nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Trądzik, łojotok a dieta

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
do


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 82


Wysłany: Sro Sie 14, 2013 21:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ej, nie przesadzajcie Smile podoba mi się stanowisko Mika Smile natura = najmniej przetworzone co do dostępności takiej jak wytwarzane jest przez inne organizmy. Oczywiście natury coraz mniej, ale nie trzeba walczyć nie-naturą, żeby bronić, że natury nie ma już na tym świecie.
Tak.. pamiętam, jak na lekcjach biologii, a potem przeczytałam tez w paru książkach: człowiek jest przystosowany do tego co rośnie dookoła niego. Jeśli to NIE są banany = nie powinien ich jeść, to nie jego genetycznie dostosowany pokarm. Wywodzi się z takiej a nie innej linii modyfikowanych genów, one nie miały tzw. bananów i nie tym się żywiły w przeszłości. Lepsze dla nas jabłko (i jak smaczne, szczególnie malinówka Smile ) niż banan Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piernik


Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 93


Wysłany: Czw Sie 15, 2013 8:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Mike napisał:

Tak na marginesie,zawsze staram sie wspierac okoliczne osiedlowe warzywniaki,a owoce i warzywa ,zawsze kupuje te sezonowe.Nie podoba mi sie to,ze np banany czy inne owoce,plyna sobie do mnie z chile czy innej kostaryki tygodniami,mega naszprycowane chemia,przy okazji tracac ,znikome i sladowe,ilosci witamin,ktore jeszcze w sobie mialy.

Też popieram kupowanie lokalnych produktów. Ale nie przesadzaj z tym szprycowaniem "chemią" i znikomymi ilościami witamin. Dzieki tej "chemii" nie padamy jak mrówki od "biologii" w postaci różnych bakterii. Poza tym rośliny same w sobie wytwarzają chemie do obrony, bo przeciez nie istnieją po to by być zjedzone tylko by przeżyć i sie rozmnażac.
Zawartość witamin i skł. mineralnych zalezy od gł. gleby i warunków dojrzewania. Jeśli ktoś nie nawozi gleby w swoim ogródku i ma wyjałowioną, to takie tez bedą warzywa i owoce.


do napisał:
człowiek jest przystosowany do tego co rośnie dookoła niego

Człowiek cały czas ewoluuje.


do napisał:
Jeśli to NIE są banany = nie powinien ich jeść, to nie jego genetycznie dostosowany pokarm

Ke? Rozumem, że jak ktoś na trawi laktozy to nie powinien byc mleka, ale co jest takiego w bananie, ze możne nie byc on "genetycznie dostosowany"

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mike


Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 231


Wysłany: Pią Sie 16, 2013 15:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



piernik napisał:

Też popieram kupowanie lokalnych produktów. Ale nie przesadzaj z tym szprycowaniem "chemią" i znikomymi ilościami witamin. Dzieki tej "chemii" nie padamy jak mrówki od "biologii" w postaci różnych bakterii. Poza tym rośliny same w sobie wytwarzają chemie do obrony, bo przeciez nie istnieją po to by być zjedzone tylko by przeżyć i sie rozmnażac.
Zawartość witamin i skł. mineralnych zalezy od gł. gleby i warunków dojrzewania. Jeśli ktoś nie nawozi gleby w swoim ogródku i ma wyjałowioną, to takie tez bedą warzywa i owoce.

No coz,ja jakis czas temy ogladalem duzo dokumentow o tej tematyce,bo akurat mialem taka faze,wiec dowiedzialem sie,jak uprawiane sa warzywa i owoce w ameryce pd lub afryce.Oczywiscie,wiadomo,ze bez uzycia pewnego rodzaju pestycydow czy innych anty robalowych rzeczy,z upraw nic by nie pozostalo,ale wg mnie,niektorzy plantatorzy (czytaj wiekszosc)mocno przesadzaja w tym temacie.

W kazdym razie,rowniez jestem fanem diety zgodnej z szerokoscia geograficzna,glownie dlatego,ze odkad odrzucilem wszelakie kiwi,pomarancze i inne tego typu,skonczyly sie moje dolegliwosci zoladkowe (i zgaga,ktora zawsze po zjedzeniu w/w mi dokuczala).Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
do


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 82


Wysłany: Pią Sie 16, 2013 18:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mike - niedostosowany genetycznie = poprzez pokolenia nie mieliśmy do czynienia z trawieniem bananów = nie wytworzyły się szlaki, przystosowania ukł pokarmowego do optymalnego spożywania tego typu żywności. Zresztą czy aż tak "zdrowej".. przesłodzone, sztuczne hodowle (banan pierwotnie był całkiem inny w smaku), zanim do nas dotrą wymoczone w jakiejś nie wiadomo co to chemii.. panu bananowi mówię dziękuję Smile
człowiek wiele zniesie, wiele zje i będzie względnie ok, ba, przetrwa dziesięciolecia, ale potem przychodzi coraz więcej chorób, bo wcześniej jadł źle.. po co na starość się męczyć? Smile
Ja wiem jedno - nie jest glutenowych rzeczy i o wiele mi lepiej, samopoczucie, inne sprawy. Widocznie to nie dla mnie Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Sob Sie 17, 2013 22:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



do napisał:
Mike - niedostosowany genetycznie = poprzez pokolenia nie mieliśmy do czynienia z trawieniem bananów = nie wytworzyły się szlaki, przystosowania ukł pokarmowego do optymalnego spożywania tego typu żywności. Zresztą czy aż tak "zdrowej".. przesłodzone, sztuczne hodowle (banan pierwotnie był całkiem inny w smaku), zanim do nas dotrą wymoczone w jakiejś nie wiadomo co to chemii.. panu bananowi mówię dziękuję Smile


Do owoce tropikalne sa najlatwiej trawionymi owocami przez organizm ludzki w porownaniu do naszych regionalnych owocow typu jablka itp.
Nalezy pamietac ze my pochodzimy z pasa rownikowego i owoce byly dla nas waznym zrodlem kalorii.

A co do banana, to wplywa rewelacyjnie na nasza flore bakteryjna w ukladzie pokarmowym, wiec zamiast probiotykow , mozna podjadac banany w wolej chwili.
Co do smaku banana i jego slodkosci , jest dosc duzo odmian bananow , od smaku kwasnego po mega slodki i nadal mozna spotkac dziko rosnace banany i takze sa slodkie.
Co do hodowli banana , wszystkie komercyjne owoce sa pryskane, wiec dlaczego mamy tylko terroryzowac banana ? nie mam pojecia. Najlepiej wybierac ekologiczne owoce i miec pewnosc ze nie zawieraja chemi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Sro Sie 28, 2013 5:59
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jakoś się trzymam, chociaż mojej diecie do ideału kawałek, tzn. co kilka dni wrąbię coś słodkiego, bardziej tłustego, ale za to po francusku, czyli w umiarkowanej ilości. Zmianę widać zdecydowanie - suchość na paszczy + mniejsze pory, ale nie jest to to, co widziałam przy pełnym reżimie. Także wciąż walczę, jednocześnie zaczynam się przyzwyczajać.
Tęsknoty serowe wyciszam czasem mozzarellą Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
do


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 82


Wysłany: Sro Sie 28, 2013 18:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


proszę pamiętajmy że ewolucja nie zatrzymuje się, przystosowujemy się do tego co dostępne, a zanim opuściliśmy rejony "banana" przeszliśmy też obszary ryżu Wink (Azja). Więc nie przesadzałabym z bananami i tego typu owocami. Zresztą, nawet w tzw ludowej medycynie są one posądzane o.. trądzik, jego przyczynę (podejrzewam chemię).
Właśnie tego się obawiam - tłuszcze stanowią 2-gą po białkach część suchej masy ciała zwierząt, człowieka więc są niesamowicie istotne. Budują błonę każdej komórki, definiują o jej przepuszczalności, jakości, stanowią też o regulacji hormonalnej ponieważ są podstawą hormonów zatem dieta niskotłuszczowa niestety nie wydaje mi się odpowiednia na dłuższą metę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Sob Sie 31, 2013 11:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Pytanie tylko jaka ilość tłuszczu jest tak naprawdę niezbędna do zdrowego funkcjonowania i czy dodatkowy tłuszcz poza tym, który znajduje się chociażby w mięsie jest konieczny.

Po krótkim okresie wstrzemięźliwości zostałam uraczona przez sąsiadkę rybą po grecku - wiadomo: obsmażona ryba i takież warzywa. Że odchorowałam ten posiłek, to mało powiedziane, a tuż po (mimo, że było bardzo dobre) miałam ochotę wsadzić sobie palce w gardło. Jakbym wrzuciła do żołądka niestrawny kamień. Oczywiście moje pory na paszczy zareagowały kilka h później.

Zastanawia mnie jeszcze inna rzecz - żeby sprawdzić, czy te skórne reakcje, które widzę, nie są czasem efektem dokarmiania tłuszczem roślinnym i mlecznym, bo właściwie tylko takie jadam, a nie tłuszczem jako takim.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1135


Wysłany: Pon Gru 23, 2013 13:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ineslik napisał:
Cytat:
zdrowa wątroba piękna skórze doda

Powinno to byc motto forum zaraz przy drugim o tretinoinie Wink

to działa też w druga stronę - funkcje skóry mogą decydować o funkcjonowaniu wątroby:

O czym skóra mówi wątrobie?
Cytat:
Zjawisko zaobserwowali u zmodyfikowanych myszy laboratoryjnych tzw. „knock-out”, które zostały pozbawione specyficznego białkowego nośnika grup acylowych, ACP (ang. acyl carrier protein, ACBP) wiążącego acylokoenzym A (acylo-CoA), który odgrywa ważną rolę w metabolizmie tłuszczów. Niektóre z myszy „knock-out” miały tłuste futro i trudno było im przetrwać po odstawieniu od matki. Analizy wykazały, że w okresie karmienia tylko w nieznacznym stopniu przybierały na wadze, wykazywały brak rozwoju oraz zgromadziły zapasy tłuszczu w wątrobie po odsunięciu od matki. Na początku myślano, że akumulacja tłuszczu była związana z pozbawieniem myszy genu. Zostało to jednak wykluczone przez szereg badań.

Naukowcy jeszcze raz przyjrzeli się osłabionym myszom w celu znalezienia odpowiedzi. Okazało się, że z powodu nieszczelnego płaszcza hydrolipidowego tracą znacznie więcej wody niż gryzonie niezmodyfikowane, przez co dodatkowo obniża się ich temperatura ciała.

Zadano sobie pytanie czy nasilony TEWL i utrata ciepła mogą być przyczyną kumulacji trójglicerydów w wątrobie oraz znacznego osłabienia po odstawieniu od pokarmu matki.

Aby to wyjaśnić, naukowcy poddali próbie kolejną grupę myszy, tym razem pozbawionych białka ACP tylko w skórze. Ich problemy okazały się analogiczne do tych, które zaobserwowano w poprzedniej grupie myszy „knock-out”. Wskazało to, że już sam brak białka w skórze wpływał na pracę wątroby. By zapobiec utracie wody i ciepła, naukowcy pokryli skórę gryzoni wazeliną. W rezultacie problem akumulacji tłuszczu w wątrobie został zniwelowany. Dla pewności powtórzyli próbę i tym razem wykorzystali płynny lateks do pokrycia skóry myszy. Okazało się, że również u nich akumulacja tłuszczu w wątrobie uległa redukcji.

Uważamy, że utrata wody w skórze sprawia, iż myszy odczuwają chłód, co w efekcie prowadzi do rozpadu adipocytów, w wyniku czego tłuszcz transportowany jest do wątroby i tam też zostaje skumulowany jako energia. – wyjaśniają Susanne Mandrup i Ditte Neess (współautorka badań).

Tak więc potwierdzono, że już sam brak białka w skórze, wiążącego tłuszcz, był wystarczającym impulsem do indukowania niepożądanej akumulacji tłuszczu w wątrobie.

http://biotechnologia.pl/kosmetologia/doniesien...wi-watrobie,13345

tutaj z kolei o tym jak brak enzymu delta 9 desaturazy, odpowiedzialnego za katalizowanie lipidów w skórze, wpływa nie tylko na szczelność skóry, ale jednocześnie zwiększa wydatkowanie energii całego organizmu, jako mechanizm przeciwdziałający odkładaniu tłuszczu, stłuszczeniu wątroby i nietolerancjii glukozy.

The role of Stearoyl-CoA desaturase-1 in skin integrity and whole body energy balance. J Biol Chem. 2013 Dec 19;

Cytat:

Abstract
The skin is the largest single organ in humans serving as a major barrier to infection, water loss, and abrasion. The functional diversity of skin requires the synthesis of large amounts of lipids, such as cholesterol, phospholipids, triglycerides, ceramides, cholesterol esters, wax esters, and retinyl esters. Some of these lipids are used as cell membrane components, signaling molecules, and as a source of energy. An important class of lipid metabolism enzymes expressed in skin is the delta 9 desaturases, which catalyze the synthesis of delta-9 mononunsaturated lipids, primarily oleoyl- (18:1n9) and palmitoyl-CoA (16:1n7), the major monounsaturated fatty acids of cutaneous lipids. Mice with a deletion of the delta-9 desturase-1 isoform (SCD1) either globally (Scd1-/-) or specifically in the skin (SKO) present with marked changes in cutaneous lipids and skin integrity. Interestingly, these mice also exhibit increased whole-body energy expenditure, protection against diet-induced adiposity, hepatic steatosis, and glucose intolerance. The increased energy expenditure in SKO mice is a surprising phenotype as it links cutaneous lipid homeostasis with whole body energy balance. This review summarizes the role of skin SCD1 in regulating skin integrity and whole body energy homeostasis and offers a discussion of potential pathways that may connect these seemingly disparate phenotypes.

http://www.jbc.org/content/early/2013/12/19/jbc.R113.516716.long

Oczywiście u gryzoni przeznaskórkowa utrata wody w dużo większym stopniu decyduje o przetrwaniu niż u ludzi, tym niemniej mechanizm może być podobny.
Przypomina mi to dyskusję, którą kiedyś widziałem na forum acne.org chyba, dlaczego większośc osób z trądzikiem jest szczupłych, a nawet chudych. Może właśnie zaburzenia lipidów/bariery skórnej powodują zwiększone zużycie dostarczanej z pokarmem energii? To by również wyjaśniało dlaczego leczenie doustną izotretinoiną, która ścieńcza naskórek i nadwyręża barierę, powoduje podwyższenie profilu lipidowego.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Czw Lut 06, 2014 14:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



lenna napisał:


Zastanawia mnie jeszcze inna rzecz - żeby sprawdzić, czy te skórne reakcje, które widzę, nie są czasem efektem dokarmiania tłuszczem roślinnym i mlecznym, bo właściwie tylko takie jadam, a nie tłuszczem jako takim.


No niestety, ale tluszcze roslinne takze trzeba ograniczyc, najlepiej wogole wyrzucuc oleje z menu Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1135


Wysłany: Pią Lut 21, 2014 20:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Effect of Dietary Supplementation with Omega-3 Fatty Acid and gamma-linolenic Acid on Acne Vulgaris: A Randomised, Double-blind, Controlled Trial. Acta Derm Venereol. 2014

Cytat:
Abstract
This study was undertaken to evaluate the clinical efficacy, safety, and histological changes induced by dietary omega-3 fatty acid and γ-linoleic acid in acne vulgaris. A 10-week, randomised, controlled parallel dietary intervention study was performed in 45 participants with mild to moderate acne, which were allocated to either an omega-3 fatty acid group (2,000 mg of eicosapentaenoic acid and docosahexaenoic acid), a γ-linoleic acid group (borage oil containing 400 mg γ-linoleic acid), or a control group. After 10 weeks of omega-3 fatty acid or γ-linoleic acid supplementation, inflammatory and non-inflammatory acne lesions decreased significantly. Patient subjective assessment of improvement showed a similar result. Heamatoxylin and eosin staining of acne lesions demonstrated reductions in inflammation and immunohistochemical staining intensity for interleukin-8. No severe adverse effect was reported. This study shows for the first time that omega-3 fatty acid and γ-linoleic acid could be used as adjuvant treatments for acne patients.

2g kwasu EPA/DHA - omega-3 lub 400mg gamma linolowego - omega-6 z oleju z ogórecznika zmniejsza zmiany trądzikowe po 10 tyg. stosowania, najprawdopodobniej dzięki działaniu przeciwzapalnemu.

cały tekst: http://www.medicaljournals.se/acta/content/?doi...5-1802&html=1

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 636


Wysłany: Pią Lut 21, 2014 21:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:

2g kwasu EPA/DHA - omega-3 lub 400mg gamma linolowego - omega-6 z oleju z ogórecznika zmniejsza zmiany trądzikowe po 10 tyg. stosowania, najprawdopodobniej dzięki działaniu przeciwzapalnemu.

Chciałabym, ale nie u wszystkich niestety Confused Na 2 stronie tego wątku są wynurzenia wyjątków (jeden z tych wyjątków curtseytyty przyjmował też przez kilka lat (jakieś 7?) olej z ogórecznika w ramach profilaktyki anty-ŁZS i na moje zmiany trądzikowe nie wpływał w żaden sposób, ale jak wiadomo jestem z Marsa i u mnie wszystko odwrotnie Wink tzn. zawsze jestem w tych paru procentach, na które coś nie działa)

_________________
Rząd Indii przyznał delfinom status non human persons. Przysługują im podstawowe prawa do życia i wolności, takie same jak ludziom. Nie wolno na nie polować, trzymać w niewoli w parkach rozrywki i laboratoriach.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1135


Wysłany: Pią Lut 21, 2014 21:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:

Chciałabym, ale nie u wszystkich niestety Confused Na 2 stronie tego wątku są wynurzenia wyjątków (jeden z tych wyjątków curtseytyty przyjmował też przez kilka lat (jakieś 7?) olej z ogórecznika w ramach profilaktyki anty-ŁZS i na moje zmiany trądzikowe nie wpływał w żaden sposób, ale jak wiadomo jestem z Marsa i u mnie wszystko odwrotnie Wink tzn. zawsze jestem w tych paru procentach, na które coś nie działa)

Wiem, wiem. Miałem nawet zrobić wstęp z zastrzeżeniem, ale zrezygnowałem Wink Każdy musi sprawdzić na sobie, jak zawsze.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 5 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB