nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Wypadanie włosów a niedobory

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pon Lip 21, 2008 8:07
Temat postu: wypadanie włosów a niedobory
Odpowiedz z cytatem



kasha napisał:
U mnie zero efektów niestety Sad
Ecliptę a biorę 2 razy dziennie codziennie, codziennie też wcieram ketony z ecliptą i nic, jestem załamana Crying or Very sad ostatnio przez 20 dni włosy urosły zaledwie 5mm Confused

Kasha nie załamuj się rub coś wymyślimy. Kiedyś jadłam takie witaminki dla sportowców Special Two, facet w sklepie (niesamowicie zorientowany w temacie, byłam w szoku że ktoś może mieć tyle fachowej wiedzy Shocked ) powiedział że po tym specyfiku włosy rosną jak nienormalne. Kupiłam i faktycznie włosy i paznokcie rosły w tempie zastraszającym (wtedy farbowałam włosy i wcale nie byłam zadowolona). Może Tobie też pomogą, to są witaminy z zieloną żywnością. Firma jest sprawdzona i ma dobrą markę wśród sportowców (podobno). Wklejam link do sklepu internetowego, ale w realu w sklepach z odżywkami też bez problemu można kupić:
http://www.nowfoods.sklep.pl/witaminy-mineraly-...iny-c-21_30.html.
Myślę, że zewnętrzne działania niewiele pomogą jeśli wewnątrz są jakieś niedobory. Bierzesz jakieś inne suplementy?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Pon Lip 21, 2008 11:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To może ja się teraz wypowiem. NA mój skalp działa niemal zawsze rewelacyjnie jakiś nowy składnik/składniki - włosy dostają takiego kopa, że aż moja mama oczy wybałusza Shocked . Tak było w przypadku skórki jabłka, kasztanowca,ekstraktu z pokrzywy, aloesu - włosy ponad dwukrotnie w ciągu 2,5-3 msc. zwiększyły swoją objętość (byłam niemal łysa - przez 3 lata wypadały setkami), potem zwolniły tempa. Od kwietnia włączyłam ketony i ecliptę - włosy natycmiast przyspieszyły - u mnie natychmiast oznacza, że już po ok. 2 tyg. widać było różnicę w długośći. Niestety przyszło też linienie i włoski dość mocno przez ok. 3 tyg. leciały.

Obecnie od ok. 2 tyg. stosuję inną wcierkę oczywiście również z ketonami i ecliptą + inne składniki i proporcje i włosy niesamowicie przyspieszyły. Niedawno byłam u fryzjera a już widzę, że wkrótce chyba znów pójdę. Zauważyłam też, że mam b. dużo włosów takich b. grubych i mocnych, są one nie tylko super grube, ale także mocniej napigmentowane i łatwo je zauważyć, wciąż jednak sporo mam takich cieńszych - jasny blond, które dają złote pasemka. Ostatnio przy czole zauważyłam duuużo takich małych, grubych włosków, ale mają dopiero po 0,5-1-2 cm - są zatem b. krótkie. Niemniej jednak nadal mam przerzedzenia Crying or Very sad .

Co jeszcze mogę zrobić aby mi włosy wróciły do poprzedniego stanu? Pomimo takich sukcesów,nadal mam ich za mało.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Pon Lip 21, 2008 13:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kesjo wewnętrznie biorę kwas foliowy, ecliptę, pine bark, witaminę D, krzem+biotyna.
Chyba się wybiorę w czystsze rejony na zbiór skrzypu Confused

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Pon Lip 21, 2008 13:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie masz problemów z paznokciami? Nie są bardziej łamiące, rozdwajające się, nie ma plamek ani przebarwień?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 12:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



kesja napisał:
Nie masz problemów z paznokciami? Nie są bardziej łamiące, rozdwajające się, nie ma plamek ani przebarwień?


Tak, pękają, Nail Tekiem je maluję.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 13:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To może być problem z brakiem wapnia w organizmie. Czasem nawet jeśli dostarczamy odpowiednią ilość tego pierwiastka to jest słabo przyswajany przez organizm, szczególnie w przypadku problemów z przytarczycami. Dużo jesz nabiału? Najlepsze są jogurty, ale naturalne bez cukru i z dodatkiem inuliny. Trzeba też pamiętać o kilku zasadach, żeby wapń był dobrze wchłaniany.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 13:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



kesja napisał:
To może być problem z brakiem wapnia w organizmie. Czasem nawet jeśli dostarczamy odpowiednią ilość tego pierwiastka to jest słabo przyswajany przez organizm, szczególnie w przypadku problemów z przytarczycami. Dużo jesz nabiału? Najlepsze są jogurty, ale naturalne bez cukru i z dodatkiem inuliny. Trzeba też pamiętać o kilku zasadach, żeby wapń był dobrze wchłaniany.


I tu mnie masz Kesjo, czasem dużo a czasem wcale nie jem jogurtów, a jogurt robię sama na bazie jogurtu Bałkańskiego.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 14:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Sama mam problemy z jedzeniem jogurtów i ogólnie z wapniem. Spróbuj może kupić inulinę i dodawać do jogurtu - to bardzo zwiększa przyswajanie. Generalnie jeśli w organizmie brakuje wapnia to zewnętrzne pacykowanie niewiele pomoże. Warto też dbać o wysoki poziom magnezu bo bez niego wapń nie jest absorbowany do kości i innych tkanek tylko wędruje odkładając się w nieodpowiednich miejscach. Z pewnością nie wolno łączyć z kofeiną czyli kakao, herbatą, kawą, colą - musi być ok 2 godz przerwy. Kwas fitowy też hamuje wchłanianie wapnia bo tworzy słabo przyswajalne chelaty - czyli pieczywo gruboziarniste i wszystkie inne ziarna odpadają. To tak w skrócie co trzeba robić, żeby przy nawet niskiej podaży wapnia organizm jako tako funkcjonował. Na pocieszenie: w warzywach też jest dużo wapnia np. fasoli, brokułach. A tak przy okazji jogurt bałakański jest super Wink Może spróbuj kupić ten Special Two - ma naprawdę dobre opinie, jeść bardziej regularnie jogurty i warzywka z wapniem i może wtedy włosy będą szybciej rosły.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 14:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kesjo właśnie kupiłam na Allegro te witaminki Laughing ostatnio sobie codziennie robię soczki warzywno-owocowe, dziś były buraki, marchew i seler naciowy Razz
Myślę, że mam bardzo duże braki żelaza Confused

Czy to taka inulina? http://www.allegro.pl/item400743367_inulina_iq_...dzi_odchudza.html

Bardzo Ci dziękuję za podpowiedzi przytulanko Razz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 19:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kasha, czy Ty nie jestes czasem w ciazy? to znaczy glupio pytam, bo pamietam jak pisalas, ze jestes, ale moze Kesja nie wie. ja bym nie zarla tak lekko witamin w ilosciach, jakie znajduja sie w special two - dzienne dawki potrafia byc w nich przekroczone i kilkadziesiat razy.

z moimi wlosami tez jest tragedia. hormony hormonami, ale nie tylko wypadaja, ale tez sie krusza, co najpewniej jest robota wlasnie niedoborow zelaza i tego ze bralam heparyne. kiedys wysylalam naszej Mary niezly artykul o zwiazku zelaza z wlosami i jak to odpowiednio wysoki poziom jest warunkiem koniecznym do odrostu wlosow, nawet jesli wypadly na innym tle. nie moge go niestety teraz znalezc. poza tym w ktoryms watku wkleilam info, ze zelazo jest potrzebne do prawidlowej reakcji roznych tkanek na estrogeny. ja jem buraki, zelazo chelatowane, natka pietruszki wylazi mi juz nosem i poki co bez efektu, ale w ciazy szczegolnie trzeba na to uwazac. sporo kobiet z tego co wiem musi sie dodatkowo zelazowac. w sumie hormony powinny stwarzac idealne warunki do bujnej czupryny.

przyznam sie ze mysle o czyms takim - ze wzgledow wlosowych glownie, ale nie tylko. watrobki jako takiej nie przelkne
http://www.kulturystyka.sklep.pl/product_info.php/products_id/1159

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 19:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno już niestety nie jestem Crying or Very sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 19:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Daję link do artykułu, przesłanego przez Lennę, na temat wpływu braku żelaza na włosy.

http://www.medscape.com/viewarticle/532546

Całuski dziewczyny
przytulanko

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 19:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kasha bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, współczuję Ci z całego serca rub
Myślę, że ta inulina jest ok. Wydaje mi się, że jeśli będziesz brała Special Two powinnaś odstawić wszystkie inne syntetyczne witaminy i mikroelementy. Jak pisała Lena w tych preparatach są megadawki witamin, co prawda lekarze twierdzą, że syntetyczne przyswajają się max w 15% to jednak lepiej nie przesadzać. Ja początkowo brałam po 1 tabletce dziennie ok 14 dni, ale później tylko 1/2. Żelaza jest najwięcej w wątrobie wołowej (brr), ale cielęca też jest dobra. Według badań żelazo pochodzenia roślinnego jest trudno przyswajalne w przypadku gdy organizm ma niewielkie zasoby swojego własnego, dlatego najlepiej łączyć warzywka z wątróbką lub innym czerwonym mięsem. Pogrzebię w swoich notatkach na temat przyswajania żelaza i tego z czym nie łączyć żeby się dobrze wchłaniało. Tak na szybko pamiętam, że nie wolno łączyć z wapniem z przetworów mlecznych.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Wto Lip 22, 2008 21:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kasha....tak mi przykro....duze calusy....
Babki, ja w sprawie zelaza....
Zwroccie uwage na molase (po polsku to chyba jest melasa?)
Mnie chyba hormony zaczynaja lazic wlasnymi drogami, bo okresy mam ostatnio takie obfite....w dodatku wsadzilam pare miesiecy temu spiralke i w ogole zaczelam krwawic jakby mialo nie byc jutra.
Przekupujac internet "przypomnialam" sobie o molasie. Ma bardzo, bardzo duzo zelaza. Uzywam ja do slodzenia sniadaniowego belta, w duzych ilosciach.
Nie tylko wyniki krwi sie poprawily, ale i krwawienia juz nie sa takie obfite (co moze, ale i nie musi miec z molasa zwiazku....ja jednak zaczelam w nia "wierzyc")

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Wto Lip 22, 2008 21:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Marzenko za przeniesienie do odzielnego wątku. Muszę poczytać o melasie bo to dla mnie coś zupełnie nowego. Ostatnio bardzo mi pomaga żelazo chelatowane, jedyne po którym mój przewód pokarmowy nie dostaje wariacji i faktycznie widzę efekty. Nawet moja mama, która dostawała krwotoków, stwierdziła że po nim zaczyna normalnie funkcjonować. Wcześniej przyjmowała końskie dawki żelaza sprzedawanego wyłącznie na receptę a efekt był bardzo mierny.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Lip 23, 2008 10:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzieki za artykul Maria.

Marzena, napisz dokladnie o jaka melase chodzi, wiem ze czarna, ale co to dokladnie znaczy? chodzi o sam kolor, zrodlo czy jeszcze cos innego? znalazlam cos o blackstrap molasses -> http://www.whfoods.com/genpage.php?tname=foodspice&dbid=118
tylko ze ja wlasciwie nie wiem co to jest. jakis rodzaj alkoholu?
http://pol.proz.com/kudoz/english_to_polish/coo...rap_molasses.html
http://www.ling.pl/blackstrap


Kesja, jakie to efekty widzisz po chelacie? co prawda ja tez go biore i jakby mniej przypominam po okresie shreka niz wczesniej, ale to wciaz za malo. zreszta szperajac po wielu forach wiem, ze wbrew pozorom podniesc poziom ferrytyny jest cholernie ciezko, szczegolnie gdy cos nie gra z zoladkiem.

coraz bardziej realna wizja grzeznacej w gardle wolowej watrobki sklonila mnie jednak do dalszych poszukiwan i cos mam - malze:
http://www.bchealthguide.org/healthfiles/hfile68d.stm
21mg/75g w porownaniu do 13.4mg w takiej samej porcji watrobki Exclamation cenowo da sie jeszcze przelknac, mam nadzieje ze tak w ogole tez....

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Sro Lip 23, 2008 11:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Z małżami jest tylko jeden problem: ponieważ są tą żyjątka przybrzeżne w związku z tym zawierają w sobie całe bogactwo metali ciężkich Crying or Very sad Lekarze przestrzegają, żeby zanadto nie przesadzać ze spożywaniem chyba, że znajdziesz jakieś ekologiczne (tylko, że takich nie ma).
Jeśli chodzi żelazo chelatowane to moje jest z firmy Trace elements. inc. Badań nie robiłam, ale ogólnie zaczynam po nim żyć tzn mam energię, przestaje mi się kręcić w głowie i zaczynam chodzić po linii prostej a nie z zawijasami, przestały mi się robić dziwne czerwone gule na skroniach, mniej wypadają włosy (chociaż w tej dziedzinie widzę u siebie większą zależność z cynkiem i wapniem). Moja mama po krwotoku nie była w stanie wstać z łóżka i dojść do łazienki, a po jednej tabletce odzyskiwała siły na tyle że dochodziła samodzielnie do kuchni i jadła na siedząco przy stole (co było dużym sukcesem). Nie wiem, może tylko na nas tak to działa, ale można wypróbować. Z chelatowanymi minerałami myk polega na tym, że każda firma łączy je z innymi aminokwasami (w zasadzie to nie wiadomo z jakimi powinno się to robić więc chyba robią na pałę). To konkretne żelazo ma jeszcze dodatek witaminy C, nie wiem czy ogólnie ma to jakiś realny wpływ na działanie czy nie. Dla mnie jest najlepsze bo nie mam po nim sensacji żołądkowych tak jak po wszystkich innych.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Sro Lip 23, 2008 18:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Poczytałam o melasie, jest bogatym źródłem żelaza niehemowego . Może być melasa z buraków cukrowych lub z trzciny - raczej zdrowsza wersja. Tutaj są różne kombinacje melasy z betaglucanem itd.
http://www.zdrowecialo.pl/melasa-z-trzciny/czar...rowej-500-g.html. Trzeba przetestować bo to wreszcie coś smacznego i zdrowego.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Lip 24, 2008 5:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



kesja napisał:
wreszcie coś smacznego

He, he, he....nie ma tak dobrze.
U mnie sprzedaja molase nie tylko w sklepach ze zdrowa zywnoscia ale i w normalnych spozywczych, bo popularne sa ciasteczka z molasa. Swinstwo.
To tak troche jak z chlebem ze smalcem, trzeba sie na tym wychowac zeby docenic i zeby smakowalo.
Ale - po wszystkich obrzydliwosciach jakie tutaj polykamy, z pewnoscia mozna zaliczyc molase do produktow "smacznych".
To jest rzeczywiscie to, co pozostaje po rafinowaniu cukru. Bardzo duzo witamin, soli, zelaza, magnezu i wapnia. Pewno dlatego tak sie czuje "unormowana" rano, taka spokojniejsza....
I jeszcze jedno - molase polecaja tez jako lagodny srodek przeczyszczajacy....no nie wiem....dalej uwazam, ze najlepsze na "gospodarke przemialowa" to zjedzenie grejpfruta. Z biala skorka.
I - zeby wlosowej tradycji stalo sie zadosc - molase mozna mieszac z odzywka w celach nawilzajacych.
Na LHC polecana zwlaszcza do wlosow ciemnych.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cacadu


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Czw Lip 24, 2008 10:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja mam napoczęty słoik melasy z trzciny cukrowej, niestety zupełnie mi nie smakuje sama ani w napojach. Na dodatek jak zaschnie trochę na talerzyku czy łyżce to musi odmakać, ma właściwości klejne jak superglue . Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
maqqa


Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 84


Wysłany: Czw Sie 14, 2008 2:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jako źródło żelaza na forum wegedzieciak bardzo polecają pokrzywę. Jako herbatę, posypkę do sałatek i wkładkę do zup.
Takie mamy muszą się zwykle mocno bronić przed zarzutami pediatrów że skazują dziecko na anemię więc ta pokrzywa chyba dosyć skuteczna.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Sie 14, 2008 6:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Taka historyjka mi sie przypomniala....bylam jeszcze w liceum, kiedy Ciotka wrocila ze sklepu i opowiadala , ze kobieta w kolejce polecila jej na migreny (Ciotka miala bardzo silne)nazbierac pokrzywy, przepuscic przez sokowirowke i pic sok 2 lyzki dziennie. Ze niby bardzo pomaga na migrenowe sprawy. Pokrzywa jest swietna, ma nie tylko zelazo ale i witaminy i mineraly. Mnie bardzo brakuje pokrzywy, tutaj nie rosna....nawet sie nie tak dawno temu zastanawialam, czy kogos nie poprosic o nazbieranie nasion i przyslanie, moze cos by wyroslo.
A jaka wcierke na leb bym sobie przygotowala!Ponoc "czysci krew" cokolwiek to znaczy....
Tak czy siak, nie wiem co Ciotka zrobila z pokrzywowa informacja, ja natomiast ze spaceru w lesie przynioslam pokrzywe i wycisnelam sok. Nic mi nie pomoglo na migreny, bo w zyciu mnie glowa nie bolala....no chyba, ze po przepiciu, ale to sie nie liczy.
A czemu mnie nigdy glowa nie boli? Moze tam nic nie ma i dlatego? Laughing
W kazdym razie ja bardzo lubie pokrzywe. Suszona, bo tylko taka, niestety, mam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Czw Sie 14, 2008 8:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Najlepsza jest majowa pokrzywa. Kiedyś robiłam sok z tego zielicha i wmasowywałam w skórę głowy - rewelacja. Włosy przestały wypadać, były błyszczące i puszyste. Jest jeszcze taki płyn nazywa sie Capivit chyba Herbapolu, który świetnie wpływa na włosy - przestają wypadać, robią się puszyste itd.
Capivit składniki: Etanol extract from: Calendula officinalis, Acorus calamus, Urtica dioica, Arctium lapppa, Equisetum arvense, Humulus lupulus and Aqua, Isopropyl Alcohol, Linseed Acid (Vitamin F).Płyn jest ekstraktem etanolowym z kwiatu nagietka, kłącza tataraku, ziela pokrzywy, korzenia łopianu, ziela sk[...]
Oczywiście jeśli przyczyną wypadania włosów są wewn. niedobory to żaden cudowny specyfik nie pomoże - trzeba suplementować albo wzbogacić dietę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maria22


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 273


Wysłany: Czw Sie 14, 2008 11:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Marzena napisała,
Cytat:
Ponoc "czysci krew" cokolwiek to znaczy....


To może ja się wypoeim na ten temat. Pokrzywa oczyszcz organizm z trujących substancji. Sama na sobie przetestowałam. Jako, że jest po przeszczepie nerki, regularnie badany jest mój poziom kreatyniny (poziom zatrucia organizmu resztkami tego co zjemy/wypijemy): norma dla dorosłego człowieka to od mniej więcej 0,6-1,5 jak jest powyżej to już jest niewydolność. Jak nie piję pokrzywy to mam 0,7-0,8 co i tak jest super wynikiem, a jak piję to oscyluje wokół 0,6. Zatem na pewno działa. Zresztą inni pacjenci też melduja spaski kreatyniny po pokrzywie.

_________________

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Sie 14, 2008 14:11
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Maria, bardzo dziekuje za ta informacje. Tym cenniejsza, ze sprawdzona. Az mi sie chce pokrzywowej herbatki Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Czw Sie 14, 2008 15:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Pokrzywa także odkwasza organizm czyli jest dobra przy walce z Candida albicans.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
biszolin


Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 45


Wysłany: Czw Sie 14, 2008 18:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Z herbatką z pokrzywy trzeba uważać - pije się ją przez okres 2 tygodni,potem przerwa 1-3 tygodnie.Nie stosować częściej niż 3 razy na kwartał.
Podobnie sok ze świeżej pokrzywy - 1 łyżka 1-2 razy dziennie przez 2 tygodnie,potem przerwa 1-3 tygodnie.Nie stosować częściej niż 2 razy na kwartał.
/informacje wyczytane u Luskiewnika/

Pewnej wiosny dość dawno temu rodzice nazbierali świeżutkiej,majowej pokrzywy i przecisnęli przez maszynke do mięsa.Sok był bardzo gęsty, piliśmy po łyżeczce i mielismy tyle energii jak po dopalaczu Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Sie 15, 2008 6:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


znalazlam wczoraj jeszcze info o l-lizynie. zreszta ktos wczesniej mi o niej mowil (ze dziala synergistycznie z tymi wszystkimi inhibitorami androgenow), a u lysych ktos pisal, ze podobno 90% lysiejacych ma niedobory lizyny.

lizyna - aminokwas egzogenny, ktory dostarczac trzeba, bo organizm go nie syntezuje. czesto na jej niedobor cierpia wegetarianie/osoby na dietach redukcyjnych.
Cytat:
Lizyna pobudza koncentrację. Jej niedobór manifestuje się w zmęczeniu, zawrotach głowy i w anemii. Lizyna stymuluje spalanie kwasów tłuszczowych i podwyższa produkcję energii, pobudza produkcję hormonów, enzymów i przeciwciał. Wegetarianie, odżywiający się produktami zbożowymi, zawierającymi niewiele lizyny, często cierpią na niedobór tego aminokwasu. Dotyczy to rownież wielu starszych osób, szczególnie mężczyzn.

Jeżeli ktoś ma problemy z koncentracją, nabiegłe krwią oczy, miewa zawroty głowy i nudności, jeśli wypadają mu włosy i cierpi na anemię, jest bardzo prawdopodobne, że wynika to z chronicznego niedoboru lizyny. Lizyna przyczy-nia się także do produkcji kwasów trawiennych w żołądku oraz kolagenu.

http://natura.leczy.w.interia.pl/Produkty/Infor...yna/l-lizyna.html

Cytat:
L-Lysine / L-Lizyna

Lizyna jest podstawowym aminokwasem. Stanowi ona część wszystkich struktur białkowych i wspomaga wzrost, naprawę tkanki oraz produkcję antyciał, hormonów i enzymów. W keratynie włosów znajduje się ona głównie w białku wewnętrznej części korzenia. Pełni ona tam ważną rolę nadając kształt i objętość włosowi. Białka w wewnętrznej osłonie korzenia oraz w rdzeniu włosa stabilizują wiązania krzyżowe pomiędzy glutaminą a lizyną, które zapewniają wyjątkową odporność tych białek na działania chemiczne i enzymatyczne (Molec. Cell. Bioch., 1984, Peterson et al.).
(...)
Chociaż aminokwas lizyna nie jest inhibitorem DHT, to może zwiększyć ich efektywność.
Badania wykazały, że dodanie lizyny do suplementu diety, może zwiększyć efektywność działania leków takich jak Propecia, Saw Palmetto, itp.

http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=3669

poszperalam i faktycznie ->

Arrow lizyna jest potrzeba do absorpcji i wykorzystywania zelaza. jak ktos ma braki/anemie to aby podniesc poziom ferrytyny nie wystarczy, ze lyka zelazo, ale potrzebna do tego jest odpowiednia dawka lizyny. jesli w diecie/suplementacji za duzo jest argininy to zmniejsza sie poziom/przyswajalnie lizyny i na odwrot (musi byc miedzy nimi rownowaga)
Cytat:
"In women the major cause of hair loss before the age of 50 is nutritional, with 30% affected. Increased and persistent hair shedding (chronic telogen effluvium) and reduced hair volume are the principle changes occurring. The main cause appears to be depleted iron stores, compromised by a suboptimal intake of the essential amino acid l-lysine."
(...)
Serum ferritin concentrations provide a good assessment of an individual's iron status...What level of serum ferritin to employ in subjects with increased hair shedding is yet to be definitively established but 70 µg/L, with a normal erythrocyte sedimentation rate (< 10 mm/h), is recommended. The role of the essential amino acid, l-lysine in hair loss also appears to be important. Double-blind data confirmed the findings of an open study in women with increased hair shedding, where a significant proportion responded to l-lysine and iron therapy.

http://www.hairlosslibrary.com/hair_loss_iron.html

Cytat:
One area that seems clear is that iron deficiency (a low serum ferritin without anemia) is linked to hair loss in women. In one study, 72% of women with low iron stores (a serum ferritin less than 40 mcg/l) had reduced hair density.

The amino acid L-lysine plays a part in the absorption of iron and zinc. Among plant foods, L-lysine is only found in high amounts in legumes, and a vegan who doesn't eat many legumes could find themselves falling short on lysine. In some women, iron supplementation does not lead to an increase in iron stores. But in one study, adding L-lysine (at 1.5 - 2 g/day for 6 months) to iron supplementation in such women did increase iron stores and decreased hair loss by one half.

Dr. Rushton noted the following odds and ends:
In a multivitamin, if the level of zinc is equal to the level of iron, then iron uptake is significantly decreased. A ratio of 3 to 1, iron to zinc, is desirable to prevent competitive interference.
Excessive vitamin E supplementation (for example, 600 IU per day for 1 month) can adversely affect hair growth. In patients with hair loss who show high levels of folic acid (also known as folate), excessive folic acid supplementation should probably be discontinued.
Reducing the frequency of shampooing does not help preserve hair and can increase the fear of hair loss because a higher amount of hair will be lost all at once when it is washed.

http://www.veganhealth.org/articles/hairloss

Arrow lizyna a androgeny.

L-LYSINE AND THE TREATMENT OF HAIR LOSS
Cytat:
An English biotech company was recently issued a US patent for the use of L-Lysine in the treatment of various types of hair loss, including androgenic alopecia. Following are excerpts from the patent itself.
"Studies involving the administration according to the present invention of L-lysine to those suffering from increased hair shedding show a remarkable increase in scalp hair growth."
"Typically, the L-lysine is administered in a daily dose of from 200 to 2000 mg, and more usually in a daily dose of 500 to 1500 mg, e.g. in the form of a 500 mg dose administered orally once, twice or three times a day. L-lysine may conveniently be administered orally, for example as tablets, capsules."
"We have also discovered that administration of lysine to patients results in a dramatic increase in the efficacy of known treatments for genetic hair loss (which term covers a number of conditions variously referred to as androgen-dependent alopecia, androgenic alopecia, androgenetic alopecia, common baldness, female baldness, diffuse hair loss and male pattern baldness)."
"Thus, in a further aspect of the present invention there is provided a kit including a plurality of separate containers, each containing at least one active agent useful in a combination therapy for the treatment of genetic hair loss, wherein said kit includes L-lysine and at least one further active agent selected from minoxidil, anti-androgens, 5.alpha.-reductase inhibitors, aromatase inhibitors."
"The co-administration of L-lysine with known treatments for genetic hair loss such as minoxidil and anti-androgens results in a significant improvement in the efficacy of the treatment."

http://www.hairloss-research.org/lysine.html

Cytat:
A U.S. patent has been issued for L-lysine, concerning its ability to inhibit 5-alpha-reductase and subsequent management of various forms of hair loss. Advecia not only includes L-lysine in its ingredient list, but also another amino acid responsible for increasing the nitric oxide used by hair to promote new hair growth, L-Arginine. Saw Palmetto and Beta-sisterol (a phytosterol common to many plants and grain sources) are also key inclusions. Saw palmetto has been used for centuries to treat benign prostatic hyperplasia, due to its ability to inhibit testosterone's action upon the prostate gland. Like L-lysine, saw palmetto blocks 5-alpha-reductase, effectively reducing DHT uptake by hair follicles and blocking the binding of DHT upon androgen receptors.

http://www.advecia.com/

tutaj patent, o ktorym mowa:
Use of L-lysine in the treatment of hair loss
http://hairlosshelp.com/html/patentlysine.cfm

jeszcze co do zelaza - chodzi nie tyle o jawna anemie, ani nawet o poziom zelaza we krwi, bo ten zalezy np od tego co sie ostatnio jadlo, co od zapasow zelaza w organizmie, czyli FERRYTYNY. mozna nie miec anemii, poziom zelaza ok, a ferrytyna marniutka. jesli brakuje zapasow (na skutek ubogiej diety, sporych ubytkow krwi etc etc) to wlosy traca na tym w pierwszej kolejnosci Exclamation poziom co najmniej 40 jest konieczny wg wielu lekarzy do zatrzymania wypadania wlosow, a od 70 do uzyskania odrostow (mimo ze 'norma' dla kobiet to 10-120). mozna miec zaburzenia hormonalne, pco czy inne schorzenia, a tracic wlosy w pierwszym rzedzie dzieki niedoborom zelaza.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Wrz 02, 2008 10:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


niedobory magnezu a posrednio wlosy.

Idiopathic diffuse alopecias in young women correlated with hypomagnesemia.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15096176

niestety pelnego tekstu nigdzie w sieci nie moge znalezc, ale sam tytul badania wiele mowi.

co ma magnez do wiatraka ->
- magnez jest niezbedny do konwersji wit.B6 w jej aktywna forme (P-5-P), witamina B6 z kolei jest potrzebna zeby tkanki prawdilowo reagowaly na androgeny, a takze do produkcji dopaminy, ktora odpowiada za prawidlowe stezenia LH, FSH, prolaktyny etc.
- niedobor magnezu = nadwrazliwosc i calego organizmu i jego kawalkow na szeroko pojety stres
- niski poziom/niski dowoz magnezu powoduje, ze tarczyca nie wykorzystuje jodu (czyli posrednio dlugotrwale magnezowe braki moga sie przyczyniac do kiepskiej pracy/niedoczynnosci tarczycy), to jedna z teorii dlaczego u kobiet z pco czesto rozwija sie tez niedoczynnosc tarczycy
- braki magnezowe to nadaktywnosc/nadprodukcja insuliny


tyle wygrzebalam na szybko.

a tu cos jeszcze
http://www.regrowth.com/hairloss-forums//viewth...m?f=1&t=17967

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 609


Wysłany: Wto Wrz 02, 2008 15:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W kwestii magnezu: na moje oko to podstawowy pierwiastek podtrzymujący funkcje hormonów. Kiedyś analizowałam wpływ magnezu na funkcjonowanie organizmu i stwierdziłam, że bez niego ani rusz. Brak magnezu może być też bezpośrednio związany z łysieniem plackowatym. Niestety na polskim rynku jest bardzo słabiutko z dobrymi suplementami magnezowymi Sad .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Strona 1 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB