nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Pytanie o stężenia SLS/SLeS

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
d'Opuntia de Figue


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 53
Skąd: Świnoujście

Wysłany: Sro Lip 31, 2013 16:32
Temat postu: Pytanie o stężenia SLS/SLeS
Odpowiedz z cytatem


Moi drodzy!

Ponieważ nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na to pytanie w necie (google nie zawsze mi "ratuje życie"), to pozwolę sobie zadać je tutaj (akurat może ktoś jest w temacie):

Jakie jest dopuszczalne stężenie % SLS oraz SLeS w szamponach? Próbowałem szukać kart charakterystyk "półproduktów" z tymi substancjami, które określałyby zalecane stosowanie w szamponach domowej roboty, itp. Nie znalazłem nic konkretnego...

Z góry dzięki za ewentualną pomoc.

/Paweł

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Pią Sie 02, 2013 20:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Gdy Sodium Laureth Sulfate jest głównym detergentem w szamponach, zwykle dodaje się 20-40 % (w szamponach dla dzieci poniżej 20%) roztworu 27%, co daje stężenie ok. ~10% składnika aktywnego. Dla Sodium Lauryl Sulfate jest to zwykle 5-10% roztworu 30%.

Nie są to więc jakieś zatrważające ilości. Dodatek drugiego detergentu pomocniczego łagodzi ich działanie.

Nie tylko siarczany odpowiadają za pienienie się; za wielkość i gęstość piany odpowiadają też tzw foam boosters, np Cocamide DEA.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
d'Opuntia de Figue


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 53
Skąd: Świnoujście

Wysłany: Pią Sie 09, 2013 16:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziękuję Ci, ayem! Nie mogłem za Chiny Ludowe znaleźć takiego info w necie...

Sprawiłem sobie taki szamponik cebulowy ze sklepu z rosyjskimi/ukraińskimi kosmetykami na wzmocnienie włosów o składzie:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Cocoamphoacetate, PEG-4 Rapeseedamide, Allium Cepa (Onion) Bulb Extract, Active Complex (Betula Alba Leaf Extract, Urtica Dioica Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Panicum Miliaceum Seed Extract, Lawsonia Inermis Extract, Arnica Montana Flower Extract, Humulus Lupulus Extract, Arctium Lappa Root Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Biotin, Niacin, Calcium Pantothenate), Sodium Chloride, Silicone Quaternium-16 (and) Undeceth-11 (and) Butyloctanol (and) Uncedeth-5, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Disodium EDTA, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Parfum.

Interesowało mnie ile (po odliczeniu poszczególnych surfaktantów) ekstraktu z cebulki może posiadać ów kosmetyk. Dopiero dziś otrzymałem paczuszkę (do tego odżywka z cebulką i proteinami łubinu) i od jutra będzie się testowało. Cebulę zawsze lubiłem na włosach (a raczej jej działanie nawilżające i uelastyczniające), a mało jest kosmetyków do włosów z tym warzywkiem. Produkt lekki zapaszek cebulowo-rzepowy posiada i to mnie cieszy, bo zapach świadczy o obecności głównego składnika.

Mała off-topowa dygresja...
SLeS, w sumie, po analizie moich doświadczeń z ostatnich 2-3 lat, nie wydaje się być takim strasznym składnikiem. Wiele nisko-, średnio- i górnopółkowych szamponów i generalnie kosmetyków z dziedziny bio, eco, organic mnie zawiodło. Przez te lata chciałem stosować na sobie "delikutaśne" rzeczy, bo jakieś tam problemy ze skórą miałem, ale do tej pory nie znalazłem kosmetyku eco wartego swojej ceny. Trudno znaleźć kompromis z świecie delikatnych kosmetyków jeśli pragnie się dokładnego oczyszczenia i zarazem łagodnego traktowania. Wiele kosmetyków naturalnych pomimo złudnego uczucia oczyszczenia (piszcząca skóra, skrzypiące włosy) tak naprawdę nie dawało mi wiele. Miałem ciągle jakieś takie uczucie niedomycia. Te namiętnie stosowane olejki zapachowe podrażniały mnie. Jak się drapałem po umyciu włosów np. szamponem Fitomedu, tak samo się drapałem po np. John Masters Organics.
Po szamponach typu Hipp, Babydream, itp. wyszarpywałem sobie więcej włosów niż było to przewidziane w scenariuszu...
Tak więc nie każdemu łagodna pielęgnacja musi służyć, ale jednak trzeba cały czas mieć rękę na pulsie i mieć świadomość co siedzi w składzie używanego kosmetyku (i np. ile tego SLeS jest naprawdę w składzie Smile).

Pozdrawiam,

Paweł

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Sob Sie 10, 2013 7:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


trzeba było sprawdzić charakterystyczne składniki przed i po ekstrakcie, których rozrzut procentowy jest zwykle mniejszy niż SLeS i innych detergentów. PEG-4 Rapeseedamide jako stabilizator piany i zagęszczacz to zwykle od 1 do 6%, sól - zwykle nie więcej niż 3%, więc tej cebuli masz tam między 2 a 5%.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sob Sie 10, 2013 11:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Opuncja, co to za cebulowa odżywka?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
d'Opuntia de Figue


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 53
Skąd: Świnoujście

Wysłany: Sob Sie 10, 2013 19:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenno:

http://kalina-sklep.pl/kalina/SKLEP14/product.php?id_product=858

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 1
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Włosy
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB