nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Przebarwienia

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Erato


Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 43


Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 18:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No a ja mam po wakacjach na twarzy "kuku" i szukam przyczyn. Kuku polega na istnym wysypie przebarwień, nie są to wyraźnie oddzielone plamy, tylko rozlane na całej twarzy, rozległe.
Filtrów używam cały czas.
Od września zeszłego roku używam Zoracu, praktycznie bez przerw, około dwa - trzy razy w tygodniu.
Odstawiłam Zorac tydzien przed urlopem. Na urlopie filtrowałam się jak zwykle, nie opalałam twarzy, non stop chodziła w czapce z daszkiem. Jedyny bezpośredni kontakt ze słońcem mogłam mieć w czasie kąpieli w morzu oraz przed nurkowaniem (muszę zmyć dokładnie filtr, bo się maska ślizga).

W zeszłym roku tez byłam na słonecznych wakacjach i przebarwień nie było.

O co chodzi?

Poza tazarotenem używam BHA, zimą zrobiłam kilka peelingów migdałowych. Wszystko wskazuje na to, że ta zerowa tolerancja UV jest, niestety, efektem niemal rocznego stosowania retinoidu. Chociaż wszelka teoria temu przeczy.

Any ideas? help

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 19:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A jak było u Ciebie ze złuszczaniem? Bo ciągłe złuszczanie raczej uwrażliwia naskórek i powoduje, że staje się cieńszy - co za tym idzie, bardziej podatny na promienie. Ale założę się, że to wiesz Wink
Może te plamy były jakieś starsze, tylko dopiero się pojawiły?
Możesz ograniczyć stosowanie retinoidów i kwasów, nie zapominając o filtrach. Serum C pewnie używasz, możesz tam dodać NAC. Z innych rzeczy przypomina mi się obecnie tylko nieszczęsny hydrochinon.
Zajadasz pycnogenol? Tutaj jest o związku między pycnogenolem a zmniejszeniem przebarwień.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 20:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dlaczego nieszczęsny?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 20:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


cytat jeszcze ze stareńkiej BU:

Cytat:
Jednym ze skuteczniejszych związków wybielających jest hydrochinon , jednak normy europejskie nie są przychylne temu związkowi dlatego dość trudno kupić w Polsce produkty zawierające hydrochinon. Wszystko dlatego, że jest to dość silny związek i nie wszyscy go tolerują, poza tym potwierdzono, że może mieć on właściwości cytotoksyczne, czyli nie tylko hamować produkcję melaniny, ale nawet niszczyć melanocyty, czyli komórki produkujące melaninę, dlatego przed zakupem radziłabym poradzić się lekarza i stosować produkty z hydrochinonem, tylko pod kontrolą lekarza. Produkty z hydrochinonem nie należy stosować przez długi okres czasu. Dobrze jest też wykonać, test na tolerancję hydrochinonu, aby nie okazało się, że wydałaliśmy niepotrzebnie pieniądze.


Myślę, że wypada to przed użyciem wiedzieć; z drugiej strony nie chcę nikogo straszyć czy przekonywać do jakiegokolwiek wyboru.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 20:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Smile

Nie czytałam tego na starej BU, a akurat przymierzam się do stosowania hydrochinonu.
No nic to, muszę poszukać coś więcej o nim.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Nie Wrz 16, 2007 0:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Erato, a może to nie są przebarwienia tylko przypadkowo nabyta opalenizna?
Ja wróciłam z wakacji z czymś takim i teraz po kolejnej aplikacji zoracku i BHA (osobno) wszystko ładnie znika.

Tam gdzie byłam, temperatura dochodziła w słońcu czasem nawet do 50st.C. Do tego w niżej położonych rejonach, szczególnie nadmorskich drastycznie wzrastała wilgotność powietrza. Nie było sposobu na zachowanie filtra na twarzy. Przejście się 10min. po płaskim powodowało spłynięcie z potem wszystkiego czym posmarowane było ciało. A ja jeszcze wchodziłam na różne wzniesienia. Generalnie byłam cały czas aktywna fizycznie, choć w czasie największej lampy starałam się przebywać w cieniu lub po prostu przeczekać. Oczywiście filtrowałam się, reaplikowałam gdy tylko mogłam wyschnąć by dosmarować kolejną warstwę. Chodziłam w dużych okularach słonecznych i kapeluszu z szerokim rondem. Pływałam w koszulce (zawsze) i czapce z daszkiem (poza pływaniem w masce). Mimo gorąca chodziłam raczej zakryta niż odkryta (bluzka z rękawem, chusta, spodnie długie lub 3/4). Ale nie było siły. Złapałam coś w rodzaju delikatnej opalenizny. Na dodatek brzydkiej, bo plackowatej, choć na szczęście widać to tylko po dokładnym przyjrzeniu się. Przypuszczam, że powodem tej niejednoroności był spływający strużkami filtr. Bez niego być może opaliłabym się jednorodnie na brązowo jak moi znajomi.
Przy ustach zarobiłam ciemniejsze plamy od nieustannego picia wody.

I mam nadzieję, patrząc teraz na moją twarz i ręce, że skończy się bez przebarwień.
Przed wyjazdem też odstawiałam zorac i BHA. Po powrocie od razu zaczęłam stosować zorac i kwasy. Jestem po trzeciej aplikacji. I jak wspomniałam wyglądam już prawie jak przed wyjazdem. No i fajnie, bo nie lubię opalenizny na sobie.

Wróciłaś do zoracku, do BHA?
Może powrót do nich i delikatne złuszczenie pomoże.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Nie Wrz 16, 2007 7:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Erato napisał:

Any ideas? help


Tak:
-najsilniejszy z możliwych retinoidów, stosowany relatywnie często -> permanentne uwrażliwienie skóry
-odstawienie zoracku tydzień przed urlopem mogło okazać się niedostatecznym okresem na zregenerowanie skóry (zmienność osobnicza?)
-nurkowanie bez filtru na twarzy vs pochłanianie przez wodę promieni UV (choć przyznam, że z optyką miałam tyle do czynienia co na pracowniach z biofizyki i dokładnie nie powiem jaka część UVA, UVB przechodzi i na jaką głębokość Rolling Eyes)
-czas od zmycia filtru do ponownego nałożenia mógł się wydłużyć, np. przejście z hotelu na plażę itd. chyba że stacjonowałaś tuż nad plażą bo o zmywanie filtru bezpośrednio przez nurkowaniem wodą morską Ciebie nie posądzam Wink
-nie wiem w jakim klimacie urlopowałaś, być może warto było zabrać dodatkowo jakieś antyoksydanty i absorbenty UV pod filtr, tak jak np. Selya Baikadent (wątek o tarczycy bajkalskiej)?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erato


Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 43


Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 10:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Tak sobie myślę, że nie byłam dostatecznie ostrożna - trop ayahuaski jest dobry, Zorac powoduje u mnie łuszczenie permanentne, nawet po kilku miesiącach ono nie ustaje, może odrobinę się zmniejsza. A zatem naskórek mam cieniutki. Trudno powiedzieć, czy uniknęłabym przebarwień, gdybym odstawiła retinoid wcześniej, np. miesiąc przed wyjazdem, żeby dać skórze chociaż jeden normalny cykl na odnowienie.

crumb - może Cię zaskoczę, ale rzeczywiście zmywałam filtr chwilę przed wejsciem pod wodę, byłam przygotowana i miałam ze sobą chusteczki kosmetyczne very happy No a UV może by i siekło kilka metrów pod wodą, ale kilkanaście - dwadzieścia metrów? Wątpię. Chyba że się "opaliłam" na przystankach dekompresyjnych Laughing

Cóż, wracam do Zoracu i zobaczę, czy to poschodzi. Myślę że tak, bo Zorac skądinąd pięknie mi wywabił wiele innych plam, znacznie lepiej niż wszelkiego rodzaju innego dostępne "wybielacze". Po hydrochinon czy coś innego sięgnę, jeżeli tazaroten ne poradi.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 612


Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 17:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Erato napisał:

crumb - może Cię zaskoczę, ale rzeczywiście zmywałam filtr chwilę przed wejsciem pod wodę, byłam przygotowana i miałam ze sobą chusteczki kosmetyczne very happy No a UV może by i siekło kilka metrów pod wodą, ale kilkanaście - dwadzieścia metrów? Wątpię. Chyba że się "opaliłam" na przystankach dekompresyjnych Laughing

Myślę, że właśnie to był powód powstania przebarwień. Ja ostatnio nabawiłam się ich dwa lata temu, kiedy upalne dni musiałam spędzić na odsłoniętym polu namiotowym. I pomimo, że skrzętnie co trzy-cztery godziny nakładałam krem z filtrem, nabawiłam się całkiem sporych przebarwień. Dopiero później odkryłam, że zamiast dokładać nową warstwę, ja najpierw zmywałam starą. Jednak ten czas, kiedy skóra była zmywana i potem, zanim wchłonął i zaczął działać świeży filtr, wystarczył, by pojawiły się przebarwienia. Od tego czasu przestałam zmywac filtr w ciagu dnia, tylko dokładam nowy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
konasana


Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 27
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 20:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mnie się przydarzyło coś podobnego we Włoszech. Przebarwienia na nosie miałam już długo, poza tym twarz idealna. Po tych wakacjach (filtrowałam się sumiennie dobrymi filtrami) pojawiły się dwa nowe duże przebarwienia na policzkach pod oczami. W miarę jasne, ale ja je widzę. Teraz są już bledsze, właściwie nie widać, ale popsuły mi humor i zasiały wątpliwości.
Możliwe, że moje filtrowanie nie było 100%, ale lepiej już nie można! Chodziłam wszędzie z tubą filtra, dosmarowywałam ciągle, na plaży siedziałam pod parasolem, kapelusz itp. Ale: nie będę przecież chodziła w burce! Wakacje to wakacje, trudno żebym ze wszystkiego (tj. jakiejkolwiek aktywności fizycznej) rezygnowała, bo spłynie mi filtr...
Teraz używam co 2 - 3 dni locacid, poza tym bha od Pauli, nawilżacze (tak samo od 2 lat). Ale podobnie jak Erato zaczęłam się zastanawiać, czy gra warta świeczki, tym bardziej, że ja oprócz przebarwień nie mam żadnych problemów ze skórą i retinoidy stosuję tylko i wyłącznie przeciwzmarszczkowo. Ale teraz mogę powiedzieć, że chyba wolę ewentualne zmarszczki, niż plamy.
Na razie pielęgnacji nie zmieniam, bo musze wywabić palmy, ale przed następnymi wakacjami retinoidy odstawię chyba już w kwietniu:(

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 13:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Erato napisał:
crumb - może Cię zaskoczę, ale rzeczywiście zmywałam filtr chwilę przed wejsciem pod wodę, byłam przygotowana i miałam ze sobą chusteczki kosmetyczne very happy


Chusteczki kosmetyczne mnie nie dziwią, pisząc o zmywaniu filtru wodą morską miałam na myśli zmywanie twarzy żelem do demakijażu bezpośrednio w wodzie z brzegu Surprised
Jednakowoż, podziwiam. Mnie by się nie chciało tak ceregielić w imię nurkowania Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erato


Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 43


Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 15:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


crumb, chciałoby Ci się, zapewniam, gdyby Ci maska przeciekała z powodu tłustej gęby very happy Skóra musi być odtłuszczona, no nie ma szans...

konasana - ja niestety używam Zoracu w celu spłycenia blizn potrądzikowych oraz w celu oczyszczania skóry z zaskórników, a nie tylko w ramach profilaktyki przeciwzmarszczkowej. Z tych zadań Zorac wywiązuje się świetnie, więc go nie odstawię. Ale przed następnymi wakacjami okres bez retinoidu na pewno wydłużę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 16:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Erato napisał:
crumb, chciałoby Ci się, zapewniam, gdyby Ci maska przeciekała z powodu tłustej gęby very happy Skóra musi być odtłuszczona, no nie ma szans...


w ogóle bym nie nurkowała Smile
zresztą ja nie lubię się ciapać, może dlatego tak mędrkuję Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kukuryna


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 120


Wysłany: Nie Gru 16, 2007 16:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Czy ma sens zastosowanie którejś z podanych niżej kuracji kombinowanych na przebarwienia potrądzikowe?
Cytat:
Miejscowo stosowane retinoidy w stężeniu 0,05-0,1% działają złuszczająco, ponadto hamują aktywność tyrozynazy, przez co zapobiegają dalszemu ciemnieniu plam. Przyśpieszają eliminację przebarwień. Rozluźniając strukturę naskórka, ułatwiając wnikanie innych substancji wybielających i przeciwplamiczych.
Retinoidy 0,1% najlepiej kojarzyć z hydrochinonem 5% i dexamethasonem 0,1% (mieszanina tych składników), co uefektywnia terapię przeciwplamiczą.
W warunkach domowych lub w razie braku dostępu do składników można zastosować terapię złożoną kombinowaną:

Terapia I
Isotrex- żel (albo Atrederm 0,1% roztwór, lub roztwory o mniejszym stężeniu; Retin A - żel, roztwór lub krem 0,1% lub o niższm stężeniu, Airol - roztwór lub krem 0,05%, Eudyna - krem lub żel 0,05%) - stosować wieczorem; rano zmiany smarować Dexamethasone (np. Dexalocal - roztwór, krem 0,1%; Dexa Loscon Mono - roztwór, Dexamethazon Leciva - krem); popołudniu zmiany smarować nalewką z liści borówek, mącznicy, gałązek gruszy lub wrzosu, albo 5% roztworem hydrochinonu.

Terapia II
Rano zastosować na zmiany betamethasone (np. Betnesol - krem, Betneval, Novobetamet - krem, Ectosone - krem, roztwór, Celestoderm - krem, Betaderm - krem, Diprolene - krem 0,05%, Diprosis - żel, Diprosone - krem lub roztwór, Kuterid - krem); popołudniu retinoid w roztworze, żelu lub kremie (patrz wyżej); wieczorem skóre zmyć odwarem z liści borówki, liści gruszy, kory gruszy, liści mącznicy lub z kwiatu wrzosu. Ponownie na noc zastosować retinoid.

Opisane wyżej terapie kombinowane należą do realnie skutecznych.
Opis preparatów arbutynowych (hydrochinonowych) naturalnych oraz sposób ich sporządzania opisano tutaj
Żródło: www.luskiewnik.gower.pl/informacje_sierpien.html

Mam okropne ślady po trądziku i muszę się nimi jak najszybciej zając dopóki są jeszcze świeże. Stosuję atrederm 0,05%, ale na dniach będę w posiadaniu 0,1% i zastanawiam się właśnie czym mogłabym wspomóc jego działanie? Potrzebuję jakiejś mocno odbarwiającej kuracji, bo czerwono-sine plamy na całej twarzy nie wyglądają ciekawie Rolling Eyes Co proponujecie?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Gru 16, 2007 20:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Terapie kombinowane zawsze sa skuteczniejsze, wiec sens jest. Polaczenie wybielaczy (hydrochinon, tret) ze sterydem 'wynalazl' kilkadziesiat lat temu Kligman - steryd tam jest dla zlagodzenia skutkow ubocznych i chyba dziala tez hamujaco na synteze melaniny. Ponoc taki zestaw sprawdza sie b.dobrze (zanik calkowity lub prawie calkowity przebarwien w ponad 3/4 przypadkow) i stal sie slawny Wink ale chyba warto zlapac sie za cos innego, bo wiadomo jak to ze sterydami jest.

Przebarwienia pozapalne z tego co wiem leczy sie podobnie jak melasme, wiec mozesz kombinowac - tret (sama raczej nie wybieli), HQ punktowo, jakies lekkie kwasidlo co jakis czas, do serum z C dorzuc NAC, opcjonalnie niacinamide. Hydrochinon mozesz zakupic z nami u Pauli.

Skad bedziesz miec tret 0.1%?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Gru 16, 2007 21:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Hydrochinon mozesz zakupic z nami u Pauli.




Lenna, wy robicie zakupy na europejskiej stronie Pauli, tam nie można kupić preparatów z hydrochinonem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Gru 16, 2007 21:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Aha, nie jestem zbytnio w temacie, wiec nie wiedzialam. dzieki Margaretko.

znalazlam wam dziewczyny ten tekst o swietny efektach wspomnianego trio (dla wielu pan R. nie brzmi wiarygodnie):
Cytat:
Combination Therapy
Combination therapy is more effective than single agents used alone. The etiology of melasma is not completely understood, thus, therapies that can act at different stages of pigmentation can produce better clinical results than a single therapy acting at a single stage.6
The addition of tretinoin eliminates pigment and increases keratinocyte proliferation by preventing the oxidation of HQ and improving epidermal penetration. Further, adding topical corticosteroids reduces the irritative effects of hypopigmenting agents, and inhibits melanin synthesis by decreasing cellular metabolism.6 This combination, HQ 5%, tretinoin 0.1%, and dexamethasone 0.1%, was first introduced in 1975 and termed the Kligman formula after its inventor. It has been the most extensively used combination therapy for melasma worldwide.34 More recently, results from a multicenter, randomized, double-blind control trial demonstrated that a new combination of HQ 4%, tretinoin 0.05%, and fluocinolone acetonide 0.01% (Tri-Luma®, Galderma) proved better than any combination of two of the above agents, with 77% of patients showing complete or nearly complete clearing. Clinically significant improvement was noted as early as 4 weeks with maximum results at 8 weeks. The most common adverse effects were mild local irritation, erythema, and skin peeling.35 The mixture should be applied to the entire affected area to avoid blotchiness. The recent 2006 consensus of the Pigmentary Disorders Academy (PDA), a group of international dermatologists and leaders in pigmentary disorders who receive sponsorship from Galderma, supported the use of triple therapy.

Topical Treatments for Melasma and Postinflammatory Hyperpigmentation
http://www.skintherapyletter.com/download/stl_11_9.pdf

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kukuryna


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 120


Wysłany: Nie Gru 16, 2007 22:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenna 0,1% tret jest w atredermie forte.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nela


Dołączył: 26 Cze 2008
Posty: 61


Wysłany: Pią Cze 27, 2008 10:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat
"Z koszyczków stokrotki powstał produkt o nazwie Belides, objęty ochroną patentową. Jest to specjalnie przygotowany wyciąg, zawierający główne składniki czynne rośliny - saponiny triterpenowe, polifenole i polisacharyd inulinę. Znalazł on zastosowanie jako składnik preparatów kosmetycznych, stosowanych na przebarwienia skóry, plamy wątrobowe. Wykazano, że hamuje melanogenezę dwukrotnie silniej niż arbutyna. Prawdopodobny mechanizm działania polega na inhibicji tyrozynazy, enzymu biorącego udział w powstawaniu melaniny. Efekt ten przypisuje się związkom polifenolowym. W testach na ochotnikach stwierdzono zauważalne rozjaśnienie cery po zastosowaniu preparatu na skórę".
Belides zawiera 5% Bellis Perennis (Daisy) Flower Extract. Znalazłam namiary na niemieckiego producenta (CLR Chemisches Laboratorium Dr. Kurt Richter GmbH).
A na aukcjach pojawia się niemiecki krem z wyciągiem ze stokrotki, ale nie podają zawartości ekstraktu Sad
http://www.allegro.pl/item384188464_krem_na_prz..._dr_forster_.html
Zaintrygowało mnie to "dwukrotnie silniejsze działanie od arbutyny" Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Sob Cze 28, 2008 3:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Po wpisaniu w google wyskakuje kilka kremów z ekstraktem ze stokrotki, np:
http://esentia.pl/Herba_Studio_Best_Krem_do_cer...ikowej_p27977.htm
http://alverde.bloog.pl/id,3346667,title,Krem-p...krotki,index.html

ale 5% to one raczej nie mają. Jak ktoś stosował te lub inne - niech przerwie milczenie Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Sob Cze 28, 2008 6:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


I jeszcze taki znalazłam

http://www.allegro.pl/item384188464_krem_na_prz..._dr_forster_.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayahuasca
Administrator

Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 681


Wysłany: Sob Cze 28, 2008 6:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Nela napisał:
(...)A na aukcjach pojawia się niemiecki krem z wyciągiem ze stokrotki, ale nie podają zawartości ekstraktu Sad
http://www.allegro.pl/item384188464_krem_na_prz..._dr_forster_.html
Zaintrygowało mnie to "dwukrotnie silniejsze działanie od arbutyny" Smile

aniam69 napisał:
I jeszcze taki znalazłam

http://www.allegro.pl/item384188464_krem_na_prz..._dr_forster_.html


chyba nie tylko ja spałem dzisiaj dwie godziny Mr. Green

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
aniam69


Dołączył: 08 Sie 2006
Posty: 519


Wysłany: Sob Cze 28, 2008 18:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ups, faktycznie Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nela


Dołączył: 26 Cze 2008
Posty: 61


Wysłany: Wto Lip 01, 2008 8:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


O kremie Pigment - Bleich - Creme/Krem do skóry z problemami natury pigmentowej: Bio-aktywny koncept(?) do rozjaśniania skóry. Sprawdzona skuteczność wyciągu ze stokrotki polnej zapobiega przebarwieniom spowodowanym wiekiem oraz wszelkimi zaburzeniom w produkcji pigmentu. Efekt ten wspomagany jest przez substancje czynne zawarte w kremie m.in. aloesu, winogron oraz liposomy, które przenoszą drogocenne składniki kremu w głąb skóry. Krem przeznaczony do pielęgnacji skóry zarówno na dzień jak i na noc.
producent: Dr.Forster, cena 50ml w sklepie 36zł, czyli cena na aukcjach 24,49zł(+wysyłka np.8zł)wychodzi OK, ale...
INCI: Aqua, Glyceryl Stearate, Alcohol, Lecithin, Arbutin, Aloesin, Ascorbyl Palmitate, Sorbitol, Coco-Caprylate/Caprate, Octyldodecanol, Zinc Oxide, Dimethicone, Bellis Perennis Flower Extract, Buxus Chinensis, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cetearyl Alcohol, PEG-40 Castor Oil, Sodium Cetearyl Sulfate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Bytylparaben, Isobutylparaben, Parfum.
Skład oj, oj...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gianna


Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 66


Wysłany: Wto Lip 29, 2008 13:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Latem zeszłego roku zauważyłam , że na policzkach pojawiły się ciemniejsze plamy.Zimą jakos kolorek się wyrównał.Teraz znowu plamy się pojawiły , ale bardziej na czole tuż na granicy z włosami.Fatalnie to wygląda , bo nie mam grzywki.Używam wysokiego filtra 50 + Avene.Jestem też całoroczna alergiczką , biorę leki antyhistaminowe.Zastanawiam się co jest przyczyną występowania tych plam.Staram się nie wystawiać na słońce , a jeśli już to to się zabezpieczam filtrem.Mam wrażenie , że te plamy są intensywniejsze po ekspozycji na słońcu , ale miałam nadzieję , że tak wysoki filtr coś zdziała w tej sprawie Sad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
efka206


Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 194


Wysłany: Pią Maj 15, 2009 11:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja odkąd urodziłam dziecko "dziwnie" chwytam słońce na twarzy i tylko na twarzy Sad otóż opala mi się czoło, nos, broda i wokół ust oraz dookoła policzków czyli same policzki wogóle nie chcą się opalić...
Czym się tego pozbyć i jak do tego nie dopuścić to wiem, natomiast co może być powodem takiego zabarwiania się skóry, problem z wątrobą?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Pią Maj 15, 2009 14:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Efko może to coś w rodzaju ostudy?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ostuda

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ufrasanki


Dołączył: 27 Maj 2007
Posty: 28


Wysłany: Nie Lip 19, 2009 23:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


to o czym pisze neverman nazywa sie melazma -te plamy zwiazane miedzy innymi ze zla praca tarczycy tak mi lekarz powiedzial.sama mam ten sam problem od 4 lat.najpierw milalam plamy po obu stronach nosa zachodzace na policzki,potem pod nosem i na czole.okropnie to wyglada-plamy byly ciemne do tego stopnia ze zaden puder tego nie zakrywal.lekarz tez powiedzial mi ze trzeba sie wystrzegac slonca,tabletek anty.i wogole goraca.
przez dlugi czas szukalam na to jakiegos leku.czytalam ze jakis czas temu ze 2 lata temu bardzo dobry byl cosmelan (w usa amelan)-zawieral chyba 10 albo 15 %hydroquinone ale zmienili jego formule i juz nie dziala tak samo jak powinnen i do tego jest ogromnie drogi(powyzej 2 tys zl).badalam sprawe chyba przez rok i znalazlam inny preparat nazywa sie melanage i jest dostepny w usa.jest to maska ktora nakladaja na od 6 do 10 h na twarz a potem nastepuje silne zluszczanie.musze powiedziec ze po tym moja melazma zniknela na 98%.cala ta batalia z szukaniem czegos co dziala byla bardzo zmudna i meczaca oraz kosztowna.ostatecznie ciesze sie ze sie tego swinstwa pozbylam.teraz tylko walka z tradzikem mi zostala i "spustoszeniem"jakie zrobil od kiedy go mam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Pon Wrz 21, 2009 23:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Polaczenie wybielaczy (hydrochinon, tret) ze sterydem 'wynalazl' kilkadziesiat lat temu Kligman - steryd tam jest dla zlagodzenia skutkow ubocznych i chyba dziala tez hamujaco na synteze melaniny. Ponoc taki zestaw sprawdza sie b.dobrze (zanik calkowity lub prawie calkowity przebarwien w ponad 3/4 przypadkow) i stal sie slawny Wink ale chyba warto zlapac sie za cos innego, bo wiadomo jak to ze sterydami jest.

Cytat:

More recently, results from a multicenter, randomized, double-blind control trial demonstrated that a new combination of HQ 4%, tretinoin 0.05%, and fluocinolone acetonide 0.01% (Tri-LumaŸ, Galderma) proved better than any combination of two of the above agents


wg badania sponsorowanego przez Galderme, producenta preparatu Tri-Luma stosowanego do leczenia melazmy, potrojna kombinacja z fluocinolone acetonide mimo jednoczesnej zawartosci sterydu i hydrochinonnu nie wywoluje atrofii skory lub naskorka po 6 m-cach uzywania (dzieki tretynoinie?)

Cytat:
Am J Dermatopathol. 2009 Sep 7. [Epub ahead of print]

A Histological Examination for Skin Atrophy After 6 Months of Treatment With Fluocinolone Acetonide 0.01%, Hydroquinone 4%, and Tretinoin 0.05% Cream.

Bhawan J, Grimes P, Pandya AG, Keady M, Byers HR, Guevara IL, Colón LE, Johnson LA, Gottschalk R.

From the *Dermatopathology Section, Department of Dermatology, Boston University School of Medicine, Boston, MA; daggerThe Vitiligo and Pigmentation Institute of Southern California, Los Angeles, CA; double daggerDepartment of Dermatology, University of Texas Southwestern Medical Center, Dallas, TX; and section signGalderma Laboratories, L.P., Fort Worth, TX.


Melasma is a common disorder affecting a significant percentage of the population, particularly those with skin of color. Therapy with hydroquinone, a depigmenting agent, as a single agent or in combination with other agents has been used with variable success. A triple-combination (TC) cream combining hydroquinone 4% with tretinoin 0.05% and fluocinolone acetonide 0.01% was developed for the treatment of melasma. We studied the use of TC cream for 24 weeks and had tissue samples for all time points in 62 patients with moderate to severe melasma. The atrophogenic potential of TC cream was evaluated through serial histopathologic examination of skin biopsies. No statistically significant histopathologic signs of atrophy of the epidermis or dermis were noted at any time point throughout the study. There was a marked reduction in epidermal melanin in treated subjects; however, we did not observe any significant difference in baseline and treated samples in the amount of perivascular inflammatory infiltrate, dermal mucin, keratinocyte and melanocyte atypia, or mast cells, consistent with findings of previous studies where topical retinoids were used. An increase in the mean number of blood vessels per square millimeter of tissue was observed in 2 study cohorts between baseline and week 24. These results suggest that the risk of skin atrophy with 24-week use of TC cream for the treatment of melasma is very low.

PMID: 19755910 [PubMed - as supplied by publisher]


Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Honey


Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 7


Wysłany: Wto Paź 13, 2009 20:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mam zamiar się wziąć za przebarwienia pozapalne. Biorę wewnętrznie isotret i smaruję miejsca pobojowe (na szczęście jest ich niewiele) Isotrexinem (został mi, więc zużyję). Zastanawiam się, czy nie za wiele retinoidów działa na tą skórę? Tubka w ciągu miesiąca się skończy, więc załatwię sobie może inny retinoid - żeby nie działać wewnętrznie i zewnętrznie tym samym retinoidem. I myślę nad Zoraciem 0,1. Tylko kolejny dylemat - skoro retinoidy działają na "receptory", to czy skóra nie zamiesza się w tym wszystkim, dostając różne "polecenia" od dwóch odmiennych ret.? Co o tym sądzicie?

A poza tym zamierzam dołączyć serum z C i zastanawiam się nad Neostratą HQ lub tonikiem opartym na tym dostępnym z ZSK (http://www.zrobsobiekrem.pl/?251,tonik-depigmentacyjny-50-ml), tylko dodatkowo do niego dodać glukozyd ketonu malinowego i B3. Tonik to zawsze oszczędność i większa satysfakcja, że się coś zrobiło, a do tego będę mógł raz na jakiś czas przetrzeć resztę twarzy, nie tylko te wybrane miejsca, czego w przypadku żelu bym nie zrobił. Nie za dużo napakowałbym w ten tonik? Jakoś zreguluję w nim pH i dodam FEOG jako konserwant. Alantoinę dodawać już na siłę tam nie będę, bo jej nigdy nie brakuje w innych mazidłach.

Poddaję się waszej opinii i ocenie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 3 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Problemy skórne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB