nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil
Grupa wsparcia dla łuszczących się po retinoidach :-)
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1683


Wysłany: Wto Paź 10, 2006 9:21
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Moj dekolt juz coraz lepiej Smile . Z dnia na dzień bladnie i luszczy się stopniowo. Chociaż cały czas jest taka skorupka. Natomiast na brodawkach sutkowych porobiły mi się ranki, więc dzisiaj przyatakowałam sudocremem, chociaż zastanawiam się nad kupieniem jakiegoś propolisu Rolling Eyes .
Z ciałem jakoś tak dziwnie jest , także dekolt ,że reaguje strasznym podraznieniem. Na ciało nakładam tretinoinę cały tydzień dzień w dzień ,a potem tydzień musze leczyć i zaleczać wszytsko. A poźniej wszytsko od nowa.
A najgorsze to jest swędzenie Mad , w nocy doprowadza mnie do szału.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 356


Wysłany: Wto Paź 10, 2006 10:43
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ja właśnie zaczęłam stosować zorac, na razie mam najsłabszy i po kilku aplikacjach, na twarzy zrobiła mi skorupa. Nic mi się nie łuszczy, nawilżacze, olejki, pilingi nie pomagają. Od ponad tygodnia skórę mam jak wąż.
Po atredermie,retinie, nic takiego nie miałam. O co chodzi zlosc. ? Dodam, że żadna skóra nie złuszczyła się.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1683


Wysłany: Wto Paź 10, 2006 12:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Ta skorupa w końcu pęknie i złuszczy się. Takie skorupy sa najbardziej oporne, ale później jaki efekt będzie Very Happy .

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 356


Wysłany: Wto Paź 10, 2006 12:55
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Dzięki Poly, mam nadzieję

Poly napisał:
Ta skorupa w końcu pęknie i złuszczy się. Takie skorupy sa najbardziej oporne, ale później jaki efekt będzie Very Happy .

że będę piękna i gładka.
Pozdrawiam
Zambezzi

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marianna


Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 116


Wysłany: Sro Paź 11, 2006 14:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


ja miałam taką grubą skorupę na brodzie..aż pewnego pieknego dnia wszystko pękło i odlazły takie grube strupy razem z zaskórniakami Shocked normalnie się zszokowałam...
teraz nic się nie łuszczy ale skóra wygląda cieniej i widać pod nią całe zastępy następnych zaskórniaków do wykurzenia...tych które do tej pory siedziały sobie ukryte i niewidoczne...
normalnie teraz rozumiem skąd brały mi się na brodzie co jakiś czas te przeokropne bulwy i gule...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Alex


Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 571


Wysłany: Sro Paź 11, 2006 18:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



marianna napisał:
skóra wygląda cieniej i widać pod nią całe zastępy następnych zaskórniaków do wykurzenia...tych które do tej pory siedziały sobie ukryte i niewidoczne...
normalnie teraz rozumiem skąd brały mi się na brodzie co jakiś czas te przeokropne bulwy i gule...

Marianno, sprawdź czy któryś ze stosowanych przez Ciebie preparatów Cię nie zapycha, może olej kokosowy, który jak gdzieś pisałaś dodajesz do kremu.. , albo coś innego. W każdym bądź razie, pojawiają się nowe zaskórniki i ja bym się przyjrzała, czy to nie jakiś zapychacz.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marianna


Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 116


Wysłany: Czw Paź 12, 2006 13:09
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


nie sądzę aby cosik mnie zapychało...bo krem kokosowy juz dawno "wyszedł" innych potencjalnych zapychaczy chwilowo nie odnotowujęWink

ja nie wiem jak to opisać- to nie są nowe rzeczy - one robią wrażenie jakby od dawna tam siedziały i teraz dopiero się pokazują :/

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agatapas


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 203


Wysłany: Pią Cze 15, 2007 16:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja mam taki problem, jak stosuje zorac czy t-ret 0,05 codziennie, to przez pierwsze dwa, trzy dni nakładania kilku warstw na noc, skóra się pięknie wygładza, jest jedwabista w dotyku, zmniejszają się zaskórniki.

Nietety po tych 3 dniach stosowania retinoidów, skóra zaczyna się łuszczyć, ale tylko w okolicach nosa i ust, trochę też na brodzie i szyi. Czasami też pod oczami.

Każde nałożenie choćby najbardziej delikatnego kremu to ból. Czasem cierpię mocno i nakłdam retinoidy dalej. No ale nie mogę doprowadzić do łuszczenia na policzkach i na czole. Czasem zaatakuje mi skronie, ale tylko tyle.

Gdy w wyniku cierpień odstawiam na chwilę retinoidy i zachowawczo stosuję differin (też retinoid tylko słabszy), łuszczenie się zwiększa ale też tylko na wybranych częściach twarzy, czyli zawsze nos i okolice kącików ust.

Gdy odstawiam całkowicie retinoidy łuszczenie się nasiliło, ale skóra po 3 dniach się ładnie zregenerowała.

Kurcze nie wiem co mam zrobić od 3 miesięcy się męczę i ciągle to samo. Mam taką pracę, że muszę się malować i nie mogę chodzić z odpadającą skórą.

Teraz niestety jest tak, że w torbie mam krem sutkowy z rossmana i jak wyłażą mi skóry podczas dnia to smaruje to miejsce tym kremem. Czekałam aż skóra się uspokoi, no ale niestety ciągle jest to samo. Z zoracu, przeszłam na tretoin gel, który powinien być słabszy i nadal lipa.

W związku z tym zamierzam, zwiększyć stężenie. Może to coś może i skóra łatwiej dojdzie do etapu względnej normalności.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
PaniKota
Redaktor

Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 577


Wysłany: Sob Cze 16, 2007 23:49
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Agata, mam podobnie, minus podrażnienie i ból. Tzn ledwie się łuszczę wokół ust, na brodzie i przy skrzydełkach nosa. Skórki widać praktycznie tylko po nałożeniu podkładu - skóra jest doskonale nawilżona. W zasadzie nie narzekam, bo zorac 0,1% działa, ale do mocniejszego obdzierania, którym chcę się choć trochę pozbyć śladów po trądziku, zostaje mi tylko TCA (odpukać nie podrażnia, a złuszcza już przy 15%).
Może spróbuj stosować zorac zamiennie z salicylem, jeśli Cię nie podrażni - kombinując stężeniami i częstotliwością retinoidów oraz salicylu da się uzyskać efekt zero łuszczenia (to co jeden preparat "zedrze", drugi rozpuści zanim będzie efekt suchych skórek) jak i intensywne obłażenie.
Ja codziennie używam na zmianę zoracu 0,1 i olejowego serum salicylowego 2%. 3-4 dni w tygodniu obłażę i podkład odpada, 3-4 dni jest gładko i mogę się pacykować. Złuszczanie jest widoczniejsze, jeśli zrobić dzień-dwa przerwy po naprzemiennym stosowaniu tych preparatów i skóra schodzi we własnym tempie. Dzięki salicylowi złazi mi coś i z policzków co czuć tylko przy nakładaniu tępych w rozsmarowywaniu preparatów (w moim przypadku zorac).
Przez prawie rok robiłam 2% emulsję salicylową, ale teraz zaczęła mocniej złuszczac i niestety podrażniać, więc schodzę do 1,5-1% Mazidłowy kwas salicylowy jest bardzo "objętościowy", więc łatwo można zrobić i 5 ml serum o stężeniu salicylu rzędu 0,25-0,5%

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1683


Wysłany: Nie Cze 17, 2007 19:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



agatapas napisał:
A ja mam taki problem, jak stosuje zorac czy t-ret 0,05 codziennie, to przez pierwsze dwa, trzy dni nakładania kilku warstw na noc, skóra się pięknie wygładza, jest jedwabista w dotyku, zmniejszają się zaskórniki.

Nietety po tych 3 dniach stosowania retinoidów, skóra zaczyna się łuszczyć, ale tylko w okolicach nosa i ust, trochę też na brodzie i szyi. Czasami też pod oczami.

Każde nałożenie choćby najbardziej delikatnego kremu to ból. Czasem cierpię mocno i nakłdam retinoidy dalej. No ale nie mogę doprowadzić do łuszczenia na policzkach i na czole. Czasem zaatakuje mi skronie, ale tylko tyle.



agatapas stosujesz nie tak jak trzeba.

To jest normalna reakcja skora, ze po trzech dniach dopiero zaczyna sie luszczyc. Nie stosuj codziennie, chyba ,że chcesz miec wiecznie podrazniona i bolacą skore z odpadającymi kawalami ciala Wink

Wprowadzamy stopniowo , aby przyzwyczaic skore, a nie walić jej bomby trzydniowe, a pozniej mamy pretensje ,ze nie mozemy pokazac sie w pracy.

Nie stosuj pod rzad Exclamation. Na stosowanie pod rzad moga pozwolic sobie osoby (raczej ich skora) oswojone calkowiecie z retinoidami.
Stosuj powoli i rozwaznie, jak chcesz wprowadzic wyzsze stezenie, wtedy, kiedy twoja skory po slabszym reaguje tak silnym podraznieniem, to po silniejszym nawet wodą nie przemyjesz sobie twarzy, poniewaz wykreci cie z bolu .

Skora nie musi sie luszczyc, widocznie w tamtych miejscach tego nie potrzebujesz.

Wiec uzywaj raz na trzy dni i zobaczysz jak skora zareaguje, dobra reakcja jest taka,że nie bedziesz miala podraznien tylko luszczenie, żadne kremy czy toniki nie beda wywolywaly u ciebie pieczenie.

Chyba ,że chcesz sie porządnie luszczyc, ale jesli piszesz ,że muisz dobrze wygladac w pracy to niestety nie pogodzi sie tego razem.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agatapas


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 203


Wysłany: Nie Cze 17, 2007 23:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Poly napisał:
agatapas stosujesz nie tak jak trzeba.

Nie stosuj pod rzad Exclamation. Na stosowanie pod rzad moga pozwolic sobie osoby (raczej ich skora) oswojone calkowiecie z retinoidami.

Skora nie musi sie luszczyc, widocznie w tamtych miejscach tego nie potrzebujesz.



Poly początkowo sotsowałam co kilka dni. Skórę mam zaprawioną w bojach kwasami i differinem, no i kilku miesięcznym stosowaniem Zoracku.

Na policzkach łuszczenia potrzebuję najbardziej, bo walkę podjęłam właśnie z powodu policzków i przymieszkowego zapalenia skóry.

Zaczęłam stosować codziennie za radą dermatologa.

Od dziś stosuje co drugi dzień. Kota dzieki za przepis na serum, chyba sama dojrzałam do salicylu bo właśnie go zamówiłam w mazidłach.

Poza tym jak po operacji siedziałam tydzień na zwolnieniu, to waliłam sobie cały tydzień zorack warstwami na twarz, no i w efekcie oblazłam ale tylko na brodzie, skroniach i nosie. Nawet sobie dopalałam, tonikiem migdałowym 10 % przed aplikacją na poliki, no ale do bańki.

Wczoraj nałożyłam kilka warstw A-retu 0,05, a teraz nawilżenie, jutro wrócę do retinoidów. Zobaczymy czy taka naprzemienna walka coś da.

Dermatolog mi powiedział, że muszę się łuszczyć Crying or Very sad

Ech zniecierpliwością czekam na próbkę podkładu mineralnego aby wypróbować to na mojej biednej gębinie. Może to będzie jakaś alternatywa.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poly


Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1683


Wysłany: Pon Cze 18, 2007 0:25
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Acha,to rozumiem,ze chcesz sie ostro obedrzeć Wink .

Wiec jest na to wiele sposobow, ale wygladu nie bedziesz miala wyjsciowego.
Na forum jest pelno rad na ostre obdzierano Idea , np:
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?t=789
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?t=689
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?t=24
http://forum-urody.pl/viewtopic.php?t=20

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lenna
Gość





Wysłany: Pon Cze 18, 2007 6:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


A ja ostatnimi czasy mam taki klopot, ze chcac wygladac w miare normalnie i sie nie luszczyc dorabiam sie kupy suchej skory na twarzy, co pieknie na pewno nie wyglada. Chcialabym stosowac juz retinoidy delikatnie/podtrzymujaco i dla czystej skory, ale chyba nic z tego. Makabryczna nadprodukcja naskorka, ktory tkwiac tak na twarzy poza ogolna szarzyzna przyczynia sie do ciagle troche przypchanych porow. Ostatnio odkrylam sposob na przyspieszona wylinke: warstwa retinoidu, warstwa lipoderminy i tak ze 2-3 razy. Skora zlazi juz na drugi dzien.

Zastanawiam sie na ile ta nadprodukcja jest normalnym objawem po dluzszym uzywaniu retinoidow a na ile to efekt niezlej przesady w obdzieraniu i przyzwyczajenia skory do tego, ze trzeba ostro pracowac, zeby przezyc Wink wcale mi nie jest do smiechu Crying or Very sad

PaniKota
Redaktor

Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 577


Wysłany: Pon Cze 18, 2007 11:17
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Lenna napisał:
Zastanawiam sie na ile ta nadprodukcja jest normalnym objawem po dluzszym uzywaniu retinoidow a na ile to efekt niezlej przesady w obdzieraniu i przyzwyczajenia skory do tego, ze trzeba ostro pracowac, zeby przezyc Wink wcale mi nie jest do smiechu Crying or Very sad

Nom, takie obawy krążą mi po głowie od dłuższego czasu, bo nieustannie się złuszczam - delikatnie, bez podrażnień. Ale jak odpuszczę na 2-3 dni, to już pod palcami wyczuwam nierównomiernie narastającą skórę, pojawiają się lekkie wypryski. Niby mam tak odkąd pamiętam, ale teraz jest jakby intensywniej - ale przynajmniej nie mam trądziku, zobaczymy co będzie za parę lat, może będzie trzeba domestosa, bo naskórek będzie tak narastać, że nos przestanie wystawać Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer gadu-gadu
agatapas


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 203


Wysłany: Pon Cze 18, 2007 12:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


No ja odkryłam, że jedyne co mnie dokumentnie obdziera, tak że skóra schodzi płatami, to trzy dni zoracu, lub żelu tretoinowego (zakupy w allday), i później na taką piekącą skórę differin. Normalnie masakra.

Poly próbowałam połączenia lipoderminy z zorackiem, no ale efekt było opłakany, czerwona piekąca morda, a łuszczenie tylko w wiadomych miejscach.

TCA nie stosowałam, i chyba jeszcze taki hardcorowiec nie jestem. Raz po zafundowaniu sobie peeling z kwasu glikolowego 50 %, wypaliło mi dziurę na twarzy. 40 % migdałowca wywołało przebarwienia na twarzy, fakt zafundowałam sobie to po mikrodermabrazji, więc może za dużo szczęścia.

Teraz z niecierpliwością oczekuję na salicyl i wykorzystam serum olejowe PaniKoty, wygląda super i naprzemiennie może dać fajny efekt.

W sumie to i tak nie mam co narzekać. Ostatnio jak sobie ryjka pociągnęłam samoopalaczem, to nawet bez podkładu wszyscy prawili mi komplementy. No ale ja chcę się doczekać efektu „photoshopa”. Takiego mam kaprysa i już.

Podkład to też jest kolejna historia. Nakładanie go na piekącą i obłażącą twarz, to traumatyczne przeżycie. Dlatego czekam na kosmetyki mineralne jak na zbawienie.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gia


Dołączył: 07 Cze 2008
Posty: 10
Skąd: poznan

Wysłany: Pią Lip 04, 2008 15:52
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


widzę, że piszę w tym temacie po roku od ostatniego wpisu Shocked , ale jako, że łuszczę sie po atredermie niczym jaszczurka, a właśnie odkryłam dobry sposób na tę dolegliwość, to się dzielę.
Używam Atre ostatnimi czasy codziennie, bo obłuszczam się przed weselem siostry i zależy mi na jednolitej buzi, a że mocny jest, to i łuszczenie jest duże.
Ze wszystkim sposobów jakie tutaj wypróbowywałam żaden nie pomógł mi tak jak poranny masaż oliwką dla dzieci, na tyle mocny, by "zwałkować wszystkie skórki", działa jak mechaniczny peeling, ale nie podrażnia wcale, potem myję normalnie twarz i mam spokój z łuszczeniem na ok 5 godzin. po tym czasie niestety znowu się łuszczę i jak mam możliwość powtarzam wszystko, polecam:)

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Numer gadu-gadu
Strona 2 z 2
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

© Forum Urody
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Fatal Error Gaming Drzwi przeciwpożarowe krav maga cięcie laserem rur hosting forum dyskusyjne rapidshare premium Notebooki - dobra cena malowanie poznań Pracownicy