nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Olej mineralny - bezpieczeństwo stosowania

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Składniki kosmetyczne
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1084


Wysłany: Pon Gru 18, 2006 0:51
Temat postu: Olej mineralny - bezpieczeństwo stosowania
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
nie wiem tylko po co ta parafina Rolling Eyes
http://www.e-lek.pl/store/product-details.sprin...&catid=100100

bo jest bezpiecznym, niedrazniacym i niealergizujacym skladnikiem okluzyjnym i humektantem?
a ze moze zapychac co poniektorych to juz inna para kaloszy. moze to tez zalezec od stopnia czystosci

mnie sie bardziej nie podoba zawartosc uwodorowionych(utwardzanych) tluszczow, zgonie z tym co Lenna pisala tu:
http://forum-urody.pl/viewtopic.php...p;highlight=#1278

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Gru 18, 2006 8:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:

crumb napisał:
nie wiem tylko po co ta parafina Rolling Eyes
http://www.e-lek.pl/store/product-details.sprin...&catid=100100

bo jest bezpiecznym, niedrazniacym i niealergizujacym skladnikiem okluzyjnym i humektantem?


"Olej mineralny jest surowcem naturalnym, ale, w przeciwieństwie do wszystkich innych substancji naturalnych nie działa korzystnie na skórę. Dla skóry pozostaje on ciałem obcym. Organizm nie potrafi go rozłożyć na przyswajalne czynniki ani wydalić. Jeśli połknie się parafinę, na przykład ze szminki, to odkłada się ona w wątrobie, nerkach czy węzłach chłonnych. Dla organizmu ludzkiego parafina to chemiczne śmieci, które tylko szkodzą. Parafina tworzy na skórze nieprzepuszczalną dla gazów (również dla tlenu i powietrza) i wody warstwę. Skóra pod tą warstwą czuje się miękkka i gładka. Ale co tak naprawdę dzieje się pod tą warstwą? Oddychanie skóry jest zablokowane, chłodzenie powierzchni skóry przez wydzielanie potu jest uniemożliwione. Skóra jest rozgrzana i wydziela coraz więcej potu. Wszystkie wydzieliny skóry zostają pod warstwą parafiny. skóra puchnie i dusi się, niektórzy mówią, że znikają zmarszczki Wink. Warstwa parafinowa jest trudna do zmycia, takie normalne mycie zmywa ją tylko częściowo. Wówczas powstają dziury w warstwie i cała wilgotność skóry ulatnia się. Pozostaje sucha odwodniona tkanka. Stosowanie kremu z parafiną przez dłuższy czas powoduje przesuszenie i szybsze starzenie się skóry, ale zobaczyć można to dopiero po zaprzestaniu używania kosmetyków z parafiną i dokładnym zmyciu warstwy parafiny. Przedtem "uduszona" skóra jest wciąż napięta i spuchnięta. Parafina jest komedogenna. Warstwa parafinowa skutecznie zapycha pory, sebum nie może się wydostać i tworzą się zaskórniki i pryszcze.
Należy jednak dodać, że wazelina czy olej parafinowy stanowią barierę ochronną, która ma za zadanie chronić skórę przed niekorzystnym wpływem otoczenia, zwłaszcza w przypadku chorób skórnych (np. łuszczyca) lub w ekstremalnych warunkach.

Podobnie do parafiny zachowują się inne substancje ropopochodne."

http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php#farby

oczywiście, jeśli kogoś nie przekonuje zródło, można sprawdzić w literaturze pierwotnej, nie mam linku do badania które kiedyś czytałam chociaż byłam pewna, że znajdę Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1084


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 0:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
można sprawdzić w literaturze pierwotnej, nie mam linku do badania które kiedyś czytałam chociaż byłam pewna, że znajdę Rolling Eyes

ja mam taki (mam nadzieje ze nikt nie bedzia mial mi za zle ze sie nim tutaj posluze):
http://www.femineus.pl/index.php?topic=1008.0
itd itp

czyli nawet sprawa jedzenia tego nie wyglada tak zle, a co dopiero stosowanie na skorze w ilosci kilku-kilkunastu % dla regeneracji uszkodzonej skory. a juz twierdzenie o przyspieszaniu starzenia sie skory swiadczy o nieznajomosci genezy tego procesu

nie pisze tego bo mi jest jakos szczegolnie po drodze z parafina, wrecz przeciwnie, ale nie lubie powielania mitow i nieobiektywnych informacji

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 0:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Bardzo ładnie, po to mamy forum.

W artykułach (pubmedu) nie siedzę od pewnego czasu, ponieważ zakończyłam pewien stricte medyczny etap mojego kształcenia, dlatego też podałam stronę, którą miałam - powiedzmy - najbliżej.
Skoro, wg Ciebie lepszym (bardziej kompetentnym?) zródlem wiedzy są wywody jednego z moderatorów femineusa, to proszę - przeczytaj je chociaż do końca. Że zacytuję, jak również pozwolę sobie na podkreślenia :

"Sa to szczury albinoskie, stosunkowo jednorodne genetycznie gdyz zostaly wyhodowane przez krzyzowanie bliskich krewniakow (rodzenstwa). Sa chetnie uzywane w laboratoriach, szczegolnie
w testach badajacych kancerogennosc. Sa dlugowieczne i malo podatne na powstawanie spontanicznych tumorow. Zaleta szczurow Fischera 344 jest fakt ze przez bliskosc ich genomow mozna porownywac wyniki uzyskane przez rozne laboratoria. Wada jest fakt ze ich genotyp nie jest bardzo zblizony do ludzkiego."

ad.1 podkreślenia- należałoby zatem odnieść te wyniki do ludzi poczętych w wyniku kazirodztwa (reprezentatywna grupa?)
ad.2 podkreślenia - pewne rasy szczurów dają predykcyjne wyniki w określonych typach badań - te w badaniu kancerogenności (jak to ma sie do parafiny?)
ad.3 podkreślenia - odsyłam chociażby do definicji genotypu


ayem napisał:

itd itp

to znaczy?

Ja również nie lubię generalizowania.

Piszesz o nieobiektywnych informacjach, ale równocześnie sam nie podajesz kontrprzykładu. Dla ułatwienia zatem:
http://www3.interscience.wiley.com/search/allse...arch1=isoparaffin

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1084


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 1:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


nie wiedzialem ze sprawa rozbija sie o szczury.
a czy mozesz podac na czym i na jakiej metodologii oparte sa "wywody" autora strony jaworek

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 1:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kochany, zapytaj autora.

Osobista moja percepcja* podpowiadała mi, że strona jaworkowa wyssanych z palca teorii nie podaje, dlatego zalinkowałam.

*coś na zasadzie aprioryzmu, poprzedzonego skromnym oczytaniem na forum, publikacjach z tematami skórnymi powiązanych i takowoż skromnym dorobkiem w wertowaniu baz medycznych blheehee

A łuskiewnika czytał? Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Wto Gru 19, 2006 4:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moze nie wyssanych z palca, zawiera jednak wylacznie opinie autorki.
Mylac jednoczesnie pojecia. Olej parafinowy i olej mineralny to to samo, przynajmniej w moich ksiazkach.
Doustnie podany olej mineralny nie osiada w watrobie ani gdzie indziej. Do tej pory olej mineralny sprzedawany jest w amerykanskich aptekach jako srodek na przeczyszczenie. W przypadkach ciezkich zatwardzen robiona jest tez z niego lewatywa.
Sama korzystam ( w obfitosci) z doswiadczen roznych pan i panow z cybernetu wiedzac, ze jezeli cos jest naukowo niedowiedzione to nie znaczy, ze nie dziala. To tylko znaczy jedno - ze nikt tego nie badal.
W przypadku parafiny, wazeliny i oleju mineralnego jest inaczej - zostaly przebadane 100x i uznane za bezpieczne. I z latwoscia mozna to sprawdzic - np. tutaj
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?d...ool=pubmed_DocSum

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?d...ool=pubmed_docsum

A w tym badaniu porownywane jest bezpieczenstwo i dzialanie mineral oil i coconut oil
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?d...ool=pubmed_docsum

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 9:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?d...ool=pubmed_docsum

U nas olej rycynowy (często nadużywany przez starsze osoby) również jest sprzedawany na przeczyszczenie. Po wielu latach jednak odkłada się w węzłach chłonnych
Odnośnie lewatyw - każdy przykład jest dobry, zauważmy jednak, że lewatywę robi się bardzo rzadko, niektórzy nawet przez całe życie nie mają jej wykonywanej. Szansa więc jedna na ileś, że wykonają nam lewatywę ze szkodliwego_nieszkodliwego oleju mineralnego.

Jeśli dany specyfik nie został przebadany (pod jakimś określonym kątem działania) do tej pory, to tym bardziej powinniśmy podchodzić z rozsądkiem do jego stosowania, IMO.


marzena napisał:
Moze nie wyssanych z palca, zawiera jednak wylacznie opinie autorki

niekoniecznie-
Cytat:
Źródła:
Öko-Test "Die große Kosmetikliste"
Rita Steins "Kursbuch Kosmetik"


Informacje czerpie również ze strony Różańskiego, nie wiem jak oceniacie rzetelność jego strony.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marianna


Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 116


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 12:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Różański jak dla mnie jest dość kontrowersyjny...nie przyjmuję "w ciemno" wszystkoego co pisze Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Olka


Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 60


Wysłany: Wto Gru 19, 2006 16:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Poniewaz zacytowano moj tekst, to sie wytlumacze:
Glownym zrodlem ojego krotkiego wywodu o dzialaniu oleju mineralnego w roznych postaciach na skore jest "Die große Kosmetik-Liste" Öko-Test'u, podejrzewam jednak, ze i oni wypowiedzieli sie na podstawie badan na tych biednych szczurkach Fischera. Niestety nie podali dokladnych zrodel, ale jak chcemy dalej dociekac, to moge do nich napisac prosbe o dokladne podanie zrodel. To, co pisal Rozanski na swojej stronie potwierdzalo, to co napisal Öko-Test.
W innych ksiegach znalazlam podobne wypowiedzi, ale chwilowo nie mam do nich dostepu, bo sa jesczez w kartonach po przeprowadzce.
Aha, moze powinnam to napisac na femineusie, ale jak jestem tutaj, to juz dokoncze wypowiedz: jesli chodzi o jedzenie szminki, to Öko-Test twierdzi, ze dzienna dawka niektorych pochodnych oleju mineralnego nie powinna przekraczac 0,01 Miligrama na kilogram wagi. Przy czestym szminkowaniu ust w ciagu dnia mozna latwo ta dawke przekroczyc.
Lista takich substancji dozwolonych w malych ilosciach zostala ustalona przez WHO i nazywa sie ADI czyli "Acceptable Daily Intake".
Listy jeszcze nie ogladalam, ale poszukam, a gdyby ktos znalazl szybciej niz ja, to bede wdzieczna za wskazowke.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
justyce


Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 102


Wysłany: Sro Gru 20, 2006 23:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mnie nie podoba się tylko to, że w zasadzie jedyne źródła na tej stronce (mam na myśli jaworek) to właśnie w/w: Öko-Test "Die große Kosmetikliste", Rita Steins "Kursbuch Kosmetik".

No i jakoś nie chce mi się wierzyć w te "rewelacje", zwłaszcza że na tej samej stronce jest inny, moim zdaniem jeszcze bardziej kontrowersyjny i oparty o te same źródła tekst:
http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce_uv.php

"Wniosek z tego jest taki, że te pierwsze 20 minut, w których słońce jeszcze skórze nie szkodzi, trzeba wykorzystać w ramach prewencji przeciwko osteoporozie, a później można iśćc w cień, albo się "zafiltrować". Rozsądna ochrona przeciwsłoneczna jest ważna, ale słońce i jego promienie są również niezbędne do życia. Inną sprawą jest to, czy rozsądna ochrona przeciwsłoneczna jest równoznaczna z maksymalną ochroną?

Wysoka ochrona przeciwsłoneczna daje poczucie bezpieczeństwa, że żadne złe promienie nie wnikną w naszą skórę i nam nie zaszkodzą. Kosmetolodzy mówią jednak, że kremy z faktorem powyżej 20 niewiele różnią się od siebie w swoim działaniu ochronnym i mają rację bytu tylko w szczególnych sytuacjach (np. wspinaczka wysokogórska) lub przy stosowaniu u dzieci czy u osób z ekstremalnie wrażliwą cerą.
A szwajcarska organizacja działająca prewencyjnie i wspomagająca chorych na raka "Schweizerische Krebsliga" zwraca uwagę na to, że już kremy z faktorem 15 blokują 90%, a krem z filtrem o faktorze 20 blokuje 95% promieni UV-B,krem z filtrem o faktorze 30 zwiększa ochronę jedynie o 3%. . A cechy blokujące w kremach z dużym faktorem ant-UV zwiększają się tylko nieznacznie. Za to obciążenie dla skóry zwiększa się niewspółmiernie.
"

A filtrujecie się 20-tkami, 30-tkami, czy - nawet ZIMĄ - 50-tkami?... Czy na podstawie tego artykułu powinniśmy nagle wszyscy zacząć twierdzić, że SPF 20 wystarcza?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Sro Gru 20, 2006 23:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



justyce napisał:

A filtrujecie się 20-tkami, 30-tkami, czy - nawet ZIMĄ - 50-tkami?... Czy na podstawie tego artykułu powinniśmy nagle wszyscy zacząć twierdzić, że SPF 20 wystarcza?


Ale przeciez my wiemy, że to chodzi o ochrone UVB a nie UVA, tylko jakoś nasi wspaniali lekarze i naukowcy omijaja ten szczegół Confused
Najbardziej wkurza mnie ten fakt,że wszędzie jest ten mit powielany i normalny czytelnik czy widz telewizyjny jest pewnie 100 % przekonany,że filtrow powyzej spf20 nie ma sensu stosowac.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
justyce


Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 102


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 0:14
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:
Ale przeciez my wiemy, że to chodzi o ochrone UVB a nie UVA, tylko jakoś nasi wspaniali lekarze i naukowcy omijaja ten szczegół Confused

Nie "nasi", podane źródła to źródła niemieckie, te same, co w artykuliku o parafinie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 611


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 0:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Justyce, na podstawie tego artykułu stwierdzamy, że jesteśmy osobami z ekstremalnie wrażliwą skórą i filtrujemy się nawet zimą 50-tkami Laughing , a SPF 20 absolutnie nie wystarcza, zwłaszcza, że teraz, zimą, obdzieramy się ile wlezie roll .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3822


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 0:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Czesc o zrodlach, na ktore warto sie powolywac piszac na forum zostala przeniesiona tu:
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?t=897

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 0:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



justyce napisał:
Nie "nasi", podane źródła to źródła niemieckie, te same, co w artykuliku o parafinie.


Wiem, tylko nasi też to samo gadają Wink .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Gru 21, 2006 0:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Justyce, tekst ktory zacytowalas skrecil pare miesiecy temu moje wlosy w sprezynki. Ja bym go uznala za spolecznie szkodliwy. Kazdy, kto dzieki metodom propagujacym na tym forum pozbyl sie przebarwien i doprowadzil skore do stanu aksamitnej gladkosci wie, ze pare procent protekcji robi wielka roznice.
Pamietam jednak zawsze, ze ludzie sa rozni i kazdy ma prawo do wlasnych opinii. Kazdy ma tez prawo do bledu Very Happy
Jednak tutaj zajmujemy sie naukowym aspektem pielegnacji, popartym faktami i bardzo bym chciala, zeby tak pozostalo.
Prosze wiec, sprawdzajcie dokladnie zrodla z jakich korzystacie i jakie cytujecie. Pamietajac przy tym, ze kazdy moze napisac ksiazke.....

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
justyce


Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 102


Wysłany: Czw Gru 21, 2006 9:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Justyce, tekst ktory zacytowalas skrecil pare miesiecy temu moje wlosy w sprezynki. Ja bym go uznala za spolecznie szkodliwy. Kazdy, kto dzieki metodom propagujacym na tym forum pozbyl sie przebarwien i doprowadzil skore do stanu aksamitnej gladkosci wie, ze pare procent protekcji robi wielka roznice.
Pamietam jednak zawsze, ze ludzie sa rozni i kazdy ma prawo do wlasnych opinii. Kazdy ma tez prawo do bledu Very Happy
Jednak tutaj zajmujemy sie naukowym aspektem pielegnacji, popartym faktami i bardzo bym chciala, zeby tak pozostalo.
Prosze wiec, sprawdzajcie dokladnie zrodla z jakich korzystacie i jakie cytujecie. Pamietajac przy tym, ze kazdy moze napisac ksiazke.....

Marzeno, wiem o tym, i dlatego to, co zostało tu napisane o parafinie i olejach mineralnych w ogóle jakoś mało do mnie przemawia. Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
moni


Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 241
Skąd: Düsseldorf

Wysłany: Nie Gru 24, 2006 17:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to i ja sie wypowiem, jako ze w pierwszym poscie podano link do masci ktorej uzywalam na moim synku z AZS.
To ze parafina ma sie odkladac to wyczytalam z Öko Testu i wierze tym doniesieniom i sie tego trzymam, dlatego staram sie uzywac produktow do pielegnacji ust bez tego oleju i innych olejow mineralnych.
Za to w przypadku bardzo suechej skory i roznych dermatoz parafina moze miec zbawienne dzialanie. Moj Thomas ma neurodermitis i wiedze, ze rozne kremy i balsamy z parafina sie sprawdzaja, bo parafina nie dopuszcza do wysychania skory, blokuje mozliwosc odparowywania wody, ktora dla niego jest bardzo cenna. Ten to zrozumie, kto sam ma bardzo sucha skore i bardzi cierpi z tego powodu. Moj Thomas w tym roku ma dosc duza egzeme, jak sie urodzil nie mial tak obszernej egzemy jak teraz. W listopadzie kupilam balsam Eubos z 10% mocznika bez parafiny i bylo lepiej, egzema zniknela, ale teraz powrocila i tak wysopkie stezenie mocznika tylko powodowalo szczypanie. Nie musze mowic co przezywal moj synek, ktory nie ma nawet dwoch latek. Obejrzalam stronke Eucerin , bo wiem ze ich balsam z 10% mocznika ma parafine, ale tez i inne rzeczy i dosc dlugi sklad, co mi sie nie podobalo. Znalazlam cos innego z kwasami tluszczowymi Omega 6. Sklady bardzo ladne, bez konserwantow i kosmetyki nie sa perfumowane. Kupilam balsam 12% Omega Lotion i jest lepiej. Egzema nie zniknela, ale nie jest tak czerwona. Maz dokupil mi jezscze masc 20% Omega Fettsalbe. Maly jeszcze czsami rzuca sie na podloge jak pies ktorego swedza plecy i tak samo sie wije, ale jest lepiej. Egzema nie wyglada jak otwarte rany.
Chodz sama jestem przeciwniczka olejow mineralnych, lepsze dzialanie pielegnacyjne maja oleje naturalne, bo zawieraja czesto witaminy i kwasy tluszczowe, ale w przypadku bardzo suchej skory parafina moze okazac sie zbawieniem. Wszystko zalezdy od tego gdzie jej uzyjemy i w jakim celu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Olka


Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 60


Wysłany: Wto Sty 09, 2007 16:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



justyce napisał:

Poly napisał:
Ale przeciez my wiemy, że to chodzi o ochrone UVB a nie UVA, tylko jakoś nasi wspaniali lekarze i naukowcy omijaja ten szczegół Confused

Nie "nasi", podane źródła to źródła niemieckie, te same, co w artykuliku o parafinie.


No nie calkiem te same - tym razem szwajcarskie. Troche poszukalam w sieci. Wydaje mi sie, ze Szwajcarzy sa jeszcze bardziej krytyczni niz Niemcy, a tym samym dla mnie jeszcze bardziej wiarygodni. Wiem, jaki jest stosunek wiekszosci forumowiczek i forumowiczow do filtrow UV i nie zamierzam nikogo nawracac Wink czy robic Wam "wody z mozgu". Mysle, ze jestesmy juz duzi i kazdy moze wyrobic wlasne zdanie. A moje przedstawilam na mojej stronie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jerzyl


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 199


Wysłany: Sro Sty 17, 2007 13:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Myśle że różnica polega na tym że oleje naturalne oprócz okluzji dostarczają skórze cennych witamin, modę na oleje mineralne powoduje fakt że są tanie,trwałe,odporne na utlenianie i cudownie zdobiąc je glikolem propylenowym za kilka groszy dodając emulgator,śladowy procent substancji czynnych i parabeny można w nieograniczony sposób nabijać kabze.Olej mineralny to taki sam szatański wynalazek co włókno sztuczne które wyparło naturalną konopie o doskonałych właściwościach której jeszcze przypięto etykietke narkotyku aby tę wojne definitywnie wygrać i zacząć wreszcie tanią produkcje na masową skale.Przemysł kosmetyczny upadłby gdyby mu odebrać petrolatum i paraffinum liguidum i SLS oczywiście bo to ułatwia zadanie tak jak glikol propylenowy skądinąd szkodliwszy niż parafina ułatwia tworzenie formulacji.Nie ufam stwierdzeniom że parafina przyspiesza starzenie i że odkłada się w wątrobie ale unikam jej jak ognia od ok. roku i nie czuję tęsknoty.Olej mineralny ma dla mnie podstawową wade jest go ciężko zmyć ze skóry tworzy na mniej brzydką woskową warstwe i nawet dodany w niewielkich ilościach tak działa.Myśle że do końca nie wiadomo jakie w końcu działanie na skóre ma parafina i utrzymuję się to w ścisłej tajemnicy bo za duże straty przyniosła by negatywna opinia o niej.Sądzę też że dużo zależy od osobniczej tolerancji tego oleju.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 11:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Parafina ciekła (olej mineralny) w kosmetykach oraz lekach a trądzik i zaskórniki

Cytat:
Dr Zoe Diana Draelos w publikacji (Kosmeceutyki, Wrocław 2007) poruszyła kwestię wpływu oleju mineralnego na trądzik. Zdaniem autorki olej mineralny jest lekki, niedrogi, bez zapachu i bez smaku. Uważa, że uznawanie oleju mineralnego za czynnik trądzikotwórczy (aknegenny) zaskórnikotwórczy (komedogenny) jest spowodowane istnieniem takich danych w starej literaturze. Zdaniem Autorki, listy takich substancji powstały dawno temu i nadal są cytowane w nowej literaturze. Ona osobiście nie wykazała komedogennego wpływu oleju mineralnego na skórę.

W dalszej części swojego wywodu próbuje wyjaśnić, że istnieją różne rodzaje oleju mineralnego. Cyt. „Możemy mieć do czynienia z olejem mineralnym jakości przemysłowej, który jest stosowany do smarowania maszyn. Taki olej mineralny nie ma czystości wymaganej podczas stosowania na skórę. Olej mineralny o jakości kosmetycznej jest najbardziej oczyszczoną postacią, bez zanieczyszczeń. Olej mineralny o jakości przemysłowej może powodować powstawanie zaskórników, a olej mineralny o jakości kosmetycznej nie ma takiego działania”.

Czytając ten tekst, ręce mi opadły. Gdyby to pisał amator, to bym zlekceważył, ale ten tekst wyszedł spod pióra znanej amerykańskiej specjalistki. Jak ktoś może pisać takie truizmy, a zarazem bzdury.

Zachowuje się tak, jakby dawni autorzy receptur i technolodzy byli głupkami i używali olej parafinowy jakości technicznej, ten sam co w przemyśle elektromaszynowym. Przede wszystkim nigdy w farmacji, ani w kosmetyce nie był używany olej mineralny techniczny. Jak w ogóle Autorka mogła wpaść na pomysł, że któryś z producentów używał olej mineralny – przemysłowy - w produkcji kosmetyków? Chyba, że w USA.

Wyjaśnijmy kilka rzeczy:

Olej mineralny to synonimowa nazwa parafiny ciekłej lub inaczej oleju parafinowego. Jest to nazwa w systemie INCI: Mineral Oil. Nazwa olej z punktu naukowego jest niepoprawna, szczególnie pod względem chemicznym. Olej to mieszanina kwasów tłuszczowych zestryfikowanych alkoholami wielowodorotlenowymi, np. glicerolem (ale nie tylko). Parafina nie zawiera kwasów tłuszczowych. Ani jednego kwasu tłuszczowego. Parafina zarówno ciekła jak i stała to mieszanina węglowodorów nasyconych (parafina ciekła zawiera węglowodory C10-C16; parafina stała zawiera węglowodory powyżej C20) i otrzymywana jest z ropy naftowej, ze smoły węgla brunatnego, smoły łupkowej, torfu lub syntetycznie w procesie Fischera-Tropscha.

Czysta parafina chemicznie zawsze charakteryzowała i charakteryzuje się brakiem zapachu i smaku. Parafiny mają stały skład. Nie są przyswajalne dla organizmu człowieka. Nie są metabolizowane. Na powierzchni skóry tworzą film hydrofobowy. Z jednej strony parafina chroni skórę przed wysychaniem, z drugiej jednak tworzy tak szczelną izolację, że zatrzymuje wymianę materii, uniemożliwia oddychanie, absorbowanie składników czynnych z kosmetyków i leków, hamuje wydzielanie i wydalanie produktów przemiany materii. Wciskając się w pory (w tym ujścia gruczołów łojowych) i ujścia gruczołów ekrynowych oraz apokrynowych uniemożliwia swobodne wydalanie łoju i potu. Parafina uniemożliwia także wnikanie wody do skóry, np. podczas zabiegów nawilżających, lub podczas bryzy, w łaźni. W kosmetologii mówi się, że parafina powoduje całkowitą okluzję, czyli odcięcie skóry od środowiska zewnętrznego Parafina jest lepka, łatwo przylega do skóry, trudno ją zmyć ze skóry, bowiem węglowodory są mało reaktywne chemicznie i bardzo stabilne.

Parafina podana doustnie powleka ścianki przewodu pokarmowego zatrzymując resorpcję wody i polepszając poślizg. Nie wchłania się do krwi i limfy. Jest jak obce ciało. W przewodzie pokarmowym zatrzymuje absorpcję składników pokarmowych z treści pokarmowej do krwi. Uniemożliwia wchłanianie witamin. W historii opisano szereg przypadków niedoboru witaminy A, E i D u osób nadużywających parafinę jako środka przeczyszczającego. Dużej stosowana wywołuje więc hipowitaminozę i zaburzenia wodno-elektrolitowe ustroju. Dlatego jako środek przeczyszczający zalecana jest doraźnie, od czasu do czasu. Sam ją czasem polecam, bo jest skuteczna. Dobrze usuwa nawet złogi (kamienie) kałowe. Świetna do kuracji oczyszczających jelita. Nigdy jednak nie powinna być stosowana długotrwale. U niektórych osób spożyta, wypływa z odbytu, co świadczy o jej właściwościach fizycznych. Jest nienaruszalna enzymatycznie dla organizmu człowieka. Metabolizują ją niektóre bakterie, rośliny i sinice (kilka dobrych lat prowadziłem badania nad fitomelioracją obszarów zanieczyszczonych ropa naftową i jej pochodnymi oraz nad toksykologią węglowodorów naftowych).

Parafina to tylko węglowodory określonej frakcji. Nie ma w niej składników odżywczych. Kurz, cząstki pudru, różu, tuszu itd. łatwo przylegają do powłoki parafinowej. Parafina zmieszana z tymi składnikami, np. kurzem i pudrem wciska się w pory powodując zaczopowanie ujść gruczołów. Blokując swobodne usuwanie łoju powoduje zaczopowanie gruczołów łojowych i powstawanie zaskórników. Jest to naturalne, wiadome i pewne. Trudno w ogóle dyskutować nad tym procesem. Nie trzeba do tego skomplikowanych badań. Wymieszajcie parafinę z pudrem i posmarujcie nią twarz. Będzie wygładzona, pory zamknięte (fluidy zawierają parafinę właśnie dlatego). Dlaczego skóra po pudrze staje się gładka, fajnie pokryta? Bo zatkaniu ulegają rozszerzone pory, wypełnieniu drobne wgłębienia. Do tego barwnik. Nawet jeśli pory nie są rozszerzone, to i tak stosowanie kosmetyków z parafiną spowoduje w rezultacie ich wypełnienie i rozszerzenie. Nie bez powodu przysłowiowe „stare pudernice” lepiej nie oglądać bez makijażu. Nadmierne stosowanie kosmetyków z tlenkiem tytanu, tlenkiem cynku, związkami glinu, parafiną, barwnikami naniesionymi na minerały, powoduje w rezultacie nienaturalne rozszerzenie porów, zakłóca procesy wymiany gazowej i materii między skórą a środowiskiem zewnętrznym. Inne składniki powodują dodatkowo rozszerzenie naczyń krwionośnych, zakłócenie rogowacenia naskórka, podrażnienie i wypryski, krostki. Po eksperymencie mieszania parafiny z pudrem, spróbujcie zmyć ją z twarzy. Jest to trudne, zapewniam Was o tym. Spirytus nie rozpuszcza parafiny. Woda oczywiście też nie. Trzeba sporo mydła. Natomiast parafinę możemy zmyć ze skóry olejem naturalnym, a potem wodą ciepłą z mydłem. Chloroformu, benzyny i eteru nie polecam do zmywania kosmetyków parafinowych z twarzy, bo dłużej stosowane odtłuszczą ją całkowicie i podrażnią. Ale z drugiej strony jak chcecie dowiedzieć się, jak słabo woda zmywa parafinę z twarzy (zwartą w pudrach płynnych) możecie przemyć twarz wacikiem zmoczonym w benzynie aptecznej (lub eterze naftowym). Watka aż pociemnieje od kurzu i kosmetyków wymieszanych z parafinami, a pory na chwilę odetchną. No, ale benzyna też nie jest obojętna dla skóry. To też węglowodory (lekkie) dlatego tak dobrze czyszczą, zgodnie z zasadą „Swój swojego lubi”.

Parafina odcinając dopływ tlenu z otoczenia sprzyja rozwojowi bakterii beztlenowych w skórze. Wiadome jest dla wszystkich, ze bakterie trądzikotwórcze Propionibacterium acnes są beztlenowcami. Możemy więc powiedzieć, ze parafina im sprzyja. Stąd nawet maści antybiotykowe sporządzone na parafinie lub wazelinie nie działają w przypadku trądziku, zapalenia mieszków włosowych, łojotokowego zapalenia skóry. Pod ich wpływem dochodzi nawet do pogorszenia stanu. Dlaczego? Dlatego, że uniemożliwiają wnikanie antybiotyku w skórę, upośledzają oddychanie, sprzyjają rozwojowi niektórych grzybów drożdżakowych nie lubiących tlenu oraz bakterii beztlenowych. Zakłócają naturalny proces oczyszczania skóry.

Zoe Diana Draelos wspomina, że są różne oleje mineralne. Owszem, istnieją parafiny zawierające różne stosunki poszczególnych węglowodorów, np. są parafiny z przewagą węglowodorów C10-C12, albo C14-C16, ale nie ma ta większego wpływu na skórę. Jedne są cięższe, inne lżejsze, ale węglowodory z taką ilością węgla w cząsteczce zachowują się wobec skóry podobne. Ma to natomiast znaczenie w produkcji kosmetyków. Dzięki temu technolodzy uzyskują różną konsystencję produktu, a dobierając różne oleje mineralne z określonymi frakcjami węglowodorów wpływają na stopień rozproszenia składników w produkcie. Można uszlachetnić kosmetyki, dodając obok parafiny: alkohole sterolowe, woski, tłuszcze i in. które zmieniają stopień okluzji parafiny.

Jeszcze bardziej zaskórnikotwórczo działają parafiny (parafina ciekła, stała, wazelina) wymieszane z minerałami. To swoistego rodzaju lepiszcze skutecznie zatykające pory, trudno usuwalne bez szorowania mydłem i gorącą wodą. Dlatego zastanawianie się, czy olej mineralny zatyka pory jest niepoważne. Oczywiste jest, że tak.

Zapewniam również Zoe Diana Draelos, że w przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym nikt nie używa parafiny technicznej, służącej do konserwacji maszyn. Oczywiście mam na myśli firmy zarejestrowane i pracujące legalnie, a nie wytwórnie warsztatowo-garażowe. Natomiast problemem są inne składniki kosmetyków, zanieczyszczone produktami ubocznymi syntezy, np. lauryniany.

W medycynie i kosmetyce od zawsze, odkąd nauczono się frakcjonować ropę naftową, były stosowane parafiny i wazeliny: Paraffinum liquidum (parafina ciekła), zwana olejem mineralnym; Paraffinum solidum (durum) – parafina stała; Vaselinum flavum (wazelina żółta) i Vaselinum album – wazelina biała. Popularne i najtańsze podłoża do maści, zawiesin, emulsji, mazideł i past. Ich parametry fizykochemiczne były i są nadal określane przez farmakopee poszczególnych krajów.

Z parafinami powiązane są jeszcze inne składniki kosmetyków, mianowicie woski mineralne i syntetyczne. Woski syntetyczne zawierają estry glikoli: etylenowego, propylenowego, butylenowego i sorbitolu z kwasem stearynowym i kwasami otrzymywanymi przez utlenianie syntetycznej parafiny. Syntetyczne woski otrzymywane są także wskutek uwodornienia tłuszczów roślinnych, wielkocząsteczkowych kwasów i alkoholi tłuszczowych. Nie posiadają już właściwości leczniczych i pielęgnacyjnych, są obce naturze. Pełnią w kosmetykach jedynie funkcje konsystencjotwórcze. Ale są tańsze od naturalnych wosków roślinnych i zwierzęcych, dlatego tak chętnie sięgają po nie producenci. Dlatego widzimy na półce sklepowej kosmetyk naturalny, przyjazny dla naszej skóry, za kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych, oraz kosmetyki tanie (tanie alternatywy), dla tzw. masówki, za kilka i kilkanaście złotych.

Woskiem mineralnym jest ozokeryt (ozocerite), czyli wosk ziemny. Jest to materiał kopalny, stanowiący mieszaninę węglowodorów nasyconych (85-87%), węglowodorów nienasyconych i w małej ilości alkoholi, eterów i wolnych kwasów organicznych. Temperatura topnienia wynosi 64-84oC. Nie absorbuje w ogóle wody (0,0% po 24 h). W formie surowej jest ciastowatą masą barwy zielonobrunatnej i zapachu nafty. Po stopieniu jest filtrowany, oczyszczony dymiącym kwasem siarkowym, sączony i odbarwiany węglem oraz glinkami chłonnymi. Po oczyszczeniu nosi nazwę cerezyny (ceresine). Cerezyna jest biała, bezwonna, topliwa w temperaturze 61oC.

W medycynie cerezynę określa się nazwą Paraffinum solidum (parafina stała) lub Cera mineralis (wosk mineralny). W handlu jest również cerezyna syntetyczna (otrzymywana jest z tlenku węgla i wodoru), znacznie tańsza od cerezyny uzyskiwanej z ozokerytu. Niestety ta ostatnia też jest dodawana do kosmetyków i leków, co obniża ich wartość. Te woski to prawdziwe betony chemiczne. Dla organizmu jak ciało obce. Nienaruszalne biochemicznie, nie przynoszą w ogóle korzyści skórze. Są nośnikiem, nadają formę kosmetykom, są wypełniaczem. Dla skóry to izolator.

Cerezyna stanowi podłoże dla maści, kremów, szminek, tuszów, cieni, korektorów, podkładów i pudrów w kamieniu oraz w płynie.

Parafina stała jak już wspomniałem może być też otrzymywana z ropy naftowej przez frakcjonowanie, a nawet przez suchą destylację węgla brunatnego; powsiada wtedy zupełnie inne pochodzenie niż parafina stała z wosku ziemnego. Charakteryzuje się niższą temperaturą topnienia: ok. 56o C. Dodawanie barwnika żółtego do parafiny stałej lub cerezyny ma na celu upodobnienie ich do wosku pszczelego żółtego. Jest to swoistego rodzaju oszustwo.

Parafina stała odpowiednio zabarwiona służy również do fałszowania (rozcieńczania) wosku pszczelego, olbrotu i wosków roślinnych.

http://www.luskiewnik.pl/blog/?p=187

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
szakiraa


Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 1


Wysłany: Pon Mar 02, 2009 21:02
Temat postu: Oleje mineralne (stosowane w kosmetyce) -skład i właściwości
Odpowiedz z cytatem


Witam wszystkich i skromnie proszę o pomoc. Jeśli macie coś może na wyżej wymieniony temat, bardzo prosze o jakaś podpowiedź (książki, stronki) albo gotowy tekst i źródło Rolling Eyes. Pozdrawiam Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Wto Lis 03, 2009 16:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


...


Ostatnio zmieniony przez Pseudonim dnia Wto Lip 17, 2012 18:42, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1153


Wysłany: Nie Lut 05, 2012 2:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


W chwili obecnej olej mineralny ma odmienna slawe niz kilka lat temu. Wskazana jest zatem rewizja pogladow tego jakze kontrowersyjnego skladnika kosmetycznego. Tym bardziej, ze nie kazdy popiera przedstawione przez Luskiewnika opinie.

Cytat:

Parafina jest substancja stala, drobnokrystaliczna, polprzezroczysta lub bialawa, w dotyku jest dosc tlusta. Sklada sie z weglowodrow stalych o budowie zawierajacej 20 atomow wegla w czasteczce. Po stopieniu miesza sie z tluszczami, olejami, woskami, benzna, nafta, olejem wazelinowym i parafiinowym, tworzac mieszaniny o roznej konsystencji, plynnej lub stalej, o roznych stopniu twardosci i miekkosci. Ma dosc duze zastosowanie w przemysle kosmetycznym i kosmetyce. Jest stosowana do wyrobu kredek, szminek, emulsji okladow i masek parafinowych.

Wazelina mazista bezwonna pol przejrzysta substancja od barwy bialej do zoltej, nierozpuszczalna w wodzie. Tworzaca emulsje z tluszczami przy uzyciu emulgatorow. Ma szerokie zastosowanie w kosmetyce uzywana jest do wyrobu kremow, emulsji, szminek, masci, brylatnyny, pomad do wlosow do natluszczania i masazu skory.
Wazelina kosmetyczna zawiera wonne olejki. Dostepna jest rowniez wazelina uwodniona emulsja wodno-wazelinowa z dodatkiem olejku zapachowego, czasem z dodatkiem borkasu lub kwasu bornego.

Olej parafinowy i olej wazelinowy (oleje mineralne) dzialaja w skorze wylacznie zewnetrznie poprzez okluzje tzn. Tworza na powierzchni skory hydrofobowy film utrudniajacy przenikanie wody przez naskorek. Warstwa taka chroni skore przed utrata wilgoci, ale jednoczesnie nie pozwala na przenikanie substancji hydrofilowych (w tym wody) do skory i utrudnia jej oddychanie. Taki mechanizm dzialania wywoluja przede wszystkim oleje mineralne powodujac calkowita okluzje, a tym samym odciecie skory od srodowiska zewnetrznego. Ma to swoje zalety zabezpieczenie skory przed substancjami szkodliwymi (ale rowniez i wady) skora nie oddycha. Surowce i polprodukty parafinowe nie sa biozgodne, chociaz z ostatnich badan wynika, ze zwiazki o podobnej budowie do weglowodorow parafinowych sa obecne w cemencie miedzykomorkowy i spoiwie lusek wlosa. W celu zlagodzenia lub likwidacji negatywnych skutkow okluzji, do preparatow kosmetycznych zawierajacych parafiny dodaje sie srodki oslabiajace spojne warstwy okluzyjne, tworzace sie na powierzchni skory. Sa to tluszcze (lipidy) woski (cetiol, mistriol) odpowiadajace naturalnym tluszczom skory tj. sebum lub tluszczom lipidowaej bariery naskorka oraz sterole.



Zrodlo: Alicja Marzec ,,Chemia kosmetykow''. Surowce, polprodukty, preparatyka wyrobow.'' Wydanie II Torun 2006 str. 56 -58

Poglad Pauli Begun:
Cytat:

Kosmetyczna klasa oleju mineralnego i wazeliny jest uznana za bezpieczny, najbardziej nie podrazniajacy srodek nawilzajacy do tej pory majacy zastosowanie w kosmetyce (Zrodlo Cosmetics & Toiletries, Styczen 2001, strona 79; and Cosmetic Dermatology, September 2000, strony 44–46). Tak, skora po ich zastosowaniu moze nie ,,oddychac'' w dosc powaznym stopniu Cosmetics & Toiletries, styczen 2001, strona 79; oraz Cosmetic Dermatology, wrzesien 2000, strony 44–46, ale to jest to zadanie kazdego antyoksydantu. Wazelina i parafina nie powoduja zablokowania skory ! (Cosmetics & Toiletries, Styczen 2001, strona 79; and Cosmetic Dermatology, Wrzesien 2000, strony 44–46 skin) Oprocz tego, olej mineraly oraz wazelina znane sa jako efektywne zwiazki w gojeniu sie ran oraz sa uznane zanajbardziej efektywwne dostepne skladniki w kosmetyce (Zrodlo: Cosmetics & Toiletries, Luty 1998, strony 33–40). Olej mineralny nie jest skladnikiem polecanym dla skor tlustych z uwagi na jego tlusta konstystencje, (jednak olej ten nie jest czynnikiem komedogennym lub blokujacym calkowicie skore).
Zamieszanie wokol oleju mineralnego wywolane jest miedzy innymi przez firmy kosmetyczne oraz osoby, ktore zasiegaja informacji o nie oczyszczonym oleju mineralnym. Taktyka ta niestety jest dosc odstraszajaca. Stosowany w pielegnacji skory olej mineralny posiada certyfikaty bezpieczenstwa (Zrodlo: Journal of Dermatologic Science, Maj 2008, strony 135–142; International Journal of Cosmetic Science, Pazdziernik 2007, strony 385–390; European Journal of Opthalmology, Marzec - Kwiecien 2007, strony 151–159; International Wound Journal, wrzesien 2006, strony 181–187; Ostomy Wound Management, grudzien 2005, strony 30–42; and Dermatitis, wrzesien 2004, strony 109–116).


http://www.cosmeticscop.com/cosmetic-ingredient.../mineral-oil.aspx

Zgodnie rowniez ze stanowiskiem Baumanowej olej mineralny jest w pelni bezpieczny i nie ma komedogennych wlasciwosci. W szczegolnosci olej, ktory ma zastosowanie kosmetyczne. Analogicznie Carol Demas uwaza, ze jest to swietne rozwiazanie w przypadku przesuszonej skory oraz przy naprawieniu jej uszkodzonej bariery.

http://www.scribd.com/doc/54357332/24/Sclerotherapy

Cytat:
Olej mineralny jest najbardziej efektywna nawilzajaco – okluzyjna substancja. Stosowany jest w przeznaskorkowych ubytkach wody u osob posiadajacych sucha skore. Jest rowniez polecany dla osob majacych wrazliwa skora. Warto zaznaczyc, iz olej mineralny nie ma dzialania komedogennego, nie przyczynia sie do powstania tradzika, pomimo wczesniejszych sugerowanych opini.
Jak wiekszosc typowych produktow parafina nie moze wywierac dlugo pozostajacych efektow na skorze. Wielokrotne nakladanie jest niezbedne do zapewnienia widocznych korzysci z zastosowania.


http://journal.scconline.org/pdf/cc1996/cc047n01/p00041-p00048.pdf


Rowniez sam Kligaman zrewidowal swoje stanowisko przeprowadzajac badanie, w ktorym wykazano, ze olej mineralny ma dzialanie nie tylko niekomedogenne w aplikacji na skorze kroliczej, ale rowniez na ludzkiej. Stwierdzil rowniez, ze olej mineralny jest mniej okluzyjny niz wazelina oraz, ze ma lepsze wlasciwosci przy nakladaniu. Dodatkowa jego zaleta jest mniejsza tlustosc w konstystencji. Roznica w skladzie pomiedzy wazelina a olejem mineralnym zwiazana jest z iloscia atomow wegla w skladzie w hydroweglowym lancuchu, z czego parafina posiada mniej atomow wegla.


http://books.google.co.uk/books?id=Fdel-qs6f_QC...ology&f=false


Cytat:

W badaniu przeprowadzonym na dziewieciu wolontariuszach porownano zastosowanie emulsji posiadajacych w skladzie parafine i kwas linolowy na skorze odwodnionej(SVL) w wyniku podraznienia wywolanego przez detergenty. Przez dwa tygodnie przez dwie 45 minutowe aplikacje sodium lauryl sulphate podrazniano wolontariuszom skore. W tym samym okresie jednakowa ilosc kazdej z emulsji byla aplikowana na podrazniona skore trzy razy dziennie. Efekt zastosowanych emulsji byl dokonany poprzez pomiary SVL. Emulsje, ktore zawieraly w swoim skladzie olej mineraly znaczaco zredukowaly podraznienia SVL w trakcie dwoch tygodni przeprowadzonego badania. Prawodpodobnie w wynku swojej okluzywnosci. Natomiast emulsje zawierajace w skladzie 15 % kwasu linolowego znaczaco obbnizyly SVL podczas wylacznie pierwszego tygodnia aplikacji. Emulsje zawierajace 38 % kwasu linolowego nie obnizaja w ogole podraznien.



http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.16...7487487F3F.d02t02

http://www.skinandallergynews.com/views/cosmece...s[sViewPointer]=1

Bardzo stare badanie ze zdjeciami ,,Kliniczne ewaluacje olejku dla dzieci, jako skornego srodka nawilzajacego
http://journal.scconline.org/pdf/cc1975/cc026n05/p00227-p00234.pdf

Europejska Komisja Zdrowia i Konsumentow zakwalifikowala parafine do grupy, antyseptycznych i nawilzajacych skladnikow kosmetycznych oraz substancji chroniajacych skore http://ec.europa.eu/consumers/cosmetics/cosing/...ails&id=35850

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piernik


Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 92


Wysłany: Pią Lut 10, 2012 9:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dotychczas wydawało mi sie ze olej mineralny nie wnika w w-we rogowa ani troche, ale wg artykułu "Lipid uptake and skin occlusion following topical application of oils on adult and infant skin" robi to w podobnym stopniu co oleje roslinne Shocked ...ciekawe

Cytat:
Lipid uptake and skin occlusion following topical application of oils on adult and infant skin

Georgios N. Stamatasa, Johanna de Sterkeb, Matthias Hauserc, Otto von Stettenc, André van der Polb

Summary
Background
Topical application of oils and oil-based formulations is common practice in skin care for both adults and infants. Only limited knowledge however is available regarding skin penetration and occlusive potential of oils and common methods for measuring skin moisturization fall short when it comes to the moisturizing effect of oils.

Objective
In this study we used in vivo confocal Raman microspectroscopy to test the efficacy of paraffin oil (mineraloil) and two vegetable oils in terms of skin penetration and occlusion. Petrolatum was used as a positive control.

Methods
The products were applied topically on the forearms of nine volunteers and seven infants and Raman spectra were acquired before and at 30 and 90 min following application. Depth concentration profiles for lipid and water were calculated from the Raman spectra. Skin occlusion was assessed from the amount of stratum corneum (SC) swelling measured from the water concentration profiles.

Results
The paraffin oil and the vegetable oils penetrate the top layers of the SC with similar concentration profiles, a result that was confirmed both for adult and infant skin. The three oils tested demonstrated modest SC swelling (10–20%) compared to moderate swelling (40–60%) for petrolatum.

Conclusion
These data indicate that there is no statistical difference between the paraffin oil and vegetable oils in terms of skin penetration and skin occlusion. The results for petrolatum show that in vivo confocal Raman microspectroscopy is sensitive and specific enough to measure both lipid uptake and skin occlusion events following topical application.


Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1084


Wysłany: Pią Lut 10, 2012 10:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


jest jeszcze nowsze badanie, potwierdzajace powyzsze:

In vivo investigations on the penetration of various oils and their influence on the skin barrier
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.16....00578.x/abstract
Cytat:
Results
Paraffin oil, as well as the vegetable oils, penetrated only into the first upper layers of the stratum corneum. TEWL measurements indicated that the application of the vegetable oils (except jojoba oil) as well as paraffin oil, led to a similar occlusion of the skin surface. The most effective occlusion was found for petrolatum.

Conclusion
For the investigated oils, a deeper penetration than into the first upper layers of the stratum corneum could be excluded. The decreased TEWL values indicate that the application of the oils leads to a semi-occlusion of the skin surface as it is intended by the use of oils to retain moisture in skin.

Zarówno olej parafinowy, jak i oleje roślinne przenikaja tylko do pierwszych górnych warstw rogowej warstwy skóry i w takim samym stopniu powodują na powierzchni skóry częsciową okluzję.

Nie jest więc prawdą że olej parafinowy "dusi skorę" a oleje roslinne nie. One też "duszą skorę", ale tylko trochę - na tym polega nawilżanie, na zahamowaniu ucieczki wody ze skóry(/włosów)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
do


Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 81


Wysłany: Pią Lut 10, 2012 12:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a ja dotarłam do informacji, że oleje naturalne (szczególnie te z dużą ilością omega 3) oksydują w tlenie, czasem to są bardzo intensywne reakcje i taki olej wcale nie jest rekomendowany do nakładania (wolne rodniki itd.). Możecie pogrzebać, jak to się ma na prawdę, naukowe podstawy?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3822


Wysłany: Nie Lut 12, 2012 12:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Niedawno trafilam na cos podobnego, tylko w odniesieniu do oleju rybiego w kapsulkach, ktory ponoc (mimo zabezpieczen w postaci wit.e i podobnych) staje sie bezuzyteczny, a nawet szkodliwy, duzo szybciej niz bysmy chcieli.
Nie wiem na ile jest zgodne ze stanem faktycznym, ale na chlopski rozum jest to bardziej prawdopodobne niz mniej.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1153


Wysłany: Nie Lut 12, 2012 12:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja natomiast natrafilam na informacje, ze intensywne mieszanie olejow przy robieniu roznych masel do ciala lub kremow na zimno rowniez powoduje ich oksydacje i szybsze zjelczenie, a stad jak najbardzieej jest wskazane uzycie wiekszych dawek wit. e

Odnosnie kapsulek to czytalam nie tylko o rybim oleju.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Składniki kosmetyczne
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB