nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Rzęsy jak firanki

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Sob Lis 11, 2006 12:24
Temat postu: Rzęsy jak firanki
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Tak czy siak wszystkie rady "narzesne" mile widziane.

Droga Marzeno, skoro pytasz o rzęsy to mogę polecić, to co zapewne dorbze znacie - olejek rycynowy. Używam go od tygodnia ze wględu na wypadające rzęsy, i rzeczywiście przestają wypadać kiedy tylko przejedzie się palcem po powiece, a oprócz tego sprawiają wrażenie, jakby były grubsze, dłuższe i ciemniejsze - a myślę, że taki efekt chcecie właśnie osiągnąć Smile


Ostatnio zmieniony przez ayahuasca dnia Czw Lut 21, 2008 13:59, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Lis 12, 2006 13:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Olejek rycynowy to fajna sprawa, niestety jakiegos przyrostu rzes nie zauwazylam, tylko wzmocnienie i pociemnienie, ale do tematu faktycznie warto przysiasc. Od kiedy intensywnie sie kligmanuje, powieki mam wiecznie podraznione i z zawzieciem je czochram, to wiecej rzes mi wypada i w ogole kiepsko wygladaja.
Kropelek na jaskre nie zamierzam jednak stosowac, nawet punktowo - rzesy nie warte ew. klopotow z oczami.

Co wiem/albo nie wiem/albo wyszperalam na ten temat:
- panthenol, co juz od dawna wiadomo, ze przenikajac latwo do mieszka powinien wzmacniac rzesy, ale raczej bez wplywu na ich wzrost

- skladniki, ktore zwiekszaja keratynizacje: wlasnie rycyna albo msm - w efekcie rzesy powinny rosnac grubsze

- tak na logike wszelkie skladniki, ktore wydluzaja faze anagen wzrostu wlosa powinny miec jakies przelozenie na dlugosc - faza anagen to krotko mowiac faza, w ktorej wlos rosnie:
http://dermart.webpark.pl/kosmetol/techniki.htm
o rzesach akurat nic specjalnego nie ma, ale pewnie rzesny anagen jest stosunkowo krotki, jakby go wydluzyc to dluzej wlos by tez rosl, nie?
akurat wiele mozliwosci pod reka nie mamy - z mniej lub bardziej dostepnych srodkow jest kwas elagowy i melatonina:
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?p=2021#2021
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?t=770
podobno jeszcze winogrono wydluza anagen:
Cytat:
Proanthocyanidins promote hair follicle cell proliferation and the anagen phase of hair growth.
Takahashi T, Kamiya T, Yokoo Y. Acta Derm Venereol (Stockh) 78: 428-432, 1998.
In recently published research, Takahashi et al examined 1000 different plant products to determine if any of them could influence hair growth. They determined that proanthocyanidins extracted from grape seeds promoted the proliferation of hair cells by 230% [1]. They also determined that proanthocyanidins converted the telogen (non-growing) phase of hair growth into the anagen (growing) phase of hair growth [1]. In this experiment, proanthocyanidins displayed hair-cycle-converting activity which was similar to that of minoxidil [1]. At the end of their report, the authors say that �We are now investigating the possibility of the use of proanthocyanidins as agents for curing androgenic alopecia.

http://www.raztec.com/proantho.html

- jest jeszcze inositol, dziewczyny na essentialdayspa rozpracowywaly kiedys ten temat i zidentyfikowaly inositol jako sprawce wzrostu rzes w roznych gotowych odzywkach:
http://www.essentialdayspa.com/forum/viewthread...ighlight=inositol
znalazlam patent na pobudzenie wzrostu wlosow, wlasnie z inositolem i lecytyna:
http://www.freepatentsonline.com/5043162.html

Mozna sprobowac pokombinowac w ta strone: rycyna albo msm (nie wiem tylko czy msm blisko oka nie dzialalby drazniaco), panthenol, winogrono/melatonina, lipodermina i ew. inositol. Tylko skad dziada wziac?

No, jak zwykle sie naprodukowalam, a i tak ponad geny sie nie wyjdzie Wink

EDIT:
Pare badan o wplywie winogron na wzrost wlosa:
http://www.ingentaconnect.com/content/tandf/sde...00000006/art00008
http://www.nature.com/jid/journal/v112/n3/abs/5600429a.html
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?d...mp;indexed=google
I jedno o lecytynie:
http://cat.inist.fr/?aModele=afficheN&cpsidt=15110633

Chyba cos dzis ukrece Smile


Ostatnio zmieniony przez lenna dnia Pon Sie 27, 2007 16:32, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Nie Lis 12, 2006 14:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Nigdy bym nie zaryzykowala kropienia zdrowych oczu kroplami z jakimkolwiek lekarstwem.


Uffff! Ulżyło mi. I niech Wam to nigdy (NIGDY) nie przyjdzie do głowy Exclamation


Jeśli chodzi o inne cudowne środki, to ja (jak zwykle Wink) nic nie zauważyłam ani po MSMie, ani po biotynie, ani po olejku rycynowym, ani po innych gotowych odżywkach (głównie z pantenolem), ani po melatoninie (ale odśrodkowej). Co prawda rzęsy mam czorne, gęste i długie z natury (a dokładniej z mamy, brunetki), ale jak wiadomo nigdy nie ma się za długich i za gęstych rzęs Wink, więc ciągle próbuję.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Saskia


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 502


Wysłany: Pon Lis 13, 2006 12:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Proantocyjanidy zwarte w jablkowym ekstrakcie rowniez maja pobudzajacy wplyw na wzrost wlosow:
Investigation of the topical application of procyanidin oligomers from apples to identify their potential use as a hair-growing agent

http://www.blackwell-synergy.com/doi/abs/10.111...x?journalCode=jcd
The first clinical trial of topical application of procyanidin B-2 to investigate its potential as a hair growing agent
http://www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/abst...83501963/ABSTRACT

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pon Lis 13, 2006 13:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Saskia napisał:
Proantocyjanidy zwarte w jablkowym ekstrakcie rowniez maja pobudzajacy wplyw na wzrost wlosow...

Chyba niechcacy rozpracowalysmy Talike Smile Kiedys juz patrzylam na jej sklad i nie moglam pojac, co w niej moze dzialac:
Deionized Water, Carbomer, Lecithin, Hypericum Extract, Apple Extract, Witch Hazel Extract, Horse Chestnut Extract, Nettle Extract, Lactic Acid, Allantoin, Sodium Lactate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben
Lecytyna, jablko, ew. pokrzywa; dziurawiec czy oczar nie maja raczej wplywu na wlos.
Z Taliki sciagne pomysl na dodanie srodla zelujacego - moze mazidlo nie bedzie wtedy tak wplywalo do oczu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pon Lis 13, 2006 21:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno, jak rozpracujesz talikę daj koniecznie znać.

Od siebied dodam, że olejek rycynowy mi nieźle zagęsił rzęsy, natomiast po zastosowaniu kokosowego zaczeły wypadać. Przyciemnienia jednak nie zauważyłam. Talikę miałam i polecam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Lis 14, 2006 9:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zambezzik, popracuje nad 'Talika' w najblizszych dniach. Napisz jesli mozesz jakie mialas po niej efekty i jaka jest w uzytkowaniu - to gesty zel, ktory nie wplywa do oczu, tak? Pytam, bo ta odzywke trzeba bedzie wcierac nie tyle w rzesy, co w ich nasade. Cos czuje, ze latwo nie pojdzie ze wzgledu na bliskosc oka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Lis 14, 2006 12:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Zambezzik, popracuje nad 'Talika' w najblizszych dniach. Napisz jesli mozesz jakie mialas po niej efekty i jaka jest w uzytkowaniu - to gesty zel, ktory nie wplywa do oczu, tak? Pytam, bo ta odzywke trzeba bedzie wcierac nie tyle w rzesy, co w ich nasade. Cos czuje, ze latwo nie pojdzie ze wzgledu na bliskosc oka.


Dzięki Lenno, ja się maluję i niestety używam najczęściej maskar wodoodpornych. Po niekórych rzęsy zaczęły mi wypadać, a gdy chciałam je podratować smarowałam sobie olejem kokosowym i wtedy to dopiero zaczęłam je tracić Evil or Very Mad . Talika najszybciej zareagowała i rzęsy odrosły nowe i ładne. Nawet dłuższe przyznam, że u mnie z wchodzeniem do oka to ciężko, bo ja je stale zakraplam - mam efekt suchego, więcnie wiem co miałam dokładnie w oku.
Talika nie jest to gęsta mazia, ale taki lekki żel. Ja nakładałam na całe rzęsy - te które mi zostały, a wypadło trochę.

Lenno, jak opracujesz ten żelik to chwała Ci thank .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Wto Lis 14, 2006 13:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Taliki nie miałam Confused
Zambezzi, a co lepiej zadziałało, Talika, czy olejek rycynowy (i jak długo i w jaki sposób go stosowałaś? Ja nakładałam na rzęsy spiralą, może wybrałam nie ten sposób, co trzeba?)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Lis 14, 2006 20:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:
Taliki nie miałam Confused
Zambezzi, a co lepiej zadziałało, Talika, czy olejek rycynowy (i jak długo i w jaki sposób go stosowałaś? Ja nakładałam na rzęsy spiralą, może wybrałam nie ten sposób, co trzeba?)


Olejek rycynowy stosuję różnie w okresie najczęściej w okresie jesienno- zimowym. Staram się wzmacniać rzęsy po tych moich tuszach. Olejek nakładam na palca lub starą maskarą. Jednak kiedy zaczęły mi wypadać wzięłam talikę podobno szybszy efekt. I przyznam, że to prawda. Miałam dwa opakowania, a już po miesiącu zaczęły ładnie odrostać.
Sumując szybszy efekt po talice, jednak na stałe używam rycynowego. Talikę cięzko dostać, a rycynę mam zawsze. Kokosowy polecany u mnie i znajomych królików zupełnie się nie sprawdza.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Saskia


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 502


Wysłany: Sro Lis 22, 2006 13:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Im dluzszy anagen tym dluzsze wlosy, w przypadku rzes wynosi on 30-45 dni:
Cytat:
Anagen is the active phase of the hair. The cells in the root of the hair are dividing rapidly. A new hair is formed and pushes the club hair up the follicle and eventually out. During this phase the hair grows about 1 cm every 28 days. Scalp hair stays in this active phase of growth for 2-6 years. Some people have difficulty growing their hair beyond a certain length because they have a short active phase of growth. On the other hand, people with very long hair have a long active phase of growth. The hair on the arms, legs, eyelashes, and eyebrows have a very short active growth phase of about 30-45 days explaining why they are so much shorter than scalp hair.

http://dermatology.about.com/cs/hairanatomy/a/hairbiology_2.htm

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Lis 29, 2006 23:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wiem, ze sprawa wydluzenia rzesnego anagenu wisi, ale chyba wiele na to nie poradze - jedyny srodek zelujacy jaki mam w tej chwili to kwas hialuronowy i wszystkie proby z jego uzyciem koncza sie tak samo - troche zlepione i wysztywnione rzesy. Wkrotce bede miala celuloze to z nia sprobuje cos wytworzyc, ale i tak najlepszy chyba bylby carbomer (o ile pamietam jest w chemiku).

Najprostsza wersja to:
2-3% ekstraktu z winogron
5% lecytyny hlb 4
1% panthenolu
zel ad.100% (przy naszych mozliwosciach roztwor kwasu HA)

Wersja z olejem rycynowym:
skladniki j.w.
olej 30%
olej wymieszac z lecytyna, reszte skladnikow osobno, polaczyc fazy

Mozna dorzucic tu jeszcze:
~10% lipoderminy - ze wzgledu na liposomy i lepsza emulgacje oleju
~kilka % gliceryny - troche niweluje wysztywnienie

Powinno sie dorzucic:
- tokoferol - stabilizuje on ekstrakt winogronowy (albo bht, ale z racji bliskosci oka lepiej chyba to pierwsze):
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?c...ist_uids=17012113
- konserwant przy wiekszej ilosci - tu wiekszego pojecia nie mam o ocznych reakcjach, wole robic male porcje a czesciej.

W skrocie tyle. Wsmarowalam juz kilka porcji, nic mnie nie pieklo, mimo wszystko wole wersje bez oleju a z gliceryna. Potestuje inne srodki zelujace.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Czw Lis 30, 2006 12:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No, no Lenuś, dobra robota applause . Zacznę dzisiaj testować Laughing .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Czw Lis 30, 2006 13:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moim rzęsom przydaloby sie podrosnąćSmile
Szkoda ze nie mam wszystkich składników bo bym sobie już dziś to ukręciła.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Lis 30, 2006 13:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zambezzi, nie masz co mnie chwalic - sama sie przekonasz jak daleko tym mixom do bycia przyjemnymi w uzyciu Wink Kwestia odpowiedniego srodka zelujacego, ale i byc moze lecytyny - tak mnie wlasnie olsnilo. Jakby zamiast hlb 4 sprobowac sypkiej i dodawac ja do fazy wodnej, moze rzesy bylyby mniej zlepione.
W miedzyczasie Marzena mnie tez uswiadomila, ze celuloza jako czesty skladnik tuszow do rzes moze sie nadac calkiem dobrze. Bede testowac. Zapomnialam, ze mam jeszcze guar i agar, wiec je tez zalicze.

Izolda, najwazniejsze sa tu winogrona i lecytyna - reszta to 'baza', ktora mozesz probowac zmieniac. No i wit.e wydaje sie byc istotna ze wzgledu na trwalosc mieszanki.

Jesli trafie na lepsze swiatlo to zrobie material zdjeciowy, zeby bylo ew. porownanie jak cos drgnie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Czw Lis 30, 2006 13:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Oj, mam, sam pomysł to rewelka.
Dobrze, że już wiemy przynajmniej co i jak. Wielkie dzięki Lenno.
Moim stale smarowanej tuszami rzęsom to bardzo się przyda.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Gru 06, 2006 16:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A mnie chyba trafi przez te winogrona Mad zaczelo mi sie scinac doslownie ze wszystkim, wyprobowalam tez metode Kocia, czyli mieszanie skladnikow w temp pokojowej i nic, a nawet gorzej. Mam juz gluta nawet po mixie z sama celuloza czy ksantanem, nastepnym razem zgluci sie chyba po rozpuszczeniu w samej wodzie Evil or Very Mad

Ale nie ma tego zlego.... takiego glutka tez idzie uzyc, choc trzeba zagryzc zeby i daje to calkiem zaskakujace efekty. Celuloza z winogronem 'otwiera' oko, rzes nie zlepia, a lekko pomaga je ulozyc. Z kolei glutek ksantanowy po przeciagnieciu po koncach rzes tworzy cos w stylu malych niteczek, ktore wisza sobie na koncach i wydluzaja. Dla odmiany jednak troche zlepia, ale jest to jakis punkt wyjscia do testow. Niteczki maja kolor jasnobrazowy, wiec ew. jako baza pod tusz.

W zwiazku z tym, ze jeszcze troche i cholera mnie wezmie, to zaczelam sie zastanawiac czy nie mozna zastapic winogron pycnogenolem, ktory skladowo jest podobny, a nie zachowuje sie tak podle. Jak myslicie?
Mam jeszcze kilka zagestnikow do zaliczenia, w tym karbomer, ale cos czuje, ze to nie kwestia zagestnika, a tego dziada.

No to sobie ulzylam Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pon Gru 11, 2006 17:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zmieszałam sobie domową talikę w wersji najprostszej z dodatkiem lipoderminy, na bazie ha. Zrobiłam jednak dwie wersje tj. pierwsza z dwiema kroplami ekstraktu z rozmarynu na pojemność 5 ml,
drugą bez. Chciałam sprawdzić, czy rozmaryn podrażni mi oko,w razie czego mogłabym wszystko wmasować w skalp i stwierdzam, że nie podrażnił. Stosuję obie zamiennie.
Z winogronami nie miałam problemu, robiłam w buteleczce, którą wstawiłam do dość ciepłej wody,trochę przetrzymałam, potem potrząsałam. Żaden glut mi się nie zrobił Laughing .
Smaruję sobie codziennie wieczór, czasami nałożę na brwi. Efekt sztywności nie jest dotkliwy. Uważam, że wyszło mi to nawet dobrze. Żel stosuję od ponad dwóch tygodni,trudno powiedzieć czy rzęsy rosną zobaczymy.

Dodam, że przepis prosty i łatwy w zmieszaniu.

Lenno mam pytanie zrobiłam tego w ilości 10 ml i czy to się szybko nie zepsuje? Myślę, że z rozmarynem to nie, ale ta pozostała?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Gru 12, 2006 14:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jesli nie konserwujesz i nie dajesz wit.E to z cala pewnoscia porcja 10ml na raz jest za duza. Po kolejnych glutach pogodzilam sie ze sztywnoscia po HA i robie niewielkie porcje ~1ml raz na dwa dni: sam kwas hial, odrobina panthenolu, lecytyny HLB 7 i winogron. Wszystko na oko.
I efekt calkiem mi sie podoba - moze nie jest to eye fly, ale lekkie wytuszowanie to przypomina, a dzieki usztywnieniu udaje mi sie nawet te swoje druty uniesc do gory, przy czym staram sie wetrzec porcje w nasade. Sa tez ciemniejsze po takim mixie. Nie sadze, zeby juz im sie uroslo, jesli to nastapi to raczej troche trzeba bedzie poczekac, a jesli nie nastapi to i tak mi to pasi jako element 'makijazu' Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Wto Gru 12, 2006 17:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lennuś a jak ty tym smarujesz rzęsy? Paluszkami?
Ja mam takie krutkie rzęsy ze nie wiem jak wsmarować to w nie a nie w oko Laughing
Czy musi to być lecytyna HLB 7 -bo jam mam tylko HLB 4 Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Gru 12, 2006 18:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno, już zakonserwowałam wit. e, niezła jesteś, jeden ml. Ja mam problem ze zgrabnością.

Mi podoba ten efekt. Ja mam dość długie rzęsy, a w week zamiast tuszu wysmarowałam się właśnie moją taliką i było git Laughing .
Przyznam, że mam problem chadzać soute, ale po tym nie miałam, rzęsy stały równo i były ciemne Laughing .

Na brwiach również nieźle leży.

p.s. Izoldo moim zdaniem lecytyna płynna może zrobić gluta, lepiej rozpuszczać ją w etanolu lub olejch.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Gru 12, 2006 22:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zzz, tu nie trzeba zgrabnosci, a lenistwa - zima idzie i ograniczam wszelkie zbedne ruchy Wink To tak naprawde minuta roboty

Plynna lecytyna jednak troche skleja rzesy, z siodemka nie ma tego problemu.
Do nakladania uzywam takiego grzebyczka-szczoteczki do brwi firmy blizej nieokreslonej, cos w tym stylu:
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=14130
Po kazdym uzyciu trzeba oplukac, bo inaczej szczotke wysztywnia.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Sro Gru 13, 2006 9:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Plynna lecytyna jednak troche skleja rzesy, z siodemka nie ma tego problemu.


No już jak mam ten ekstrakt w winogron to nie mam lecytynki 7 Evil or Very Mad
A lecytyna walmarku też może sklejać?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Gru 15, 2006 4:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak sobie thinking
Colostrum. Proteiny proteinami, ale ma sporo hormonow wzrostu. Na forach dla lysych sa na ten temat dyskusje. To moze....dodac do....serum?
I co, dobrze mysle? Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Gru 15, 2006 9:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Pomysl fajny, gorzej z praktyka - colostrum bedzie bardzo oblepialo.

A zagladalas Marzena ostatnio na essentialdayspa? Wpadlam tam kontrolnie kilka dni temu i dziewczyny sa zachwycone dzialaniem tego serumka z inositolem (i czyms tam jeszcze), ponoc dziala lepiej niz JM, babka chyba bedzie chronila swoja recepture patentem. Zajrzyj, moze cos wydumamy.

Winogrona - zaczynam miec wrazenie, ze cos sie rusza, tzn te rzesy, ktore dopiero wykielkowaly strasznie szybko zasuwaja, choc nadprogramowych kielkow jeszcze nie zarejestrowalam.

ps. no wkurza mnie jednak troche ta sztywnosc, moze po dodaniu jedwabiu bedzie lepiej? wlasnie dlatego nie toleruje wiekszosci tuszow do rzes - mam wrazenie ciala obcego na powiekach Evil or Very Mad

ps2. Izolda, idz na calosc i testuj

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sro Gru 20, 2006 7:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ufff....
Po przeczytaniu watkow narzesnych na obu forach (www.essentialdayspa.com www.skininteractive.com) naszla mnie ochota na experymenty. Na skininteractive babka (chocolat) podala przepis na serum piszac jednoczesnie, ze stosuje je od 2 tygodni i ze w rzesach "cos drgnelo"
Oto przepis:
- 1-1 1/2 lyzki wody oczyszczonej lub destylowanej
- 1/2 lyzeczki sproszkowanej lecytyny sojowej (trzeba zwrocic uwage, zeby lecytyna byla czysta, bez zadnych dodatkow)
- 1/4 lyzeczki GermabenII
- 5 kropli rycyny
- 3 krople jojoby
- 2-3 krople vit. E
- 1 1/2 lyzeczki ciemnej molasy
- 2 dozowniki ekstraktu ze skrzypu ( poniewaz wiekszosc ekstraktow sprzedawana jest w butelkach 30ml., a dozowniki do nich zalaczone maja po 1ml., zakladam wiec, ze 2 dozowniki = 2ml.)

I teraz:
Wlac wode do buteleczki, dosypac soje, zakrecic butelke i energicznie potrzasac, az lecytyna sie rozpusci. Potem przecedzic przez malutkie sitko lub gaze do szklanej zlewki, zeby pozbyc sie "farfocli" - pianki, ktora wytworzy sie przy potrzasaniu. Wlac przecedzony plyn do umytej butelki, dodac pozostale skladniki i dokladnie wszystko - energicznie wstrzasajac - wymieszac, az sie zemulguje. I to wszystko. Chocolat pisze, ze ona jeszcze wstawia butelke na 20 sek. do kuchenki mikrofalowej, zeby odparowac alkohol zawarty w wyciagu ze skrzypu. Slabo mi sie zrobilo na mysl o kropnieciu alkoholowego wyciagu w poblize oka - przeciez sa wyciagi na glycolu.

Na EDS forum autorka pomyslu szukala do tego serum czegos pod nazwa Ecrinol - chyba produkt bardziej dostepny w Europie, niz tutaj. Z tego co o nim wiem (niewiele) to jest to wyciac z konskiej siersci Shocked , czyli - po mojemu - pic na wode. Pewno zwykla keratyna sie nada, albo jakis collagen (odrobinka zelatyny?) I inositol. Inositol calkiem nieglupi pomysl.
I kapka panthenolu. Mysle tez o cysteinie... i o polysorbate 80...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 15:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Na sklap to dorzuc Hokusie jeszcze BHT, lecytyna tez moze byc. Moje wlosy dobrze znosza alkohol do max 50%, powyzej wszystko sie szybko ulatnia.

Walczylam wlasnie z tym beznadziejnym aparatem, zeby zrobic zdjecia, ale prawie nic nie widac - w kazdym razie rosna z cala pewnoscia i to blyskawicznie, tylko jakies lewe - jasne i cienkie jak owadzie nozki. W dodatku niekoniecznie pod takim katem jakbym chciala np swieze 4 sztuki w wew. kaciku jednego oka prostopadle do innych Rolling Eyes Reszta tez wyglada jakby piorun w nie lekko strzelil.
Czyli czegos brakuje. Nie wiem, moze faktycznie jakiejs siarki?

Aha, jak pisalam wyzej: teraz robie na oko, dodaje tyle winogron, ze mix jest ciemnobordowy Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Gru 21, 2006 16:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Gdybam teraz - moze one tek rosna, kiedy sa do tego "zmuszane"? Ja tez tak mam. Jak chce wygladac jak czlowiek to krece na zalotke. A do pracy chodze z poczochranymi Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 20:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Gdybam teraz - moze one tek rosna, kiedy sa do tego "zmuszane"? Ja tez tak mam. Jak chce wygladac jak czlowiek to krece na zalotke. A do pracy chodze z poczochranymi Laughing



No to ja w takim razie cały czas chodze z poczochranymi, poniewaz jeszcze nigdy nie uzywałam zalotki Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Gru 22, 2006 0:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Gdybam teraz - moze one tek rosna, kiedy sa do tego "zmuszane"?

Dokladnie tak mysle - za duzy kop, za malo budulca. Na razie efekt to pajecze nozki, ale jak na pierwsze podejscie to i tak dobrze.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB