nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Kwas liponowy - przepisy, wrażenia

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Domowe Forum Urody
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sob Cze 20, 2009 9:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ale wiesz, to nie jest taka klasyczna strefa T - czoło jest ok, tylko dosłownie nad samym nosem; poliki podobnie; i ani sam nos, ani broda itd.
szukałam tej krzemionki, myślę, że można spróbować - napiszesz coś więcej?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 17:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Babki, jak Wam idzie z liponowym?
Ja go pokochałam i się nie rozstaję.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 18:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja nie babka, ale gdy powstal ten watek dostalem odsypke bulkowego od dobrego duszka Wink i przez jakis czas stosowalem w serum z kw askorbinowym. stezenia nie pamietam dokladnie - pewnie pare % - i moge potwierdzic twoje wczesniejsze slowa - rozswietlenie/rozjasnienie/rozpromienienie wrecz spektakularne, az sie nie moglem nadziwic. poraznienia tez brak, mimo codziennego atredermowania. potem nie wiem co mi sie stalo, chyba lenia zalapalem, i niestety zarzucilem i do tej pory nie wrocilem, chociaz tego rozjasnienia zawsze bardzo mi bylo zal. myslalem tez, ze moze to tylko taki zbieg okolicznosci byl, ale dzieki ostatnim postom w tym watku juz wiem ze nie Very Happy musze sie zaopatrzyc przy najblizszej okazji Idea

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 19:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:
rozswietlenie/rozjasnienie/rozpromienienie wrecz spektakularne, az sie nie moglem nadziwic. poraznienia tez brak, mimo codziennego atredermowania. Idea



dodałabym jeszcze jeden rzeczownik- ujędrnienie, razem z wit.C (olejową lub kwas askorbinowy)niesamowicie napina skórę

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 18:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:
ja nie babka, ale gdy powstal ten watek dostalem odsypke bulkowego od dobrego duszka Wink i przez jakis czas stosowalem w serum z kw askorbinowym. stezenia nie pamietam dokladnie - pewnie pare % - i moge potwierdzic twoje wczesniejsze slowa - rozswietlenie/rozjasnienie/rozpromienienie wrecz spektakularne, az sie nie moglem nadziwic. poraznienia tez brak, mimo codziennego atredermowania.


Moge tylko podpiac sie pod to, co napisal Ayem, swiete slowa Wink
Ja dodoje go do miksow olejow z olejowa forma wit c.
Malo jest surowcow, kotre tak szybko i wyraznie dzilaja.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pią Sty 08, 2010 11:54
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


kwas liponowy jest boski, wiem to nie od dziś, ale wkurza mnie ten piasek w olejku nagębnym, bo z rozpuszczaniem liponowego, jak wiadomo łatwo nie jest
zrobiłam próby z innym rozpuszczalnikami i wyszło na to, że zarówno w pegu, jak i spirycie 95% (nawet z kapką wody) rozpuszcza się kwasik idealnie, a nawet w oleju ze spirytem też jest idealnie
do alkoholu nie jestem za bardzo przekonana, naczynka, szczypanie, brrr... no ale peg...nie dość, że pięknie nawilża, to jeszcze nie daje takich drażniących efektów
no więc chciałabym i się boję Rolling Eyes
czy peg400 można bezpiecznie stosować codziennie na buzię? wszak to glikol... kto wie?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Pią Sty 08, 2010 21:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


piasek Question nie zauważyłam..
fakt, zdarzają sie gluty liponowe w oleju, ale piasek nie thinking

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Muriel


Dołączył: 25 Kwi 2008
Posty: 477
Skąd: Głogów

Wysłany: Pią Sty 08, 2010 21:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Gluty, gdy zbyt mocno podgrzejesz, a piasek, gdy zbyt delikatnie.
Faktem jest-kwas alfa liponowy nie rozpuszcza sie w oleju, natomiast wiekszosc innych rozpuszczalnikow daje rade.
Dlatego Malinka zastanawia sie, jak i w czym najbezpieczniej rozpuscic ten kwas i zeby jednoczesnie przyniosl nam pozytek.

_________________
Dopiero co przyzwyczaiłam się do dzisiejszego dnia, a już jest jutro...

Ostatnio zmieniony przez Muriel dnia Sob Sty 09, 2010 11:29, w całości zmieniany 1 raz

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Sty 09, 2010 9:50
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dokładnie tak,
z moich 8 miesięcznych obserwacji wynika, że to jak bardzo liponowy się rozpuści w oleju troszkę zależy jakby od danej partii zakupowej Question tak mi się przynajmniej wydaje, raz lepiej, raz gorzej, jednak nigdy nie udało mi się dokładnie rozpuścić tego kwasu w oleju, zbyt mocne podgrzanie daje efekt gluta i mikstura się rozwarstwia, zbyt słabe- coś się rozpuści, ale i tak zostają grudki-piasek, przy próbach alkoholowo-pegowych rozpuszcza się wszystko, do ostatniego pyłku

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sob Sty 09, 2010 15:18
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a wiesz, że masz rację z tymi partiami
chociaż ja od dłuższego czasu robię serum olejowe bha + liponowy na oleju z róży oraz tamanu i rozpuszcza się idealnie
a glut mi się zrobił ostatnio przy bardzo treściwym kremie dla teściówki - czyli jednak chyba rzeczywiście to podgrzewanie

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Sty 09, 2010 18:22
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a ja się tego skwalanu uczepiłam, może faktycznie w innych olejach liponowy się lepiej rozpuszcza
Lemon, czyli co, nie podgrzewasz oleju przy rozpuszczaniu kwasiku?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Sob Sty 09, 2010 21:03
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


najpierw mieszam na zimno w różanym, potem delikatnie podgrzewam, bardzo krótko, i mieszam
następnie po schłodzeniu reszta towaru idzie

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Sob Sty 09, 2010 21:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


oleje tamanu i z róży nie powinny być podgrzewane, bo składniki aktywne w nich zawarte są wrażliwe na temperaturę
chyba że nie przejmować się składnikami aktywnymi, traktować oleje jako rozpuszczalnik, użyć ich malutko-tyle ile potrzeba do rozpuszczenia kwasu i dopełnić miksturkę już po schłodzeniu

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Nie Sty 10, 2010 6:56
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


wiem Malinko, wiem Wink
kwas rozpuszczam w mniej więcej połowie dawki oleju z róży; a i to podgrzanie jest mizerne - krótko i w nie za wysokiej temp.; dopiero potem, po schłodzeniu, dodaję resztę róży i cały tamanu

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Nie Sty 10, 2010 14:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Lemon, no to rozpuściłam kwas w oleju z róży i rozpuścił się skubaniec, dużo lepiej niż w skwalanie
olej z róży pizmowej o temp. 20 stopni jest o wiele lepszym rozpuszczalnikiem niż podgrzany skwalan Shocked
drugą próbę zrobiłam z olejem lnianym Budwigowym, tym razem go podgrzałam, no i znów szok, rozpuścił się duuużo lepiej niż w skwalanie, prawie całkowicie się rozpuścił, choć go króciutko trzymałam w ciepłej kąpieli
wyglada na to, że skwalan jest najgorszym rozpuszczalnikiem dla liponowego, a ja się tak go uczepiłam, bo jedynie ten olej miał w opisie, że można podgrzewać

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sleya


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 150


Wysłany: Nie Sty 10, 2010 15:23
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A może jojoba?
Można podgrzewać bez oporów.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Nie Sty 10, 2010 17:01
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


a widzisz
super, że się udało i omamów nie mam jednak Mr. Green

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Nie Sty 10, 2010 17:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no nie fakt, omamów nie było very happy dzięki Lemon za trafną podpowiedź beer
Sleya, jeśli tylko liponowy się tu rozpuści to będzie super, bo:
Cytat:
Może być podgrzewany nawet do 300°C i nie zmienia swoich właściwości.

morelowy i migdałowy do 70 stopni nie tracą swoich właściwości, z krokosza, sojowy, sezamowy do 65 stopni,

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pon Sty 18, 2010 10:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


przepraszam za post pod postem, ale edycji nikt nie zauważy
spieszę donieć, że liponowy bardzo dobrze się rozpuszcza w tamanu ( dzięki Lemon), postał sobie dobę w temperaturze pokojowej i się rozpuścił
miałam ten z zsk, bo surowy Kesji się skończył Crying or Very sad

Lemon, a Ty w jakim tamanu rozpuszczasz?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Pią Sty 22, 2010 7:36
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Malinowa, w tamanu mazidlanym

w tym z ostatniego zakupu jakoś gorzej się rozpuszcza, partia z innej dostawy Question czy jednak to zamrożenie podczas transportu Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lemongrass


Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 158


Wysłany: Nie Sty 24, 2010 14:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


sorki, że jeden pod drugim Embarassed

spieszę donieść, że przed chwilą właśnie kwas alfaliponowy rewelacyjnie mi się rozpuścił w czarnej porzeczce raf. z ZSK Cool

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malinowa


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 2030


Wysłany: Pon Lut 08, 2010 10:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


no to ja potwierdzam, w porzeczce ( mam z mazideł) liponowiec rozpuścił się bardzo ładnie, bez podgrzewania, w tamanu ( mam z zsk) też bez zastrzeżeń i podgrzewania
a w ogóle to kocham ten kwas miłością niezmienną love

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agaku


Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 41


Wysłany: Sro Cze 01, 2011 13:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Weszłam w posiadanie tego kwasu - zachęciły mnie informacje Lenny dotyczące zwężenia porów.
Zrobiłam wczoraj wieczorem tak: ok. 0,6 ml kwasu rozpuściłam w 4,5 ml glikolu i na 2 godziny nałożyłam na twarz. Z początku piekło bardzo mocno, twarz była czerwona jak burak i dziwnie pulsowała Evil or Very Mad , miałam ochotę po kilku minutach umyć twarz, ale wytrzymałam i po godzinie nie czułam już nic. Po zmyciu zastosowałam serum z HA+olej z kasztanowca.

Rzeczywiście pory minimalnie się zwężyły, a skóra "odtłuściła" (!), co dla mnie jako posiadaczki cery megatłustej jest efektem pożądanym. Takie samo wrażenie miałam dziś rano.

Lenna, stosujesz jeszcze kwas liponowy? Czy warto oprócz niego używać Atredermu (np. pn, czw Atrederm, wt., pt. kwas liponowy, sob., niedz. lekkie nawilżacze)?
Aby zmniejszyć podrażnienie czy mogę kwas rozpuścić w olejach z kasztanowca lub brzozy od Limarii lub olejku dla ciężarnych z Rossmana?
Planuję również stosować kwas do serum C+E. Nie za dużo będzie tego dobrego?
Czy kwas mogę rozpuścić w olejach z kasztanowca lub z brzozy od Limarii lub olejku dla ciężarnych z Rossmana?

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Pon Cze 06, 2011 17:26
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


szczerze mowiac nie uzywam od bardzo dawna (troche wypadlam z tematu).
na Twoim miejscu zaczelabym od atre, a reszte uzaleznila od reakcji skory, tego nie da sie z gory zaplanowac. C+E+liponowiec i oddzielnie olej z kwasem to wg mnie za duzo, bo kazda z tych moze podraznic. moze olej tamanu jako s.lagodzaca bylby najlepszy.
a rozpuscic mozesz w kazdym oleju, w ktorym sie kwas rozpusci, w tym z rossmanna tez.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Pon Paź 24, 2011 19:30
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Po poście Zambezzi (na temat serum nabiustnego) przypomniałam sobie o kwasie alfa-liponowym.
Akurat miałam go na stanie. Rozpuściłam w jojobie w stężeniu ok.7-9% i nałożyłam na paszczę na 2,3 godziny.Skóra zaprawiona do kwasów, nawet pod rolką, więc nie było większych sensacji. Po kwasie( nie zmywałam, tylko starłam nadmiar) położyłam serum z wit.C pudrową - i widzę, że warto było.

Już po jednorazowej aplikacji jest efekt: wygładzenie, rozjaśnienie, przygasły wypryski niewiadomego pochodzenia,pory jakby mniej widoczne, twarz rozświe...( żeby nie użyć niepopularnego określenia na tut. forum).

Konkluzja jest taka- kwasy warto zmieniać, bo skóra się przyzwyczaja , warto wracać do samoróbek (trochę to ostatnio zarzuciłam i z braku czasu używam gotowców), pamiętać o liponowcu i serum z wit.C.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Paź 25, 2011 0:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Eveline po liponowym nawet nie trzeba nakladac serum z wit. c.
Mozna zrobic sama olejowa forme i nakladac codziennie efekty sa po dwoch trzech dniach zauwazalane: skora bardziej rozswietlona, pory czy mniejsze to moze, ogolnie jest roznica w jedrnosci i wizualnie wyglada sie naprawde bardzo korzystnie. Zgadzam sie uzywanie super i cacy to moze byc roznie odebrane ale ten kwas tak dziala. Jest naprawde swietny. Jak pisalam powyzej mieszam go sobie lub nakladam wylacznie w oleju. Problem jest z jego rozpuszczalnoscia (choc jak pisze powyzej pomimo zrobienia sie gluta dziala),bo nie w kazdym z uwagi na swoja budowe sie rozpusci dobrze. Czesto mozna sie wspomoc kwasami rafinowanymi i pozniej stoponiowo dodawac organiczne. Niezle sie nad tym kwasem napracowalam, aby go dobrze rozpuscic. Mam swoje patenty na wydobycie jego doskonalosci dodatek olejowej wit. c, odrobina ha czy tez pare kropli zmijki.
W takiej mieszance to wtedy widac te moc i szybkie efekty na twarzy czy tez ciele, bo staram sie uzywac to na cale cialo.
Ten kwas to moj zdecydowany faworyt i wlasnie w formie rozpuszczonej w oleju.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Wto Paź 25, 2011 9:15
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Wiem, że serum z C nie jest konieczne, ale dawno nie używałam porządnej dawki tej witaminy i wyraźnie mi służy.
O jakich olejach rafinowanych wspominasz?
Ja całkiem dobrze rozpuszczam liponowy w jojobie ( na ciepło) lub tamanu.Nie robią się gluty i rozpuszcza się.Jak się rozpuści, dodaję jeszcze oleje "wrażliwe na temp.".
Do np.30 ml mikstury- ile dodajesz olejowej C ?
Co to jest żmijka Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Wto Paź 25, 2011 22:48
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Eveline stosuje oleje rafinowane, ktore mam na skladzie najczesciej jest to migdal lub awokado. Ja mam ich zawsze troche, bo uzywam do robienia mydel, najczesciej jednak w zelu.
Przyznam, ze zatem masz fuksa skoro tak dobrze od razu Cie sie rozpuscil, bo sama wiem, ze w olejach organicznych najczesciej wychodzi glut, nawet jak sie je wczesniej podgrzeje.
Co do wit. c to roznie, daje kilka kropel czasami wiecej lub mniej lub w ogole. Jedno pewne - taka mieszanka jest dosc skuteczna. Olejowa witamina zuzywa sie dosc szybko, wiec nie zawsze mam - szkoda.

Co do zmijki to jest srodek rozpuszczalny w wodzie w stezeniu od 1-5% o zalecanym ph 4.5-5.5 (podejrzewam, ze jest w jednym sklepie internetowym, ale nie jestem pewna, zapytam i dam znac).
Ma dzialanie lepsze niz argirelina. W pewnym badaniu udowodniono, ze procentowo nawet 21% vs 4% do argireline wyrazna jest roznica w wygladzeniu zmarszczek. Przy sredniej redukcji w ich glebokosci 20% na korzysc zmijki a 2% argireliny.

Kwas liponowy z powyzszym dodatkiem uzywam jako serum o/w. Troche kwasu na bazie oleju rozpuszczonego wczesniej, ha i ten waz plus krople wit.c. W sumie mozna dowolnie, to moj wynalazek wiec inwencja innych wskazana. Robie to jednak jako jednorazowe porcje.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
eweleine


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 384


Wysłany: Sro Paź 26, 2011 8:27
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki za odpowiedź.
Czekam też na cynk w sprawie owej żmijki.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pfifferling


Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 75
Skąd: Warszawa

Wysłany: Sro Paź 26, 2011 8:42
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Żmijka to peptyd imitujący jad żmiji czy raczej węża - w sklepach internetowych występujący pod nazwą peptyd typu pseudobotoks czy sam pseudobotoks. Mięsnie są paraliżowane i zmarszczki sie wygładzają

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 2 z 4
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Domowe Forum Urody
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB