych na skutek rozszerzenia naczyń krwionośnych przez minoxidil, zwiększa dostęp przeciwciał do nich. Chroniczny stan zapalny jest natomiast dość powszechny przy wypadaniu. Stąd twoja informacja trzyma się logiki.

Nie zmienia to jednak podstawowego faktu o minoxidilu - tj. tego, że nie leczy on wypadania włosów (żadnego rodzaju) i powinno się go stosować na samym końcu, kiedy właściwa przyczyna wypadania jest zdiagnozowana i prawidłowo leczona. W innym przypadku linienie po minoxidilu, może czasem przynieść nawet więcej strat, niż będzie późniejszych odrostów (znam taki przypadek).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Wrz 02, 2008 7:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


babki, ja mam taka propozycje, zeby podejsc do tematu jednak konstruktywnie i zamiast beczec sprobowac zebrac po kolei max informacji dot. problemu. bez tego nie wyjdziemy poza 'kacik porad Gozdzikowej'. mowie to tez do siebie Wink trafilam niedawno na forum/grupe, z ktorej istnienia naprawde cos dobrego wynika i na ktorej jest wiele optymistycznych historii. niestety musze przyznac komus racje, ze norma jest, ze na ogol pisza ci, ktorzy maja klopot, a ci ktorzy daja rade uporac sie z jakims problemem albo milcza albo znikaja, przez co mozna odniesc wrazenie, ze jak juz ktos zaczyna lysiec to nie konczy.

zrobmy liste potrzebnych badan, mozliwych przyczyn, typow wypadania kudlow, leczenia etc etc.

zaczynam Exclamation linki do zdjec z roznymi typami lysienia (w zaleznosci od przyczyny). moze komus pomoze to we wstepnej identyfikacji.
http://www.merckmedicus.com/ppdocs/us/hcp/conte...e-ch-028-s003.htm
http://www.merckmedicus.com/ppdocs/us/hcp/conte...e-ch-028-s004.htm
http://www.merckmedicus.com/ppdocs/us/hcp/conte...e-ch-028-s005.htm
http://www.merckmedicus.com/ppdocs/us/hcp/conte...e-ch-028-s006.htm

Alka, jak tam Twoje biedne dziecie?

odnosnie badan na poczatek:
http://herhairlosshelp.com/forum/viewtopic.php?t=1602
http://www.fertilityplus.org/faq/hormonelevels.html
http://www.forum.axxa.com.pl/viewtopic.php?t=15
stan jajnikow bada sie przez USG dopochwowe, warto obadac rowniez watrobe (PCO czesto towarzyszy jej stluszczenie). trzeba pamietac, ze zaburzenia hormonalne czesto chodza parami (albo i wiecej), to ze stwierdzono u kogos np pco nie znaczy ze nie ma niedoczynnosci tarczycy albo ze wlosow nie traci z powodu zelazowych niedoborow. czy jakiegos podlego grzybka.

a co rozenca Kota, to nic pewnego, poza obserwacja 2 czy 3 osob (lekko zwiekszony porost wlosow na ciele, zwyzka libido). raczej pomysl ile lat juz jarasz Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Wto Wrz 02, 2008 13:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:

a co rozenca Kota, to nic pewnego, poza obserwacja 2 czy 3 osob (lekko zwiekszony porost wlosow na ciele, zwyzka libido). raczej pomysl ile lat juz jarasz Wink

Faktycznie zaczęłam podchodzić do tego z rezerwą, bo kłaki lecące mi po przesunięciu dłonią po włosach nagle przestały lecieć dokładnie dzień po odstawieniu różeńca. Już prędzej stało się tak dzięki odstawieniu wcierek adenozynowych (na glikolu) - być może kłaki wypadały sobie okresowo, nieobcinane przez kilkanaście tygodni, a potem wypadały już w reakcji na wcierkę, a konkretnie glikol - w pubmedzie nic jednak na ten temat nie wynalazłam.
Co to trucia się, owszem, czuję że mam już bardzo dość i przymierzam się do podążenia za Twoim i Iwci przykładem.

_________________
I'm not a complete idiot, some parts are missing.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
alka6


Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 91


Wysłany: Czw Wrz 04, 2008 23:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Poza tym, że dziecku włosy dalej lecą to jeszcze pozostałe tak jakby zmatowiały i na koncach wyraźnie zrudziały.
Chcę tutaj ostrzec wszystkich, którym by czasem przyszło do głowy kupić zestaw Lycosan duo firmy Dora Cosmetici Pharmacia sprzedawany w aptekach. Przedstawicielka tej firmy robi w aptekach badanie stanu włosów i skóry głowy i twierdzi, ze tylko to może pomóc. Bajer żeby sprzedać. Córka dostała po tym uczulenia a na głowie porobiły się rany. Zastanawiam się, czy można złożyć reklamację i jak to zrobić?
Poza tym czeka na zrobienie badań hormonów w poszczególnych dniach cyklu.
Trwa to tak długo trochę z mojej winy, a w większości sama jest winna. W życiu miała okres tylko kilka razy i w wieku 18 lat w końcu udało się ją wypchnąć do lekarza. Potem nie robiła zleconych badań. Dopiero włosy ją ruszyły trochę. A we mnie sie wszystko gotuje i tylko ciśnienie mi rośnie jak 100 razy mówię jedno i to samo jak grochem o ścianę.
Jakakolwiek dieta odpada i wszystko co sie jej radzi.
Czasem myśle sobie że już sie słowem nie odezwę. Niech ma łysinę i wąsiki.(wąsy zniknęły pół roku temu same) No ale potem mi się żal robi bo w końcu to moje dziecko.


I jeszcze sprawa "kapsułek szczęścia" - różeńca z dodatkami.
Namieszałam i postanowiłam wypróbować na córce (najstarszej), bo ona ciągle zmęczona, słaba i w dołku. No i wpadła w zachwyt z powodu efektów.
Po 2 miesiącach brania zaczęły włosy bardziej wypadać. Myslałam, że to jesienna zmiana owłosienia.
Teraz przeczytałam opis Koty i wszystko jest tak samo.
No i jak ja jej to szczęście teraz odbiorę? Włosy ma grube, ciężkie i kręcone. Trochę może stracić bez szkody, ale bez przesady.

_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 12:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



alka6 napisał:
Poza tym, że dziecku włosy dalej lecą to jeszcze pozostałe tak jakby zmatowiały i na koncach wyraźnie zrudziały.
Chcę tutaj ostrzec wszystkich, którym by czasem przyszło do głowy kupić zestaw Lycosan duo firmy Dora Cosmetici Pharmacia sprzedawany w aptekach. Przedstawicielka tej firmy robi w aptekach badanie stanu włosów i skóry głowy i twierdzi, ze tylko to może pomóc. Bajer żeby sprzedać. Córka dostała po tym uczulenia a na głowie porobiły się rany. Zastanawiam się, czy można złożyć reklamację i jak to zrobić?
Poza tym czeka na zrobienie badań hormonów w poszczególnych dniach cyklu.
Trwa to tak długo trochę z mojej winy, a w większości sama jest winna. W życiu miała okres tylko kilka razy i w wieku 18 lat w końcu udało się ją wypchnąć do lekarza. Potem nie robiła zleconych badań. Dopiero włosy ją ruszyły trochę. A we mnie sie wszystko gotuje i tylko ciśnienie mi rośnie jak 100 razy mówię jedno i to samo jak grochem o ścianę.
Jakakolwiek dieta odpada i wszystko co sie jej radzi.
Czasem myśle sobie że już sie słowem nie odezwę. Niech ma łysinę i wąsiki.(wąsy zniknęły pół roku temu same) No ale potem mi się żal robi bo w końcu to moje dziecko.

rety, rety...
nie jestem uzdolniona dyplomatycznie, wiec powiem tylko, ze z perspektywy czasu inaczej patrzy sie na wlasna glupote i wyciaganie z klopotow sila, przynajmniej z tych najwiekszych.

o reklamacjach kosmetykow znalazlam co nieco tu
http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53661,1851374.html
ten przypadek nie wydaje sie taki oczywisty (podraznienia/uczulenie), ew mozesz probowac czepic sie niespelnionych obietnic:
Cytat:
Nowe prawo mówi, że i sprzedawca, i producent są odpowiedzialni za wszystkie obietnice i zachęty zawarte w reklamie. Reklama jest wstępem do zawarcia umowy, czyli kupna, ofertą do rozpoczęcia rokowań. Jeśli reklama przekonuje, że preparat wybieli zęby, a nie wybielił, nada skórze brzoskwiniowy odcień, a nie nadał - można złożyć reklamację, bo nie spełnił oczekiwań. W reklamacji musisz obszernie opisać, co obiecuje ulotka, jak go używałaś i jakie były efekty. Sprzedawca może reklamacji nie chcieć przyjąć, ale według prawa ma obowiązek to zrobić. Jeśli reklamacja zostanie odrzucona, możesz odwołać się do Federacji Konsumentów. W większości przypadków tego typu sprawy są załatwiane polubownie.

chociaz w przypadku tego konkretnego preparatu moze byc ciezko, bo w opisie stoi jak byk: stosowac minimum 2 miesiace
http://www.vena-vita.pl/produkt,id,66964,%23+do...B+szampon+200+ml.
jaki jest dokladny sklad tego swinstwa?

ja tez jestem w trakcie dokladnym badan, wlasnie dzis dalam sobie upuscic troche krwi, a w miedzyczasie zanotowalam cebulowy sukces. pisalam u lysych i nie chce mi sie nawijac jeszcze raz. w kazdym razie cebulowe oklady przyhamowaly mi momentalnie i znacznie wypadanie, wciaz leci, ale nie az tak, ze wyciagam sobie klaki reka. przeszperalam temat i wyszlo na to, ze to co w cebuli tak smierdzi dziala jednoczesnie silnie grzybobojczo (porownywalnie z ketokonazolem, a nawet synergistycznie w niektorych przypadkach). skalpik jak nowonarodzony:) oczywiscie badania dokoncze, bo to inna para kaloszy.
tak sobie jednak mysle, ze wlosy lecialy mi dosc charakterystycznie - na calej glowie, ale najwiecej po bokach nad uszami i to co wypadalo to nie byly duze dorosle grubsze wlosy z kawalkiem cebulki, tylko takie jakby podgolone/odlamane przy skorze. czyli dosc prawdopodobne, ze niezaleznie od bledow dietetycznych, hormonow - cos sie zaleglo. kiedys zreszta gdzies sobie glosno rozmyslalam czy walac na leb tyle samorobionych (i nie tylko) wynalazkow nie robimy krzywdy skalpom. proteiny, szczegolnie w nadmiarze to idealna pozywka dla roznych swinstw...
krotko mowiac skalp tez warto badac.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
alka6


Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 91


Wysłany: Nie Wrz 07, 2008 13:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Skład Lycosan duo szampon:
agua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betane, cocamide dea, peg 7, glyceryl, cocoate sodium ascorbate, nicotinaide, panthenol, calcium panthothenate, pridoxine chloridate, biotin, tocopherol acetate, polysorbate 20, thiaminehcl, propylene glykol, zingiber officinale, panax, ginseng, imidazolidynyl, urea, butylparaben, ethylparaben, methylparaben, propylparaben, phenoxyethanol, citric acid, parfum.

uff, straszne było to przepisywanie. Musiałam lupę zorganizować bo niedokładnie widziałam bez. A na dokładkę popsułam sobie coś w komputerze przy instalacji aktualizacji firefoxa. Teraz od tygodnia "naprawiam" z coraz marniejszym skutkiem. Działa 30 sekund i wisi 5 minut.

_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
matii


Dołączył: 11 Mar 2006
Posty: 55


Wysłany: Sro Wrz 10, 2008 21:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To znowu ja i znowu potruje z ta placenta jako ze znalazlam kolejna ampulke o znowu innym skladzie i potrzebuje opini
Hask Placenta:

Water
SD alcohol 40
Placental Protein
Cetrimonium Bromide
Lactic Acid
fragrance
Isostearyl
Hydroxyethyl Imidazoline
Polysorbate 80
Phenoxyethanol
Methylparaben
Ethylparaben
Propylparaben
Butylparaben
Stearyl imidazoline
Cetearyl Alcohol
Dimethicone
FD&C Yellow No 5

Od paru dni uzywam tych mil-mil Niestety nowe wlosy nie wyrosly mi juz po uzyciu jednej ampulki Wink
Nie przestaly tez wypadac Crying or Very sad
A jak u was? jakas poprawa?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
alka6


Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 91


Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 12:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moje dziecko już ma wyniki badańi okazuje się, że jest b. duze przekroczenie testostronu, DHEA i prolaktyny.
Wcieranie alpicortu E zachamowało wypadanie ale wywołało uczulenie (chyba to, bo nic innego nowego nie używała)
Teraz 2 dni bez alpicortu i zobaczymy czy wysypka zejdzie. potem powrót i jak znowu ją obsypie to już amen.

_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 13:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Miała już robioną tomografię, żeby wykluczyć mikrogruczolaka przysadki mózgowej? W sumie jest to podstawowe badanie, które wykazuje prawdziwą przyczynę wysokiego poziomu prolaktyny. Tylko nie wpadaj w panikę, bo mikrogruczolak to nie jest nowotwór i spokojnie można leczyć farmakologicznie. Właśnie mikrogruczolak często uciska na przysadkę mózgową powodując samoczynne wyrzucanie dużych ilości prolaktyny. Oczywiście przyczyną jej nadmiaru mogą być też zaburzenia czynnościowe. Jeśli masz dobrego endokrynologa to z pewnością skieruje córkę na taki badanie, nawet jeśli nie ma zaburzeń widzenia co jest częstym objawem istnienia mikrogruczolaka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
alka6


Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 91


Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 14:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie miała tomografii. Tylko badanie pola widzenia. Myślałam, ze samo USG wystarczy bo pokazało koraliki pęcherzyków na jajnikach.
Teraz szukam dobrego endokrynologa i dużo osób (na forum PCO)chwali lekarkę, do której chodziłam jeszcze zanim zrobiła specjalizację.
No i znowu prywatnie bo inaczej pół roku czekania.
Teraz dopiero widzę, że zaburzenia hormonów mają wpływ na skórę i dlatego tutaj dużo osób z podobnymi problemami.

_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 12:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny proszę wypiszcie mi jakie powinnam zrobić badania żeby sprawdzić co jest u mnie przyczyną tracenia włosów to sobie z taką listą polecę
na badanka Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 14:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



alka6 napisał:
Nie miała tomografii. Tylko badanie pola widzenia. Myślałam, ze samo USG wystarczy bo pokazało koraliki pęcherzyków na jajnikach.


Pole widzenia to bardzo ogólne badanie, właściwie nie wyklucza mikrogruczolaka tylko stwierdza, że jego rozmiar lub umiejscowienie nie zaburza widzenia. Myślę, że dobry endokrynolog, który ma doświadczenie w leczeniu hiperprolaktynemii zleci jednak tomografię żeby poznać prawdziwą przyczynę zaburzeń. Oczywiście trafienie na takowego nie jest łatwe. Uważaj na bromergon lub parlodel, który córka z pewnościa dostanie bo wiele osób zupełnie ich nie toleruje (oczywiście jeśli mądry lekarz da dawki terapeutyczne a nie symboliczne bo i tak się często zdarza), więc jeśli dostaniesz na recepcie więcej niż jedno opakowanie to nie wykupuj wszystkiego żeby nie stracić kasy (wiem to z doświadczenia), tylko weź na odpis. Dopiero jak okaże się, że córka nie ma po tym totalnych odjazdów (lek ma takie działanie jak grzybki halucynogenne) kup więcej. Poczytaj sobie przed wizytą o leku Dostinex, który stanowi rewelacyjną alternatywę dla wymienionych wyżej, ale kosztuje ok. 300 zł za 8 tabletek. Tym razem jednak cena całkowicie idzie w parze z jakością.
Może, któraś z tych informacji będzie dla Ciebie przydatna Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Wto Paź 14, 2008 21:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Chyba namierzyłam przyczynę swojego linienia. Wątpię, żeby ktoś miał tak durny skalp jak ja, księżniczka na ćwierć ziarnka grochu, ale nie wiadomo, może komuś to w czymś pomoże.
Przyczyną ową jest najpewniej szampon - łagodniutki jak baranek Node Evil or Very Mad
Obszerniejsza eksplikacja: odżywka, którą radośnie myłam kudły, żeby nie wysuszać skóry, po pewnym czasie okazała się drażnić tęż skórę, a co gorsza powodować wypadanie włosów. O tym pisałam w wątku odżywkowym. Trwałam sobie we włosowym błogostanie używając głównie node na przemian z miodowym bodyshopem (mniej więcej 3 mycia node na 1 biodermy), okazjonalnie używając freedermu z wkładką hydromanilową lub proteinową i raz na 6-8 tygodni, w roli czyściciela, pregaine. Czasem dopadała mnie lekka swędziawka skalpu i pojawiała się przelotna myśl "czemuż ach czemuż, przecież już nie używam odżywki". Minął rok i myśleli, że żyją długo i szczęśliwie. A tu bodyshop spartolił skład miodowca i w zasadzie ostał mi się jeno Node oraz testy rozmaitych wynalazków. A włosy się sypią. A, to pewnie okresowe, trzeba obciąć. A włosy się sypią. Kolejny szampon, to pewnie przez niego. Sypią się sypią, skalp wrażliwy się jakiś zrobił. Sypią i sypią. Lepiej nie używać freedermu i odstawić testy, wcierki oraz różeniec, stosować tylko łagodniutki Node.
I tak, kiedy poprzednia flaszka starczyła mi na rok, drugą zużyłam prawie całą w niespełna kilka miesięcy. Musiałam dopiero wstać pieruńsko niewyspana (notabene na umowioną godzinę do fryzjera), żeby moja podświadomość zdołała się przedrzeć "Skalp piecze! świąd jak przy odżywce! czym łeb myjesz idiotko!" Mało sobie pudru do otwartej ze zdziwienia paszczy nie wpakowałam - no faktycznie, nie wiem jak udawało mi się ignorować fakt, że skalp jest podrażniony dokładnie tak samo, jak przy odżywce. Chyba przez ślepą wiarę, że jedyny łagodny dla skóry i przyjazny dla włosów szampon (i nie mam już siły szukać innych) może być przyczyną wypadania włosów.
Przyczaiłam się jak zwiadowca indiański - faktycznie, im bardziej swędzi łeb, tym bardziej wypadają. A swędzi na drugi dzień (myję co dwa), zwłaszcza jak się kładę spać (czyli są już lekko tłustawe). Zupełnie jak przy odżywce.
Odstawiłam. Używam marnego, bo marnego ale zawsze szamponu Urtekramu i tak często, jak mogę, żeby nie wysuszyć, stosuję Pregaine. Bardzo bardzo powoli swędziawka ustępuje. A z nią linienie. Jeszcze poczekam, bo już miałam iść do dermatologa i zażądać wszelkich możliwych testów - jako rasowy hipochondryk podejrzewałam ŁZS.
Czy żyli długo i szczęśliwie to nie wiadomo, ale na pewno byli mądrzejsi i nie idealizowali już niczego. Dobrze, że działa dobrze, ale to nie oznacza, że krzywdy nie zrobi.
No ok, gdzieś tam tkwią resztki miłości - zanim powiązałam świąd z node, zamówiłam kolejną flaszkę. Zmodyfikowano nieco skład, m.in. wygląda na to, że pH uległo zmianie. A może to nie kwestia składników, tylko pH i jednak będę mogła wrócić? (tak tak, bił bo pił, ale teraz na pewno się zmienił Twisted Evil )

_________________
I'm not a complete idiot, some parts are missing.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Sro Paź 15, 2008 20:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A to skurczybyk z tego node Twisted Evil
To jednak jest tak bardzo indywidualne jak się zareaguje na składnik że nie ma reguły chyba.
Przez chwilę zachęcona entuzjastyczną recenzją prałam swoje kłaki w node ale dla mnie to był jeden z tych szamponów po ktorych włosy są tępe i szorstkie a tego nie cierpię także zrezygnowałam w połowie butelki. Tak samo działa na mmnie babydream, a od jakichś 2-2,5 roku sprawdza mi się Nivea dla dzieci + różne dodatki ale bez ortodoksji (do jedenej butelki coś naleje do innej nie.. ) i dziwne bo jest z slsem ale gdzieś pod koniec.

Tak nie a propos to czytałam w jakimś niedawnym "wproście" ciekawy artykuł o tym że jednak jesteśmy silnie uwwarunkowani środowiskowo, i to co jednym służy innym juz nie. Np. prowadzono badania nad tłuszczowymi kwasami nienasyconymi które u jednych (chyba chodziło tam o mieszkańców krajów basenu morza śródziemnego) powodują pozytywne skutki a u innych rdzennych mieszkańców jakichś innych terenów wręcz przeciwnie - zapychają arterie itd. Troszkę to nieskładne co piszę bo artykuł prawie juz mi wyleciał z pamięci ale sens był taki że nie wszystkim służy dokładnie tak samo ten sam składnik. Tutaj analogia do np. soi którą konsumują azjaci a u nas nie ma jasności w jej temacie itp. Długi temat i byc może nie a propos szamponu Node ale może ktoś się zainspiruje Twisted Evil Ja tam sobie myślę że cos jest w tym uwarunkowaniu środowiskowym.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
martula32


Dołączył: 30 Paź 2008
Posty: 2


Wysłany: Czw Paź 30, 2008 11:29
Temat postu: androgenowe wypadanie włosów
Odpowiedz z cytatem


W zasadzie wypadanie włosów u kobiet ma te same przyczyny, co i u mężczyzn. W wypadku androgenowego wypadania włosów są tylko inne proporcje – przypadłość tę stwierdza się u 10% łysiejących kobiet i aż u 90% mężczyzn gubiących włosy. Łysienie androgenowe u kobiet pojawia się zazwyczaj w okresach jakiś przełomów hormonalnych. http://www.handsomemen.pl/Tag,Androgenowe%20wyp...%82os%C3%B3w.html


Ostatnio zmieniony przez martula32 dnia Sob Lis 29, 2008 23:25, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sob Lis 29, 2008 22:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jak się miewają Wasze skalpy? Mój odpukać odpuścił, kiedy już wybierałam się do dermatologa. Używam nowego Node i co 3 mycie mocznikowy Ocerin. Łeb nie swędzi, włos nie wypada (odPUK odPUK).
Czy u Was też wypadaniu włosów towarzyszył świąd? Lecę obadać temat i założyć wątek dot. nowego związku redukującego mikropodrażnienia Smile

_________________
I'm not a complete idiot, some parts are missing.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Sro Lut 25, 2009 19:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Hej Panikota

Ja zatrzymałam wypadanie, można powiedzieć, że całkowicie. Powód - jakieś "gie" na skórze głowy, nie wiem skąd to się wzięło, ale mam tego lokatora prawodpodobnie już kilka lat - żółty, tłusty łupież zaobserwowałam juz wiele lat temu, ale miałam wtedy lat z 15 lub 16, a włosy były super, co ciekawe, same włosy nie przetłuszczały się jakoś speclanie, wręcz bym powiedziała, ze były raczej suche. Myślę, że to coś uaktywniło się u mnie po przeszczepie (nerki), wiadomo, na immunosupresji można złapać nawet drugi raz ospę, czego niestety doświadczyłam.

Mam nużeńca na twarzy, może to to? Pomógł, po trzech myciach szampon Selsum Blue, polecam. A ja się męczyłam prawie rok. Idiotka, iwiedziałam, że mam coś ze skalpem, dlatego tak pomagały ampułki Radical.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Lis 02, 2009 13:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moni, podejrzewasz jakiś konkretny składnik z tego niemieckiego rossmannowskiego Yunga o którym piszesz na początku wątku, o powstrzymywanie wypadania? Na mnie działa jak już wspominałam Alpecin z kofeiną, ale mi się skończył a ponieważ i tak za tydzień będę w tym pięknym kraju co pięknie autostrady ma Cool , więc muszę sobie przygotować grafik sklepów i listę zakupów. Myślałam o zamianie Alpecinu bo mnie męczy zapachowo między innymi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
figa25


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 107


Wysłany: Wto Lis 10, 2009 9:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Z włosami mam kłopoty od 3 lat, na początku za bardzo się nie martwiłam wypadaniem, miałam ich tyle, ze kilka osób mogłam nimi obdarować, szukałam sposobów na własną rękę, aż po do czasu gdy zaczęły się prześwity. Zaczęła się wędrówka po dermatologach, którzy ignorują problem, bo przecież niektórzy mają gorsze. Pu używaniu loxtonu dostałam uczulenia twarz mi puchła, dwa razy do niego podchodziłam, teraz używam od ponad miesiąca anastim, drogie toto potwornie, pewnie samemu można by taką mieszankę zrobić, włosy przestały wypadać, mam używać tego jeszcze 2 miesiące, aż się boję co będzie po odstawieniu, jaki długi będzie efekt.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dolores


Dołączył: 18 Lis 2009
Posty: 1


Wysłany: Sro Lis 18, 2009 20:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dorzucę kilka moich uwag co do kuracji na wypadające włosy.
Ja stosuję pestki dyni, tzn. przez 2 tyg. zjadam codziennie ok. garść pestek dyni.
Po zjedzeniu opakowania specjalnego preparatu na włosy nie było takiego efektu jak po pestkach.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Lis 26, 2009 11:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Faktycznie, po dwóch tygodniach stosowania szamponu Polleny Ewy, zaczyna się pojawiać działanie http://www.sklep.pollenaewa.com.pl/2,152,9,2,ev...era_kerastim.html

Trochę wolniej niż w przypadku Alpecinu, ale przynajmniej - mam nadzieję - efekty będą bardziej długoterminowe. No i jem te pestki dyni Mr. Green tylko nie wiem po co Surprised Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Pią Lis 27, 2009 13:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
and acute or chronic telogen effluvium (TE). TE is due to a disturbance of the hair cycle in which a large proportion of anagen HF enter telogen in a rather coordinated fashion. This results in an increase in daily hair loss when HF re-enter anagen.


Przewlekłe effluvium telogennowe (TE). TE jest wynikiem zaburzenia cyklu włosów, w którym duża część włosów anagenowych(wzrostu) wchodzi w fazę telogenną(spoczynku) w dość skoordynowany sposób. Powoduje to wzrost dziennej liczby wypadających Po wypadnięciu wchodzą w fazę anagenową . TE występuje najczęściej po ciąży.
http://www.jle.com/en/revues/medecine/ejd/e-doc...md?type=text.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ila


Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 60


Wysłany: Nie Lis 29, 2009 7:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
kiedys zreszta gdzies sobie glosno rozmyslalam czy walac na leb tyle samorobionych (i nie tylko) wynalazkow nie robimy krzywdy skalpom. proteiny, szczegolnie w nadmiarze to idealna pozywka dla roznych swinstw...
krotko mowiac skalp tez warto badac.


Niestety też przekonałam się o tym.
Długo już było wszystko ok z moją skórą głowy.
Zachciało mi się wcierek. Najpierw adenozyna głównie i było ok.
Po dołączeniu ekstraktu z winogron niestety skóra głowy oszalała i znowu muszę ją napierw wyleczyć, bo bez tego nie ma co myśleć o poprawianiu kondycji włosów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kikimera


Dołączył: 18 Gru 2009
Posty: 3


Wysłany: Czw Mar 11, 2010 14:59
Temat postu: Wypadanie wlosow po ciazy (i nie tylko)
Odpowiedz z cytatem


Napiszę, jak było u mnie, może ktoś skorzysta. Włosy mam kręcone, zawsze było ich dużo i też swego czasu marzyłam o tym, żeby było ich mniej... no i się doczekałam. Straciłam włosów duuuuużo, co potwierdzają badania cebulek (te z użyciem kamery). Nad czołem mam taki prawie łysy placek, w czasie ostatniego badania pani z Vichy stwierdziła, że z cebulki wyrasta tam tylko 1 włos i to nie z każdej cebulki. Przyczyna nr 1 tego stanu, to moim zdaniem kilka lat łykania pigułek antykoncepcyjnych. Nie są to tylko moje odczucia, wszystkie moje znajome łykające pigułki stwierdzają przerzedzenie czupryny. Przyczyna nr 2 to lekki łojotok skóry, z którym nie robiłam wiele. W czasie pierwszego badania cebulek, okazało się, że mam za dużo sebum i z tego powodu niektóre cebulki zostały zapchane, niedotlenione i obumarły - nigdy już nic z nich nic nie wyrośnie. Wtedy stosowałam jakiś szampon i wcierkę od dermatologa, na jakiś czas pomogło. Potem zapomniałam jakoś o tym sebum i kiedy jakiś rok temu zaczęły mi garściami wyłazić kłaki nie powiązałam faktów. Dopiero z czasem sobie przypomniałam o szamponach ze smołą ropopochodną. Tym razem była też dieta (polecona przez dermatologa) - bez ostrych przypraw, sera żółtego, pomidorów (zwłaszcza w formie gotowanej, smażonej - przetworzonej), czekolady, alkoholu zwłaszcza czerwonego wina i teoretycznie bez kawy (piłam, bo ja bez kawy żyć nie mogę love ). Do tego ograniczenie mycia włosów do 2x w tygodniu - to było najtrudniejsze, przez pierwsze chyba 2 tygodnie miałam na głowie smalec, ale się nie złamałam. Na efekty czekałam 2-3 miesiące - włosy przestały wypadać. Reszta pielęgnacji zgodnie z zasadami CG - mycie odżywką (jedyna dla mnie Gloria), zero silikonów, PVP, polyquaterniów i spółki, do stylizacji używam galaretki z żelatyny, o czym przeczytałam tutaj w wątku Hair Curantus. Ostatnio zmieniłam formę koloryzacji - z henny na farbę chemiczną i niestety pozbyłam się kolejnych garści włosów. Pomogły trochę nafta i olej rycynowy. Poza tym, jak włosy są zniszczone i szorstkie, to sczepiają się (tak jak dwie szyszki) i przy wszelkich manipulacjach wyrywają się. To też jakiś faktor. Wcieram po myciu w skórę głowy Algi bioferment, też pewnie bardziej pomagają niż szkodzą. Mamy teraz wiosnę, więc linienie jak najbardziej uzasadnione Twisted Evil

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 3 z 4
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB