nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Spierzchnięte usta

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Sty 25, 2007 23:32
Temat postu: Spierzchnięte usta
Odpowiedz z cytatem



Sylwiassta napisał:
Dobrze sie nim traktuje skorki przy paznokciach podczas dlugiej jazdy taksowka Rolling Eyes


very happy

a tak bardziej w temacie Wink na popękane usta idealne jest masło shea

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mgielka


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 240


Wysłany: Czw Sty 25, 2007 23:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja lubię Carmex. moze nie jest szczególnie przyjemny z racji zapachu kamfory, ale skuteczny, i usta rózowsze Cool
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=15615


kiedy potrzebne coś mniej tepego- to klasyczne jajko Ori, niby miodowe, ale głownie z wazeliny Smile
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=523

na super błysk, kiedy kazda sterczaca skórka staje sie katastrofą Wink - odkryłam przypadkiem (czytaj siostra przysłała jej zbedną próbkę) peeling Smashboxa, uwaga, specjalnie do ust. Tak słodki i mietowy że można go po "zabiegu" zjeść nie zważając na drobinki. Miło natłuszcza przy okazji, czego nie zrobi za Ciebie szczoteczka do zebów, o nie Smile

http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=17339

nie wiem czy dostepne w Polsce, wiec dylemat czy sknerwać czy się skusić odpada Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agatka-a


Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 94


Wysłany: Pią Sty 26, 2007 19:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja polceam te wazelinki, niby nic nadzwyczajnego, a naprawdę pomagają, nawilżaja i wygładzaja usta, a do tego są tanie Very Happy


http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=13433

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pią Sty 26, 2007 20:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=341

teraz przekładam w ten pojemniczek właśnie masło shea Smile
efekt porównywalny jeśli chodzi o działanie, Tisane bardziej komfortowe w nakładaniu (masło shea jednak musi sie trochę rozpuścić pod wpływem ciepła skóry). o różnicy cenowej nie wspominam nawet

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Sty 27, 2007 0:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moi trzej faworyci:

1. Pomadka do ust z wiesiołkiem Oeparol (ta bez filtra, ta z filtrem to zupełnie inna bajka) - pomaga mi przy największym przesuszeniu, jak usta wręcz bolą.
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=3441

2. Jajko Oriflame
3. Domowe Tisane, wg przepisu tanatosa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
owcazbombowca


Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 2


Wysłany: Pon Sty 29, 2007 0:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Szczerze polecam sztyft Neutrogeny, nigdy mnie jeszcze nie zawiódł, a mam niestety koszmarny zwyczaj oblizywania ust na mrozie Confused

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Doroti


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 19
Skąd: Kraków

Wysłany: Sob Lut 03, 2007 12:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A mnie ostatnio nic nie pomaga, ani niezawodne dotąd Tisane, ani maść z witA, ani Neutrogena Sad nie wiem co się dzieje. Usta są suche jak pergamin i wszędzie te paskudne skórki Crying or Very sad Chyba w desperacji nabędę masło shea u Limarii, zupełnie nie mam pomysłu jak sobie pomóc Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mgielka


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 240


Wysłany: Sob Lut 03, 2007 14:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


spróbuj lanoliny.
Albo zeby nie śmierdziało, kremem na brodawki babydream, to prawie sama lanolina, ale nie woniejąca na szczęście, reanimuje usta świetnie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Doroti


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 19
Skąd: Kraków

Wysłany: Sob Lut 03, 2007 14:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lanolina to jest myśl Exclamation Mam Colbazę ale to w rozsmarowywaniu tępe strasznie, spróbuję tego Babydreama, fajny ma skład Smile ; dziękuję za pomoc

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Sob Lut 03, 2007 18:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Potwierdzam, lanolina na usta robi bardzo dobrze Very Happy Najlepiej posmarować na noc, co prawda do rana już prawie cała jest zjedzona (zlizana? co ja za sny mam?), ale chyba nie szkodzi to zbytnio? Dla popękanych ust to naprawdę ulga, ja stosuję czystą lanolinę z apteki.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mentha


Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 155


Wysłany: Sob Lut 03, 2007 21:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Na spierzchnięte usta nakładam maść propolisową 7% (Farmapia, wazelina, lanolina, koncentrat propolisowy) - środek prosty, a skuteczny. Po skończeniu tubki mam zamiar zrobić mazidło z propolisem na bazie jakichś maseł i wosków roślinnych.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mona812


Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 15


Wysłany: Pon Lut 05, 2007 9:45
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Polecam miod na usta ,gruba warstwa i postarac sie nie zlizac od razu Smile U mnie dziala .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pon Lut 05, 2007 16:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja tez najbardziej lubie miod. Dziala jak marzenie. Jeszcze wieczorem, jak usta nie sa popekane a tylko poskorkowane mozna te skorki delikatnie wymasowac szczoteczka po umyciu zebow, na to polozyc cos nawilzajacego i jak sie wchlonie polozyc lanoline lub wazeline, dla "zatrzymania" wilgoci. Rano usta sa miekkie i gladkie. Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Lut 22, 2007 9:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Doroti napisał:
A mnie ostatnio nic nie pomaga, ani niezawodne dotąd Tisane, ani maść z witA, ani Neutrogena Sad nie wiem co się dzieje. Usta są suche jak pergamin i wszędzie te paskudne skórki Crying or Very sad

Mialam cos podobnego ostatnio - czym bym sie nie posmarowala, to wsiakalo i wciaz na ustach byla sahara (z lanolina na czele). Nabylam wiec po wizazowej lekturze blyszczyk vichy, no i o dziwo wielka ulga.

Mam wersje czerwona, jak na moj gust moglaby byc bardziej barwiaca i zdecydowanie tansza:
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=14661

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dorota


Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 3


Wysłany: Pią Mar 02, 2007 12:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Mialam cos podobnego ostatnio - czym bym sie nie posmarowala, to wsiakalo i wciaz na ustach byla sahara (z lanolina na czele). Nabylam wiec po wizazowej lekturze blyszczyk vichy, no i o dziwo wielka ulga.

Mam wersje czerwona, jak na moj gust moglaby byc bardziej barwiaca i zdecydowanie tansza:
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=14661

Wielkie dzięki Lenno za polecenie tego błyszczyka . Przez miesiąc nie mogłam sobie dać rady z ustami, lanolina też dosyć słabo się spisywała, w desperacji nabyłam Vichy i po jednym dniu jak ręką odjął. Nareszcie mam miękkie, nawilżone usta

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Nie Mar 04, 2007 23:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak, można spróbować błyszczyk vichy. Drapiące skórki przyjemnie powleka, ale nie wygładza ust - jak zapewnia producent -na tyle, by skórki nie były wyczuwalne (ja i tak je obdzieram potem Confused ). Ale z grubsza rzecz biorąc - istotnie pomaga.. Kolor tonic orange jest orange tylko w tubce, na ustach już nie. Bezpośrednio po nałożeniu typowy jak dla bezbarwnych błyszczyków efekt 'mokrych ust', po pewnym czasie robią sie bardziej winylowe niż mokre Razz Zapach dziwny, plastikowy.
W domu wolę wyciapać się masłem shea.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pon Mar 05, 2007 1:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
W domu wolę wyciapać się masłem shea.

A na mnie samo masło ani kombinacja z woskami i olejami nic nie dawała - tlusta powłoczka, która się szybko zjadała, ale nie natłuszczała ani nie regenerowała ust - przeciwnie, robiły się jeszcze bardziej suche. Ale dodałam jakieś 20% lanoliny i bingo - wargi gładkie i jędrniejsze, dość trwała warstewka i lekki połysk. Tylko śmierdzi Evil or Very Mad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Pon Mar 05, 2007 16:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:
A na mnie samo masło ani kombinacja z woskami i olejami nic nie dawała - tlusta powłoczka, która się szybko zjadała, ale nie natłuszczała ani nie regenerowała ust


U mnie tak samo. Samo karite się w ogóle nie sprawdziło. Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sro Mar 07, 2007 0:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Może to zależy od jakości masła karite? Poza tym jego działanie też nie jest u mnie natychmiastowe. Usta smaruję obficie przed położeniem sie spać - rano są podgojone, gładkie, bez skórek. Masło mam od Limarii
Raczej nigdy nie zjadam z ust niczego co zostało nałożone na nie w celu regeneracji, pilnuję się Wink
ps. olej z amarantusa chyba gorzej capi niż lanolina

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Sro Mar 07, 2007 0:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
Może to zależy od jakości masła karite? Poza tym jego działanie też nie jest u mnie natychmiastowe. Usta smaruję obficie przed położeniem sie spać - rano są podgojone, gładkie, bez skórek. Masło mam od Limarii

Nie sądzę, żeby to była kwestia jakości, w kazdym razie mam z tego samego źródła. Smaruje obficie i nie zjadam (po co miałabym zjadać - jest bez smaku). Samo karite nie sprawdza się u mnie ani na wargach, ani pod oczami.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Czw Mar 22, 2007 1:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A czy ktos moze uzywal tegop cuda Question ,recenzje ma rewelacyjne:

http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=4161

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Joanna


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 47


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 15:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:
A czy ktos moze uzywal tegop cuda Question ,recenzje ma rewelacyjne:

http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=4161


Używawszy - jestem w trakcie Smile

Otóz na razie uważam, że to przereklamowane jest cudo: ma jakieś mikrodrobinki, przez które ciagle oblizuję usta, bo mnie wkurzaja i przez to zlizuję pomadkę.
Faktycznie świetnie zmiękcza usta i doraźnie nawilza.
Działania długofalowego i regenereacyjnego, na czym mi zależy, bo bez przerwy obgryzam usta, nie zauważyłam Sad

Mam plan dać temu balsamowi jeszcze jedna szansę, więc dam znać.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pon Mar 26, 2007 15:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Joanna napisał:


Mam plan dać temu balsamowi jeszcze jedna szansę, więc dam znać.


To daj znac Wink

Tylko gdzie to kupilas, w recenzjach piszą iz to jest z jakiejś firmy wysylkowej Rolling Eyes .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Sob Lis 03, 2007 23:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Właśnie mam podrażnione od miesiąca usteczka, już wszystkim smarowałam i nic nie pomaga, są spierzchnięte i jakby zerwana skóra z nich przy brzegach. Malowałam Linomagiem, Oeparolem, maścią z wit. A miodem, pyłkiem kwiatowym, przeróżnymi olejkami i nic nie pomaga Crying or Very sad
Koszmarne uczucie, budzę się jakby ze sparzonymi ustami i zasypiam, brrrrrr,
A może to jest coś wirusowego, no zwariować można crap
Usta mi się udało wygładzić papką z pyłku pszczelego lecz nadal mnie palą jakby mi ktoś żywcem tam skórę zerwał wallbash naprawdę nie wiem co robić Rolling Eyes

Z kim to ja mogłam się wtedy całować, że tak mi załatwił te mikroskopijne usteczka nioo! Twisted Evil

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pon Lis 05, 2007 0:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jakas nowsc z Bielendy, Oliwkowy balsam pielęgnacyjny do ust:



Oliwkowy balsam pielęgnujący o ciepłym, śródziemnomorskim zapachu to pierwsza pomoc dla suchych i spierzchniętych ust a także do codziennej profilaktycznej pielęgnacji. Nawilża, natłuszcza, wzmacnia, wygładza, przywraca piękno i połysk.
W efekcie usta są piękne, kuszące, zadbane oraz chronione przez cały rok.

skład: cera alba (beeswax), Olea Europea (olive) Fruit Oil, Caprylic, Paraffinum Liquidum (mineral oil), Petrolatum, PEG-40 Hydrogened Castor Oil, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Polyisobutene, Propylene Glycol Honey Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Glycine Soja (soybean) sterois, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Ethylparaben, Parfum (Frangance), Benzyl Alcohol, Geraniol, Cl 19140 (Acid Yellow 23), Cl 18050(acid Red 1), Cl 42090 (acid Blue 9)
cena 7zl

Tani, wiec chyba kupie i przetestuje .
jest w rossmanie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pon Lis 05, 2007 11:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kasha,
a moze to jakis objaw alergii? co do reszty to troche strzelam, ale u mnie jest tak, ze nadmiar okluzji na dluzsza mete sie nie sprawdza, na ustach rowniez - tak sobie przynajmniej wykombinowalam z doswiadczenia z masa natluszczaczy i nawilzajacym Oligo Vichy, ktory rozprawil sie z problemem blyskawicznie. Mniej wiecej sprawa jest tu wylozona:
Cytat:
Zastosowanie warstwy nieprzepuszczalnej dla pary wodnej i powietrza (okluzja) powoduje, że woda transportowana z głębi skóry do powierzchni zaczyna gromadzić się w naskórku. Staje się on nawilżony i spulchniony, bardziej elastyczny i generalnie lepiej wygląda. Jednak ciągłe aplikowanie na skórę kosmetyków okluzyjnych wpływa znacząco na fizjologię tkanki - NMF tworzy się wolniej, mechanizmy obronne chroniące przed przesuszeniem słabną – organizm reaguje w ten sposób na bardzo ograniczony TEWL. Jeśli po takiej „pielęgnacji” usunie się kosmetyki okluzyjne, skóra ulegnie gwałtownemu wysuszeniu, gdyż naskórek został „odzwyczajony” od normalnego funkcjonowania, a ochronny płaszcz lipidowy nie istnieje lub jest niewystarczający. Sytuacja ta prowadzi do nieprawidłowego złuszczania się korneocytów. Skóra staje się szorstka, szara i traci elastyczność. Przesuszone stratum corneum jest bardziej podatne na atak patogennych mikroorganizmów (np. drożdżaków, gronkowca), może być też łatwiej penetrowane przez substancje chemiczne zawarte np. w chemii gospodarczej lub środkach myjących. Stąd łatwo o stany zapalne i podrażnienia.

http://www.czystaprzyjemnosc.pl/skin_general.ph...06060248a815c6de6
Oczywiscie usta potrzebuja wiecej substancji tluszczowych (szczegolnie w zimie, na wietrze etc) niz reszta skory, ale tez chyba lepiej trzymac umiar.

Co zamiast Vichy mozesz sprobowac? Np metode glicerynowa opisana w tym watku, czyli gliceryna, a na to okluzja (jako oklad):
http://forum-urody.pl/nawilzajacy-b...ceryna,t1203.html
Sztyfy z mentolem czy sam rozcienczony olejek mietowy bedzie dzialal chlodzaco, znieczulajaco i wspomagal gojenie. Plus tradycyjnie skladniki wspomagajace bariere, Ayem znalazl ciekawy produkt z fitosfinogyzna, cholesterolem, ceramidami:
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=14753

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kasha


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 345


Wysłany: Pon Lis 05, 2007 17:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno bardzo dziękuję, już usteczka kuruję, znów na nich jest twarda skorupa ech Rolling Eyes
chciałam zrobić też tego glicerynowego bełta ale ze składników mam wyłącznie wodę, glicerynę i wit.C, więc myślę, że to nie wystarczy Rolling Eyes Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Sty 10, 2008 0:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mi chodzilo o rezygnacje z takiej upartej okluzji, a niekoniecznie picie gliceryny.

Sama jestem obecnie najlepszym przykladem na sens stosowania tej metody - skonczyly mi sie pare dni temu tluschiochy, wzial mnie len, wiec nie mialam niczego do smarowania dzioba. Z braku laku stosowalam zwykly miod. Po kilku dniach lenistwa - szok, bo juz nie musze pedzic po kazdym umysiu zebow na leb na szyje po masc witaminowa, a usta mam napojone. Terazz maziam sie 2-3 razy dziennie i jest git. Dziob ladny i co dziwne o wiele bardziej czerwony.
Nadmiar okluzji bez watpienia szkodzi i juz.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pon Sty 14, 2008 17:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


robie update, bo z kazdym kolejnym dniem ten miod zadziwia mnie coraz bardziej - usta mi sie jakby wypelnily, sa po prostu mocno czerwone i wieksze Exclamation moze to forma alergii kontaktowej Very Happy ale niech nie mija, bo efekt jest boski.
miod jest taki dostany po znajomosci od dobrego pszczelarza (zaden sztuczny shit) i jedzie troche jakas zywica (nie znam sie na odmianach).

polecam testy z potencjalnymi alergenami, bo efekt jak po porcji kolagenu Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kobea6


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 80


Wysłany: Wto Sty 15, 2008 9:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenna, ja miodem smaruje od kilku lat a to dlatego,że WIEM ,że powinien być dla mnie dobry. Niestety moje usta reagują dziwnie- zaraz po posmarowaniu są spierzchniete, mam na nich pomarszczoną skórę, potem to mija bo cały czas rozcieram i wsmarowuję ten miód. W sumie nie wiem po co to robię Rolling Eyes efekt dziwny a usta lekko podrażnione czy coś- dziwne. A chciałabym lekką alergię kontaktową na miód bo efekt wydatnych ust baaardzo mnie pociąga Very Happy
I cały czas szukam czegoś co mi wiecznie spierzchnięte usta nawilży.
Odrzucam wszystko z parafiną bo to gonienie swojego ogona, naturalne pomadki: Sante, Lavera, Issana z Rossmana nie całkiem sie sprawdziły, nawet krem na brodawki nie jest całkiem ok. No nie wiem, może się czepiam ale poszukiwać będę nadal.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB