nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Naczynka i retinoidy

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
hala


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 22


Wysłany: Czw Mar 09, 2006 14:00
Temat postu: Naczynka i retinoidy
Odpowiedz z cytatem


cześć,w zeszły weekend oglądnełam swoją twarz naczyńkowca...od jakiegoś czasu pojawia się na niej więcej pajączków,czerwonych kropeczek,i gdzieś tam z tyłu pytanie, czy to nie po retinoidach?I kiedy tak patrzyłam w lustro,bez podkładu i korektora nakładanego ostatnio coraz częściej,doszłam do wniosku,że zrobiłam sobie dużą krzywdę ysthealem,diacnealem i zoraciem,pomimo iż stosowałam je 2-3 razy w tygodniu,ostatnio tylko raz,do tego skóra strasznie mi się uwrażliwiła,po prostu strasznie.Mam rozszerzone naczyńka nawet na brodzie Exclamation Chciałabym przestrzec wszystkie osoby z cerą naczyńkową,zastanówcie sie kilka razy zanim kupicie retinoidy.Ja tam zostaje tylko przy filtrach i delikatnych serumkach,wole mieć więcej zmarszczek na ładnej tawrzy,niż ich nie mieć,czego i tak nikt nie zauważy,jak cała gęba będzie pocięta czerwonymi pajączyskami.Żal mi tych retinoidów...szkoda.ze nie jestem gruboskórna...na twarzy Wink
A tak swoją drogą,gdyby ktoś miał jakiś pomysł na kremik i serum dla naczyńkowej cery,to będę wdzięczna...trzebe będzie czymś tą gębę na noc smarować..

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Czw Mar 09, 2006 15:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Halu, z robionych mikstur, to najbardziej lubię serum C&E, które stosuję rano, rano też ostatnio dołożyłam serum z niacinamide i gliceryną (aplikuję je po kilkunastu minutach od C&E) no a na koniec filtry i skrobia.

Na Twoją cerę stężenia wit. C można robić mniejsze i niacinamide też, ale poza tym to ...przecież wiesz, jak się te sera robi i stosuje Wink

Wieczorem w dni bez retinu stosuję niacinamide +gliceryna, wit. A, D, Q10, kwas liponowy - to jest serum wodno/olejowe.

Pozdrawiam Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Mar 09, 2006 16:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Basia na BU nie na darmo przestrzegała naczynkowców przed sięganiem po silne kwasy i retinoidy. Sad
Halu, sama czujesz co się dzieje z Twoją cerą , więc rzeczywiście musisz wybrać mniejsze zło.
Na mnie na szczęście retinoidy działają w odwrotną stronę - czyli w tę co powinny Smile powodując pogrubienie skóry, łącznie ze skórą na powiekach . Laughing
Nie licząc epizodów przejściowego czerwienienia czy łuszczenia skóry, jestem naprawdę zadowolona z takiego obrotu sprawy. Razz

Ja z kolei mam płytko unaczynioną skórę i co mogę stwierdzić od siebie - bardzo polubiłam Diroseal. To tak jakbyś kiedyś w przyszłości zechciała jednak wrócić do retinoidów Smile - nawet w tak niskich stężeniach jak Diroseal.
Z tym, że piszesz że Ystheal także Ci zaszkodził..A może - jeśli stosowałaś te praparaty kolejno po sobie - to po prostu "przedobrzenie" z ilością retinoidów. Question Naczynkowa skóra mogła się zbuntować Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Fishbina


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 264


Wysłany: Czw Mar 09, 2006 16:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cóż. U mnie mimo że zaliczam się również do grupy płytko unaczynionych to może nie zauważyłam jeszcze pogrubienia skóry (ale te powieki co dziewczyny opisywały trochę mnie przerażająSmile )ale juz rzadko występuje efekt jakiejs histerycznie reagującej skory tzn. miałam z tym na pewnym etapie problem ale teraz widzę ze najważniejszy jest tzw.złoty środek czyli nie przesadzam z częstotliwością aplikacji. Po prostu zachęcona dobrą tolerancją skóry na Diacneal przerzuciłam sie na Zorac ufając że równiez to zniosę... Rolling Eyes Okazało się że znoszę dużo gorzej - ciągłe czerwienienie, pieczenie itp. uwierz mi że nie o taki efekt mi chodziło. Było gorzej niż w stanie wyjściowym Confused Mimo to z Zoracu nie zrezygnowałam, chociaz różowa twarz przy byle okazji i bez okazji nie była szczytem mych marzen. Zawzięłam się, rzadziej stosuję Zorac, poza tym zajęłam się głownie nawilzaniem i "uspokajaniem" skory i widzę ze przynosi to efekt Very Happy
Rozumiem Twoje rozczarowanie ale moze tak jak piszą dziewczyny - vit A w postaci retinalu i większe odstępy miedzy aplikacjami? poza tym niestety chyba większość musi przezyc etap pogorszenia, u jednych objawia się to silnym łuszczeniem, innych pogłębionymi zmarchami a u Ciebie właśnie podkreśleniem naczynek. Oczywiście nic na siłę ale myślę że mając okazję poznać pielęgnację wg Basi Wink tak łatwo z niej nie zrezygnujesz bo jednak większość praktykujących się nie zawiodła Idea Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
joannea


Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 9


Wysłany: Czw Mar 09, 2006 22:05
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


mi też, z własnych doświadczeń, wydaje się, że z naczynkami trzeba się kilka (naście) razy zastanowić. Nie mam cery naczynkowej, poza płatami zaczynającymi się pod oczami, do boków nosa - takie jakby szczyty kości policzkowych. Choć naczynka te są głęboko schowane, jest tendencja do rumienia itp. Żasdna ksometyczka nie stwierdziła cery naczynkowej, wszystkie prawie ostrzegały.
No i się doigralam - po paru miesiącach z Diacnealem, który zrobił mi z buzi cudo, pod oczami zaczeły się dziać dziwne rzeczy. Po kolejnym miesiącu - z Retinem, który co prawda na całej twarzy kontynuuje cudne działanie Diacnealu - pod jednym okiem wyskoczyło najzwyklejsze w świecie, czerwone naczynko. Moje pierwsze. Jestem przerażona, no ale cóż - czułam, że piecze, czułam, że podrażnia, nie złuszczało, tylko paliło - no i mam, na własne życzenie. Reszta twarzy toleruje świetnie, dlatego jednak nie narzekam.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
asinek


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 98


Wysłany: Czw Mar 09, 2006 23:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja tez nie mam cery naczynkowej (moze poza skrzydelkami nosa, ale to moze tez byc efekt notorycznego niezytu gornych drog oddechowych), ale plytko unaczyniona. Z moich obserwacji:
- mnie do wiwatu daly kwasy, nie BHA bo ten w stezeniu 2% dosc lagodny jest, ale glikolowy w polaczeniu z retinaldehydem zawarty w Diacnealu (ten krem jest b. skuteczny, ale naczynkowcom i cienkoskorym go jednak [u]nie polecam[/u]!) w miedzyczasie dalam se spokoj i Diacneal uzywam tylko na szyje i dekolt, na twarz wole RetinA ze wzgledu jednak na "bogatsza" baze.
- do wiwiatu moze (nie musi) tez dac serum C&E, ja wlasnie temu serum zawdzieczam moje jedyne pekniete naczynko na policzku - fakt ze zawdzieczam je tez przesadzie, bo serum jakie do tego dprowadzilo mialo stezenie wit C w okolicach 20% (na swa obrone dodam ze wonczas nie mialam cery suchawej i wrazliwej, tylko hipopotamia mieszana). Mysle ze w przypadku cery naczynkowej warto albo nieco buforowac wit C, albo uzywac niskich jej stezen (na mnie serum 5% dawalo rownie spektakularny efekt jak i 10%), szczegolnie jesli po nalozeniu serum twarz sie czerwieni

wiecej nie wiem Embarassed, fakt ze pielegnacja cery naczynkowej jest nielatwa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
moni


Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 241
Skąd: Düsseldorf

Wysłany: Pią Mar 10, 2006 22:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to zes mnie asinku pocieszyla. Ja wlasnie po skonczeniu drugiej tubki Diroseala chialam cos mocniejszego i mysle o zakupie Diacneala. Mialam kiedys probke , starczyla mi na tydzien i podobal mi sie. Teraz nie wiem co zrobic. Diroseal super dziala na naczynkowa cere u mnie. chodz nie jestem pewna czy tylko on bo uzywam tez serum C&E. Na bokach nosa mialam po jednym naczynku, na na policzkach pod oczami wlasnie taki lekki, maly rumien. Teraz mam wszedzie lekki rumien, ale bardzo blady. Czysami sa dni, ze tego zaczerwienienia wogole nie widac. Serum robilam 15%, a od gdzies miesiaca 20%. Znosze je bardzo dobrze. Na poczatku gdy zamiast 15% zrobilam 20% czulam pieczenie i lekko mnie podraznialo, teraz po 5 m-cach uzywania serum C&E jest dobrze i to 20% mnie nie piecze. Chodz jak tak czytam wasze doswiadczenia to moze jednak znow zaczne robic 15%. Zastanawiam sie co z retinaldehydem? Skoro mam takie dobre z nim doswiadczenia to moze sprobowac Diacneal? Gdyby co to zawsze moge znow przejsc na Diroseal. Co mi poradzicie?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
asinek


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 98


Wysłany: Pią Mar 10, 2006 22:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zaryzykowac chyba mozesz, w przypadku podraznienia mozesz uzywac Diacneala po prostu rzadziej albo na zmiane z Dirosealem. Poza tym - to co nie pasuje mojej cerze dla innej moze byc hitem absolutnym. Wink Moim zdaniem dowiedziec sie tego mozna tylko metoda prob i bledow (niestety), zadna teoria tu raczej nie pomoze.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pią Mar 10, 2006 23:58
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moni, ja bym się jednak zastanowiła 10 razy z tym Diacnealem. Czasem można po prostu skopać wszystkie dotychczasowe efekty pielęgnacji. Neutral

Trudno przecenić zachowanie przede wszystkim umiaru w stosowaniu retinoidów/kwasów, zwłaszcza jeśli chodzi o cerę naczynkową.

Jeśli służy Ci Diroseal to po co rezygnować z czegoś, co jest dobre? Razz Ewentualnie, dla zwiększenia penetracji Diroseal'u możesz spróbować nakładać go po przetarciu twarzy tonikiem z BHA. A i to nawet nie jestem pewna, czy nie będzie za mocne.
Ja taki duet stosowałam z tonikiem Lysanel (ma także AHA) efekty jak po głębszym peelingu Cool ale zaznaczam, że ja nie mam ani jednego widocznie pękniętego naczynka!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
moni


Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 241
Skąd: Düsseldorf

Wysłany: Sob Mar 11, 2006 19:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


crumb chcialabym cos mocniejszego bo jakos przestalam widziec efekty. jak juz pisalam na BU i widzialam watek ten jest skopiowany tutaj, bardzo szybko poradzilam sobie z przesuszem i znow nic nie uzywam dodatkowego. Diroseal i balsam Hauschki pod slepka i to wszystko. Wczesniej psikam sie tonikiem Hauschki, a jak sie wchlonie to nakladam Diroseal. Od jakiegos czasu zauwazylam ze cera sie pogarsza, tzn. ze zaczyna sie zaneiczyszczac. Mialam nowy filtr Avene emulsje ta dla problematycznej cery i chyba ona mnie zapachla. Zrobily mi sie maly zaskorniki i wyskoczylo pare drobnych syfkow na prawym policzku. teraz syfki sie juz zagoily, ale jeszcze buzka nie jest taka czysta jak byla. Pamietam jak zaczynalam uzywac retinaldehyd. Juz po jednej nocy mialam male pory i sliczny nosek, a po paru nockach zadnego zaskornika, zmarszczyki jakies takie splycone. Teraz zaczynam wygladac ... tak zwyczajnie. Jest juz lepiej gdy odstawilam ten filterek Avene, ale jeszcze to nie to. Tak sobie myslalam , ze moze skoro probka mi pasowala, nic sie nie dzialo przy codzinnym stosowaniu, to moze sprobuje. Do tego zawsze moge Diroseal miec w pogotowiu gdyby co. Tak jak asinek wspomniala. Gdyby co wroce do Diroseala, albo bede rzadziej uzywac Diacneal na zmiane z Dirosealem. Strasznie mnie kusi. Nie chodzi mi tez zeby juz na dobre sie przerzucic na Diacneal, chcialbym taka kuracje uderzeniowa zrobic. Zuzyc jedna tubke i znow Diroseal uzywac, badz gdyby cos sie dzialo, to tak jak asinek pisala na zmiane, a gdyby co, ze niby jest naprawde zle i nie trawie Diacneala to Diroseal dalej.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sob Mar 11, 2006 22:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ano jak tak strasznie kusi to nie ma rady Mr. Green

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
hala


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 22


Wysłany: Wto Mar 14, 2006 23:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


robie sobie kurację 3 tygodniową na wzmocnienie naczyń,3xpo 3 tabletki rutinoscorbinu dziennie.To na co powinni być uczuleni naczyńkowcy,to moment kiedy się czerwienieje,piecze i łuszczy,jesli skóra nie jest naczyńkowa,to można to traktować jako okres przejsciowy,natomiast jesli jest,to najlepiej dać sobie spokój z retinoidami,bo pewnego dnia pod tymi rumiencami pod okiem,na policzku znajdziemy czerwone pajaczki,ktore nie zechcą się już z nami rozstać.Wiem,że pokusa buzki bez zmarszczek bywa silniejsza,ale uwierzcie,nie zawsze warto Smile W każdym razie wszystkim płytko unaczynionym polecam stałe wzmacnianie naczyń rutinoscorbinem ,czy innymi specyfikami np.z kasztanowcem(bardzo liczę na fachowe porady i sugestie Justy Exclamation )Ja pozostaję przy serum c+e,oraz pp z gliceryną(wg.hokusika Very Happy )Muszę poszperać i znalezc cos,z czego możnaby zrobic nocny kremik wzmacniajacy te cholerne(przepraszam)naczynka.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
moni


Dołączył: 07 Lut 2006
Posty: 241
Skąd: Düsseldorf

Wysłany: Sro Mar 15, 2006 9:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No tak hala pewnie masz racje, ale co z Dirosealem? Przeciez to krem poleceny dla naczynkowcow? Przyznam sie szczerze ze przy nim moja cera sie poprawila. najpierw uzywalam Ystheal+ emulsje, a potem przeszlam na Diroseal. Straszny tluscioch z niego na pocztaku byl. Od kiedy go uzywam to naczynka na bokach nosa zrobily sie niewidoczne, czyli skora sie pogrubila. A lekki rumien ktory wystapowal na policzkach jest jeszcze delikatniejszy, a czasami sa dni kiedy sama siebie pytam czy ja aby napewno mam naczynkowa cere. Ja moge z czystym sumieniem polecic Diroseal naczynkowcom i znam jeszcze jedna osobe ktora tez go chwali i nie zamieni na inny krem.

Pochwale sie, ze kupilam Diacneal. jestem po drugiej aplikacji i chyba bede musiala uzywac co dwa dni. Wczoraj w okolicach oczu lekko mnie szczypal i mialam , ale ktorko czerwone placki. Dziwne, bo jak go testowalam w zeszlym roku przez tydzien to mi nic nie robilo. Juz po tych dwoch aplikacjach widze, ze nosek lepiej wyglada, ta wstretna emulsja Avene mnie zapchala, a pomyslec ze to filterek dla problematycznych cer i taki zapychacz wrrr. Postaram sie go tak za zmiane z Dirosealem zuzyc , a na dluzsza mete bedzie jednak Diroseal w uzytku. Dla mnie chyba nie me lepszego kremu z retinaldehydem. No i oczywiscie serum z wit. C i E, bo wkoncu witaminka C tez wzmacnia naczynka

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sro Mar 15, 2006 9:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja bardzo lubie tłustość Diroseala, taka tłustość ale kleikowata trochę Smile
Jedynym minusem jest to, że trzeba aplikować trochę przed położeniem się spać bo inaczej żółci (a dlaczego nie zieleni?) poduszki; poza tym również szczerze polecam!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Czw Mar 16, 2006 13:34
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Mam pytanie z serii zasadniczych: czy używacie Diroseala na całą twarz czy tylko na naczynka (czyli wg. instrukcji producenta). Dostałam próbkę w aptece i nie wiem jak się do niej zabrać. Na razie Sad mam rozszerzone naczynka na nosie, ale wiem że to skutek nieumiejętnego wyciskania zaskórników przez domorosłe kosmetyczki.Szczerze mówiąc to zastanawiam się nawet nad laserowym zamknięciem tegoż za przeproszeniem paskudztwa. Co myślicie?

Wklejam linka, tam jest opisane co i jak robią
http://www.laser-medica.szczecin.pl/zamykanie-rozszerzonych-naczyń/

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Mar 16, 2006 14:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Diroseal na całą! Smile Plus powieki, szyja i usta Mr. Green

Laser - nie wypowiem się bo nigdy nie rozważałam tego, dodam jedynie że jeszcze jakieś 3 m-ce temu miałam maciupeńką kropeczkę czerwoną pod łukiem brwiowym (takie mini naczynko-2mm) a teraz oglądam się i - znikło Shocked Jestem pewna, że to sprawka Diroseala Razz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
iwcia74


Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 440
Skąd: szczecin

Wysłany: Czw Mar 16, 2006 14:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Crumb, zwazywszy na cenę (500 zl za jeden zabieg!!) to na pierwszy front wezmę diroseala, a jak nie pomoże to będę myśleć dalej Laughing

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Czw Mar 16, 2006 14:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



iwcia74 napisał:
500 zl za jeden zabieg!!


Shocked to ile byś miała..raz, dwa, trzy.. - 10! Diroseal'ów Surprised

Spróbuj, naczynka łaski nie robią Wink przy retinoidach -muszą zniknąć! Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marita5


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 118


Wysłany: Czw Mar 16, 2006 15:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Halu

Ja tez mam cere naczynkowa i wiem,ze trzeba bardzo ostroznie z retinoidami.Nie pisalas w swoim poscie jak Ty stosowalas wiec nie wiem co odpowiedziec .
Ja uzywam po Ysthealu zorack,ale wiem jak jest silny dla tego rodzaju cery i stosuje pewne srodki ostroznosci czyli smaruje na cieniutka warstwe kremu ,a po ok godzinie od aplikacji zoracka lub 2 nakladam znowu cienka warstwe kremu.Wiem,ze to oslabia jego dzialanie,ale inaczej nie dam rady bo pali i nie mam innego wyjscia .W ten sposob moge go stosowac.Retinu nie uzywam z obawy o zapychanie.
Zastanawiam sie czy Ty nie smarowalas skory bezposrednio ( bez warstwy kremu) chociaz ja przy Ysthealu nigdy nie mialam zarozowionej ani luszczacej sie cery dlatego zmienilam na silniejszy srodek.
W okolice oczu stosuje zamiennie Dirosela lub Ystheal i raczej nic mocniejszego nie bede mogla z powodu naczynek i bardziej wrazliwej skory w tych okolicach.
Rutinoscorbin biore okragly rok i tak sobie radze z tym typem skory Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
hala


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 22


Wysłany: Sro Mar 22, 2006 0:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


hm...o dirosealu zapomniałam,kupiłam go na początku kuracji retinaldechydem,ale jakos miedzy ysthealem i diacnealem zniknął bez echa,muszę nad nim pomyslec Wink
zorac stosowalam bez warstwy kremu,jesli juz ,to dopiero po,to pewnie też dało do wiwatu,chociaż nakładałam cztery kropelki zoracu na twarz i to 2 razy w tygodniu,potem rzedziej,całą kurację robiłam "pod okiem" Basi,to było naprawdę stopniowe przechodzenie do mocniejszego stężenia.
moni,mnie tez kusiło,i jak teraz wygladam?naprawdę myslę,że przy cerze naczyńkowej(znaczy takiej z widocznymi rozszerzonymi naczyńkami,)nie warto eksperymentowac,nikła szansa,że nowe naczynka nie powstaną,retinoidy naprawdę podrazniają,dlatego warto uważać.
co do zamykania naczyniek,to korzystałam tylko a elektrokoagulacji,laser jest kilka razy droższy,a efekt taki sam-przy skłonnosci do rozszerzania naczyńka po jakims czasie,i w sprzyjających warunkach(np.lato,zima)jesli nie otorzą się w dawnym miejscu,to na pewno zrobia to obok...oczywiscie jeżeli się je wczesniej odpowiednio wzmocni wewnetrznie i zewnetyrznie,potem zamknie i cały czas będzie się na nie uważało,to na pewno po takim zabiegu będzie ich mniej,ale...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Sro Mar 22, 2006 12:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wiem! Jestem wredna, ale jak każdy złośliwiec uwielbiam to powtarzać: A nie mówiłam?!

Szkoda, że razem z BU zniknęły nasze opinie o różnych "retinolowcach" napisane z puntu widzenia wrażliwego naczynkowca i ich osiągnięciach w podrażnianiu. A ostrzegałam, że nawet Diacneal wrażliwą naczynkową cerę może zmasakrować. Jeśli ktoś naprawde ma taką, bardzo szybko dojdzie do wniosku, że priorytetem w jej pielęgnacji jest "przede wszystkim nie podrażniać!".

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sro Mar 22, 2006 12:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Noor napisał:
Jeśli ktoś naprawde ma taką, bardzo szybko dojdzie do wniosku, że priorytetem w jej pielęgnacji jest "przede wszystkim nie podrażniać!".


Potwierdzam. Zresztą pisałam o tym samym 12 postów wyżej.
Przydałoby się jakieś Faq dla naczynkowców.. thinking

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Sro Mar 22, 2006 12:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



crumb napisał:
Przydałoby się jakieś Faq dla naczynkowców.. thinking

Było. Trzeba je tylko tu przekopiować.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Erato


Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 43


Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 12:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Oj, przekopiujcie, plizzz! Ja jestem naczynkowcem-z-tłustą-cerą, tragedia. To co dobre dla tłustej, rujnuje naczynka. To co dobre dla naczynek, zapycha tłustą! Na razie używam tylko BHA w Effaclarze plus od czasu do czasu tonik Lysanel. Retinaldehyd w Ysthealu lub Dirosealu mnie zniechęca możliwoscią zapchania. A Diacneal mnie wyżre! Crying or Very sad No i co tu robić?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 12:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Erato, o naczynka możesz dbać stosując witaminkę C - wodny roztwór nie będzie Ciebie zapychał, a i przy okazji wspomoże działanie kremu z filtrem (sproszkowany kwas askorbinowy dostaniesz w mazidłach).
Z kwasami to wiadomo, ostrożnie. Jeśli chodzi o retinoidy - zerknij na faq w tym dziale, moze one coś pomogą. Niedawno robiłam zestawienie produktów z retinaldehydem, działają łagodniej niż tazarotene czy tretinoina - nie zaszkodzi przeczytać Cool Zapychające kremy - no niestety trzeba samemu próbować, może poproś o próbki Ystheal/Diroseal w aptece? czemu tak od razu spisywać na straty? Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marita5


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 118


Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 12:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Erato ,da sie stosowac retinoidy przy tlustej i naczynkowej cerze ,ja mam tez taka.Stosuje pod niezapychajacy Zorac kremozel lub maseczke zelowa dla cery naczynkowej ,a pozniej na to warstwe Zoracka,po ok. godzinie znowu warstwe np.maseczki w zelu.W sumie to nakladac tak musze bo pieczenie jest duze no i pozniej spore zluszczanie naskorka.
Z Ystheala zrezygnowalam bo nic nie poprawial stanu mojej skory ,a Zorac moge stosowac na obszary naczynkowe tylko w podany wyzej sposob i dzieki temu cere mam ladniejsza ,a ponadto pory sie splycaja.
Na obszary bez naczynek laduje Zorac bez zadnego kremu pod ani na,tam mnie skora wogole nie piecze ,a i podraznienia sa duzo mniejsze.
Trzeba tez samodzielnie dostosowac czestotliwosc aplikacji ,moze raz w tygodniu wystarczy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 12:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Chcialabym dodać do wątku usuwania naczynek.
Miałam pare widocznych pajaczków przy skrzydełkach nosa - delikatnie zaznaczonych. Wybrałam się do jednego z lepszych salonów kosmetycznych (w Poznaniu) na elektrokoagulację. Skutek był taki, że wyszły nowe i dosć widoczne. Następnie stwierdziłam, że spróbuję lasera. Systematycznie zamykałam te naczynka, brałam leki, dbalam tak jak pani profesor - lekarz dermatologii zalecała. I co mam teraz naczynka nie tylko na skrzydełkach są również na środku nosa, na lewym całym policzku, a na dodatek są dość widoczne. Zapłacilam za to wszystko kilka tysięcy złotych. Nie ma to jak płacić za oszpecanie siebie. Acha chodziłam na dwa różne lasery. Po czasie stwierdziłam, że może jest jeszcze szansa... I znowu d... Byłam u pana docenta.
Jestem jedynie zadowolona z laserowego usuwania owłosienia.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marita5


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 118


Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 12:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No to ja mam inne doswiadczenia w zakresie zamykania naczynek laserem.Robilam zabieg tylko raz ok 3 lata temu i do dzis nic nie ma.W tych miejscach gdzie mialam zamykane nic nowego sie pojawilo.Natomiast sa nowe w innych obszarach i znowu bede musiala zrobic zabieg. Jesli chodzi o elektrokoagulacje to byla porazka bo albo brak umiejetnosci osoby wykonujacej to spowodowal albo urzadzenie takie,po zabiegu mialam ich jeszcze wiecej niz przed.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
hala


Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 22


Wysłany: Nie Kwi 09, 2006 14:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Pielęgnacja skóry naczyńkowej powinna,jak wiadomo polegać na unikaniu podraznień(poza moją wpadką z retinoidami)raczej nie popełniam błędów w pielegnacji i napisze jak utrzymuję skóre w dobrej formie.
-twarz przecieram rano wodą mineralną lub gotowaną, żelem myjącym tylko wieczorem,zawsze bez sls,polecam erisa do cery wrażliwej,nawet jak wlezie do oka przy zmywaniu makijazu,to nie podrażnia
-na dzien pod filtry lekkie serum c+e
-peeling tylko enzymatyczny,ja mieszam kapsułkę proszku z ananasa i łyżeczkę jogurtu ,nakładam na 3 minuty,w zupełnosci wystarcza
-swietnie robi kuracja,raz-dwa razy w tygodniu:na maseczkę żelową z rutyną,nakładam algi z rutyną,kupuję firmy "Bandi",serię gabinetową,po zdjęciu alg,gębula cudownie biała a nazcyńka lewdo widoczne,oczywiscie nie na długo,ale ten zabieg bardzo wzmacnia naczyńka
-na noc ostatnio diroseal(dobrze,że o nim mi przypomnialyscie),mnie dobrze robi,nie zapycha,na zmianę z żelem Dermiki,który też bardzo gorąco polecam,nie zapycha na pewno,swietnie nawilża i wzmacnia naczyńka
-oprócz tego jem rutinoscorbin, omega 3 i od niedawna msm,ale to juz z innego powodu
-jeżeli chodzi elektrokoagulację,to polecam ale tylko wtedy ,kiedy macie dobrą kosmetyczkę,znaczy taką ,która ma o tym pojęcie,w przecinym wypadku,można mieć ruinę na twarzy,polecam,aczkolwiek nie jest to medoda,która pozwoli na stałe pozbyć się naczyniek,ja robię ten zabieg raz w roku,poniewaz lubię choc przez kilknascie tygodni mieć ładną cere,wiadomo ,ze jesli będzie gorąco lub mrozno,to osoby ze sklonnoscia do naczyniek będa je miec rozszerzone,jesli nie w starym miejscu,to w nowym,ja nie zrażam się tym faktem,a sam zabieg kosztuje koło 150 zł,więc można raz w roku zaszaleć Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 620


Wysłany: Nie Kwi 09, 2006 14:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



hala napisał:
-na noc (...) na zmianę z żelem Dermiki,który też bardzo gorąco polecam,nie zapycha na pewno,swietnie nawilża i wzmacnia naczyńka


Ta nowa wersja w tubce? A mogłabyć przeklepać skład?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB