nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Nasze przepisy

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sro Sty 31, 2007 7:53
Temat postu: nasze przepisy
Odpowiedz z cytatem


Dostalam od Mamy przepis na salatke z krabow i pomyslalam, ze zaloze watek przepisowy. Slodkosci bez cukru juz sa, a teraz moze kolej na wyprobowane przepisy na wszystko inne? Takie "popisowe"? Salatki z krabow jeszcze nie robilam, ale Mama bardzo ja poleca i rzeczywiscie wyglada smakowicie. Od niej wiec zaczynam watek.
SALATKA Z KRABOW
Rozmrozic mala paczke krabow i pokroic ukosnie na
malutkie kawaleczki. Do tego posiekac 8 jaj na twardo, pokroic w
kostke 3 papryki (rozne kolory), 2 male czerwone cebulki pokrojone w
kostke, 2/3 szklanki posiekanego zielonego kopru, pieprz cytrynowy
(koniecznie cytrynowy, bo zawiera rowniez sol i cytrynowa skorke) i
wykonczyc salatke majonezem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
carolinascotties


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Czw Lut 01, 2007 4:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kilka moich przepisów Smile

Proszę za każdym razem gdy zrobicie te sałatki( bo daję sobie głowę uciąć, że na jednym razie się nie skończy:) pamiętać o mnie

Sałatka tuńczykowa

1. puszka tuńczyka w kawałkach (!) w oleju
2. Swieży średni, zielony ogóras
3. kukurydza z puszki( ja zużywam pół puszki)
4. 4 łyżki majonezu
5. pieprz czarny i sól
wszystko wsypujemy do dużej michy i łączymy z majonezem

Sałatka chrupiąca:

1. wędzony kurczak
2. surowy kalafior
3. jogurt naturalny i tyle samo majonezu ( czyli pół na pół )
4. dla tych, którzy lubią- świeży koper
5. można dodać kukurydzę z puszki ( ja wolę wersję bez kukurydzy)
6. pieprz i sól

Mięso z kurczaka(bez skóry) kroimy drobno, kalafior- kroimy na bardzo drobno-ale tylko jego kwiat - łodygi chrupiemy
wszystko mieszamy z jogurtem i majonezem - i konsumujemy

Sałatka sledziowo-grzybkowo -ogórkowa

1. filety śledziowe-muszą być świeżutkie i smaczne
2. grzybki octowe
3. ogórki kiszone
4. łyżka oleju
5. może być troszkę drobno posiekanej pietruszki
6. pieprz- soli nie dodajemy - filety są wystarczająco słone

Śledziki kroimy w drobną kosteczkę, tak jak grzybki i ogórki - im kosteczka drobniejsza tym lepiej - dodajemy oliwę, pieprz i ew. pietruszkę

SMACZNEGO!!!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
carolinascotties


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Czw Lut 01, 2007 4:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


przepis na najłatwiejsze ciasto - bez jaj, bez potrzeby używania miksera

POTRZEBUJEMY:
1 szklanka mąki pszennej
1szklanka cukru
1 szklanka kaszki mannej - nie błyskawicznej - tylko zwykłej
3 płaskie łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 kostki masła - może być cała kostka, jak ktoś lubi
około 1 kg jabłek - najlepsze są lekko kwaśne i niezbyt soczyste

Mąkę, kaszkę i proszek do pieczenia mieszamy,
foremkę do ciasta smarujemy masłem - do foremki wsypujemy połowę tego, co wymieszałyśmy - na to układamy utarte na tarce ( na tych podłużnych oczkach) jabłka - na to wysypujemy drugą połowę wymieszanej mąki, kaszki i proszku do pieczenia - 3/4 masła kroimy w średniej grubości plasterki i układamy na wierzchu naszego ciasta aby zupełnie zakryć ciasto.
Pieczemy w 175 stopniach C przez 50 minut

I to cała filozofia!!! SMACZNEGO

Można kombinować i posypywać z wierzchu wiórkami, smarować pod warstwą masła dżemem, konfiturami itp.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Pon Maj 21, 2007 8:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Kupilam wczoraj spasionego kalafiora i przypomnialam sobie o istnieniu ostrej zupki - zarcie bardziej smakuje (o wiele bardziej niz skladowe w przepisie moglyby na to wskazywac) niz jest zdrowe, ale wlepiam. Trzymac z daleka od facetow bo wyzeraja.

wielki kalafior
2kg ziemniakow
duuuzo chilli (ja uzywam takich malutkich wscieklych czerwonych papryczek, ktore po wysuszeniu rozgniata sie i zalewa oliwa - po jakims czasie macerowania oliwa jest wsciekla rownie mocno jak papryczki, ale jak nie ma to moze byc tez zwykle sypkie chilli)
pomidory - surowe dojrzale jak i sloikowe
2-3 kubki jogurtu nat. bez cukru (na danone wychodzi najlepiej, nie wiem dlaczego)

Ziemniaki po umyciu kroi sie w kostke i wrzuca do garnka, w ktorym jest olej + chilli, mieszajac przesmaza sie na sporym ogniu w miare rownomiernie, po czym zmniejsza ogien, zalewa pomidorami bez skorek i dusi pod przykryciem. Plus sol wedle uznania. To samo robi sie osobno z kalafiorem (zadna kostka tylko kawalki). Jak jedno i drugie bedzie ugotowane (kalafior wczesniej) laczy sie obie czesci i jeszcze b.gorace, ale nie wrzace, zalewa jogurtem, miesza i juz. proporcje jak kto chce, ja daje tyle pomidorow i jogurtu, zeby warzywa plywaly w sosie - stad nazwa 'zupka'.
Pycha mwcookies
aha, to przerobka wlasna jakiegos indyjskiego przepisu (wywalilam z oryginalu indyjski kminek i kilka innych dziwnych rzeczy), wstepne obsmazenie na sporym ogniu sprawia, ze warzywka sa jedrne a ugotowane, trzeba tylko uwazac, zeby nie przesadzic, bo bedzie plajta.
no i oczywiscie mozna robic mniejsze porcje, ale ja wole machnac od razu caly gar.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fragola


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 116


Wysłany: Pon Maj 21, 2007 13:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:

aha, to przerobka wlasna jakiegos indyjskiego przepisu (wywalilam z oryginalu indyjski kminek i kilka innych dziwnych rzeczy), wstepne obsmazenie na sporym ogniu sprawia, ze warzywka sa jedrne a ugotowane, trzeba tylko uwazac, zeby nie przesadzic, bo bedzie plajta.
no i oczywiscie mozna robic mniejsze porcje, ale ja wole machnac od razu caly gar.


no wlasnie, to dlatego ten przepis znajomy mi sie wydal.
ja robie to dokladnie wg indyjskiego przepisu (chyba jeszcze ciecierzyca tam byla) tylko zamiast yogurtu daje mleko kokosowe. podaje z ryzem basmati. pycha! mniam mniam...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Wto Maj 22, 2007 0:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


To ile tego chili? Jakie to ostre ma byc? Pyry i kalafior przysmazyc az sie zrumienia? A pomidory bez skorki pociapac w kostke?
Fragola - a mleko kokosowe z puszki, tak? Mysle o zmieszaniu pol na pol z jogurtem. Very Happy Co to jest ciecierzyca? Garbanzo beans?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fragola


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 116


Wysłany: Wto Maj 22, 2007 2:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
To ile tego chili? Jakie to ostre ma byc? Pyry i kalafior przysmazyc az sie zrumienia? A pomidory bez skorki pociapac w kostke?
Fragola - a mleko kokosowe z puszki, tak? Mysle o zmieszaniu pol na pol z jogurtem. Very Happy Co to jest ciecierzyca? Garbanzo beans?


tak, ciecierzyca to garbanzo beans/checkpea.

ja robie wg przepisu Izy: http://www.pinezka.pl/content/view/397/399/

tylko na koniec dodaje pol puszki mleka kokosowego. nie wiem czy yogurt bylby tu na miejscu Question
aha, no i daje garbanzo beans z puszki.

Curry z ciecierzycy i ziemniakow - Curry z Indii Północnych
przygotowanie: 20-30 min
225 g nasion ciecierzycy lub puszka 440 g (w wodzie lub solance)
3 duże ziemniaki
4 łyżki oleju do smażenia
1 łyżeczka gorczycy
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1/4 łyżeczki sproszkowanej asafetidy (niekoniecznie)
1 duża cebula, obrana i pokrojona w plasterki
3 ząbki czosnku
2,5 cm korzenia imbiru
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka (lub mniej) sproszkowanego chili
3 łyżki mielonej kolendry
2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki cukru
1 łyżka ziaren sezamu (niekoniecznie)
400 g pomidorów z puszki w sosie własnym lub tyleż swieżych, pokrojonych
1 łyżka soku z cytryny (lub więcej do smaku)


Namoczyć ciecierzycę, pozostawić na noc, następnie ugotować. Ugotować ziemniaki (można w mundurkach i po ostudzeniu obrać), pokroić w 2,5 cm kostkę. W woku lub dużym rondlu rozgrzać olej, dodać gorczycę i kmin, po 30 sekundach, gdy zaczną wyskakiwać, dodać asafetidę i po kilku sekundach cebulę. Zamieszać, smażyć pod przykryciem 3 minuty, lub do lekkiego zbrązowienia, ciągle mieszając. Zmielić lub zetrzeć czosnek i imbir (imbiru nie trzeba obierać ze skórki). Dodać te dwa składniki do garnka, zamieszać. Po 30 sekundach dodać sól, chili, kolendrę, kurkumę, cukier i ziarno sezamowe. Smażyć mieszając przez nastepną minutę, po czym dodać pomidory. Zagotować i niech pyrka na wolnym ogniu przez następnych 5 minut.
Dodać pokrojone ziemniaki, ugotowaną ciecierzycę wraz z 300 ml wody. Dodać sok z cytryny. Gotować przez następnych 5 minut. Przez dłuższe gotowanie curry można zagęścić do pożądanej konsystencji. To curry najlepiej smakuje następnego dnia po ugotowaniu. Podawać z ryżem lub hinduskim chlebem chapati.


poza tym jakikolwiek daal z hinduskimi przyprawami jest super. polecam
Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Czw Maj 24, 2007 3:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lennowa zupka zostala zrobiona i zezarta ze smakiem Very Happy Mialam tylko jeden pomidor, wiec dodalam pare lyzek wegierskiego leczo. Rozgotowalam tez troche kalafior, ale i tak dobre. I tanie Very Happy . Nawet dzieciak sie nie krzywil, tylko spalaszowal cala miseczke. Dzieki.
Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3842


Wysłany: Czw Maj 24, 2007 15:24
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to fajnie Marzena, chociaz sadze ze z jednym pomidorem i wegierskim leczo ma sie nijak do pierwowzoru, ale nic to Wink
Tak w ogole przypomnialam sobie oryginalny przepis - i nie jest to przepis Fragoli z ciecierzyca i mlekiem kokosowym, tylko kalafior z ziemniakami i drobna wstawka pomidorow smazony po indyjsku. Nie wiem skad sie wziela wkladka jogurtowa /pewnie to studencka kompilacja jakichs przepisow/ ale dla mnie jest super - taki domowy odpowiednik polowej grochowki. Zeby jeszcze chcialo mi sie czesciej robic...

Jak ktos ma patenty na polowe zarcie - jeden garnek, malo roboty - niech wrzuca.

aha, to samo zdarzalo mi sie robi w wersji z mloda kapucha.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pią Maj 25, 2007 14:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie wiedzialem ,gdzie umiescic to pytanie,ale wydaje mi sie,ze to bedzie najlepsze miejsce Smile Macie moze doswiadczenia z kolorowym ryzem?? Wczoraj buszowalem po sklepie ze zdrową żywnością i kupilem sobie czerwony i brazowy ryż.Bajer jednak jest taki,ze gotuje teraz ten czerwony i zszedl caly czerwony kolor i tylko woda zabarwila sie.Nie otruje sie ??

EDIT : ok,zjadłem i jak narazie żyje.Z gotowanym filetem z indyka nawet dobre było.Tylko łuski w dziąsla mi sie powbijały Evil or Very Mad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pią Maj 25, 2007 18:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



tanatos napisał:

EDIT : ok,zjadłem i jak narazie życie.Z gotowanym filetem z indyka nawet dobre było.Tylko łuski w dziąsla mi sie powbijały Evil or Very Mad


Ja nie mialam jeszcze do czynienia z czerwonym ryzem, u mnie w miescie nie ma takich cudow Laughing .

Ale ogladajac przepisy ze zdjeciami w necie ten ryz jest bialawy w potrawie. Wiec pewnie sie nie otrujesz Wink .

A ja dzisiaj wciągnęłam truskawki z makaronem i smietana Razz Pierwszy raz w tym roku, mniam ,pycha mwcookies
Upał+ truskawy to rewelacyjny duet Very Happy .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pią Maj 25, 2007 19:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Truskawki tez sobie kupiłem ,czekaja na mnie w lodówce Wink Nie wiem jak u Was z arbuzami,ale we Wrocku jakies takie plastikowe w smaku są Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pią Maj 25, 2007 20:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Brazowy wcinam ale nie barwiony tylko naturalny firmy Kupiec. makabrycznie się tym można nasycić, o wiele bardziej niż bialym ryżem.
nie wiem czy wiecie, ale ryż należy wypłukać przed gotowaniem.w przypadku ryżu naturalnego mimo przepłukania woda po gotowaniu pozostaje mętna.
polecam ogólnie także makaron razowy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
koletynka


Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 134
Skąd: Stord,Norwegia

Wysłany: Wto Maj 29, 2007 14:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ale jestem zazdrosna o te truskawki... tutaj truskawki wciaz smakuja wodniscie. Tak zreszta jak i inne owoce/warzywa. Wybor owocowy jest koszmarnie mizerny, 3 tygodnie wakacji w Polsce spedze zapewnie w warzywniaku Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
koletynka


Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 134
Skąd: Stord,Norwegia

Wysłany: Wto Maj 29, 2007 14:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A w temacie jednogarowych szybkich smacznych dan wklejam przepis na zupe meksykanska, znaleziony na wizazu albo czarnej oliwce, nie pamietam juz. Zrobilam, smaczna, tresciwa i prosta:

Cytat:
Zupa Mexicano
1/2kg miesa mielonego
2 ząbki czosnku
1 cebula
1 słoik pieczarek w sosie wł.
1 puszka pomidorów
1 puszka kukurydzy
1 puszka fasoli czerwonej
1 puszka fasoli bialej
sos Tabasco, sojowy,żółty ser

Cebule i czosnek szklimy w garnku. Dodajemy mieso i mieszamy smażąc,doprawiamy sosami.Teraz dodajemy razem z wodą(nie odcedzamy!!) pomidory,kukurydzę,fasolę ,pokrojone pieczarki. Gotujemy jeszcze ok.10 min b.delikatnie.Doprawawiamy wg.uznania.Podajemy z potarkowanym serem.


Polecam wprowadzic wlasne wariacje, troche wegety, swiezych ziol i co tam macie pod reka. Mojemu brakuje w tej zupie ziemniakow, no ale tutaj ziemniaki mozna jesc nawet ze spaghetti bolognese wiec... no comments Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sob Cze 09, 2007 20:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Specjalnie dla Fragoli (ale nie tylko Very Happy )
Ayurvedic przepisy
http://www.tattvasherbs.com/Recipe_index_page.htm

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fragola


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 116


Wysłany: Sob Cze 09, 2007 22:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marzena napisał:
Specjalnie dla Fragoli (ale nie tylko Very Happy )
Ayurvedic przepisy
http://www.tattvasherbs.com/Recipe_index_page.htm




Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pon Cze 11, 2007 0:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Przepis na budyń Very Happy :

-litr mleka,
-kilogram truskawek,
-cukier waniliowy
-2 łyzki cukru białego
-2 łyżki mąki ziemniaczanej

Truskawki obrać, zmiksować z mlekiem (pół szkalnki mleka odlać), dodać cukier waniliowy i
cukier biały, zagotować.

W szklance wymieszac mąkę ziemniaczaną z resztą mleka, dodać do gotującej się
mikstury, mieszać do zagotowania, gotowac jeszcze chwilę,

przełozyć do miseczek wypłukanych zimną wodą,
garnek wylizać Smile

u nas część jest zjadana jeszcze ciepła,
z tej ilości wychodzą 4 miseczki deserowe.




Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Sob Lis 17, 2007 19:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ma ktos moze wyprobowany przepis na ciasteczka? Kruche i pyszne, najlepiej takie z dzemem w srodku?
Dostalam zamowienie na polskie ciasteczka na czwartkowe Swieto Dziekczynienia i panikuje, bo w zyciu ciasteczek nie pieklam. Tylko takie mrozone, gotowe Embarassed Ratujcie rodaczke w biedzie....

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Lis 19, 2007 9:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie wiem czy akurat ciasteczka są jakieś takie bardzo specyficzne dla kuchni polskiej, prędzej jakiś makowiec czy mazurek.. Very Happy
Ja to najlepiej bym Ci Marzeno poradziła zrobić chrust. Idea
Pewnie nie masz radełka do wykrawania, ale to nożem też zrobisz (to się takie kopnięte prostokąty wykraja, robi w środku nacięcie i przewija jeden bok przez to nacięcie), ze smalcem też nie wiem jak na Florydzie..Przepis wygląda tak:

6 żółtek, 2 szklanki mąki, szklanka kwaśnej śmietany (nie wiem dlaczego mam kwaśnej, coś dopasujesz), kieliszek wódki, łyżka masła, trochę startej skórki cytryny, odrobina cukru, 50 dag smalcu, kieliszek spirytusu, 15 dag cukru pudru, cukier waniliowy.

Z żółtek, mąki, śmietany, masła, cukru - dodając skórkę z cytryny i wódkę - zagnieść ciasto (musi być pulchne). Jeśli jest zbyt luźne, dodać mąki. Cienko rozwałkować, radełkiem wykrawać dość długie prostokąty - ja robiłam takie pochyłe boki /___/, przeciąć każdy wzdłuż i przewinąć. Smażyć na złoty kolor we wrzącym smalcu z dodatkiem spirytusu. Wyjmować na bibułę. Gdy chrust obcieknie z tłuszczu, posypać cukrem pudrem zmieszanym z cukrem waniliowym.

W razie czego podaję przepis na zwykle ciasteczka kruche - amoniaczki.
50 dag mąki, pół szklanki cukru, 4 łyżki masła roslinnego, 2 jaja, pół szklanki mleka, 2 płaskie łyżeczki amoniaku spozywczego, szczypta soli, cukier kryształ.

Do stopionego tłuszczu dodać cukier, jaja, ucierać w misce, dodając mleko i mieszając, aż powstanie gładka masa. Do masy wsypać mąkę wymieszaną z amoniakiem i zagnieść ciasto (też pulchne;)) Rozwałkować na około 4 mm, foremką wycinać ciastka i posypywać je cukrem, docisnąć cukier wałkiem (chodzi o to, by ten cukier był przylepiony do powierzchni ciastka i chrupał pod zębami Laughing ). Przełożyć ciastka na blachę. Wstawić do mocno nagrzanego piekarnika. Nie powinny się zbyt mocno zarumienić bo będą niesmaczne. W zamkniętym pojemniczku można przechowywać amoniaczki około 10 dni. Przepisy są mojej Mamci, z doświadczenia wiem że jak parę dni poleżą te amoniaczki to nabierają takiej fajnej kruchości. Nie musisz ich także robić bezpośrednio przed świętem, co sądzę, także nie jest bez znaczenia gdy się coś piecze pierwszy raz.

Te z dżemem w środku to nie wyglądają elegancko. Wykraja sie takie małe ciasteczka, piecze na krucho i potem zlepia te dwa ciasteczka do siebie galaretką porzeczkową. Efekt jest taki, że jak się to je, galaretka wylatuje bokiem, na tacy też potrafią się mazać jeden od drugiego, wiec te odradzam.
Namawiam Cię, byś spróbowała zrobić chrust - powodzenia! yes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pon Lis 19, 2007 10:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Chrust vel faworki to bardzo dobry pomysł Smile Sama robię bez smalcu i też jest ok, więc jak coś to możesz go spokojnie pominąć. Śmietana musi być kwaśna, na słodkiej moim zdaniem nie wyjdzie.

Ja jeszcze daję ciastu po zrobieniu go a przed rozwałkowaniem chwilę odpocząć i przez chwilę rozbijam je wałkiem (tak mam w przepisie i tak robię, chociaż nie wiem czy ma to szczególne znaczenie Laughing ).

Ciastek z dżemem nigdy nie robiłam, więc o teorii pisać nie będę, bo może ktoś ma cenniejsze doświadczenia praktyczne.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pon Lis 19, 2007 18:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Marzena dziewczyny maja racje, te z dzemem to nie sa jakies tam typowo polskie Wink Nie robi sie takich ciastek ze wzgledu na tradycje itd, u nas w Polsce bardziej tradycyjne sa ciasta ,a nie ciasteczka.

A co do faworkow to racja Razz .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Lis 20, 2007 9:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Tak a propos faworków, to jak radzicie sobie z rozwałkowywaniem ciasta?

Ja angażuję męskie silne ramiona, bo jakbym sama miała to rozwałkować, to chyba bym tam padła nad stolnicą (już z samego wrażenia Wink ). Tylko że zgrać się czasowo i w ogóle znaleźć na to czas to jest spory problem.

Moja mama używa natomiast maszynki do robienia makaronu do rozwałkowywania ciasta i radzi sobie sama. Zastanawiam się czy też z takiego patentu nie skorzystać (przecież wałkowanie to najcięższa robota przy faworkach).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 11:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Oj Hokus, przecież po coś bierzemy te dopalacze w końcu Laughing Wink
Wracając do faworków (dziś Święto Dziękczynienia, więc to pewnie już mało ważne), wydaje mi się, że prawdziwe faworki muszą być smażone na smalcu jednak thinking Przepis był od Mamci, a Mamcia po babci pewne patenty przejęła więc tak sobie gdybam, że jakby olejem zastąpić tłuszcz to będą zbyt dietetyczne roll

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 11:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
Oj Hokus, przecież po coś bierzemy te dopalacze w końcu Laughing Wink


No niby tak, ale wiesz, może mój TŻ nie chce po prostu żebym za bardzo zżyła się z wałkiem do ciasta Mr. Green

Cytat:
wydaje mi się, że prawdziwe faworki muszą być smażone na smalcu jednak thinking Przepis był od Mamci, a Mamcia po babci pewne patenty przejęła więc tak sobie gdybam, że jakby olejem zastąpić tłuszcz to będą zbyt dietetyczne roll


Zbyt dietetyczne - wiesz, jak to brzmi very happy
Tak na serio, to ja już nie pamiętam jak smakują takie smażone na smalczyku, ale te na oleju też są dobre mwcookies
No i oczywiście nie ma jak domowe - te z cukierni to już na ogół nie to.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 11:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Hokus napisał:
No i oczywiście nie ma jak domowe - te z cukierni to już na ogół nie to.


bo pewnie smażone na rzepakowym oleju jakimś Twisted Evil Wink

Z tym wałkiem Mr. Green to, nie chcę się powtarzać, bo znów musiałabym posądzać Hokusa o perwersję dwubiegunową - z dewiacją połączoną very happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 12:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
bo pewnie smażone na rzepakowym oleju jakimś Twisted Evil Wink


Uff, na szczęście mam słonecznikowy w kuchni Laughing

Chociaż rzepakowy też się zdarza Wink

Cytat:
Z tym wałkiem Mr. Green to, nie chcę się powtarzać, bo znów musiałabym posądzać Hokusa o perwersję dwubiegunową - z dewiacją połączoną very happy


Znaczy się bogata osobowość i interesujące wnętrzne chciałaś powiedzieć very happy
Dziękuję za komplement Mr. Green
[/i]

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 13:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Hokus napisał:
Znaczy się bogata osobowość i interesujące wnętrzne chciałaś powiedzieć very happy
D


Wyjęłaś mi to z ust very happy

zaraz nam dadzą ban za zaśmiecanie wątku Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Czw Lis 22, 2007 13:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
zaraz nam dadzą ban za zaśmiecanie wątku Cool


scatter

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pią Lis 23, 2007 5:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dziewczyny - bardzo dziekuje. Crumb- jestes okruszek z nieba spadly. Rzeczywiscie chodzilo o chrusciki. Gospodyni spotkania ponoc miala nianie z Polski i chrusciki pamietala z dziecinstwa. Zezarli wszystko w tempie blyskawicznym. Troche sie balam, jak chrusciki beda smakowac ludziom, ktorzy cale zycie spedzili na Florydzie - ludziom, ktorzy potrafia zazrec smazona wiewiorke i zeberka aligatora, ale jak widac to co dobre, dobre jest pod kazda szerokoscia geograficzna. Bardzo, bardzo dziekuje za pomysl i przepis. Przy okazji smazenia uswinilam cala kuchnie i zadymilam mieszkanie, ale warto bylo!
Smazylam na utwardzonym tluszczu roslinnym. Pomysl z maszynka do makaronow jest swietny - nie mam jednak maszynki. Musialabym ja kupic w specjalistycznym sklepie, tutaj przeciez nikt makaronow w domu nie robi. W "normalnym" domu towarowym sprzedawca popatrzyl na mnie, jakbym sie pytala o zielonego ludka.
Przy okazji ciekawostek kulinarnych ze swiata - poznalam dzisiaj matke mojego "chlopaka". Uraczyla mnie porcja mincemeat pie - ciasta typowego dla glebokiego poludnia Stanow. To kruche ciasto z nadzieniem z gotowanej wolowiny (tak, tak!), suszonych sliwek, rodzynek, loju wolowego (tak, tak!) i cukru. Swinstwo lezalo przede mna na talerzyku - co bylo robic, przelknelam. To bylo pare godzin temu, ale wciaz mam odruchy wymiotne.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 5
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Dieta i suplementy
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB