nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Skalpowe kłopoty

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Sro Kwi 18, 2007 19:51
Temat postu: Skalpowe kłopoty
Odpowiedz z cytatem


Poradźcie, myję od dłuższego czasu włosy niveą dla dzieci z proteinami z wkładką owsianą, plus odżywka albo mazidlana albo nivea, co ją opisywałam w wątku o odżywkach. I łeb mnie swędzi, na dodatek skóra głowy przesuszona do tego stopnia że zaczyna się z niej sypać coś w deseń drobniutkiego łupieżu. Co robić, co dodać, ewentualnie na jaki szampon zamienić?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 6:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Koniecznie zmien szampon. Na jakis bezsulfatowy. Co - mysle - jest jeszcze wazniejsze, dlugo splukuj. Moje starsze dziecko tak sie spieszy pod prysznicem a potem sie dziwi, ze wlosy suche a skora glowy swedzi.
Ja spiewam piosenke pod prysznicem i wyliczylam, ze uplywaja 3 minuty.
Czasami sasiad puka w rure, ale....wolnoc Tomku Evil or Very Mad
Sasiad jest Paruski i czesto mnie korci zaspiewac "zdrastwuj swoboda", ale chrzescijanskie serce mnie powstrzymuje od takiego wrednego czynu.
off topic
Moze wymieszaj cieply olej (ja chyba najbardziej lubie rycyne) z zoltkiem i poloz na skalp zeby troche ukoic skore i rozmiekczyc i latwiej usunac suche skorki. I dodaj troszeczke octu winnego do ostatniej wody.
Jak nie chcesz sie bawic z olejem, to naprawde kojaco i przeciwlupiezowo dziala samo zoltko, ktore mozna polozyc na sama skore i zostawic do wyschniecia. Zoltko sie pieknie splukuje letnia woda (nie goraca, bo sie zrobi jajecznica Shocked ) i lecytyna w zoltku ladnie sie laczy z odrobinka szamponu potrzebnego do umycia glowy. Taki jajeczny szampon. Pomaga na wlosowe swedziawki. Moze to siarka w zoltku tak dziala?
Nic mi wiecej do glowy nie przychodzi, moze dziewczyny cos wiecej poradza. I koniecznie daj znac co Ci pomoglo - przyda sie komus innemu Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 7:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to ja podpowiem jeszcze trzymanie protein z daleka od skory glowy. Moje wrazenie jest takie, ze sam skalp od protein latwo sie buntuje, a na pewno od ich nadmiaru. Swedzi mnie od dluzszego czasu, a ew. wkladka owsiana do szamponu powoduje obecnie, ze drapie sie jak szalona.

Swoja droga moze sa jakies sprytne sposoby na swedzenie, mam juz cholera dosc - salicyl byl dobry, ale tego w zyciu juz nie dotkne, nizoral pomaga tylko do nastepnego mycia. i co tu zrobic? przychodzi mi jeszcze do glowy olejek herbaciany - dziala i na lupiez i na grzyby, to moze i swiad zmiejszy, inaczej chyba czeka mnie lekarz, a tego wolalabym uniknac;)
Na pewno nie jest to u mnie reakcja na detergenty (po sls jak i bez-sls jest to samo), ani na 'chemie' - konserwanty, barwniki itd

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 10:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to ja jeszcze zapodam moje wrażenie, nt. protein i suchej, łuszczącej się (nie od łupieżu) i swędzącej skóry głowy Idea

Jesteście całkowicie pewne, że to się Wam robi od środków myjacych/odżywek? Może od czegoś innego?

Myłam włosy Nivea Baby z proteinami jedwabnymi i nic*. Od pół roku, regularnie dwa razy w tygodniu psikam włosy serum z proteinami jedwabnymi i nic* (mimo przepowiadanego siana, a używam szamponu Fitomed - SLS na szarym końcu).

Za to ostatnio zaczęłam więcej "bywać" i usztywniam w związku z tym grzywkę lakierem (inaczej wszystkie włosy z całej głowy mam na twarzy, jak York) i co Question I na tej grzywce (tylko i wyłącznie) mam pasek łuszczącej się suchej skóry, która swędzi (1 cm szerokości ma 2-3 cm długości). Witamy chłodno ALKOHOL w składach produktów do stylingu, czyli lakieru (u mnie), pianek do układania, żeli itp.


*nic mi się nie łuszczyło i nie swędziało

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 10:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja mam właśnie sucha skurę, łupieżu brak, nie łuszczy się nic , jednak jak się drapnę to takie drobne białe się sypie lekko.
Nie mam wrażenia niedomytej głowy, włosy są świeże, nie przetłuszczają się ani bardziej ani mniej.
Mogłabym podejrzewać Wax zmieszany z keratyna który to mix wcierałam sobie dwukrotnie w odstępie tygodniowym, a to by się zgadzało z podejrzeniami Lenny.
Żadnych produktów do stylizacji nie używam, znaczy uzywałam i to spoarycznie, ale pianki welli która to jest bez alkoholu (a że nie widzę różnicy z nią i bez niej to nie używam)
Ta nivea dzieciowa jest chyba bez sulfatów.
Nie wiem, nie wiem, może to taka pora roku, ciało też mnie swędzi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 10:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



iwcia74 napisał:
ja mam właśnie sucha skurę, łupieżu brak, nie łuszczy się nic , jednak jak się drapnę to takie drobne białe się sypie lekko.
(...)
Ta nivea dzieciowa jest chyba bez sulfatów.
Nie wiem, nie wiem, może to taka pora roku, ciało też mnie swędzi.


Dokładnie o tym napisałam ("łuszczącej się nie od łupieżu"). Normalna skóra na głowie, a jak się ją podrapie, to pojawiają się białe drobinki, jak się je wytrzepe, to do następnego pdrapania jest znowu normalna skóra.

O ile pamietam Nivea ma SLS gdzieś na końcu:
Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, PEG-80 Sorbitan Laurate, PEG-90 Glyceryl Isosterate, Disodium PEG-5 Laurylcitare Sulfosuccinate, Sodium Benzoate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Laureth-2, Citric Acid, Polyquaternium-10, Sodium Laureth Sulfate, Niacinamide, Hydrolyzed Silk, Parfum

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fragola


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 116


Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 13:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


tez cos takiego 'przytrafia' mi sie na glowie raz na jakis czas.
sulfatow bym o to nie obwiniala, bo 'murzynski' szampon, ktorego uzywalam pomiedzy myciem odzywka ich nie posiada.

w moim przypadku postawilabym raczej na stres. zaobserwowalam taka prawidlowosc, ze pare dni po tym jak napieta, stresowa sytuacja mija, na mojej glowie pojawia sie takie cos jak opisywalyscie. niezaleznie od szamponu i uzywanych produktow. no, moze tylko po myciu odzywka skora jest OK, ale to moze byc czysty przypadek.

u mnie metoda jest przeczekanie. zaobserwowalam bowiem, ze po nastepnym myciu czy dwoch, wszystko wraca do normy.

ale:
zauwazylam, ze jak niedokladnie splukalam zel do mycia twarzy, to u nasady wlosow nad czolem robilo mi sie takie opisywane wyzej przez Was 'cos'. wiec moze lepiej splukiwac szampon?

nagadalam sie nagadala, ale chyba nic nowego nie wnioslam ... Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cacadu


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 14:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A może na swędzenie pomogły by choć trochę hydrolaty jako baza do odżywek na włosy zamiast wody stosowane co jakiś czas?.
Jak takie często robię z hydrolatem oczarowym i lawendowym, do tego w wersji podstawowej regularnie ekstensyna albo jedwab i kochany rozmaryn. A jeszcze używam lakieru do włosów i mam balejaż Twisted Evil I nic mi się nie łuszczy i nie swędzi na razie (odpukać). Szamponów nie poprawiam bom za leniwa za to obracam kilkoma na raz (bez SLS ofkos), bo mam wrażenie, choć to trochę irracjonalne, że moje włosy lubią takie zmiany.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 15:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



iwcia74 napisał:
ja mam właśnie sucha skurę, łupieżu brak, nie łuszczy się nic , jednak jak się drapnę to takie drobne białe się sypie lekko.
Nie mam wrażenia niedomytej głowy, włosy są świeże, nie przetłuszczają się ani bardziej ani mniej.
Mogłabym podejrzewać Wax zmieszany z keratyna który to mix wcierałam sobie dwukrotnie w odstępie tygodniowym, a to by się zgadzało z podejrzeniami Lenny.
Żadnych produktów do stylizacji nie używam, znaczy uzywałam i to spoarycznie, ale pianki welli która to jest bez alkoholu (a że nie widzę różnicy z nią i bez niej to nie używam)
Ta nivea dzieciowa jest chyba bez sulfatów.
Nie wiem, nie wiem, może to taka pora roku, ciało też mnie swędzi.

Podpisuję się pod objawami i pod wnioskami. Temperatura mi w tym idiotycznym mieszkaniu skoczyła z 18 do 23 stopni i balsamy do skóry atopowej wchłaniają się tak szybko, że nie zdążę ich rozsmarować (nieślubny się pod nimi natychmiast dusi, bo aż sprawdzałam na nim ich konsystencję - paranoja istna, bo on niedojada, pije kawę hektolitrami, pali jak smok i myje się zwykłym mydłem, a ja się trzęsę i cackam, suplementuję, myję babydreamem zmieszanym z oliwką i gliceryną).
Jesli chodzi o włosy, to odstawiłam wszystko - środki do stylizacji, sera, wkładki do szamponów, odżywki, suszarki. Tylko ja i szampon. I woda. Szampon to aktualnie Node, który sobie coraz bardziej chwalę, bo włosy myję co 3 a nie co 2 dni. Wilgotne, lśniące, nieoklapnięte włosy (odpukać) Smile Skóra głowy nie jest jak zwykle ściągnięta, jednak przy potarciu sypie się biały śnieg - ale coraz rzadszy, myślę że to, co ma sie złuszczyć, musi się złuszczyć. Ogólnie - ponownie odpukuję - jest lepiej.

Wnioski generalne w kwestii nawilżenia skóry:
- suplementacja - pomagał mi olej lniany oleofarmu, ale odstawiłam, bo pięknie pomagał pryszczom. W ciagu 2 tyg. od odstawienia suchość wróciła. Ale informacji o rozmaitych substancjach mamy tu sporo, nic tylko testować.
- woda - u mnie to chyba niestety główny winowajca, bo na działce myję się sulfatami i nie mam uczucia za małej skóry ani szorstkiej łuski ani swędziawki. Chyba już wolę niespłukany szampon niż spędzenie 3 minut pod lejącym się chlorem (u mnie z kranu czasem wali taki smród jak na basenie). Są filtry do prysznica, może są jakieś tabletki do kąpieli tę wodę zmiękczające czy co tam z tą wodą trzeba robić. Spróbuję temat składu wody zgłębić po urlopie.
- myjadło - jak wiemy trudno o łagodny szampon, po którym ładnie układałyby się włosy, ale szukamy Smile Póki co, ja mogę polecać Node.
- wcierki, maseczki i insze wynalazki do skóry głowy. Jeśli chodzi o skórę nieowłosioną możemy sobie pogadać o balsamach (zmienili skład neutrogeny skurkowańcy, a taka była fajna Evil or Very Mad )

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Czw Kwi 19, 2007 15:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No właśnie jedyne czego nie mogę odstawić to suszarka, mam teraz taki fryz że muszę suszyć na szczotkę.
a tak juz zupełnie OT to Mój twierdzi że jak bysmy tyle nie kombinowały tylko od początku używały wody i mydła to żadnych problemów byśmy nie miały Twisted Evil

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Kwi 20, 2007 7:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


U mnie na pewno swiad nie jest efektem stosowania protein - malo konkretnie sie wyrazilam, proteiny w szamponie pogarszaja swedzenie i to znacznie. Nie wiem tylko dlaczego, moze dosc wysoka koncentracja na skorze stanowi pozywke dla ew. gosci Rolling Eyes a ja wlasnie o to ostatnie sie podejrzewam - czas jakis lazilam z glowa okrecona szalikiem, nawet w domu, co w polaczeniu z roznymi eksperymentami moglo dac jakas osobista hodowle nie-wiem-czego. Czasem tak sie podre, ze az czaszka mnie boli. Jesli olejek herbaciany nie pomoze to ide zrobic posiew.
Pomysl z syfiasta woda tez jest nieglupi.

No wlasnie moze wiadomo co sie dzieje (i jak szybko) z proteinami na skorze, ktorej nie myje sie codziennie (skalp) - one przeciez musza sie jakos rozkladac. Kilka razy zapomnialam schowac serum do lodowki i zepsulo sie bardzo szybko, a w odzywkach robionych/szamponach z wkladka ich stezenie jest o wiele wieksze niz w gotowcach Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Kwi 20, 2007 8:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Iwcia moim zdaniem odstaw owies, szampon z proteinami , kup zwykly beabydream czy ten co radzi Kota z Biodermy.
Wydaje mi sie,że w tej chwili najwazniejszy jest minimalizm , aby skora odpoczela. Dołącz wewnetrzną suplementacje olejowa i chyba trzeba czekac. Sprobuj moze jeszcze Nizoralu, jest grzybobojczy, moze cos pomoze Rolling Eyes .

Ja juz przekonalam sie na wlasnej glowie,że nie ma co przesadzac i przedobrzać, poniewaz to tylko konczy sie zle Exclamation
W tej chwli regularnie uzywam tylko płukanki z octu jabłkowego, co pare dni odzywka utrzymujaca dluzej kolor , mam zamiar jeszcze raz na tydzien dolaczyc zielona glinke z protinami.

Takze przechodzilam okresy swedzącej skory glowy, teraz odpukać spokoj.
A szmponu w tej chwili uzywam z SLS (na trzecim miejscu) - aloesowego. Crumb polecala ta cala serie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Sob Kwi 21, 2007 11:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


więc tak: po pierwsze przypomniało mi się że kilka razy wtarłam sobie lotion seboradin niger, któren ma alkohol wysoko w składzie i to by się zgadzało z teorią Noor (choć kiedyś nie dawał mi takich efektów)

po drugie z powodu braku w świetnie zaopatrzonych szczecińskich ptekach szamponu Kotowego, zakupiłam
Hipp Pflege-Bad, płyn do kąpieli dla dzieci

skład: aqua, sorbitol, cocamidopropyl hydroxysultaine, cocamidopropyl betaine, lauryl glucoside, sodium chloride, prunus amygdalus dulcis, sodium carboxymethyl betaglucan, coco-glucoside, glyceryl oleate, glycerin, styrene/acrylates copolymer, citric acid, parfum

pojemność 350 ml, cena kilkanaście zł, nie pamiętam

umyłam tym skalp wczoraj wieczorem, w takcie mycia włosy zrobiły się strasznie tępe, o wiele bardziej niż po babydreamie, dosłownie nie można było włożyć palców we włosy, spodziewałam się mega kołtuna. Co prawda mam dość krótkie włosy ale o dziwo włosy bez odżywki rozczesały się dość łatwo, są lśniące i puszyste.
Głowa oczywiście dalej swędzi, nie spodziewałam się że po jednym razie przestanie, niemniej jeśli skład przejdzie "przez was"pomyślnie to poużywam.

edit: odszczekuje i seboradin i proteiny, przypomniało mi się bowiem że już dawno temu, przed tymi wcierkami moja fryzjera zwróciła mi uwagę na zbyt suchą skórę głowy i zaleciła nawilżający szampon. Nie wiem więc dalej co jest przyczyną, ale raczej na pewno nie te wcierki, one mogły jedynie pogorszyć swędzenie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 21:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


pragnę dodać że zaczęłam stosować suszenie zimnym nawiewem i widzę poprawę. Być może akurat u mnie wysuszenie nastąpiło po suszarce, szczególnie że przy krótkich włosach nie sposób suszyć włosów bez nawiewu na skórę głowy.
Z Hippa jestem nadal zadowolona.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 2:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Iwcia, ten Twoj Hipp wyglada lagodnie i ze wzgledu na sorbitol wysoko na liscie jest tez bardzo nawilzajacy.
Wyglada na dobry zakup, wiec ciesza sie znajomi krolika Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maybebaby


Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 10


Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 10:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Też mam ten sam problem , który opisywałam w innym temacie.Skóra swędzi, Sypią sie z niej białe skórki, po podrapaniu, a czasmi i bez sa widoczne. Hippa uzywam i jestem zadowolona, używam tez lotion subrinę do wypadajacych (bo ostatnio wychodzą.Ma w sobie alcohol denat.(niestety) ale też ma coumarin i eugenol, obydwa o ile pamiętam sa przeciw grzybiczne.To w miare pomaga na swedzenie, ale dalej skóra sie łuszczy:(
Ciagle myslę o dermatologu, ale jak juz jestem zdeterminowana, to lupiez maleje, potem rośnie jak mi przejdzie chęć na lekarza.Uzywałam 2 razy na próbe szamponu przeciwłupiezowego z ketokonazolem, ale skóre jeszcze bardziej sie łuszczyłą,więc to nie to...Sad

W ogóle to wydaje mi się że przez te wszystkie eksperymenty moja skóra tak sie zachowuje(różne wkładki do szamponów i te delikatne szampony i takie ciaćkanie sie ze wszytskim).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 11:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
przychodzi mi jeszcze do glowy olejek herbaciany - dziala i na lupiez i na grzyby, to moze i swiad zmiejszy

Dodałam trochę olejku herbacianego do szamponu (Fitomed do włosów jasnych). I jest ok.
Co prawda skóra głowy mnie tylko czasem zaswędziała, ale jak już się drapnęłam to czasem jakieś pojedyncze białe płatki poleciały.
A teraz się nie podrapuje.
Do pary z olejkiem herbacianym dodałam rozmarynowego. Każdego po 5-10 kropli na 125ml szamponu. Nie dużo, ale jest ok.
Tylko zastanawiam się czy taką wkładkę z olejkiem herbacianym mogę stosować na okrągło? Myję tym szamponem codziennie włosy. Może po zuzyciu 125ml zrobić przerwę? Co sądzicie?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 11:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Selya, wydaje mi sie, ze tak mala zawartosc % TTO moze byc uzywana przez dluzszy czas - pytanie tylko jakie stezenie uzyskalas. Zeby olejek dzialal hamujaco na grzyby musi byc uzyty w stezeniu wiekszym od minimalnego, wklejam z watku skladnikowego:
Cytat:
lojotokowe zapalenie skory i lupiez:
Riley (33), Nenoff i wsp. (30) oraz Hammer i wsp. (21) przebadali z kolei wrażliwość kilkudziesięciu szczepów Malassezia furfur (Pityrosporum ovale), pochodzących ze skóry zmienionej chorobowo (łojotokowe zapalenie skóry, łupież pstry), na działanie olejku z drzewa herbacianego. Wzrost tego grzyba drożdżoidalnego hamowany był przez olejek w granicach stężeń 0,1-5 mg/ml. Stężenie grzybobójcze olejku wynosiło 10 mg/ml (21)
zrodlo: postepy fitoterapii


Ja mam plan zrobic plyn do pryskania glowy z olejkiem, cos w stylu toniku ktory bede wstrzasala przed uzyciem, tak zeby nie ladowac tam juz zadnych solubilizatorow - moze podziala silniej niz szampon?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 11:57
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A jak myślicie czy jest jakiś między swędzeniem skóry głowy a pH szamponu?
Wydaje mi się, że obiżenie pH może pmóc, w końcu szampony na łojotok lub łupież mają niższe pH niż standarowo chyba 4.5-5.
Ja regularnie dodaję do mojego szamponu kwas mlekowy. Nie pamiętam już jakie mam pH. Chyba około pH 4. Raz sprawdziłam, było ok dla moich celów i teraz już nie sprawdzam.
No i rzeczywiście nie mam teraz większych problemów ze swędzącą głową. A kiedyś miałam i to spore.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 12:11
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Selya, wydaje mi sie, ze tak mala zawartosc % TTO moze byc uzywana przez dluzszy czas - pytanie tylko jakie stezenie uzyskalas

Hmm, oba olejki dały mi ~0.8g/125ml. Czyli wychodzi 6.4mg/1ml. Z tego mniej więcej połowa to olejek herbaciany.
Trochę mało, ale nie tak źle Smile
Następnym razem może spróbuję z większą ilością.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Wto Kwi 24, 2007 12:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Maybebaby napisał:
Ciagle myslę o dermatologu, ale jak juz jestem zdeterminowana, to lupiez maleje, potem rośnie jak mi przejdzie chęć na lekarza.Uzywałam 2 razy na próbe szamponu przeciwłupiezowego z ketokonazolem, ale skóre jeszcze bardziej sie łuszczyłą,więc to nie to...Sad

Maybebaby, nie mam pojęcia o szamponach przeciwłupieżowych, ale zaryzykuję stwierdzenie, że 2 razy mogą nie być miarodajne. Łagodniutki node biodermy zintensyfikował u mnie łuszczenie, które zeszło dopiero po jakimś 5. myciu.
Dermatolog może być niezły rozwiązaniem, jeśli zrobi badanie mykologiczne - będziesz wiedziała jakich substancji czynnych szukać.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 7:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



selya napisał:
A jak myślicie czy jest jakiś między swędzeniem skóry głowy a pH szamponu?

Calkiem mozliwe, im wyzsze ph tym wieksze prawd. ze cos sie zalegnie
http://www.skinandaging.com/article/1358
Po wielkiej porazce z salicylem boje sie jednak uzywac kwasow na wlosy, wbrew pozorom b.latwo zrobic sobie krzywde. Zdaje sie, ze Hokus wspominala, ze zaczynaja jej sie wykruszac wlosy na rekach od zelu do mycia z kwasami, moje tez mozna powiedziec ze sie wykruszyly - na glowie niestety Crying or Very sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 8:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki za tę informację.
Muszę jeszcze raz przemysleć dodawanie kwasu mlekowego do szamponu.
Generalnie moge powiedzieć, ze jego dodatek służy moim włosom, ale może do czasu...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 10:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A czy dodawanie kwasów owocowych do szamponu lub do plukania tez moze powowdować cos złego.Jest jakiś szampon który reklamują z kwasami owocowymi Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 11:11
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Izolda napisał:
.Jest jakiś szampon który reklamują z kwasami owocowymi Rolling Eyes


Tylko pewnie w tym gotowym szamponie jest tyle tego kwasu co kot napłakał Wink .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Wto Maj 15, 2007 11:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


jak to mówi Kota - z kronikarskiego obowiązku - donoszę, że odkąd wprowadziłam mycie głowy odżywką plus co jakiś czas szamponem Hipp, plus suszenie zimnym nawiewem jest o niebo lepiej. Jakieś resztki jeszcze się sypią, ale prawie nie swędzi, tzn myślę że swędzi w normalnym trybie (co kilka godzin jeden "drap").

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Sie 26, 2007 6:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Trafilam na fajny tekst, z ktorego wynikalo, ze lupiez, swiad i tym podobne dolegliwosci czeto bywaja objawem zaburzonej bariery skornej i obnizonej syntezy lipidow na skalpie, ktory jest przez to bardziej narazony na bakteryjne i grzybiczne infekcje - tekst niestety zagubilam w tej powodzi plikow, jakie przechodza przez moje rece.
Mam jednak cos, co poniekad to potwierdza:
Increased scalp skin lipids in response to antidandruff treatment containing zinc pyrithione
(abstraktu brak, ale sam tytul wskazuje, ze skoro antylupiezowy cynkowy preparat powoduje wzrost lipidow w skorze (=lepsza bariera) to jest cos na rzeczy)
http://www.springerlink.com/content/6ujm43jbecxb8a1g/

edit, mam cos podobnego:
Dandruff: a condition characterized by decreased levels of intercellular lipids in scalp stratum corneum and impaired barrier function
Cytat:
Dandruff is a major problem, yet little is known about the underlying mechanism and subsequent biochemical changes occurring in the scalp skin that lead to its manifestation. The characteristic flaking and scaling of the scalp experienced by dandruff sufferers suggests, similar to the changes classically seen in xerosis, that the desquamation process is impaired. We initiated studies to quantify the biochemical nature of the stratum corneum in the scalp of healthy individuals and dandruff sufferers. Total amounts and relative ratios of stratum corneum lipids species were analysed in scalp stratum corneum samples collected during studies conducted in the UK and Thailand in order to examine ethnic differences. In both populations, dandruff was associated with a dramatic decrease in free lipid levels, with significant decreases in ceramides, fatty acids, and cholesterol. Detailed sub-analysis of the major ceramide species within the total ceramide fraction revealed a decrease in ceramide 1 and increased proportions of ceramide 6i and 6ii. In a separate study, we demonstrated that dandruff sufferers show both an elevated blood flow and an increased reported incidence of itch in response to histamine topically applied to the scalp compared with no-dandruff controls. Taken together these two studies indicate that the quality and resilience of the epidermal water barrier is impaired in the scalp of dandruff sufferers. We propose that the perturbed barrier leaves dandruff sufferers more prone to the adverse effects of microbial and fungal toxins, and environmental pollutants, thus perpetuating their impaired barrier.

http://www.springerlink.com/content/xy9cxd8cjeal6v8g/

jest jeden wynalazek, ktory mamy pod reka, a ktory znacznie wzmacnia bariere i synteze naskorkowych lipidow - niacinamide. sama stosuje taka wcierke, co prawda z innych powodow - licze na to, ze jednak lekko pogrubi mi sie wlosy, ale jesli dodatkowo zmniejsza ryzyko skalpowych klopotow, to tym lepiej. jest o tyle przyjemna, ze mozna ja stosowac codziennie - nie lepi, nie cuchnie, no taka woda. wychodzi na to, ze warta uwagi szczegolnie u rozdrapancow.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pon Paź 29, 2007 11:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W sumie krążymy wokół tego tematu od jakiegoś czasu - Lenna, może to jest tekst, o którym wspominasz? - tzn. chodzi o tezę wskazującą, że stan bariery ochronnej skóry głowy ma wpływ na łupież. Poniżej tekst potwierdzający taką właśnie zależność.
Idąc tym tokiem myślenia warto byłoby dodawać do szamponu z silnymi detergentami substancje łagodzące i nawilżające w procesie oczyszczania skóry głowy, takie jak proteiny, ceramidy, keratyna, gliceryna, hydromanil.
Mam kilka 'królików' w swoim zasięgu, u których ta teza bardzo dobrze się sprawdza, które stosują szampony przeciwłupieżowe z SLS (silny detergent) i nie chcą swoich praktyk zaprzestać, akceptują jednak tuningowanie szamponów. Robię więc wkładkę proteinowo-hydromanilowo-glicerynową (po 5% każdego składnika) i taki udoskonalony szampon stosują od kilku miesięcy. Okazało się, że dopiero teraz działa najlepiej Wink , tzn. łupieżu i swędzenia głowy brak, włosy są bardziej miękkie w dotyku i bardziej lśniące. Moje 'króliki' szamponowe teraz nie chcą już szamponu bez wkładki Very Happy

Cytat:
The structure and function of stratum corneum and scalp barrier in dandruff genesis.

Objectives: To assess the structure and function of scalp skin barrier and stratum corneum in dandruff. While dandruff has been studies for over 100 years, little has been published on the structure and function of the scalp barrier with recently improved methodologies. Recent advancements in electron microscopy techniques allow more detailed examination of skin lipid structure. Advances in the understanding of dandruff genesis enables more detailed examination of the role of skin barrier function in this very common disorder.

Methods: Tape strips were collected from dandruff and non-dandruff sufferers. From dandruff sufferers, tape stripe were collected from both involved (flaking) and uninvolved (non-flaking) sites. Flakes were collected from the strips, stained with ruthenium tertaoxide to highlight lipid structures, embedded, and investigated by transmission electron microscopy. Also, subjects with or without dandruff were treated with an anti-fungal shampoo to remove Malassezia and return flaking to normal, then were spot treated with oleic acid or placebo.

Results: Transmission electron microscopy of scalp tape strips indicated that dandruff scalp possesses abnormal stratum corneum (SC) ultrastructure that is normalized by treatment with pyrithione zinc (ZPT). Similar abnormalities occur throughout the scalp of those with dandruff, even where no flaking is present. SC abnormalities are consistent with hyperproliferation, including parakeratosis, lipid droplets within corneocytes, few desmosomes, corneocyte membrane interdigitation and excessive disorganized intercellular lipid. This apparent abnormality indicated that mere removal of flakes would be insufficient to reverse the SC anormalities. Full reversal would require treatment of the cause(s) of dandruff. A protocol was developed to quantify scalp structural abnormalities by scoring cells from scalp tape strips for yeast number, amount of intercellular lipid, normal intercellular lipid structures, prevalence of intracellular lipid droplets, parakeratotic corneocytes and corneocyte interdigitation. This protocol was used to compare dandruff and normal SC to dandruff SC treated with either commercial ZPT containing shampoo or a placebo. Further, when dandruff or non-dandruff subjects were treated and the stratum corneum restored to normal, application of oleic acid clearly separated the two groups. Dandruff susceptible individuals experienced flaking structurally indistinguishable for normal dandruff, but dandruff non-susceptible individuals did not.

Conclusions: Dadnruff stratum corneum is significantly disrupted, and that mere removal of dandruff flakes would be insufficient to restore the SC to normal. Treatment with commercial ZPT shampoo returns SC ultrastructure to normal, suggesting control of the cause of dandruff. Even after return of dandruff stratum corneum to normal, dandruff susceptible individuals have an innate sensitivity to oleic acid, suggesting an underlying barrier deficiency.


Zastanawiam się jakiego stężenia ceramidów użyć, żeby uzyskać optymalny efekt. Ma ktoś może jakiś pomysł?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pon Lis 26, 2007 12:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


to w ramach porzadkow dodam jeszcze to o czym wspomnialam juz w innym watku, czyli bardzo dobrym pierwszym wrazeniu po zastosowaniu na leb bazylii, ktora dziala silnie przeciwgrzybicznie i przeciwbakteryjnie. leb mnie okropnie zaczal nyc jak zdradzilam na chwile sprawdzona bioderme node z innym szamponem (proteiny i te sprawy). bazyliowy oklad bardzo szybko rozprawil sie z klopotem. mowie o indyjskiej swietej bazylii, ktora prawdopodobnie jest u nas do dostania: holy basil, tulsi, ocimum sanctum etc:
http://forum-urody.pl/bazylia-swieta-bazylia,t1108.html
super sprawa. to metoda zmalpowana od Hindusek.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gianna


Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 66


Wysłany: Pon Sie 11, 2008 9:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie wiem , czy moj post zamieszcze we wlasciwym miejscu , ale po uzyciu wyszukiwarki jakos ten temat najbardziej mi tutaj pasowal.Mam niesamowicie wrazliwa skore glowy.W pierwszym dniu , zaraz po myciu glowy jest w miare OK , ale juz drugiego , trzeciego dnia zaczyna sie swedzenie skory glowy , gdy sie troche podrapie ( wiem , ze zle robie) leci mi bialy pylek , a nawet zauwazylam , ze robia mi sie takie jakby malenkie strupki.Nie moge dobrac szamponu.Odstawilam wszystkie z SLS ( obecnie uzywam Babydreeem), do plukania uzywam wody z dodatkiem octu jablkowego.Wczoraj dodalam kilka kropli olejku lawendowego do szmponowych mydlinek , z racji braku olejku z drzewa herbacianego,w ktory i tak mam zamiar sie zaopatrzyc , zobaczymy co pomoze.Moze powinnam uzywac szamponu z cynkiem? Najgorsze jest to , ze mam ogromna ochote zrobic sobie jakies pasemka , ale boje sie , ze moge sobie jeszcze bardziej podraznic skore glowy , a i stosowanie przeciwlupiezowego szamponu nie bedzie wskazane ze wzgledu na trwalosc koloru.Po za tym z moimi wlosami jest wszystko w porzadku.Nie wypadaja i wygladaja zdrowo.Moje pytanie brzmi: czy podczas kuracji powinnam zrezygnowac z pasemek ? Albo , czy majac pasemka lub farbowane wlosy, mozna rownoczesnie jakos zapobiegac łupiezowi?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB