nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Retinoidy dla odmieńców

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 587


Wysłany: Sro Mar 12, 2008 13:12
Temat postu: Retinoidy dla odmieńców
Odpowiedz z cytatem


Ponieważ mamy Wink (pyszczek, bo oczywiście Wy macie) już dość długie doświadczenia ze stosowaniem różnych retinoidów, to może możnaby zrobić taki przypięty wątek z ogólnymi informacjami nie: co to są retinoidy, ja działają, jak je trzeba stosować i jak zabezpieczać skórę (bo to już jest), ale jakie będą najlepsze dla osób które mają różne oczekiwania, nie pokrywające się z "normalnymi tutaj" Wink - czyli wątek: "retinoidy dla odmieńców", tzn.:


  • jakie i jak powinny stosować osoby mające naczynkową cerę (widzę, że Zorac 1-2 x na tydzień wygrywa)?
  • jakie i jak powinny stosować osoby, które nie chcą/nie mogą łuszczyć się w nieskończoność, bo wierzą, że nawet kiedy retinoidy nie działają łuszcząco, to i tak działają przeciwzmarszczkowo (czyli co i jak używane powoduje niewielkie i krótkie łuszczenie)?
  • jakie mogą zapychać tłustą skórę, którą zapycha nawet woda?


I tym podobne informacje wynikające z własnych doświadczeń, a nie mające postać elaboratów ze skopiowanymi ogólnymi informacjami z ogólnie dostępnych stron.

_________________
"Myślisz, że dobre wyniki leczenia ludzie zawdzięczają doktorom?
Mylisz się. Bądź pewien: żeby nie aptekarze - doktorzy wytruliby połowę chorych (…) Tylko aptekarze bronią ludzkiego życia przed doktorami."

Ostatnio zmieniony przez Noor dnia Sob Mar 15, 2008 12:24, w całości zmieniany 2 razy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
koletynka


Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 134
Skąd: Stord,Norwegia

Wysłany: Sro Mar 12, 2008 14:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Podpisuję sie pod propozycją Noor obiema ręcyma. Przez ostatnie dni szperam po różnych wątkach próbując znaleźć odpowiedzi na temat stosowania retinoidów np czy jest sens łączyć kurację z dirosealem itp... FAQ retinoidów czytałam niezliczoną ilość razy Smile - informacje tam podane są bardzo przydatne dla osób zaczynających swoja przygodę z retinoidami ale faktycznie brakuje czegoś takiego:


Noor napisał:
1) jakie i jak powinny stosować osoby mające naczynkową cerę (widzę, że Zorac 1-2 x na tydzień wygrywa),
2) jakie i jak powinny stosować osoby, które nie chcą/nie mogą łuszczyć się w nieskończoność (czyli co i jak używane powoduje niewielkie i krótkie łuszczenie)

Mi jeszcze brakuje zaleceń dotyczących tego,co można a co nie naczynkowcowi. Np czy można stosować serum C&E razem z retinoidem czy to za dużo podrażnień albo po jakimś czasie można podkręcić działanie kwasami aplikowanymi przed czy to raczej niewskazane...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 9:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jak zwykle, z mojej strony mało produktywnie:
-naczynkowcom teoretycznie można coś w miarę niepodrażniającego, a to jest pojęcie bardzo względne. Nawet cały memoriał w/s cery naczynkowej na nic się zda - jeśli nie spróbujesz na sobie, to sie nie dowiesz (wiem jak to zabrzmiało, ale niestety to w przeważającej większości jest prawda, szczególnie jeśli chodzi o reakcję cery na retinoidy)
- u mnie jest tak: Zorac 0,1% raz w tygodniu (zaczynałam od 0,05%), tonik Lysanel raz w tygodniu (najlepiej w odstępie 4 dniowym od zoracku), codziennie Diroseal na motylka (nos,kości policzkowe aż pod oczy) oraz na powieki, natomiast na usta ok. 2x w tygodniu.
Nie doradzam naczynkowcom serum z kw. askorbinowym w krótkim odstępie po zastosowaniu retinoidu. Może naczynka nie pękną, ale skóra może być bardzo zaczerwieniona i podrażniona (dodam, że jest to innego rodzaju podrażnienie niż po zoracku - palące).

ps. Zoracu i kwasów nie nakładam nigdy na nos (nie próbowałam nawet). Intensywna kuracja Dirosealem pozwoliła mi zliwkidować problem 'naczynkowego nosa' bez narażania się na podrażnienie czy okresowe 'bycie gorzej'. Jestem w 100% zadowolona z efektów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 587


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 13:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
Jak zwykle, z mojej strony mało produktywnie:
-naczynkowcom teoretycznie można coś w miarę niepodrażniającego, a to jest pojęcie bardzo względne. Nawet cały memoriał w/s cery naczynkowej na nic się zda - jeśli nie spróbujesz na sobie, to sie nie dowiesz

No to się wie, ale przynajmniej byłoby wiadomo, co próbować i w jakiej częstotliwości, a od czego uciekać, jak dyjabel od święconej, bo będzie na twarzy jesień średniowecza.

crumb napisał:
u mnie jest tak: Zorac 0,1% raz w tygodniu (zaczynałam od 0,05%)

I jakie są w/w nieporządane efekty uboczne po tym Zoracu 1xtydz. (np. łuszczenie przez 5 dni, zaczerwienienie przez 4, cycóśtakiego)?

_________________
"Myślisz, że dobre wyniki leczenia ludzie zawdzięczają doktorom?
Mylisz się. Bądź pewien: żeby nie aptekarze - doktorzy wytruliby połowę chorych (…) Tylko aptekarze bronią ludzkiego życia przed doktorami."

Ostatnio zmieniony przez Noor dnia Pią Mar 14, 2008 12:43, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 13:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


U mnie delikatne złuszczanie pojawia się 2-3 dni po nałożeniu zoracku i trwa jakieś dwa dni. Zaczerwienienia brak. Jest to naprawdę bardzo komfortowe łuszczenie, które da się zredukować do poziomu akceptowalnego (wyjścia do ludzi) peelingiem Avene (broń boże bromelaina!), przyfastrygowaniem filtrem i pudrem. Zorac w takiej dawce i częstotliwości nie podrażnia mi cery (chyba, że poszaleję w międzyczasie z kwasem, wówczas mam czerwone placki na brodzie), nie wysusza, natomiast sprawia, że lepiej wszystko wsiąka w skórę - z filtrem włącznie. Jednym słowem - pełen komfort.Cool

Oczywiście, dla osób które nigdy nie stosowały zoracku należy wziąć małą poprawkę - może okazać się że jeśli nałożycie za dużo (a o to nietrudno, gdyż żel jest bezbarwny, ładnie się rozprowadza i wchłania) i na twarz świeżo po zmyciu makijażu, może stać się tak, że dostaniecie podrażnienia, które po zoracku objawiało sie u mnie potwornym swędzeniem skóry - to pamiętam najbardziej; zdarzyło mi się to raz (znowu, jeśli nie wypróbujesz na sobie, to się nie przekonasz) kiedy zaczynałam stosowanie zoracku.
Poza tym, jest to bardzo sympatyczny specyfik - nie śmierdzi alkoholem, nie barwi, nie piecze przy aplikacji, można stosować po nim dowolne żele do mycia (nie rozwściecza skóry). Sztuką jest tylko określenie dawki dla siebie odpowiedniej. Początkującym radzę zacząć najpierw od kropelki zoracku 0,05% - nabrać na opuszek, zrobić tym pieczątki na całej twarzy i rozprowadzić jak najszybciej. Chodzi o to, by powtórnie nie smarować tych samych miejsc lub, co gorsza, nie dosmarowywać tam gdzie brakuje (lub nam sie wydaje że brakuje). Jeśli zamierzacie przesadzić, to powiem, że najmniej wrażliwe jest czoło, zaś najbardziej broda i okolice ust. Samych warg nie smaruję. Po aplikacji dokładnie umyjcie ręce, by nie zmigrował pod płytkę paznokciową.
Cera przed rozpoczęciem eksperymentu z zorackiem powinna być bez podrażnień, ale to chyba oczywiste(mam na myśli głownie chemiczne podrażnienia, mechaniczne (pazurki Twisted Evil) są raczej bez znaczenia, o tyle ile pamiętam z autopsji).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
anngela1


Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 134


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 14:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Pisałam o tym w wątku obok więc zacytuję samą siebie:


Anngela1 napisał:

Mam cerę tzw. płytkounaczynioną. Od trzech lat używam retinoidów. Na początku był to Ystheal, Diroseal, później Retin-A 0,025 i 0,05. Najczęściej jak udało mi się stosować Retin bez podrażnień, podszczypywania, pieczenia to dwa razy w tygodniu i to też okazało się za często z powodu niekończącego się łuszczenia. Mimo to moja skóra przestała reagować histerycznie na zmiany temperatury zimą, czy np. po wypiciu lampki wina-nie mam już tego problemu i jest to bez wątpienia zasługa retinoidów. Odpowiada mi Retin-A/jego podłoże, cena, działanie/ i napewno z niego nie zrezygnuję, ale musiałam znaleźć najbardziej optymalny/najmniej upierdliwy dla mnie sposób stosowania go. I tak:raz w tygodniu Retin-A 0,05, w pozostałe dni Diroseal, a ostatnio mój największy hit...tadau Diacneal/który sam z siebie zmasakrował mi twarz/ rozcieńczony pół/pół z Emolium-dla mnie rewelacja już nie podrażnia skubaniec, pięknie nawilża, tańszy i lepszy od Eluage z tą samą zawartością retinaldehydu i z HA

Pod, kładę jeszcze serumki/mazidełka z różnymi różnościami...

Generalnie jest dokładnie tak jak pisze Crumb, trzeba eksperymentować na swojej własnej , prywatnej paszczy. Ja np. już wiem że takie cuda jak kwasy, retinoidy, vitC mogę stosować i stosuję ale w mniejszych stężeniach procentowych. I tak, tonik z 10% kwasem mlekowym, wyburaczał, szczypał, podrażniał i napewno nie nawilżał, dopiero 5% robi to co powinien, daje go wieczorem pod retinaldehydy żeby podkręcić ich działanie. Na vitC długo byłam obrażona, bo zamiast rozjaśniać i rozświetlać robiła ze mnie rozświetlonego buraka. Przy czym nie interesowało mnie mniej niż 10-15%, bo stwierdziłam kiedyś że mniej mają gotowce więc po co sobie zawracać głowę mieszaniem. Zrobiłam jednak kolejne podejście z sodą i okazało się że jakimś "cudem" 10% już nie szczypie Confused Retin-A też czasami rozcieńczam żeby zminimalizować łuszczenie, aaale...miałam niezłe kuku kiedy rozcieńczyłam HA, bo okazało się że łuszczenie było większe niż bez rozcieńczenia-dosłownie całe płaty skóry, nie jakieś tam drobinki/popierdułki Shocked
Żeby łuszczenie na mojej twarzy było prawie niewidoczne, wybadałam że skóra musi być porządnie nawilżona i to w taki lekko klajstrowaty sposób-skórki muszą być poprostu przyklejone do twarzy. W dzień fajnie mi się sprawdza na serum Bioderma koloryzująca 50+/kiedy jest za ciemna rozcieńczam bezbarwną, a kiedy popiję marchewkę z wkładką jest OK sute/. Odpwiedni dobór podkładu na wieczór, przy łuszczącej się skórze to już jest opowieść na osobny wątek, mnie nieźle się sprawdza podkład Yves Rocher-Yria-Sublime Illumination położony na maseczkę cynamonową z ceramidami Efektimy.
Reasumując stwierdzam, że tylko metodą prób i błędów możemy dojść do najbardziej optymalnej dla siebie/swojej skóry pielęgnacji. Moja skóra woli metodę:delikatniej a częściej niż mocniej i rzadziej, a już napewno nie mocno i często. Był czas że miałam z tego powodu stres:że to za mało, że to nic nie da, że to bez sensu...ale przemówił do mnie fakt że to właśnie mała, delikatna kropla kapiąca systematycznie w to samo miejsce potrafi wydrążyć skałę, a wielka ulewa od czasu do czasu, nawet jej nie ruszy Idea

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 15:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Generalnie mi to niewielkie łuszczenie nie przeszkadza ponieważ nie stosuję podkładu - okluzja Antheliosa i puder sypki trzymają potencjalne skórki aż do wieczora.
btw. Anthelios spray nawet jakby lepiej przylega niż Dermo-Pediatrics, mimo że jest cieniaskiem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Laura7


Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 68


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 15:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zdecydowałam się na zorac ale w dłuższej perspektywie czasowej. Aktualnie używam 10 % toniku mlekowego i acne dermu.Nie wiem czy ten zestaw jest w stanie zmiejszyć małe blizny i zlikidować przebarwienia.Na początek zakupię sobie Diacneal, jako że z glikolem jestem zaprawiona. Przetestuję jak będzie działał. Dopiero na jesień wdroże zorac. Nie wiem czy to dobre myślenie ale tak sobie wykombinowałam.
Skórę mam cienką,z naczynkami na nosie(tu nic z tych rzeczy nie nakładam,bo wiem ze po glikolu 25 % mi pękły) i zaczerwienienie w srodku policzka, lekkie naczynka.Nie mam tylko pomysłu na ten nos. Nie nakładam oprócz nawilżaczy i czasami toniku mnlekowego nic, a mam tam problem z mnostwem zaskórniaków. Zastanawiam się czy Diroseal na mój nos by się nadał. Zresztą sama nie wiem, dosłownie każdą część twarzy muszę traktować innym specyfikiem a efektów i tak nie widzę. Surprised

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Laura7


Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 68


Wysłany: Czw Mar 13, 2008 15:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kurcze, ale jestem przykra Laughing . Nie będe przecież acne dermu stosować na zmianę z Diacnaelem, bo to c`hyba niezbyt poprawne. Zaznaczę,że ten kwas mnie nie podrażnia, tylko lekko wysusza. Mogłabym dorzucić Diacneal np tylko raz, dwa w tygodniu na miejsca gdzie mam najwięcej przebarwień i blizn?. Czy jest taki sens w znaczeniu efektywności działania, bo nie sądzę, że on sam jest mi w stanie pomóc.Oczywiście z podrażnieniem się liczę, ale te blizny dosłownie mnie wnerwiają.Dodatkowo jescze nowe prychole mi wyłażą. Smile .Ale nasmęciłam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 587


Wysłany: Pią Mar 14, 2008 12:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
Jest to naprawdę bardzo komfortowe łuszczenie, które da się zredukować do poziomu akceptowalnego (wyjścia do ludzi) peelingiem Avene (broń boże bromelaina!)

A co sie wtedy dzieje?


Aha! Skoro już ten wątek się wyodrębnił, to mile widziane również porady nt. "alternatywnych" (poprawianych) retinoidów (jeśli się takie nadają dla naczynkowca/wrażliwca/nie chcącego obłazić przy ludziach - wydaje mi się, że ktoś (Marianna?) wspominał o rozcieńczaniu Atredermu?

_________________
"Myślisz, że dobre wyniki leczenia ludzie zawdzięczają doktorom?
Mylisz się. Bądź pewien: żeby nie aptekarze - doktorzy wytruliby połowę chorych (…) Tylko aptekarze bronią ludzkiego życia przed doktorami."
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Pią Mar 14, 2008 13:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jest wątek o rozcieńczaniu retinoidów:
http://forum-urody.pl/zmniejsza...inoidow,t780.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sob Mar 15, 2008 9:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:

crumb napisał:
Jest to naprawdę bardzo komfortowe łuszczenie, które da się zredukować do poziomu akceptowalnego (wyjścia do ludzi) peelingiem Avene (broń boże bromelaina!)

A co sie wtedy dzieje?


Co się dzieje w czasie delikatnego łuszczenia czy jak zastosuję bromelainę? Very Happy :crumb zgrywus;)
Ja bromelainy najwidoczniej nie umiem stosować, kilka razy próbowałam w mniejszych stężeniach, z płatkami itp. zawsze żarła mi skórę powodując pieczenie i swędzenie (szczególnie to ostatnie było nie do wytrzymania). Zaś delikatne łuszczenie objawia się u mnie teraz tylko w okolicach ust i brody - trochę podeschnięta skóra, która przy potarciu 'linieje'. Taki jakby suchy łupież ;)nie żadne odchodzące płaty skóry. Ale tak jak pisałam, filtr wygładza skórki, tak że (jeśli w ciągu dnia nie manipulować przy tym, nie pocierać) zupełnie łuszczenia nie widać.

p.s. ale ja nie jestem odmieńcem (chyba)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 587


Wysłany: Sob Mar 15, 2008 12:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayahuasca napisał:
Jest wątek o rozcieńczaniu retinoidów:
http://forum-urody.pl/zmniejsza...inoidow,t780.html

O! Dzięki. Nie znalazłam go wcześniej, a tam jest sporo porad dla odmieńców.

_________________
"Myślisz, że dobre wyniki leczenia ludzie zawdzięczają doktorom?
Mylisz się. Bądź pewien: żeby nie aptekarze - doktorzy wytruliby połowę chorych (…) Tylko aptekarze bronią ludzkiego życia przed doktorami."
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Nie Mar 23, 2008 11:11
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Aha, początkujący odmieńcy i nie tylko - uważajcie z zorackiem na szyję. Ja próbowałam wiele razy, ale w końcu stwierdziłam, że moja szyja go nie lubi, więc dałam sobie spokój (eksperymentowałam jeszcze z mniejszym stężeniem 0,05%). "Nielubienie" objawiało się okropnym swędzeniem, które nie pozwalało nawet minuty skoncentrować się na czymś innym; również nie mogłam tego swędzenia niczym złagodzić. Nie wspomnę o tym, jaki się człowiek nerwowy przez to robi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Nie Mar 15, 2009 12:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


nie wiem, czy to idealne miejsce na zadanie mojego pytania, ale lepszego nie znalazłam Confused

od niedawna używam retinuA; do tej pory skutki uboczne były do zniesienia, tzn. łuszczenie (ale takie w normie) po 2-3 dniach od aplikacji, głównie na brodzie i wokół ust oraz trochę na skroniach i górnej powiece;

po ostatniej aplikacji tragedia: z początku tylko czoło i bruzdy nosowo-wargowe, w tej chwili już prawie cała twarz pokryta jest drobną kaszką, zaczerwienionymi plamkami i trochę swędząca; tendencji spadkowej nie widzę, a trwa to już kilka dni - zaczynam się martwić Crying or Very sad

póki co odstawiłam wszystkie mazidła oprócz zmajstrowanego naprędce łagodzącego serum z kompleksem naczynkowym i jęczmieniem od kesji

czy to może być uczulenie na tretinoinę Question
bo chyba takie objawy trudno nazwać standardową reakcją w początkach stosowania retinoidów, tym bardziej że po kilku wczesniejszych aplikacjach nic z takich rzeczy się nie działo..

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 469
Skąd: Głogów

Wysłany: Nie Mar 15, 2009 21:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lemongrass napisał:


po ostatniej aplikacji tragedia: z początku tylko czoło i bruzdy nosowo-wargowe, w tej chwili już prawie cała twarz pokryta jest drobną kaszką, zaczerwienionymi plamkami i trochę swędząca; tendencji spadkowej nie widzę, a trwa to już kilka dni - zaczynam się martwić Crying or Very sad

póki co odstawiłam wszystkie mazidła oprócz zmajstrowanego naprędce łagodzącego serum z kompleksem naczynkowym i jęczmieniem od kesji

czy to może być uczulenie na tretinoinę Question
bo chyba takie objawy trudno nazwać standardową reakcją w początkach stosowania retinoidów, tym bardziej że po kilku wczesniejszych aplikacjach nic z takich rzeczy się nie działo..


Nie wydaje mi sie, zeby to bylo uczulenie. Ja tez tak mam, a tretinoidy stosuje od kilkunastu (kilkudziesieciu Question ) miesiecy. Z przerwami na czas lata.
Skora w plamach, luszczaca sie, swedzaca i wszystkie inne plagi tretinoidowe mnie tez dopadaja Wink
Czasami sobie mysle, ze czas sobie dac spokoj, a nastepnie pierwsze co robie, to wklepuje np. locacid. Mr. Green
Dla czystego sumienia, pomijam np. wczesniej kwas, albo aplikuje na sucha skore.
Jesli chcesz, to mozesz oslabic dzialanie Retinu, aplikujac go po np. kremie. Albo zwiekszyc przerwy pomiedzy aplikacjami.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Pon Mar 16, 2009 7:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dzięki serdeczne Muriel,
choć nie jest pocieszające że nawet po takim czasie skóra reaguje na retinoid nadal w ten sposób - miałam nadzieję, że wcześniej czy później podrażnienia będą mniejsze

najbardziej niepokoi mnie ta kaszka- wydaje mi się, że to się raczej nie mieści w ramach normalnych poretinoidowych podrażnień thinking od dwóch dni łykam klemastynę w tabl., ale poprawy nie widzę..

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pon Mar 16, 2009 15:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lemongrass napisał:

najbardziej niepokoi mnie ta kaszka- wydaje mi się, że to się raczej nie mieści w ramach normalnych poretinoidowych podrażnień thinking od dwóch dni łykam klemastynę w tabl., ale poprawy nie widzę..

A ja proponuje zgłosić się do dermatologa bo to nigdy nic nie wiadomo-ja treti. stosuje już od bardzo dawna i rożne rzeczy mis ie zdarzały po jej aplikacji ale kaszki nie pamiętam Rolling Eyes
Ps. ja clemastyna to naprawdę porządny lek anty-alergiczny-wiec chyba alergie można wykluczyć skoro nie działa.


Ostatnio zmieniony przez Izolda dnia Pon Mar 16, 2009 15:31, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Pon Mar 16, 2009 15:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


otóż to - jutro lecę do dermy Sad zobaczymy Confused

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 608


Wysłany: Pon Mar 16, 2009 16:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nawet jeśli bierzesz clemastinum to kaszka uczuleniowa nie zejdzie od razu. Na ustąpienie objawów trzeba poczekać kilka dni, a nawet wtedy skóra może być jeszcze chropowata rub
Może to jakieś uczulenie krzyżowe Question Czyli coś w połączeniu z czymś dało reakcję uczuleniową? Lepiej odstaw wszystkie kosmetyki i ogranicz się do jakiegoś najbardziej neutralnego mazidła typu biobaza lub coś w tym stylu, a zamiast toniku przemywaj twarz herbatą. Oczywiście najlepiej skonsultować to z lekarzem .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Pon Mar 16, 2009 16:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kesja, ja wiem, że takie rzeczy długo schodzą - to nie pierwszy raz kiedy wyłazi mi coś podobnego (dlatego mam klemastynę tudzież inne leki na podorędziu), ale nigdy jeszcze nie było AŻ TAK Exclamation
a wszystkie mazidła odstawiłam natychmiast..

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nikita-v


Dołączył: 26 Sie 2006
Posty: 116


Wysłany: Wto Mar 17, 2009 18:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


to ja jestem totalny odmieniec. Mam cere naczynkową ze skłonnością do rumienia i:

- Zorac - rumień nie schodził z mojego lica, stale byłam zaczerwieniona, plus łuszczyłam sie dwa lata stale
- Retin - zapychał mnie wiec przestałam stosowac po 2 razach
- differin - nie łuszczył, nawet nie wysuszał, nie powodował czerwienienia się, ale tez nic nie robił a stosowałam pół roku
- Atrederm - łuszczy w miare ok, i widzę ze teraz z biegiem czasu łuszcze sie coraz delikatniej i co najwazniejsze moja buzia jest blada!!

Wiec jako odmieniec naczynkowy - dla mnie najlepszy Atrederm

_________________
A jednak świat się skończył. Czy wy rozumiecie? Świata nie ma i ja go nie stworze. Czas jest równy i cichy. Lecz czekajcie.. może - Może ja jestem już na tamtym świecie?
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sro Mar 18, 2009 7:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no i mamy jasność sytuacji
otóż wg dermatolożki sam retinA tego nie spowodował;
uwrażliwiona tretinoiną skóra tak zareagowała na aplikację umerdanego własnoręcznie cuda (mix nowości z mojej lodówki - o ja głupia Exclamation )
leków dostałam całą masę, naskórnych i doustnych, już widzę że kombinacja działa - obudziłam się z ładnie wybledzoną buzią, a wczoraj jeszcze był ogień
jestem zachwycona zrobioną w aptece maścią cholesterolową - koi i goi, a ja już kombinuję skąd by tu wziąć sam cholesterol Wink

aha, jeszcze poradziła spróbować retinaldehydu - a nóż widelec skóra będzie go lepiej tolerować niż tretinoinę, a co za tym idzie, mniejsza będzie tendencja do podrażnień innymi mazidłami

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Izolda


Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 959
Skąd: Warszawa

Wysłany: Sro Mar 18, 2009 8:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lemongrass napisał:
jestem zachwycona zrobioną w aptece maścią cholesterolową - koi i goi, a ja już kombinuję skąd by tu wziąć sam cholesterol Wink

Ja tez lubię ta maść Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 608


Wysłany: Sro Mar 18, 2009 9:35
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lemongrass napisał:
no i mamy jasność sytuacji
otóż wg dermatolożki sam retinA tego nie spowodował;
uwrażliwiona tretinoiną skóra tak zareagowała na aplikację umerdanego własnoręcznie cuda (mix nowości z mojej lodówki - o ja głupia Exclamation )


Oj biduleńko rub Dobrze, że już lepiej się czujesz.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sro Mar 18, 2009 11:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dziękuję, kochana jesteś
a skoro już mi ciut lepiej i weselej, to żal mi że pewnie nowej roleczki prędko nie wypróbuję Crying or Very sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kesja


Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 608


Wysłany: Sro Mar 18, 2009 11:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lemongrass napisał:
dziękuję, kochana jesteś
a skoro już mi ciut lepiej i weselej, to żal mi że pewnie nowej roleczki prędko nie wypróbuję Crying or Very sad


Lepiej nie szalej z nową rolką, daj skórze odpocząć i zregenerować się. Osobiście jestem zwolenniczką umiaru w stosowaniu różnych metod odmładzania Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sro Mar 18, 2009 14:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no nie, nie zrobię żadnej głupoty.... wystarczająco ostatnio zaszalałam Twisted Evil
ciekawe tylko na jak długo starczy mi tego rozsądku Mr. Green

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 469
Skąd: Głogów

Wysłany: Sro Mar 18, 2009 14:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lemongrass napisał:
no i mamy jasność sytuacji
otóż wg dermatolożki sam retinA tego nie spowodował;
uwrażliwiona tretinoiną skóra tak zareagowała na aplikację umerdanego własnoręcznie cuda (mix nowości z mojej lodówki - o ja głupia Exclamation )


Lemongrass, wiesz co dokladnie spowodowalo te reakcje?
Co w takim razie, wg dermatolog moza stosowac po
tretinoinie, zeby nie doprowadzac do dodatkowego podraznienia?

Ej, nie glupia, a odwazna , wychowana na mleku LU Mr. Green

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sro Mar 18, 2009 14:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


mogę się tylko domyślać - na pewno będę wiedziała jak potestuję różności, ale to dopiero kiedy doprowadzę się do porządku

w tej chwili podejrzewam zyskowe ekstrakty liposomowe, a konkretnie to http://www.zrobsobiekrem.pl/?284,liposomy-dla-c...a-hydroksyproliny oraz to http://www.zrobsobiekrem.pl/?286,mikroliposomy-...m-q10-tetrapeptyd

może parabeny, może diazolidynyl urea; normalnie są mi obojętne, ale kto wie, może przy retinie (a i z wiekiem) to się zmienia Question

zaznaczę, że obu rzeczy używałam po raz pierwszy (w jednym serum), więc możliwe, że i bez tretinoiny cuś mogłoby potencjalnie się wydarzyć

w kwestii co po dermatolog wypowiedziała się jedynie ogólnie, konkretnie niczego nie zabroniła, trzeba samemu wybadać - choć na padające z moich ust słowo "peptydy" zastrzygła uszkami i trochę się czepiała Evil or Very Mad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB