nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Spin Lash

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Sro Maj 27, 2009 22:02
Temat postu: Spin Lash
Odpowiedz z cytatem


Potrzebuję na gwałt tuszu do rzęs i wpadło mi w oko, co w tym wątku Lenna pisała o fajnym kręciołku z USA http://forum-urody.pl/zakupy-w-usa,t10908.html

Znalazłam na ebay czarny i brącowy, cena tuszu i przesyłki nie zabija i tak siedzę i się czaję http://tnij.org/dg4g

Miał ktoś, próbował, słyszał?? Warto?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 8:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie uzywałam tej maskary, ale wydaje mi się ze moze być fajna.
Cytat:

Skoro mamy elektryczne szczoteczki do zębów, dlaczego by nie mascara na baterie? Po co trudzić się, długo i precyzyjnie nakładając kolejne warstwy tuszu, skoro możemy poprzestać na trzymaniu aplikatora w reku?
Mascara firmy SpinLash składa się z rotującej o 360° szczoteczki i pojemnika z tuszem. Obracająca się wokół własnej osi główka wydaje się być genialnym w swej prostocie urządzeniem.
Naciskając na jedną z dwóch umiejscowionych na rączce strzałek, decydujemy, czy szczoteczka wiruje na zewnątrz czy do wewnątrz. Pozwala to dokładnie umalować zarówno górne jak i dolne rzęsy, przydaje się także osobom leworęcznym.

Tusz ma precyzyjnie podkręcać, rozdzielać, podnosić i pogrubiać rzęsy. Nie skleja i nadaje naturalny, lekki wygląd. Do wyboru w dwóch kolorach: czarnym lub brązowym. Mascara SpinLash nadaje się także do cienkich i delikatnych rzęs, zapewnia producent.

Dużym plusem jest fakt, że aplikatora można używać osobno, ze sprawdzonym tuszem innej firmy. Automatyczna mascara ma jednak pewną wadę. Zbliżenie wibrującej szczoteczki do oka kłóci się z naturalnymi ludzkimi odruchami. Z drugiej strony - nie może to być gorsze od wkładania soczewek kontaktowych.
http://www.iwoman.pl/uroda/nowosci/wez;swoje;rz...113,0,426865.html


Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 9:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Potrzebujesz efektu podkręcenia czy po prostu jakiegoś zbajerowanego tuszu? Wink Jeśli to drugie to wypróbuj Lancome Oscillation z wibrującą szczoteczką, a jeśli chcesz uzyskać spektakularny efekt, polecam Lancome Cils Design, o którym już pisałam w innym wątku. Warstwę bazową dobrze jest nałożyć dwa razy, a tusz nr 2 na zewnętrznych kącikach oczu i pośrodku powieki. Jest to zresztą narysowane na opakowaniu. Tusz ma konsystencję, która pozwala na nałożenie kilku warstw bez sklejania rzęs. Można nim otworzyć oko, malując oczy w ten sposób, że kładąc ostatnią warstwę, szczoteczką manewrujemy przyciskając ją nieco w kierunku powieki (tzw. nie urywamy ruchu malując rzęsy do góry, lecz zatrzymujemy szczoteczkę na szczycie rzęs i - nie odrywając szczoteczki od rzęsy - przytrzymujemy chwilę do podeschnięcia kierując szczoteczkę w stronę powieki i nieco w dół, tak jakbyśmy chcieli zawinąć rzęsy do tyłu). Trochę to skomplikowane do opisania, ale mam nadzieję że cokolwiek wyjaśnia.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 13:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Crumb, no właśnie efektu podkręcenia pożądam i tylko tego, bo mam długie, ciemne, gęste (skromnisia ze mnie Wink)ale cholernie proste rzęsy.
Ech, gdyby się wywijały nie musiałabym się bawić zalotką. A muszę przy odziedziczonych po przodkiniach opadających powiekach Confused

Idę poczytać o Twoich typach.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Czw Maj 28, 2009 14:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



aniam69 napisał:
Crumb, no właśnie efektu podkręcenia pożądam i tylko tego, bo mam długie, ciemne, gęste (skromnisia ze mnie Wink)ale cholernie proste rzęsy.


Aniu, a probowalas trwalej na rzesy? Ja kilka razy mialam robiona i efekt jest super. Mam bardzo wrazliwe oczy, a nie drazni, nie oslabia rzes.
Jak i Ty mam rzesy dlugie ale proste, na tyle szywne, ze mialam obawy, czy w ogole poddadza sie trwalej.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 14:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Muriel, trwała mnie jakoś przerażała cale życie, odnotowałaś jakieś kruszenie, rozjaśnienie, sianowatość Rolling Eyes ? Ile się utrzymuje efekt?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Czw Maj 28, 2009 14:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Efekt utrzymuje sie jakies 2 miesiace, a "skutki uboczne" o ktorych piszesz nie wystepuja Very Happy
Moze sprobuj raz, moze Ci sie spodoba? Uprzedzam tylko, ze to uzaleznia Wink

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 15:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jeśli się mało tuszujesz tzn. nie nakładasz kilku warstw, to możesz spróbować używać zalotki po umalowaniu i wyschnięciu tuszu. Ja tak kiedyś robiłam. Ale uprzedzam, że to lepiej eksperymentować na pojedynczej warstwie "cienkiego" tuszu, bez pobrubiających włókienek - tak aby rzęsy były tylko ciut podkreślone. Daje to fajny dziewczęcy efekt i otwarcie oka vel nastroszenie rzęs jak to okresla mój facet Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 16:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Co do zalotek, to polecam elektryczną- jest niezawodna.
Niestety z tuszami Lancome mam wiele złych doświadczeń. Confused
Na początku spisują się dość dobrze, po 2,3 tygodniach robią się gęste, grudkowate no i się obsypują Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 19:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Malinka, jaką konkretnie masz tę zalotkę? Nie wiedziałam, że tyle ich istnieje Shocked

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Czw Maj 28, 2009 19:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



malinowa napisał:

Niestety z tuszami Lancome mam wiele złych doświadczeń. Confused
Na początku spisują się dość dobrze, po 2,3 tygodniach robią się gęste, grudkowate no i się obsypują Sad


Tak, i u mnie tusze Lancome szybciutko wysychaja i laduja w koszu na smieci Crying or Very sad

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 19:59
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja już sprawdzam...

Mam Heated Lash Curler ( na baterię).
Tylko tak coś patrzę na cenę wybranej przez Ciebie maskary i powiem, że zalotka przewyższała tę sumę Sad
Dlatego uważam, że zakup Spin będzie dobry, bo też ma elektryczny, wibrujący aplikator, który wykorzystasz potem do innych tuszów.
Poza tym zaoszczędzisz czas, bo zalotka i tuszowanie to dwie czynności, a tu masz 2 w 1. Wink Zyskujesz czas i troszkę kasy.
Ja mam podobny problem jak Ty.
Rzęski Ok, ale proste i z wiekiem coraz trudniej mi się z nimi uporać.
Albo strzel sobie od razu Two Brushes Guerlain i po kłopocie.
Jedynie ta maskara, bez użycia zalotki podkręca mi rzęski super, super! ( a wierzaj mi wybredna jestem, jeśli o makijaż chodzi).
Zresztą to nie jedyne jej walory, nie rozmazuje się, nie gęstnieje, nie schnie, wydłuża, pogrubia,
pieknie rozdziela,bardzo naturalny look, jak dla mnie the best!
Na razie tym, co poleciłam chwalą. Można przejść się do Sephory i testerem się pacnąć.
No to takie propozycje mam dla Ciebie. Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Maj 28, 2009 21:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To ja od wielu lat jestem uzależniona od tuszów Lancome i zasychania o którym piszecie nie zauważam. Co więcej, mam roczny(!) tusz - używany średnio raz na tydzień bo jest w domu w którym bywam mniej więcej raz w tygodniu - i nadal mi służy Shocked to jest właśnie wspomniany wcześniej Cils Design. Flextencils jeśli mi podsechł (używam zamiennie wielu tuszów więc miał prawo), kręciłam mocno w nim szczoteczką po brzegach i reaktywował się na dosyć długo. Cils Design nawet na wykończeniu nie ma tendencji do osypywania. Koniec reklamy.

ps. żadne z wspomnianych nie pochodzą z polskich perfumerii Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 8:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ania, spinlash ma takie sobie recenzje na mua - sama jakosc tuszu jest pod znakiem zapytania, natomiast szczota podobno ok, z tym ze jest to jednorazowka, bo baterie nie sa wymienne Rolling Eyes

sama zadumalam sie nad tym, co napisalyscie (trwala na rzesy, elektryczna zalotka), bo na te wszystkie gornopolkowe tusze nawet juz nie patrze (a tez mam takie drutowate rzesy). pomijajac cene, to w najlepszym razie uzyskuje efekt nie teatralny, a latarniany, oko krolika i wrazenie jakby powieka wazyla pol kilo. trzeba mi czegos lekkiego dla alergikow, co naprawde robi wrazenie, ze nie jest makijazem. podobno taki jest tusz hauschki, z tym ze on nie podwija. a co tak na logike jest mniej szkodliwe - trwala czy codzienne podgrzewanie rzes?

Muriel - napisz wiecej, co oko na taka trwala itd

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 8:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wiesz co Lenko, ta zalotka nie jest gorąca, jedynie ciepła. Mam dużo czasu rano na wszystkie czary-mary, więc i zalotki używać mogę, ale trzeba sobie jednak trochę czasu zarezerwować Wink Odkąd mam 2brushes nie potrzebuję zalotki, a efekt jest bardzo naturalny. (nie lubię teatralnych rzęs, ani latarnianych)
Chyba wszystkie górnopółkowe tusze przerobiłam, opinię o nich mam podobną do Twojej. Cils Design kupowałam za granicą i nie byłam zadowolona ani ja, ani osoby, które malowałam. Rolling Eyes Jeśli ktos chce kupić tusz w sephorze to sprawa jest prosta, test przed zakupem, nawet kilkukrotny!
Z tańszych, dobra jest maskara Gosha, ale musiałabym potem looknąć która.

Trwała na rzęsy chyba jest niezłym pomysłem, choć ja jej nie miałam. Muriel mi pisała, że efekt dużo lepszy niż zwykłe podkręcenie rzęsek. No i z tego co wiem, sama będzie robić połowie babek w rodzinie Wink I umie to robić! (ale pepla jestem Embarassed wiem, że Murielka się nie obrazi)

Acha, z sephorowskich tuszy, jeśli macie ochotę na testy jeszcze w miarę OK jest smashbox i ewentualnie Estee lauder( szczególnie z ichnią bazą, zreszta smashbox tez ma dobra bazę). Tylko zanim ktoś się odwazy na zakup, niech przetestuje. Pomalować się, pochodzić po sklepach i wtedy zakup lub,lepiej, potestować kilka dni- wtedy jest szansa na sprawdzenie czy tusz się przypadkiem nie rozmazuje.

A w ogóle to tusze są sprawą naprawdę indywidualną.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 8:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jakby nas Muriel korespondencyjnie przeszkoliła...to zestawik do kupienia, starcza na 30-40 razy ( o tym Muriel pisałaś?)
http://www.allegro.pl/item641204883_trwala_na_r...taw_startowy.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 9:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki dziewczyny za porady curtseytyty

Nadal wiem, że nic nie wiem.

Trwałej raczej nie zrobię, bo się boję trochę, choć i pobudka i kładzenie się spać z rzęsami wywiniętymi do nieba są kuszące.

Ja mam parę tuszy na podorędziu, ale żaden mi nie pasuje. O żadnym nie powiem - to ten jedyny, bóstwo me itepe!

Definicils Lancome wysechł bardzo szybko a zanim wysechł nie robił za wiele. Eye Fly Givenchy był fajny, nie obciążał nic a nic, pasowałby do wymagań Lenny, jeśli się nań skuszę ponownie wybiorę kolor bakłażan na pewno. Chanel Inimitable - niezły, wydajny i nie wysechł do ostatniej kropelki. O revlonach, maybellinach i innych nawet ne wspominam.

Wiem, że to za wiele, ale ja chcę bez ceregieli pomalować rzęsy i narzekać Wam tutaj, że ich końcówki mi brudzą górną powiekę - takie są wywinięte! Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 9:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ania, tu masz filmik, jak malować rzęsy.

I tak:

-facet nie poleca podgrzewanej zalotki Question
-mówi, że tylko czarne tusze, co jest bzdurą kompletną, bo burgund czy bakłazan, a także ciemny szafir są jak najbardziej Ok
-ale pokazuje prawidłową technikę uzywania tuszu, zwróc uwagę na malowanie rzęs górnych od góry, potem od dołu, a na koniec podkręcanie końcówek
- zwróc uwagę na to, jak wazne są małe rzęski, dotarcie do nich ( spejalna mała szczoteczka, jest np.w 2 brushes)

http://lula.pl/lula/1,97804,5625168,Tajniki_malowania_rzes.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


eye fly kiedys mialam i faktycznie byl jednym z lepszych. a czemu baklazan? w zyciu nie mialam kolorowego tuszu i jakos sobie nie wyobrazam Rolling Eyes

aniam69 napisał:
Wiem, że to za wiele, ale ja chcę bez ceregieli pomalować rzęsy i narzekać Wam tutaj, że ich końcówki mi brudzą górną powiekę - takie są wywinięte! Cool

a, jak o to chodzi, to moge polecic covergirl. tylko ze on wlasnie powodowal 'ciezka powieke' i krolicze oko (przynajmniej u mnie). i tzw efekt koorwiszona, bo latarniany to za malo powiedziane. jak sztuczne rzesy, ktore siegaly prawie ze do brwi. dla mnie nie do przyjecia, choc faktem jest, ze wloski wywijaly sie mocno i co wazne w tym wywinieciu trwaly i trwaly.

o trwalej na rzesy znalazlam caly watek
http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=173953
generalnie jest dobrze oceniania, choc sa glosy ze rzesy jasnieja Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Malinka, zaraz popatrzę.

Lenka, to nie tak że rzęsy są fioletowe, są nadal czarne z takim pomrukiem koloru Laughing
Dziś przydałby mi się tusz seledynowy, odwróciłby uwagę od czerwonej gęby Rolling Eyes

A który to covergirl konkretnie, pamiętasz może?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Trwala, jaka znam to wlasnie tej firmy, do ktorej link wyzej podala Malina.
Raczej samemu trudno sobie ja zrobic, wiec trzeba isc do kosmetyczki.
Mam bardzo wrazliwe oczy, a ona mnie nie podraznia, chociaz, jak wiadomo, to osobnicza sprawa.
Caly zabieg trwa ok 40-50 minut, rzesy sa przyklejane do waleczkow, co daje efekt naturalny, nie ma tego zalanamia, ktore jest po zalotce. Grubosc waleczkow dobierana jest do dlugosci rzes tak, zeby po utrwaleniu skretu koniec wloskow nie dotykal powieki Wink
Tego, czy rozjasnia to nie wiem, bo jako blondynka mam jasne rzesy, ktore musze codziennie malowac.
Ale czy sa bardziej jasne niz przed trwala, to tego nie zauwazylam.
Efekt jest naprawde bardzo fajny.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Właśnie, wymiana poglądów nt. tuszów do niczego nie prowadzi, trzeba samemu testować. Ja np. mam delikatne ciemno-blond rzęsy z tendencją do wywijania, co zresztą na załączonym obrazku w wiadomym wątku chyba było widać. Włosy, a zatem i rzęsy brunetek są grubsze (swego czasu mierzyłam grubość włosów pod mikroskopem specjalnym przyrządem, więc wnioskuję na podstawie empirii,jakby co), więc i bardziej oporne na tusze czy inne spinowe zabiegi. U mnie można rzęsę niemal palcem podkręcić, a jeśli się je odpowiednio potraktuje tuszem, zawsze brudzą mi łuk brwiowy. I nie wyglądam jak latarnica Rolling Eyes nieraz odbieram komplementy nt.oczu (chociaż osobiście raczej nie traktuję ich jako głównego atutu swojej twarzy) i nigdy nie miałam odczucia że opinia jest z jakimś podtekstem do 'koorwiszona' Evil or Very Mad Raczej już obfity cień i błyskające łuki brwiowe oraz "biała" pomadka zrobiłyby z twarzy efekt lampucery, niźli sam nawet dosyć obficie położony tusz- bez grudek i sklejeń of course. Patrzmy więc na makijaż (i całą fizjonomię osoby) holistycznie, w końcu oczy zwierciadłem duszy Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



aniam69 napisał:
A który to covergirl konkretnie, pamiętasz może?

covergirl lashblast, wersja zwykla
http://www.covergirl.com/products/product.jsp?p...lashblast_mascara
http://www.makeupalley.com/product/showreview.a...over_Girl/Mascara
fruwaja po ebayu w pewnej ilosci Wink
http://shop.ebay.com/?_from=R40&_trksid=p39...ee-All-Categories

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Maj 29, 2009 10:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jeśli nigdy Leno nie stosowałaś tuszu kolorowego, to błąd!
Tak jak Anka pisze, rzęsy są czarne, ale jak pod światło popatrzysz jest delikatny refleksik. Do różowych brązów burgundzik albo bakłażan wygladają super, ale sprawdź kolor na szczoteczce, żeby był ciemny, naprawdę ciemny. Gdy ktoś spojrzy na Twe oko umalowane ciemnym kolorkiem, nie zgadnie, że to nie jest czarny tusz.

Jak Muriel tu zajrzy, na pewno cosik więcej o trwałej skrobnie. Nie wiem, czy przy takich rzęsach prostych jak drut, co to niemal na dolnej powiece się kładą, trwała nie byłaby idealnym rozwiązaniem???

Embarassed Muriel zajrzała i naskrobała, tylko ja zerknęłam na ostani pościk...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Maj 30, 2009 15:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Po przejrzeniu wątku zalinkowanego wyżej przez Lennę, zdecydowałam się na trwałą. Umówiłam się na poniedziałek w gabinecie. Zdjęcia umieszczone na wizażu przed i po baaardzo mnie zachęciły, a Muriel jeszcze dodaje, że one nie pokazują całości , efekt jest jeszcze bardziej spektakularny Shocked

Ania, Maskara Gosha, o której mówiłam to MASCARA FLIRTY CURL BLACK. Ma fajną szczoteczkę i praktycznie można nią umalować i podkręcić rzęsę po rzęsie. Jeśli masz możliwośc testu, to może spróbuj.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Wto Cze 02, 2009 11:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Anka, wiem że Ty wstępnie określiłaś się , że nie jesteś trwałą zainteresowana, ale ja wczoraj zaszalałam i ją zrobiłam. No i muszę to napisać: SUPER FEKT!!!
Mam dość grube, czarne rzęsy, proste jak drut. Żadna zalotka i maskara nie dały takiego efektu, jak teraz obserwuję. Normalnie jest tak, jak chciałaś, rzęsy tak wywinięte, że zdaje się, jak nałożę tusz ( przez 3 dni nie wolno go kłaść) chyba wybrudzę sobie końcówkami powieki. Polecam, naprawdę polecam!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Cze 02, 2009 13:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dzielna Malina Wink jak napiszesz za pare tygodni, ze zniszczen brak, to sama o tym pomysle.

pieklo oko?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Wto Cze 02, 2009 13:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


oko piecze jak płyn do oka sie dostanie
u mnie ręka babce nie zadrżała, ale zdejmowanie wałków przyklejonych to rzęsek przyjemne nie jest, nie boli, ale jest taki dyskomfort
a ten zestawik z allegro starczył by na ...3 lata????

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 10:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Malinka, napisz koniecznie czy efekt trwałej trwa Laughing

W poszukiwaniach tuszu zatrzymałam się chwilowo (bo zaraz i tak wyschnie przecież Rolling Eyes) na Virtuose Lancome. Efekt mnie zadawala, choć nie powala...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 13:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Aneczko, efekt był super, ale teraz zanika i wygląda na to, ze powinnam zrobić ponownie trwałą. Jak na razie efektów ubocznych nie zaobserwowałam, ani wysuszenie włosków, ani wypadania, ani rozjaśnienia. Nie widzę, aby w jakikolwiek sposób rzęsy się osłabiły, ale trwałą robiłam pierwszy raz.
Trwała trwałą, a Murielka machnęła sobie wydłużenie rzęsek! Ponoć efekt zwala z nóg i na dodatek można sobie wybrać stopień podkręcenia.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB