nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Nasze sprawdzone "pudry" i aplikatory

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Paź 20, 2006 8:02
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" i aplikatory
Odpowiedz z cytatem



jerzyl napisał:
Tylko skrobia tworzy na nim białą maske


Jerzyl na mojej twarzy skrobia takze tworzyla biala , plaska maskę.
Polecam albo Dry flo(mozna kupic w mazidlach) albo moj ulubieniec DR Hauschka - puder jedwabny do ciala Smile .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pią Paź 20, 2006 11:57
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


albo dołączenie do merckowych zakupów Wink - dry flo stosowane samo wysusza, pobiela podobnie co ziemniaczanka, a nie daje tej gładkości. Obecnie mieszam dry-flo ze skrobią ryżową z omikronu (bezbarwna, acz nie matuje na cały dzień) i nie jest to rozwiązanie idealne, ale do przyjęcia.
A - ważny jest również sposób nakładania. O dziwo najlepiej sprawdza się gąbka lateksowa, na którą nabiera się mało pudru i jeszcze mniej zostaje na pyszczydle - takie pieczątkowanie jest dość upierdliwe, ale w najmniejszym stopniu narusza filtr i nie robi placków.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Paź 20, 2006 13:36
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:
A - ważny jest również sposób nakładania. O dziwo najlepiej sprawdza się gąbka lateksowa, na którą nabiera się mało pudru i jeszcze mniej zostaje na pyszczydle - takie pieczątkowanie jest dość upierdliwe, ale w najmniejszym stopniu narusza filtr i nie robi placków.


A ja jak zaczelam stosowac gabke lateksowa to mialam wrazenie ,że duzo filtra zostaje na niej, wiec wrocilam do pedzla,ktory wg mnie jest najbezpieczniejszy Wink .
Caly czas się przekonuje sie czytajac wasze wypowiedzi,że najlepszy jest Hauschka Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pią Paź 20, 2006 13:45
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


widać nie mogę trafić na dobry pędzel - wszystkie mnie kłują. Może to ponoć cudowne kabuki nada się do delikatnego opukiwania.
A Hauschkę muszę wreszcie wypróbować, skoro tyle osób chwali Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Paź 20, 2006 18:28
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:
widać nie mogę trafić na dobry pędzel - wszystkie mnie kłują. Może to ponoć cudowne kabuki nada się do delikatnego opukiwania.
Smile


W inglocie maja super pedzle , chociaz nie tanie. Taki najwiekszy dosztuje 60 zl, ale delikatny jak puszek Smile .

P.S. Jesli chcecie to moge wam probki Hauschki wyslac?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mary80


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 85


Wysłany: Sob Paź 21, 2006 22:20
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:
widać nie mogę trafić na dobry pędzel - wszystkie mnie kłują. Może to ponoć cudowne kabuki nada się do delikatnego opukiwania.
A Hauschkę muszę wreszcie wypróbować, skoro tyle osób chwali Smile


Dlatego zrezygnowałam z pędzla i nie mam już takich problemów z kłuciem i czerwona buzią. Skrobię nakłądam gąbką lateksową.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Paź 21, 2006 22:25
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


Używam pędzla z Sephory, tego za 39zł. Bardzo fajnie się nim nakłada puder. Przed pierwszym użyciem trzeba go koniecznie umyć, wtedy pozbawia się go jakiejś warsty ochronnej (chyba nakładają po to, żeby ładnie wyglądał w sklepie) i robi się mięciutki i miły w dotyku. Myję go raz na tydzień i wtedy zachowuję swoją miękkość.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
Joanna


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 47


Wysłany: Nie Paź 22, 2006 9:26
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



margaretka02 napisał:
Używam pędzla z Sephory, tego za 39zł. Bardzo fajnie się nim nakłada puder. Przed pierwszym użyciem trzeba go koniecznie umyć, wtedy pozbawia się go jakiejś warsty ochronnej (chyba nakładają po to, żeby ładnie wyglądał w sklepie) i robi się mięciutki i miły w dotyku. Myję go raz na tydzień i wtedy zachowuję swoją miękkość.


A mnie ten pędzel wyliniał Evil or Very Mad

teraz uzywam gąbeczki i bardzo sobie chwalę tę metodę, bo gąbka zbiera dużo mniej mieszanki pudrowej niż pędzel, więc tapeta wygląda naturalniej.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 618


Wysłany: Nie Paź 22, 2006 11:24
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:
widać nie mogę trafić na dobry pędzel - wszystkie mnie kłują. Może to ponoć cudowne kabuki nada się do delikatnego opukiwania.
A Hauschkę muszę wreszcie wypróbować, skoro tyle osób chwali Smile


Jeśli ktoś szuka pędzla do opukiwania w stylu kabuki, to niech zwróci uwagę na ... największy (nr 24) pędzel malarski firmy M. Kozłowski. Z mięciutkiego włosia białej kozy, nic w nim nie drapie i nie kłuje i jest płaski (równo ścięty na górze) - do nakładania czegośtam w stylu gąbeczka/kabuki idealny, bo nabiera to cośtam na płaską powierzchnię i ładnie przylega do twarzy. Szerokość mniej-więcej 3 cm (wielgachny), a cena tylko 20 zł.



Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Nie Paź 22, 2006 11:37
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


W zestawie z Meteorytami był kiedyś taki różowy pędzelek - mały, zgrabny i wyglądał na mięciutki. Swego czasu można było go nabyć na allegro za około 80zl. Przymierzałam się, ale mój obecny jest jeszcze w idealnym stanie (nie do wiary bo z Avonu Shocked taki ze złotą rączką).
Hauschkę oczywiście nakładam puszkiem dołączonym do opakowania, ale słabe są, albo ja za często piorę (średnio co 3 dni - filtry mają to do siebie, że puszek łatwo sie nimi nabija) Evil or Very Mad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Paź 22, 2006 12:55
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
W zestawie z Meteorytami był kiedyś taki różowy pędzelek - mały, zgrabny i wyglądał na mięciutki. Swego czasu można było go nabyć na allegro za około 80zl. Przymierzałam się, ale mój obecny jest jeszcze w idealnym stanie (nie do wiary bo z Avonu Shocked taki ze złotą rączką).
Hauschkę oczywiście nakładam puszkiem dołączonym do opakowania, ale słabe są, albo ja za często piorę (średnio co 3 dni - filtry mają to do siebie, że puszek łatwo sie nimi nabija) Evil or Very Mad


Ten pędzel jest taki sobie, żadna rewelacja. Ładnie wygląda, gorzej z nakładaniem pudru, jest mniejszy i twardszy niż ten z Sephory.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Nie Paź 22, 2006 12:56
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


To fajno - nie wydałam niepotrzebnie kasy; nie ma zatem jak Avon blheehee

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Pon Paź 23, 2006 18:35
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:
W inglocie maja super pedzle , chociaz nie tanie. Taki najwiekszy dosztuje 60 zl, ale delikatny jak puszek Smile .

P.S. Jesli chcecie to moge wam probki Hauschki wyslac?

dzięki Poly, jedna dobra istota mnie próbką obdarowała, ale ciągle odkładam testowanie, bo póki co wcieram w siebie coraz więcej retinoidów i albo obłażę albo pudru nawet na filtr nie potrzebuję.

Co do pędzelków - dostałam inglotowy do cieni i faktycznie jest wyśmienity, cienie się łatwiej nakładają (jeśli zdarza mi się je nakładać Wink ) i są trwalsze niż We-ma. Ale samej firmy inglot nie lubię, lakiery z paznokci robią masakrę, cienie wytrzymują godzinę. Więc chyba nie kupię ich drogiego pędzla Smile
Sephorowe kłują i drapią bardziej niż męski zarost, do normalnego malowania się nadają, ale nie do opukiwania, bo czuję się wtedy jakbym weszła w bliski kontakt z jeżem.
Co do Kozłowskiego - kształt wydaje się być bardziej dostosowany do płótna niż pucatej gęby, ale cena do przyjęcia, zachwyty odwrotnie proporcjonalne do ceny, więc jak tylko trafię na jakiś sklep z artykułami dla plastyków, to nie omieszkam do niego wleźć i pędzla obmacać.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
pciunia


Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 8


Wysłany: Wto Lis 21, 2006 1:36
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


co do pedzelka zanabylam duzy do pudru clinique - kupowany oddzielnie czyli luzem - no i to jest to. Ogromny i puchaty,mieciutki, nie linieje, a ta miekkosci wrecz porazajaca. jesli macie okazje, kupujcie. ceny nie pamietam, ale pewnie ze stowke to kosztowalo Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Lis 21, 2006 11:05
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


Po próbach z pędzlem i gąbeczkami zdecydowałam, że najwygodniej nakłada mi się robiony puder wacikiem (takim firmowo zbitym w kulkę). Jak wacik się zabrudzi, a łapie filtr i puder przy każdej aplikacji, to wacik zmieniam i już. Mało odkrywcze, ale tak mi najwygodniej Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Nie Gru 03, 2006 19:00
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:

Jeśli ktoś szuka pędzla do opukiwania w stylu kabuki, to niech zwróci uwagę na ... największy (nr 24) pędzel malarski firmy M. Kozłowski. Z mięciutkiego włosia białej kozy, nic w nim nie drapie i nie kłuje i jest płaski (równo ścięty na górze) - do nakładania czegośtam w stylu gąbeczka/kabuki idealny, bo nabiera to cośtam na płaską powierzchnię i ładnie przylega do twarzy. Szerokość mniej-więcej 3 cm (wielgachny), a cena tylko 20 zł.



Głąbisko ze mnie, bo dopiero się zorientowałam, że oni stronę mają i to o uroczo prostej nazwie www.pedzle.com.pl. No i dopiero się tam dowiedziałam, że robią również pędzle kosmetyczne. Absolutnie nie mam czasu na szukanie ich w "realu", ale na szczęście polubiłam zakupy w internecie. To, czy pędzel jest miękki ale nie ugina się przy tym zbytnio (bo ma opukiwać, a nie omiatać - chociaż delikatnego omiatacza też potrzebuję) to zadecyduje moje przewrażliwione pyszczydło (podirytowane nieco zorakiem, pędzle z tańszej linii Sephory odebrało dziś jak jeża) - a przeca nie będę się w sklepie pędzlem opukiwać. Ale dear Kozłowski users, powiedzcie mi czy te pędzle są bardzo płaskie? - wspomniana strona jest wyśmienicie zrobiona, ale ma poważny minus - pędzle prezentuje z profilu, a te grubsze wolałabym zobaczyć en-face. Czy grubość tej 900 w największym rozmiarze, czyli 24, wystarczy do szybkiego opukania gęby - wyobraziłam już sobie, że powierzchnia pędzla ma centymetr grubości i przy opukiwaniu umrę z głodu.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Nie Lut 11, 2007 17:08
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem


raportuję wrażenia z pędzli Kozłowskiego - tradycyjnie wstęp do pominięcia, bo daję upust słowotokowi Very Happy
Na pędzlach się nie znam zanadto, bom pudrów nie stosowała, jako że kombinacja talk+sebum do atrakcyjnych nie należy. Wraz z filtrami pojawiła się skrobia, a na matową paszczę można już było nakładać i róż. Na pierwszy ogień poszła taniutka We-ma, czyli Dziadek Pędzelek. Tegoż pana pędzel do różu świetnie się nadaje do aplikowania peelingu kwasowego albo do nakładania cienia bazowego na powieki. Muszę kupić jeszcze jeden, nie zgubił ani włoska i jest dość płaski, więc i do glazurowania obiadu sosem miodowo-musztardowym się nada. Jak pędzel do różu jest za mały do moich pućków, tak ten do pudru jest za duży do wszystkiego - za gęsty, plącze się, kołtuni - ale ciągle nie linieje.
Dotarło do mnie pojęcie modelowania paszczy różem i brązerem, a w Sephorze akurat była promocja 2 w cenie 1. Nabyłam pędzel do pudru i ścięty do różu. Nie najgorzej, ale po roku zaczęły linieć - i to nie dwa długie włoski, które mogą udawać kocią sierść, tylko kilkumilimetrowe kłaczki, przez które możnaby pomyśleć, że się niedogoliłam. Irytujące wielce.
Inglota zdążyłam obmacać - 9S czyli soboli języczek dostałam w prezencie i faktycznie jest znakomity, ale pudrowe nie są specjalnie miękkie, a poza tym do firmy jestem uprzedzona, zapewne bezpodstawnie, ale trudno - parę ładnych lat temu ich cienie momentalnie znikały z moich powiek, a lakier praktycznie rozpuszczał mi paznokcie. No nie lubię i koniec, a pędzle na kolana nie powalają, bo drapią (ale jam księżniczka na ćwierć ziarnku grochu)
Zirytowana poszłam do pobliskiej drogerii i nabyłam pędzel do pudru firmy lavertu - coś obrzydliwego, szara rączka, złoty metal. Ale całkiem miękki. Zirytowana jeszcze bardziej wróciłam do drogerii pędzel zwrócić - popukanie w dłoń, żeby strząsnąć nadmiar pudru strząsnęło również trochę włosków. Drugie tyle zostało mi na twarzy. Pani drogeria zdziwiona wielce, bo jej pędzel służy od paru lat i nic nie gubi. Maksymalnie wściekła wróciłam do domu i otworzyłam stronę www.pedzle.eu Zamówiona paczka przyszła bardzo szybko. Jak pochwalę, to pewnie nawalą, ale trudno - przy takiej delikatności włosia i stosunkowo niskiej cenie gotowa jestem firmie Kozłowski wybaczyć, jeśli jakiś pracownik zapije i źle połączy włosie z rączką.
cb635 Pędzel kosmetyczny do różu 36 zł
z wysokiej jakości włosia koziego (włosie naturalne), specjalne skośne ułożenie, do efektownego nakładania różu i miękkich przejść.

bardziej płaski niż sephorowy odpowiednik - na moją paszczę akurat. Najważniejsze, że sam robi miękkie przejścia albo ja się nagle "naumiałam" je robić Wink
pb91 Pędzel do pudru 42 zł
duży, z wysokiej jakości włosia koziego (włosie naturalne) ułożonego owalnie; do nakładania pudru na większe powierzchnie.

Sephorowy pudrzak jest okrągły, ten jest plaskaty, bardziej podobny do we-my. Plusy: miękki (nie mam chwilowego podrażnienia po nałożeniu pudru) i puder dozuje równie delikatnie co skośny. Minusy: stracił dwa włoski i mam złe przeczucia co jego stanu po praniu.
Brakuje mi pędzla do modelowania twardzielskiej szczęki brązerem - powinno to być coś pośredniego pomiędzy różanym a pudrzanym, ale na razie używam tego dużego - nie widać ani przejść ani wyraźnej różnicy koloru. Co do nakładania pudru (akurat rozświetlający Hauschka) na całą twarz - widać zmatowioną/lekko rozświetloną cerę, nie widać pudru. I oto chodzi Smile
eb506 Mascara 8 zł
okrągła szczoteczka, długa syntetyczna szczecina; także do nakładania odpowiednich środków pielęgnacyjnych do rzęs.

w Inglocie chcą za to 17 zł, bardzo śmieszne. Przydatna rzecz do rozczesania umalowanych rzęs, nałożenia odżywki, przeczesania brwi odrobiną wosku, wyszorowania pipetek.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 10:24
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


Mam pytanie do użytkowniczek pędzli Inglota.
Czy mały pędzel do pudru/różu jest miękki i nie twardnieje z czasem?
Mam ten duży do pudru i jest super. Ale potrzebuję trochę mniejszego do nakładania DP w kompakcie.
Sephorowe pędzle do pudru zrobiły się jakieś twarde i drapiące. Duży Inglot natomiast jak był, tak jest mięciutki i delikatny.
Ale mały Inglot jest zrobiony z innego włosia niż ten duży. Z kozy, tak jak pędzle do pudru z Sephory. I boję się, że też może zrobić się po jakimś czasie twardy i zacząć drapać.
Sprawdzałam na stoisku i wydał mi się mniej delikatny niż duży Inglot.
Szkoda mi kasy na nastepnego drapaka więc proszę o wrażenia z użytkowania Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 12:38
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



selya napisał:
Mam pytanie do użytkowniczek pędzli Inglota.
Czy mały pędzel do pudru/różu jest miękki i nie twardnieje z czasem?
Mam ten duży do pudru i jest super. Ale potrzebuję trochę mniejszego do nakładania DP w kompakcie.


Mam te dwa mniejsze pędzle od ponad roku, nakładam nimi róże i brązery, i jak na razie spisują się tak samo dobrze jak duże do pudru. Smile

DP nakładam największym pędzlem do pudru Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
carolinascotties


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 23:27
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


ja zakupy pędzlowe zrobiłam niedawno - skuszona pozytywnymi opiniami pewnej Wizażanki - w sklepie producenta akcesoriów kosmetycznych - Donegal Smile jestem bardzo zadowolona Smile

http://sklep.donegal.com.pl/go/_category/index.php?idc=52_76

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
selya


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 195
Skąd: Gdańsk

Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 9:35
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


Rufku, a czy Ty masz pędzel do pudru z Sephory (ten za 39zł)?
Jeśli tak, to czy możesz go porównać z Inglotem do pudru/różu?
Który jest delikatniejszy, mniej kłujący?

Też nakładam DP tym dużym Inglotem. Ale ostatnio na wyjeździe miałam ze sobą tylko chowany pedzel z Sephory (on jest mniejszy niż inne spehorowe pędzle do pudru) i jakoś fajniej mi sie nakładało nim DP. Z tym, że ja nakładając DP stempluję twarz pędzlem, a omiatam tylko w celu wyrównania warstwy i zebrania nadmiaru pudru.
No i tak jakoś do tego stemplowania mniejszy pędzel wydaje mi się poręczniejszy. thinking Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 10:05
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



selya napisał:
Rufku, a czy Ty masz pędzel do pudru z Sephory (ten za 39zł)?
Jeśli tak, to czy możesz go porównać z Inglotem do pudru/różu?
Który jest delikatniejszy, mniej kłujący?


Niestety nie mogę Ci pomóc, bo nie znam tego pędzla.
Kiedyś miałam jakiś z Sephory, ale nie pamiętam już który to był Crying or Very sad
I nie chcę generalizować, ale nie przepadam za akcesoriami sphorowskimi, poza pędzlem do korektora i podkładu.

A DP też stempluję właśnie tym największym Inglotem do pudru. Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwiassta


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 126


Wysłany: Nie Kwi 08, 2007 18:57
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


A ja od 2 prawie lat posiadam ten duzy Sephorowski pedzel pudrowy (nr 01), pewnie za 39 pln i nie szukam zadnego innego: jest swietny, doskonale sie pierze, nie gubi wlosia i mieszanke pudrowa rozporowadza na usmarowanej filtrem buzi jak trzeba.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 17:02
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


Mój duży pędzel z Sephory niestety gubi włoski. Początkowo także zostawiał małe krótkie odłamki włosia na twarzy, wyglądało to mniej więcej jak wyrwane włoski po depilacji brwi.
Codziennie gubi około 2 lub więcej włosków.najwidoczniej Sephora się popsuła.

Lenna linkowała jakiś pędzel w innym wątku (nie pamiętam w jakim) może ten nie linieje Question

edit: ten miałam na mysli
http://www.cogdziezaile.pl/index.php?n=400
Idea

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Wto Maj 08, 2007 9:41
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



Hokus napisał:
Po próbach z pędzlem i gąbeczkami zdecydowałam, że najwygodniej nakłada mi się robiony puder wacikiem (takim firmowo zbitym w kulkę). Jak wacik się zabrudzi, a łapie filtr i puder przy każdej aplikacji, to wacik zmieniam i już. Mało odkrywcze, ale tak mi najwygodniej Laughing

Od tygodnia testuje nakładanie pudru metodą wacikową i jestem zadowolona.
Tzn codziennie uzywam świeżego płatka kosmetycznego. Miałam już dość smyrania się wilgotnym pędzlem po zafiltrowanej twarzy.
Pudru schodzi zdecydowanie mniej, zanotowałam brak ciasta i nierówności oraz zdecydowanie dłuższą żywotność matu. Na to ostatnio kładę podkład w kompakcie, ale to już w innym wątku.
W każdym razie patent na wacika polecam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Cze 02, 2007 17:01
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



PaniKota napisał:
raportuję wrażenia z pędzli Kozłowskiego - tradycyjnie wstęp do pominięcia, bo daję upust słowotokowi Very Happy
Na pędzlach się nie znam zanadto, bom pudrów nie stosowała, jako że kombinacja talk+sebum do atrakcyjnych nie należy. Wraz z filtrami pojawiła się skrobia, a na matową paszczę można już było nakładać i róż. Na pierwszy ogień poszła taniutka We-ma, czyli Dziadek Pędzelek. Tegoż pana pędzel do różu świetnie się nadaje do aplikowania peelingu kwasowego albo do nakładania cienia bazowego na powieki. Muszę kupić jeszcze jeden, nie zgubił ani włoska i jest dość płaski, więc i do glazurowania obiadu sosem miodowo-musztardowym się nada. Jak pędzel do różu jest za mały do moich pućków, tak ten do pudru jest za duży do wszystkiego - za gęsty, plącze się, kołtuni - ale ciągle nie linieje.
Dotarło do mnie pojęcie modelowania paszczy różem i brązerem, a w Sephorze akurat była promocja 2 w cenie 1. Nabyłam pędzel do pudru i ścięty do różu. Nie najgorzej, ale po roku zaczęły linieć - i to nie dwa długie włoski, które mogą udawać kocią sierść, tylko kilkumilimetrowe kłaczki, przez które możnaby pomyśleć, że się niedogoliłam. Irytujące wielce.
Inglota zdążyłam obmacać - 9S czyli soboli języczek dostałam w prezencie i faktycznie jest znakomity, ale pudrowe nie są specjalnie miękkie, a poza tym do firmy jestem uprzedzona, zapewne bezpodstawnie, ale trudno - parę ładnych lat temu ich cienie momentalnie znikały z moich powiek, a lakier praktycznie rozpuszczał mi paznokcie. No nie lubię i koniec, a pędzle na kolana nie powalają, bo drapią (ale jam księżniczka na ćwierć ziarnku grochu)
Zirytowana poszłam do pobliskiej drogerii i nabyłam pędzel do pudru firmy lavertu - coś obrzydliwego, szara rączka, złoty metal. Ale całkiem miękki. Zirytowana jeszcze bardziej wróciłam do drogerii pędzel zwrócić - popukanie w dłoń, żeby strząsnąć nadmiar pudru strząsnęło również trochę włosków. Drugie tyle zostało mi na twarzy. Pani drogeria zdziwiona wielce, bo jej pędzel służy od paru lat i nic nie gubi. Maksymalnie wściekła wróciłam do domu i otworzyłam stronę www.pedzle.eu Zamówiona paczka przyszła bardzo szybko. Jak pochwalę, to pewnie nawalą, ale trudno - przy takiej delikatności włosia i stosunkowo niskiej cenie gotowa jestem firmie Kozłowski wybaczyć, jeśli jakiś pracownik zapije i źle połączy włosie z rączką.
cb635 Pędzel kosmetyczny do różu 36 zł
z wysokiej jakości włosia koziego (włosie naturalne), specjalne skośne ułożenie, do efektownego nakładania różu i miękkich przejść.

bardziej płaski niż sephorowy odpowiednik - na moją paszczę akurat. Najważniejsze, że sam robi miękkie przejścia albo ja się nagle "naumiałam" je robić Wink
pb91 Pędzel do pudru 42 zł
duży, z wysokiej jakości włosia koziego (włosie naturalne) ułożonego owalnie; do nakładania pudru na większe powierzchnie.

Sephorowy pudrzak jest okrągły, ten jest plaskaty, bardziej podobny do we-my. Plusy: miękki (nie mam chwilowego podrażnienia po nałożeniu pudru) i puder dozuje równie delikatnie co skośny. Minusy: stracił dwa włoski i mam złe przeczucia co jego stanu po praniu.
Brakuje mi pędzla do modelowania twardzielskiej szczęki brązerem - powinno to być coś pośredniego pomiędzy różanym a pudrzanym, ale na razie używam tego dużego - nie widać ani przejść ani wyraźnej różnicy koloru. Co do nakładania pudru (akurat rozświetlający Hauschka) na całą twarz - widać zmatowioną/lekko rozświetloną cerę, nie widać pudru. I oto chodzi Smile
eb506 Mascara 8 zł
okrągła szczoteczka, długa syntetyczna szczecina; także do nakładania odpowiednich środków pielęgnacyjnych do rzęs.

w Inglocie chcą za to 17 zł, bardzo śmieszne. Przydatna rzecz do rozczesania umalowanych rzęs, nałożenia odżywki, przeczesania brwi odrobiną wosku, wyszorowania pipetek.



Jesteś zadowolona z pędzli Kozłowskiego? Szukam pędzla do różu, bo Sephorowe są coś nie tego i pomyślałam o Kozłowskim.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sob Cze 02, 2007 18:40
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem


O dziwo mimo reguły "jak coś powiem, to za dzień dwa, będzie na odwrót" jest gut. Ale też nie oblepiam ich nakładaniem pudru na filtr, dzięki czemu nie muszę ich prać co dwa dni. Najpierw mieszanka skrobiowa gąbeczką, a potem dopiero się różowanie, brązowanie, rozświetlanie Smile Zresztą nie jestem zbyt miarodajna, bo ostatnio pacykuję się raz w tygodniu.

Dokupiłam jeszcze:
cb590r Pędzel wachlarzowy miękki
do cieniowania i "miękkich przejść", z najwyższej jakości naturalnego włosia.

Bardzo lekki, nawet mnie trudno zrobić sobie placki - używam do różu lub modelowania facjaty pudrem brązującym.

A, skoro przy pędzlach jesteśmy - Sephorzana pani pomalowała mnie chyba najdroższym z korektorów (siakiś guerlain), zasinione oczyska faktycznie przykryło, ale zamiast korektora kupiłam pędzel, którym go rozprowadzała (zresztą była jakaś promocja: przy 3 sephorowych artykułach najtańszy za złotówkę) - sephorowy pędzel do podkładu. Wcale nie schodzi więcej podkładu niż przy nakładaniu go palcami - nie jest to może lepszy sposób, przynajmniej przy kanebowym LF, czyli bardzo płynnym podkładzie, ale wcale nie gorszy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
margaretka02


Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 235
Skąd: Wrocław

Wysłany: Sob Cze 02, 2007 18:48
Temat postu: Nasze sprawdzone "pudry" oraz aplikatory
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Smile

Mam ochotę na pędzel do różu i ten wachlarzowy, bo jestem straszną sierotą i robię sobie placki z różu.
Do pudru już znalazłam idealny pędzel: Inglot.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
rufek


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 556


Wysłany: Nie Cze 03, 2007 8:22
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem


Kota pedzle Kozlowskiego kupowalas w ktoryms warszawskim sklepie dla plastykow?

Przydalby mi sie taki wachlarzowy, do zmiatania resztek z twarzy Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Nie Cze 03, 2007 13:02
Temat postu: Nasze sprawdzone
Odpowiedz z cytatem



rufek napisał:
Kota pedzle Kozlowskiego kupowalas w ktoryms warszawskim sklepie dla plastykow?

Niestety nie wiem nawet, w którym można je znaleźć. Zamawiałam w ciemno na stronie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Strona 1 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Poradnik iluzjonisty
Idź do strony 1, 2  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB