nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Liposomy lecytynowe

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Domowe Forum Urody
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Kwi 21, 2006 11:47
Temat postu: Liposomy lecytynowe
Odpowiedz z cytatem


Pod podanym niżej linkiem jest bardzo ciekawy metariał o pozyskiwaniu liposomów:
http://www.ibmb.uni.wroc.pl/studia/6.pdf

Wśród metod pozyskiwania liposomów jest przedstawiona taka, którą możnaby zaadoptować do warunków domowej twórczości laboratoryjnej Smile . Polega ona na rozpuszczeniu lecytyny w etanolu i dodaniu takiego roztworu w ilości 2,5 - 7,5 % do wody obrabiając to jednocześnie mechanicznie, czyli miksując jednocześnie wodę w celu wytworzenia liposomów.

Zamówiłam już lecytynę u Limarii i mam zamiar poeksperymentować z liposomami Razz Możnaby wspomóc przenikanie witamin i ekstraktów roślinnych w głąb skóry poprzez dodanie do naszych serów liposomów.

O łączeniu liposomów i związków aktywnych jest mowa w tym patencie:
http://www.freepatentsonline.com/5015483.html

Podane tu sposoby możnaby wykorzystać i miksować liposomy lecytynowe ze związkami, których wnikanie chcemy zintensyfikować.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Kwi 21, 2006 12:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Metodę domowego wyrobu liposomów stosuję od jakiegoś tygodnia, miksując długo i szybko lecytynę HLB 7, wodę i czysty alkohol w proporcjach 2%, 93%, 5%. Używam tej mieszanki jako bazy do serum C+E i efekt jest rewelacyjny. Własciwie dopiero teraz mogę powiedzieć, że czuję jak serum działa na skórę, a nie tylko na naskórek. Łapy mi się zrobiły białe jak ryżowy papier, czego wcześniej nie udało mi się osiągnąć żadną inną metodą. Na twarz nie jestem w stanie tego używać, bo po prostu jest za mocne, ale na resztę ciała - akurat.
Po wczytaniu się w Hokusowe linki metodę może lekko zmodyfikuję, ale składniki i główna idea (czyli szybkie miksowanie lecytyny z wodą i alkoholem) zostają te same.

Na bazie mieszanki liposomowej zamierzam też zrobić serum spowalniające odrost włosów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Pią Kwi 21, 2006 13:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja dodawałam lecytynę (ok. 3-7%) rozpuszczoną w alkoholu i wytrząsaną tylko w butelce do serum z C&E i to serum (15% wit. C) i tak było mocne jak dla mnie. Poza tym moje urządzenia nadające się do miksowania mają elementy metalowe, więc - na wszelki wypadek - liposomów będę używać do innych serów niż to z wit. C (bo kolejnego robota nie mam zamiaru kupować Laughing ). Obecnie - po kwasie mlekowym pod retin i tretinoinie na nogi najbardziej chciałabym zintensyfikować działanie pantenolu Cool

Pozdrawiam Smile

P.S. Lenuś, a próbowałaś dać więcej lecytyny niż te 2%? Jaki to dało efekt?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pią Kwi 21, 2006 14:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Hokus napisał:
P.S. Lenuś, a próbowałaś dać więcej lecytyny niż te 2%? Jaki to dało efekt?

Na więcej niż 2% lecytyny moja skóra się nie zgadza Cool zaczynam się kleić i tyle. Tej mieszance też potrzeba chwilę czasu na wchłonięcie, ale po kilkunastu minutach jest ok. Kolejny plus jest taki, że serum dodatkowo nawilża (lecytyna jest lekkim humektanem) i ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne.

Mix zawierał 10% kwasu askorbinowego, czyli relatywnie mało, jednak dla mojej gęby to i tak za dużo, ręce i reszta po kilku dniach jakoś się przyzwyczaiły, chociaż na początku sieknęło mnie mocniej niż serum 20%. Działa na pewno i to jak Idea

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Noor


Dołączył: 21 Sty 2006
Posty: 623


Wysłany: Sob Kwi 22, 2006 9:32
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna30 napisał:

Hokus napisał:
P.S. Lenuś, a próbowałaś dać więcej lecytyny niż te 2%? Jaki to dało efekt?

Na więcej niż 2% lecytyny moja skóra się nie zgadza Cool zaczynam się kleić i tyle. Tej mieszance też potrzeba chwilę czasu na wchłonięcie, ale po kilkunastu minutach jest ok. Kolejny plus jest taki, że serum dodatkowo nawilża (lecytyna jest lekkim humektanem) i ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne.

Mix zawierał 10% kwasu askorbinowego, czyli relatywnie mało, jednak dla mojej gęby to i tak za dużo, ręce i reszta po kilku dniach jakoś się przyzwyczaiły, chociaż na początku sieknęło mnie mocniej niż serum 20%. Działa na pewno i to jak Idea


Jak dojdziecie już do tego, jak toto zmodyfikować, żeby nadawało się do nałożenia na twarz bez wypalenia jej do kości Wink , to ja bardzo proszę o przepis (bo jako wybitny antytalent chemiczny mogę sobie coś trzęsącymi się ręcami umieszać, jak mam podany przepis w wersji dla blądynek, ale sama przeliczać składniki z % na wagę/objętość za nic się nie odważę).

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 14:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Noor, póki co mam zamówioną odpowiednią lecytynę i robię rekonesans teoretyczny Smile O własnych doświadczeniach z robionymi liposomami będę mogła więc już wkrótce napisać Razz

Z różnych patentów wynika, że:
- dodanie wit. E powinno przedłużyć trwałość liposomów, jednak przypuszczam, że nawet z wit. E należy je zużyć max w ciągu tygodnia i oczywiście trzymać w butelce z ciemnego szkła w lodówce;
- miksować trzeba na max obrotach (bo im szybciej tym lepiej);
- trzeba chronić liposomy przed światlem słonecznym;
- lecytyna całkiem dobrze rozpuszcza się w alkoholu, więc najpierw trzeba by rozpuścić ją w etanolu w odpowiednich proporcjach i dopiero dodawać do wody miksując.

Z doświadczeń Lenny wynika, że więcej niż 2% lecytyny na 5% alkoholu się klei, ale możliwe, że wystarczy utrzymać stosunek ilościowy lecytyny do alkoholu i wówczas uzyskamy dobry efekt z większą zawartością liposomów - konkretne proporcje, wyliczenia podam po testach.

Proporcje na 100 ml roztworu z liposomami (2% lecytyny i 5% alkoholu)wyglądałyby natomiast tak:

2% lecytyny HLB 7 (4.54ml)
5% etanolu (6.32ml)
92% woda (93ml)
1% wit.E (czyli ok. 8 kapsulek wit.E 200iu , ale mozna dac mniej witaminy i dodać ją na późniejszym etapie przygotowywania konkretnego już serum)

To byłby roztwor wyjsciowy - na bazie którego można zrobić np. serum C & E albo A,D,E, B3, izoflawonami - czyli po prostu do tego roztworu dodajemy odpowiednią ilość składników aktywnych i wytrząsamy już w butelce (można też dodawać składniki aktywne do roztworu miksowanego i je po prostu wymiksować z liposomami i gotowe już serum przelać do butelki).

C.d.n.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Maj 23, 2006 12:33
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Przeprowadziłam w końcu próby z liposomami z lecytyny HLB 4 (płynna) i wnioski są takie:

- lecytyny można dać 2% na 5% alkoholu i do 100% wody, ale można też zwiększyć ilość lecytyny i alkoholu o 50% pozostając przy tej samej ilości wody i wszystko jest ok (nie klei się taki roztwór)
- trzeba miksować na max obrotach przez 12 minut (możliwe, że 10 też by wystarczyło, jeżeli mikser jest szybki, ale ja akurat tak robiłam próby, że doszłam do 12 minut jako efektywnych*)
- można alkohol zmieszać z odrobiną wody - przy miksowaniu i tak się lecytyna rozpuści.

*ponieważ w patentach, które znalazłam były podane bardzo różne czasy na obróbkę mechaniczną (od 3 do 20 minut, a jako pewnik podano tylko, że nie ma sensu obrabiać dłużej niż godzinę), to zaczęłam od 3 minut i zwiększałam czas o 3 minuty na poszczególne partie liposomów - w ten sposób uzyskałam roztwory w róznym stopniu poddane obróbce. Następnie metodą testów in vivo Wink (tzn. na własnej skórze) sprawdzałam, które wersje po zrobieniu na tej bazie serum są najbardziej szczypiące, czyli działają najmocniej. W taki sposób ustaliłam, że ta mieszanka, która była miksowana przez 12 minut działała mocniej (w porównaniu do 9 minutowej, natomiast ta miksowana przez 15 minut nie działała jakoś mocniej w moim odczuciu).

Przeliczniki na 10 ml roztworu z liposomami wyglądają tak:
- lecytyna 2% = 0,2 ml albo 200 mg
- alkohol 5% = 0,5 ml albo 500 mg
- woda 93% = 9,3 ml.

Jeżeli chcemy dla wygody miksowania zwiększyć ilość roztworu finalnego, to zwielokrotniamy po prostu powyższe ilości. Dodanie większej ilości alkoholu ułatwi rozpuszcanie lecytyny.

Liposomy robiłam w szklance i 10 ml trudno byłoby zrobić, bo jest tego bardzo mało i słabo się moimi końcówkami do robota by to miksowało, poza tym stać nad taką małą ilością przez 12 minut (to jest baaardzo długo, jak się trzyma robot w ręku) to też gra nie warta świeczki.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Maj 23, 2006 13:06
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Niezłe testy Hokusie Mr. Green

Będę w takim razie miksować 12 minut, mnie też łapiny bolą, zastanawiam się czy nie dałoby się jakoś unieruchomić tego talerza pod mikserem, wtedy nie trzeba by trzymać takiego ciężaru 12 minut Cool

Rozumiem, że używasz lecytyny HLB 4? (HLB 7 nie rozpuszcza się w alkoholu)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Sro Maj 24, 2006 10:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lecytyna - sprawa wygląda tak: ponieważ w postach w wątku lecytynowym pisałyśmy o lecytynie hlb 7, to ja zaczęłam robić z tej właśnie wg patentu, czyli chciałam ją rozpuścić w alkoholu no i oczywiście nie chciała sie rozpuścić. Odstawilam więc ja i spróbowałam tej płynnej czyli hlb 4 - tu poszło dobrze i w końcu robiłam na tej płynnej i moje próby dotyczyły lecytyny płynnej, czyli HLB 4(zaraz to uzupełnie w poście poprzednim moim).

Tą odstawioną szklankę już na sam koniec (czyli z lecytyną HLB 7 - granulki i 5% alkoholu) pomiksowałam po dodaniu wody na oko i ta lecytyna sie rozpuściła ładnie po 3 minutach miksowania - dłużej już mi sie nie chiało miksować, bo dodałam niestety też wit. E z kapsulki i ona plywała na wierzchu, więc sobie odpuściłam), ale woda miała zabarwienie lekko mleczne i granulek nie było - zużyłam to potem, ale działało jak zwykła woda IMO (tyle, że miksowałam to krótko, za krotko, żeby sie cokolwiek wytworzyło).

Wnioski z tego wszystkiego można robić liposomy z obu rodzajów lecytyn, trzeba tylko różnie je preparować, tzn.:
- lecytynę płynną HLB 4 trzeba najpierw rozpuścić w alkoholu (może być wódka, może być spirytus) i potem dolać wody i miksować te 12 minut (przynajmniej moim mikserem, bo jeśli mikser byłby szybszy, to możliwe, że dałoby się krócej)

- lecytynę w granulkach HLB 7 można po prostu wrzucić do wody i dodać alkohol, po czym całość wymiksować.

Wydaje mi się, że opcja z lecytyną 7 w granulkach jest wygodniejsza, bo ona się łatwiej rozpuszcza, łatwiej ją odmierzyć, emulguje serum z C&E, jest wygodniejsza po prostu. Zastanawiam się też nad tym, czy przypadkiem z lecytyny 7 nie dałoby się wytworzyć szybciej liposomów (bo te 12 minut to jest masakra mikserem normalnie Laughing ). Tak więc dla mnie...każda minuta mniej nad liposomami to bardzo cenna minuta very happy

Hm, Lenna, a ile czasu Ty miksujesz swoje serum z C&E i liposomami? (napisz, że mniej niż 12 minut praying )

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Maj 24, 2006 11:28
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Staram się miksować długo, ale na pewno nie 12 minut, raczej 2 x 4-5 minut ( w międzyczasie przerwa).
Moje plany liposomowe zmierzają do wydłużenia czasu miksowania do 12 minut i pokombinowania z unieruchomieniem talerza very happy
Muszę też przetestować metodę z płynną lecytyną, tańsza jest, a jednak sporo tego idzie Rolling Eyes

No, a jeśli chodzi o działanie to na skórze się sprawdza jak najbardziej, ale stosowana w serum opóźniającym odrost włosów nie daje większych efektów - chyba jednak te liposomy nie dają rady wnikać w mieszki/cebulki włosów.

Zresztą w temacie liposomów bardziej jest zorientowana Limaria, która może nas kiedyś podedukuje Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Sro Maj 24, 2006 11:47
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no, 10 minut to już zejście o 2 minuty w dół Laughing

Ja szczerze mówiąc nie bardzo mam ochotę wydłużać czas miksowania very happy , a po tych testach do doszłam wręcz do silnego postanowienia, że zanim następnym razem zabiorę się za mikser z perspektywą trzymania go przez 12 minut to się 10 razy zastanowię czy aby na pewno potrzebuję liposomów Wink

Podpis: leń patentowany Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crumb


Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 1388


Wysłany: Sro Maj 24, 2006 16:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A czy temparatura nie ma wpływu na formowanie się liposomów?
Tak mi przyszło na myśl tu: http://www.americanlecithin.com/lecithin.pdf

na ostatniej stronie wzmianka o 25st.C chyba, że to nie odnosi się do wszystkich lecytyn

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Czw Maj 25, 2006 11:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Temperatura alkoholu, w którym rozpuszczamy lecytynę, samej lecytyny i wody, którą dodajemy powinna być wyższa niż temperatura przejścia fazowego, czyli tu zamarzania. Czyli pokojowa ogólnie rzecz biorąc jest dobra, 25 C podane w linku jest jak najbardziej ok.

Lecytyny tej konkretnej firmy i podany dla nich indeks rozpuszczalności nie do końca odpowiada tym lecytynom, które my mamy, np. żadna z lecytyn tej firmy nie rozpuszcza się w alkoholu etylowym, a nasza HLB 4 właśnie w alkoholu się rozpuszcza. Czyli trzeba selektywnie korzystać z podanych tam informacji, bo nie wszystkie sprawdzą się przy naszych lecytynach.

Dzięki za poruszenie kwestii temperatury Smile - umknęło mi to przy opisywaniu preparowania liposomów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Cze 18, 2006 17:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Przetestowałam dziś wersję z lecytyną płynną HLB 4 i nie podoba mi się tak w sumie. Całość wygląda identycznie, ale zdecydowanie bardziej się lepi przy tych samych proporcjach. Zostaję więc przy sypkiej Razz

Z unieruchomieniem podstawy miksera jak na razie nic nie wywalczyłam Rolling Eyes

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Wto Cze 20, 2006 10:51
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja ostatnio jakoś zawsze mam przyjemniejsze rzeczy do robienia niż bezpośredni kontakt z mikserem przez 12 minut Wink

Zmuszać się do tych liposomów robionych przecież nie będę...czyli dałam sobie na luz i mi z tym dobrze Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
angelaar


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 363


Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja przez dwa tygodnie kręciłam serum "c-liposomowe" i jakoś minie wyszło... , w końcu poszła klasyczna wersja, w sumie lepszy rydz niż nic Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Cze 20, 2006 12:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Angelaar, co dokładnie nie wyszło? Chodzi o to, że nie było specjalnie większego działania? Wiesz, to może być kwestia wydolności miksera.
Obroty muszą być spore, nie pamiętam konkretnie ile, ale chyba nie każdy mikser tyle wyciąga - może o to chodzi? Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
koletynka


Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 134
Skąd: Stord,Norwegia

Wysłany: Sro Cze 21, 2006 0:20
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
Proporcje na 100 ml roztworu z liposomami (2% lecytyny i 5% alkoholu)wyglądałyby natomiast tak:

2% lecytyny HLB 7 (4.54ml)
5% etanolu (6.32ml)
92% woda (93ml)
1% wit.E (czyli ok. 8 kapsulek wit.E 200iu , ale mozna dac mniej witaminy i dodać ją na późniejszym etapie przygotowywania konkretnego już serum)

To byłby roztwor wyjsciowy - na bazie którego można zrobić np. serum C & E albo A,D,E, B3, izoflawonami - czyli po prostu do tego roztworu dodajemy odpowiednią ilość składników aktywnych i wytrząsamy już w butelce (można też dodawać składniki aktywne do roztworu miksowanego i je po prostu wymiksować z liposomami i gotowe już serum przelać do butelki).


Pytanie laika nr 1: Czy tak przygotowany roztwór mogę przechowywać w lodówce bez obaw, ze straci swoje właściwości? Łatwiej byłoby mi wymiksować 100ml za jednym razem i trzymać w lodówce niz za każdym razem miksować po 10 ml.... Rolling Eyes

Pytanie laika nr 2: Skoro to jest roztwór wyjściowy wystarczy, jak na 10ml dodam odpowiednią ilość wit C i będę miała gotowe serum...?

Jestem okropna, czytam Laboratorium i pluję sobie w brodę, ze na sprawdzianach z chemii podkładałam gotowce! Evil or Very Mad

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
angelaar


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 363


Wysłany: Sro Cze 21, 2006 8:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wstyd się przyznać Lenno,ale chodziło mi o to,że nie przystąpiłam wcale do działania Crying or Very sad , wiem to nie ten wątek na osobiste wynurzenia,ale to ten upał Embarassed

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Hokus


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1199


Wysłany: Sro Cze 21, 2006 9:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



koletynka napisał:
Pytanie laika nr 1: Czy tak przygotowany roztwór mogę przechowywać w lodówce bez obaw, ze straci swoje właściwości? Łatwiej byłoby mi wymiksować 100ml za jednym razem i trzymać w lodówce niz za każdym razem miksować po 10 ml.... Rolling Eyes

Pytanie laika nr 2: Skoro to jest roztwór wyjściowy wystarczy, jak na 10ml dodam odpowiednią ilość wit C i będę miała gotowe serum...?

Jestem okropna, czytam Laboratorium i pluję sobie w brodę, ze na sprawdzianach z chemii podkładałam gotowce! Evil or Very Mad


ad 1: przechowywać w lodówce można przez tydzień (jak szybki będzie później rozpad liposomów trudno mi powiedzieć, ale na pewno będzie ich ubywać)

ad 2: tak, wystarczy, że dodasz wit. C, jeśli chcesz możesz dodać więcej wit. E (jednak zwracam uwagę na jedną rzecz: optymalnie byłoby gdyby końcówka miksera, którą robisz liposomy nie miała elemntów metalowych, bo wit. C reaguje z śladowymi ilościami metali - dlatego ja np. nie dodawałam swoich liposomów do serum z C, jeśli końcówka była z częścią metalową jakąś, można zaryzykować, bo pewnie dużego wpływu to nie będzie miało, ale trzeba przynajmniej mieć tego świadomość)

ad. uwaga natury ogólnej: ja wprawdzie gotowców nie podkładałam, ale i tak dużo rzeczy muszę sobie przypominać, ale jak się to robi przy okazji praktycznego kręcenia miksturek domowych, to jest to dla mnie o wiele przyjemniejsze i łatwiej się zapamiętuje Smile

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Nie Sie 13, 2006 0:31
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


sadzicie ze taki mikser jaki jest od niedawna u limarii bedzie sie nadawal do wyrobu liposomow czy bedzie za slaby?
http://mazidla.com/components/com_virtuemart/sh...80798d6c0ec38.jpg

pare mies. temu kupilem taki sam tylko w inej obudowie w auchan w kaciku "wszystko za 4 zl".
nie chcialbym zeby zabrzmialo to jak antyreklama ale w ikei tez widzialem takie za 7zl jesli dobrze pamietam

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tanatos


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 913
Skąd: Wrocław

Wysłany: Nie Sie 13, 2006 1:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Hehe,mam taki sam z Ikei za 7 zł,jak dla mnie to jedno i to samo Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Nie Sie 13, 2006 7:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


3 tys. obrotów powinien wyciągnąć, skoro ten daje radę 15 tys.:
http://www.alejahandlowa.pl/index.php?t=p,865435
pytanie tylko ile rund ~10min. wytrzyma

Ps. używam zwykłego kuchennego robota i kręcę na tyle wolno, żeby nic mi z kubka nie uciekało, tzn raczej bardzo szybko

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
limaria


Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 258
Skąd: Poznań

Wysłany: Nie Sie 13, 2006 10:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Niestety producent mojego mini-miksera nie podał ilości obrotów.
Mogę ręczyć, że spełni swoje zadanie jako urządzenie do miksowania gumy ksantanowej czy emulgatora skrobiowego, który niedługo sie pojawi, i głównie z myśla o tych produktach zamieściłam go w sklepie (poza tym mieści się w sam raz w zlewkach), ale nie dam sobie głowy uciąć, że można nim efektywnie zrobić liposomy.
Faktycznie zwykły mikser kuchenny będzie chyba lepszy Smile.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
ewamusz


Dołączył: 07 Kwi 2006
Posty: 13


Wysłany: Wto Sie 15, 2006 18:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Prosze o pomoc bardziej doświdczone osoby.

chodzi o to, że kiedy kręciłam sobie mikserem liposomy, na początku szło całkiem dobrze. Pięknie rozpuściły się w alkoholu, ale zaczęło to wszystko szybko gęstnieć.
Kiedy dodałam wit. E to już był całkowity upadek. Zrobiło się dużo drobnych grudek i nijak nie dało sie to rozpuścić w wodzie.

Bć może przyczyną jest mało procentowy alkohol ( dałam zwykłą wódkę bo akturat tylko to miałam), a może to że dodałam wit E zaraz do lecytyny.

Będę wdzięczna za poradę.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Wto Sie 15, 2006 19:44
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ewamusz napisał:
na początku szło całkiem dobrze. Pięknie rozpuściły się w alkoholu, ale zaczęło to wszystko szybko gęstnieć.
Kiedy dodałam wit. E to już był całkowity upadek. Zrobiło się dużo drobnych grudek i nijak nie dało sie to rozpuścić w wodzie.

Ewa, ale te 'drobne grudki' powstały z lecytyny 4 czy 7?
HLB 4 jest płynna i rozpuszcza się w alkoholu, czyli najpierw mieszasz ją ze spirytusem/wódką, a dopiero później dodajesz wodę i miksujesz, z HLB 7 dokładnie na odwrót - najpierw rozpuszczasz w wodzie, potem dodajesz etanol i miksujesz.

Cytat:
Bć może przyczyną jest mało procentowy alkohol ( dałam zwykłą wódkę bo akturat tylko to miałam), a może to że dodałam wit E zaraz do lecytyny.

O ile trzymałaś się zaleceń co do rozpuszczalności lecytyny to stawiam na to drugie.
Czyli dodaj wit.E do już zrobionego mixu, albo co namniej po dokładnym wymieszaniu składników.
Moje odczucia są takie, że HLB 4 nie dość, że jest cięższa i tłustsza, to emulguje wit.E gorzej niż sypka lecytyna i potrafi po pewnym czasie osiąść na ściankach (z liposomów), z lecytyną 7 nic takiego się nie dzieje.

Sama mam kłopot z moim obecnym mixem tretinoinowym, bo nie dość, że sie lekko kleję, to cała buteleczka jest już oblepiona, jak przypuszczam razem z lecytyną tretinoina też się przylepiła do ścianek zamiast wyżerać mi gębę Twisted Evil czyli wracam do liposomów na bazie sypkiej lecytyny...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ewamusz


Dołączył: 07 Kwi 2006
Posty: 13


Wysłany: Sro Sie 16, 2006 8:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lenna- stosowałam lecytynę 4.

Zastosowałam proporcje dla 100 ml ale ponieważ kręciłam łopatką zwykłego miksera, przy takiej małej porcji mogłam się spodziewać że bedzie kłopot z połaczeniem się składników.
Cyba zamówię sobie u Limarii lecytynę 7- da to łatwiejsze dojście do "wyrobu finalnego"
W każdym razie to co mi sie udało zrobić położyłam sobie na twarz i muszę przyznać że efekt był całkiem całkiem.
Co prawda klei się toto, do uzywania na dzień się nie nadaje ale do weekendowych spa jak najbardziej.
Dziękuję za poradę i pozdrawiam serdecznie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sro Sie 16, 2006 19:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Nie ma za co, przynamniej przeczytałam w końcu specyfikacje techniczne obu lecytyn. No i poza lżejszą konsystencją na korzyść sypkiej lecytyny przemawia też ilość % fosfatydylocholiny, przynamniej w celach pryszczo- i zaskórnikobójczych (nawet jak trójglicerydy nie zapychają)
Ameryki nie odkryłam Rolling Eyes

Przetestowałam dziś inne proporcje - 20% lecytyny, 20% etanolu, woda ad.100% - licząc naiwnie, że uzyskam coś w stylu lipoderminy, ale nic z tego - zamiast żelu jest budyniowata pianka, która całkiem nieźle smakuje - jak ajerkoniak bez jajek - a jeśli chodzi o inne wrażenia to o dziwo nie klei się bardzo - zrobiłam na bazie tego budyniu serum C+E do rąk. Zobaczymy jak będzie.

Edit: coś mi przyszło do głowy -> może taki budyń nieźle by się spisywał przy lekkim korygowaniu owalu twarzy?Carol gdzieś pisała, że fosfatydylocholina jest już stosowana do wstrzyknięć w celu likwidowania tłuszczu (u nas też widziałam, że są takie zabiegi na obtłuszczony podbródek) i że liposomy 2% nie powinny tak działać, co może znaczyć, że liposomy 20% już mogą Wink Podobne działanie ma zielona herbata (ekstrakt) i karnityna - może warto pokusić się o jakieś mazidło 'owalujące' jeśli ktoś potrzebuje.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1708


Wysłany: Pon Sie 21, 2006 6:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja mam problem mikserowy Embarassed .

Czy są wogóle jakieś mikserki bez metalowych części Question Chce się zabrać za te liposomy i mam dylemat, poniewaz miksera wogóle nie mam i chciciałabym kupić taki, który z czystym sumieniam mogłabym używać także do ser z wit. C Rolling Eyes .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzena


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 1070
Skąd: Floryda

Wysłany: Pon Sie 21, 2006 6:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Witamine C najlepiej juz rozpuszczona dodac do liposomow. Produkcja budyniu zabiera troche czasu i nie ma co trzepac biednej C, narazajac ja na dlugotrwaly kontakt z powietrzem i metalem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 3
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Domowe Forum Urody
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB