nazwa:   
hasło:     
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie
rejestracja szukaj wiadomości profil

Czy nakladac kwas po kwasie?

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Zobacz poprzedni temat / Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
etter


Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 11
Skąd: z daleka

Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 22:14
Temat postu: czy nakladac kwas po kwasie?
Odpowiedz z cytatem


Uzywam od lutego kilka kwasow a konkretnie: 50% kw glikolowy, 15 % kw salicylowy i czasami 65 % kw mlekowy.

Zaczelam ostroznie -zabieg z 1 kwasem co tydzien, nakladanie na krotko 3-10 min. Moja skora jest oporna - nigdy sie nie zluszczylam i nie bylam podrazniona. Niestety nadal mam duze pory, zaskorniki i gdy tylko przestalam uzywac kwasy w lato (od maja do 15 wrzesnia) pojawily sie grudki i wyraznie zapchane pory Evil or Very Mad

Ostatnio zrobilam kwas salicylowy i kw glikolowy 50% z 3 dniowymi przerwami wiec wygladam troche lepiej Rolling Eyes

Do rzeczy: skoro moja skora jest tak niewrazliwa to pomyslalam ze zaserwuje mega uderzenie: najpierw naloze betakwas- kw salicylowy 15% a po jego zmyciu 50% kwas glikolowy.

Co myslicie?

Te kwasy kupilam na Muac: http://www.makeupartistschoice.com/catalog/Chemical_Peels-10-1.htm

Ale na the orginal skin widze ze proponuja jeszcze bardziej ektremalne rozwiazanie: polaczenie alfa beta w duzych stezeniach i niskim ph (dwa razy nizsze niz muac!?): http://www.theoriginalskinstore.com/The%20Chemi...a%20Beta%20Peels/

Troche sie boje wiec licze na Wasze wsparcie duchowe Very Happy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lenna


Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 3830


Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 6:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


jesli skora znosi, to kwasy jak najbardziej mozna laczyc.
co do zaskornikow, to najlepsze sa BHA, czyli przede wszystkim salicyl (tu mozna robic peelingi i 30%, prawde mowiac po 15% tez nie spodziewalabym sie luszczenia) i LHA, ktory pewnie poza Pl jest nie do zdobycia. zawsze jednak mozna poprosic o wysylke z polskiego sklepu.
http://forum-urody.pl/kwasy-lip...s-lha,t10538.html
zaden kwas nie czysci i nie sciaga porow tak dobrze jak ten. poza tym mam prawie pewnosc, ze w przeciwienstwie do salicyla zwieksza nawilzenie skory.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
m@rcin


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 70


Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 18:00
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Boze swiety 65% mlekowy? Nie spaliło ci twarzy? Ja nałozyłem 80% na blizny pooperacyjne i miałem oparzenia z wodnistymi ropniami. Szalejesz <szok>

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
etter


Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 11
Skąd: z daleka

Wysłany: Pon Wrz 28, 2009 18:39
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



m@rcin napisał:
Boze swiety 65% mlekowy? Nie spaliło ci twarzy? Ja nałozyłem 80% na blizny pooperacyjne i miałem oparzenia z wodnistymi ropniami. Szalejesz <szok>


Moj Kwas mlekowy 65% nie dziala wcale silnie; moze ma wysokie ph ? (producent twierdzi ze ma ph 2 - musze kupic papierki lakmusowe zeby to sprawdzic Idea)

Do Leny: Dzieki za namiary na sklep z LHA.

Przejrzalam tez zrobsobiekrem i skoro przyjezdzam do Polski w koncu pazdziernika to zamowie kilka specyfikow

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 0:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Etter mysle,ze to stezenie to chyba nie dokonca takie... Rolling Eyes . Ja po 20% mlekowego na paszczy robie sie bardzo nerwowa Cool. Gdy nakladam wieksze stezenia na reszte staram sie podziac gdzies mysli i najlepiej sprawdza sie ekspresowe sprzatnie mieszkania.
U mnie bable wodne po mlekowym pojawiaja sie, gdy naloze kilka warstw 80%(z reguly czyms podpietymi dobry jest tca, atrederm, a czasem zwykly spiryt). Dobrze jest wysmarowac miejsca spirytem, nalozyc kwas lub kwasy, odczekac do wysuszenia i poprawiac, az do wyskoczenia wodnych babli, szczerze polecam w usuwaniu rozstepow. Sprawdza sie znakomicie.

Dodam, ze mieszanie kwasow to strzal w dziesiatke.
Ja wprawdzie nie mialam i nie mam skornych problemow typu tradzik,blizny, czy przebarwienia walcze jedynie z rozszerzonymi porami i dzialam hobbistycznie Cool . Jednak mam pare krolikow i takie miksy swietnie oczyszczaja i likwiduja przebarwienia.
Dla siebie mieszam roznie w zaleznosci co mam na skladzie i ile osob moze mnie zobaczyc Question.
Uwazam - po przeanalizowaniu skladu wielu dosc drogich specyfikow-ze w domowym zaciszu spokojnie za mniejsze pieniadze mozemy sobie wyhodowac niejednego mixkilera.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
awa704


Dołączył: 04 Paź 2009
Posty: 2


Wysłany: Nie Paź 04, 2009 9:21
Temat postu: kwasy na rozstępy i rozszerzone pory
Odpowiedz z cytatem


zambezzi, zdradz proszę jak stosujesz kwasy na rozstępy i na rozszerzone pory skóry. Mnie akurat te dwa tematy w szczególności interesują. Prosze o przepisy i częstotliwość stosowania

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pon Paź 05, 2009 1:40
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Niestety nie jest latwo odpowiedz na to pytanie,bo ja sobie dosc pozwalalam na ,,szalaenstwo obdzierania''.

Rozstepy jednak zwalczylam i jak na razie nawet po ciazy nie dochowalam sie nowych. Jednak musze dodac, ze ja ich nie mialam za wiele pare kresek na prawym biodrze i udzie. Nie wiem moze byly swieze lub nie za wiele fakt nie ma. Przyznam, ze dzialalam jak opetana i dosc bardzo krwawo, zajelo mi to okolo 4 miesiece. Dokladnie wszystkiego nie sposob pamietac (bede sie starac).Zawsze przed kazdym peelingiem robilam i robie tzw. pre- peeling, czyli zastosowanie mniejszych stezen kwasow przed ,,wielkim dniem''. Zreszta wszystkie kwasy i stezenia wprowadzalam stopniowo, az dochodzilam np. do 80% mlekowego, czy 50% glikolowego.
Przed peelingiem na poczatku skore aplikowalam spirytus,tca 10 % potem kwas mlekowy 80%, kilkakrotnie przecierajac.Na to z wielkim bolem po godzinie atrederm i potem znowu mlekowy (podobno po retinoidach uzycie mlekowego ma dzialanie synergicznie). W ten sposob mialam wodne bable, ktore dosc szybko sie goily. Oczywiscie bralam proszki przeciwbolowe typu ketonal - inne nie pomagaly.
Pozniej jednak bardziej sie rozczytalam w temacie i zaczelam w dniach niekrawych mieszac kwas migdalowy z askorbinowym lub salicylowy z migdalowym 2/1 w duecie lub z rezorcyna albo kwasem owocowym(szczerze to nalozylam to z dwa razy i odpuscialam rezorycyny, nie chce miec w swoich rekach- diabelna rzecz). Tuz przed samymi peelingami przecieralam skore spirytem, nakladalam kwas askorbinowy (proste serum 5%)lub kwas glikolowy, czy tez hialuronowy. Na to jesli nie uzylam wczesniej glikolowego to peeling robilam glikolowym 50%, a na to tca 10% wzmocnione krysztalkami kwasu. Nie pamietam, ale gdzies znalazlam w necie takie badanie, ze ta metoda przed peelingowa i peelingowa stosowana przez 6 tygodni raz w tygodniu daje efekty. Potem jeszcze robilam sobie te bable wodne kwasem mlekowym z pare razy.Zastosowalam rowniez Jessnera,ktorego nie lubie moze ze wzgledu na rezorcyne i dluzsze dosc nieprzyjemne gojenie.
U mnie sie to sprawdzilo ja rozstepy sobie wypalilam. Przyznam, ze bol cholerny, problem z ubraniem portek, czy rajstopek, a co dopiero polozyc sie spac. Ogolnie funkcje zyciowe w tym okresie sa bardzo ograniczone. Dodam, ze skora pali przez kilka dni od nalozenia tych peelingow dosc zraco.

Przed napisaniem tej oodpowiedzi znalazlam opinie, ze niby kwasow nie powinno sie laczyc (przepraszam wszystkich z uwagi na pore tylko wsciubie linka, a jutro postaram sie przetlumaczyc)

http://www.futurederm.com/2009/09/08/3-surprisi...n-your-skin-care/


Co do rozszerzonych por awa704 to, przyznam, ze zlotego srodka to chyba nie ma lha pomaga chyba najskuteczniej. Ja pory mam nadal rozszerzone, czasami bardziej lub mniej. Zreszta opinie sa dosc podzielone innnym sluzy migdalowy mi poczatkowo innym znowu glikolowy, czy lha.
Tutaj dosc ciekawy wattek o rozszrzoonych porach
http://www.treatment-skincare.com/Open-Pores.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Natalia 1


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 17
Skąd: z nad Wisły ,

Wysłany: Wto Paź 13, 2009 2:46
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Zambezzi - piszesz że używasz 50% kwas glikolowy. Tnz. masz na myśli roztwór zrobiony z dostępnego na Mazidłach kwasu glikolowego 30% - o tego mi chodzi
http://mazidla.com/index.php?page=shop.product_...art&Itemid=27

czy to zupełnie inny kwas , jeśli tak to gdzie go kupie Question

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pią Paź 16, 2009 0:29
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Natalio1, bardzo mi przykro ale ja nie kupilam w mazidlach. Swoj dostalam od kolezanki dermatologa. Zapasu nie mam (moge sie podzielic), zreszta ten kwas nie jest moim ulubionym. Wiec oprocz wczesniejszego obdzierania porzucilam jego uzywanie.
Uwazaj jednak z glikolowym nakladanym na twarz nierowne czasteczki moga Ci zrobic dziurki.
A propos rowniz nakladanie roznych stezen kwasow robi co niektorym plamy na skorze, ktore nalezy rozjasniac.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Natalia 1


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 17
Skąd: z nad Wisły ,

Wysłany: Pon Lis 02, 2009 4:37
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


dziękuje , ale nie .Pytalam tylko z ciekawości

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
agu24


Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 6


Wysłany: Sro Sty 27, 2010 15:42
Temat postu: szybkie złuszczanie
Odpowiedz z cytatem


wiem, ze takie tematy sie pojawialy, poczytalam, ale nie znalazlam waznych dla
mnie odpowiedzi, dlatego zakladam nowy watek Wink
chcialabym zapytac czy... mozna zrobic mega szybkie zluszczanie? czy to jest
bezpieczne? mam w domu kwas migdalowy, smaruje sie nim na kilkanascie minut
codziennie wieczorem od dwoch dni, skora mi popekala, niby ok. ale... w sobote
wyjezdzam i musze jakos wygladac, nie moge miec luszczacej sie skory bo nawet
podkladu nie da sie nalozyc.
czy mozna kilka razy dziennie ten kwas nakladac? miedzy czasie jeszcze jakas
masc, np. locacid, ewentualnie tonik z kwasu mlekowego... zeby skora zeszla i
byla piekna do soboty? wiem, ze nic w pospiechu nie jest zdrowe, ale... zalezy
mi na ladnej cerze, i na czasie...
jakies sugestie...?
bede wdzieczna!
pozdr.!

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
carolinascotties


Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 96


Wysłany: Sob Sty 30, 2010 21:07
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


nie mozna, jesli nie chce sie zrobic sobie krzywdy.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
balladyna


Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 121


Wysłany: Pią Lip 06, 2012 14:12
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



zambezzi napisał:
Niestety nie jest latwo odpowiedz na to pytanie,bo ja sobie dosc pozwalalam na ,,szalaenstwo obdzierania''.

Rozstepy jednak zwalczylam i jak na razie nawet po ciazy nie dochowalam sie nowych. Jednak musze dodac, ze ja ich nie mialam za wiele pare kresek na prawym biodrze i udzie. Nie wiem moze byly swieze lub nie za wiele fakt nie ma. Przyznam, ze dzialalam jak opetana i dosc bardzo krwawo, zajelo mi to okolo 4 miesiece. Dokladnie wszystkiego nie sposob pamietac (bede sie starac).Zawsze przed kazdym peelingiem robilam i robie tzw. pre- peeling, czyli zastosowanie mniejszych stezen kwasow przed ,,wielkim dniem''. Zreszta wszystkie kwasy i stezenia wprowadzalam stopniowo, az dochodzilam np. do 80% mlekowego, czy 50% glikolowego.
Przed peelingiem na poczatku skore aplikowalam spirytus,tca 10 % potem kwas mlekowy 80%, kilkakrotnie przecierajac.Na to z wielkim bolem po godzinie atrederm i potem znowu mlekowy (podobno po retinoidach uzycie mlekowego ma dzialanie synergicznie). W ten sposob mialam wodne bable, ktore dosc szybko sie goily. Oczywiscie bralam proszki przeciwbolowe typu ketonal - inne nie pomagaly.
Pozniej jednak bardziej sie rozczytalam w temacie i zaczelam w dniach niekrawych mieszac kwas migdalowy z askorbinowym lub salicylowy z migdalowym 2/1 w duecie lub z rezorcyna albo kwasem owocowym(szczerze to nalozylam to z dwa razy i odpuscialam rezorycyny, nie chce miec w swoich rekach- diabelna rzecz). Tuz przed samymi peelingami przecieralam skore spirytem, nakladalam kwas askorbinowy (proste serum 5%)lub kwas glikolowy, czy tez hialuronowy. Na to jesli nie uzylam wczesniej glikolowego to peeling robilam glikolowym 50%, a na to tca 10% wzmocnione krysztalkami kwasu. Nie pamietam, ale gdzies znalazlam w necie takie badanie, ze ta metoda przed peelingowa i peelingowa stosowana przez 6 tygodni raz w tygodniu daje efekty. Potem jeszcze robilam sobie te bable wodne kwasem mlekowym z pare razy.Zastosowalam rowniez Jessnera,ktorego nie lubie moze ze wzgledu na rezorcyne i dluzsze dosc nieprzyjemne gojenie.
U mnie sie to sprawdzilo ja rozstepy sobie wypalilam. Przyznam, ze bol cholerny, problem z ubraniem portek, czy rajstopek, a co dopiero polozyc sie spac. Ogolnie funkcje zyciowe w tym okresie sa bardzo ograniczone. Dodam, ze skora pali przez kilka dni od nalozenia tych peelingow dosc zraco.

Przed napisaniem tej oodpowiedzi znalazlam opinie, ze niby kwasow nie powinno sie laczyc (przepraszam wszystkich z uwagi na pore tylko wsciubie linka, a jutro postaram sie przetlumaczyc)

http://www.futurederm.com/2009/09/08/3-surprisi...n-your-skin-care/


Co do rozszerzonych por awa704 to, przyznam, ze zlotego srodka to chyba nie ma lha pomaga chyba najskuteczniej. Ja pory mam nadal rozszerzone, czasami bardziej lub mniej. Zreszta opinie sa dosc podzielone innnym sluzy migdalowy mi poczatkowo innym znowu glikolowy, czy lha.
Tutaj dosc ciekawy wattek o rozszrzoonych porach
http://www.treatment-skincare.com/Open-Pores.html

Przez peeling rozumiesz nakładanie kwasów? Czy pomagałaś skórze mechanicznie? Mam rozstępy, dosyć głębokie, po ostatnim kwasie są płytsze, ale i tak potrzeba im zmasowanego ataku. Jak funkcjonowałaś po nałożeniu kwasów, kiedy porobiła się ropa i rany? Robiłaś jakiś opatrunek itd? Ja obecnie staram się "wietrzyć" powstałe po kwasach ranki, żeby miały dostęp do świeżego powietrza. Zastanawia mnie, czy są jakieś maści które przyspieszają gojenie/zabezpieczają skórę przed powstawaniem blizn.
Bardziej polecasz pierwszą metodę (mlekowy + migdałowy) czy drugą (migdałowy + askorbinowy itd.)?

_________________
Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody ;]
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zambezzi


Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 1152


Wysłany: Pon Lip 09, 2012 0:38
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Balladyno, nie, nie pomagalam sobie mechanicznie. Kwasu mlekoweggo nigdy nie laczylam z kwasem migdalowym. W sumie ciekawy pomysl Rolling Eyes Natomiast kwas migdalowy z kwasem askorbinowym owszem i to nawet mam dzisiaj na twarzy. Likwiduje przebarwienie na czole Evil or Very Mad Kwasu migdalowego nie stosujemu na rozstepy a na przebarwienia i tradzik.
Po nalozeniu kwasu - mocniejszego pilingu, ktore nazywamy obdzieraiem owszem zawsze istnieje problem z gojeniem sie skory. Stad zalecane sa suplementy i rozne masci. Wszystko zalezy jaki kwas nakladasz oraz jaki jest stan skory. Jesli nie jest to kwas tca to najczesciej nakladamy lanoline. Przy pecherzach nakladalam najczesciej tribiotic. Spory problem to funkcjonowanie i odpowiednie opatrunki. Zdarzalo sie, ze wrzarly sie w skore, ale na szczescie wraz ze strupem odpadly. Najgorsze jest ulozenie sie do snu i zasniecie.

Balladyno poczytaj prosze watek o rozstepach http://forum-urody.pl/rozstepy,t777.html oraz kwasie tca http://forum-urody.pl/tca-tca-c...-domowe,t663.html

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Pią Lip 13, 2012 15:13
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Jako, że czytałem książkę to ja polecam, takie najważniejsze rzeczy w niej zawarte:
Na podstawie książki Mark Rubin „Pilingi Chemiczne”



Kwasy można podzielić ze względu na ich aktywność na:
Kwasy odznaczające się aktywnością metaboliczną: alfahydroksy kwasy.
Ich działanie polega na wchodzeniu w interakcje z pewnymi typami enzymów (fosfotransferazami , sulfotransferazami, kinazami), których funkcja polega na umocowaniu grupy siarczanowej i fosforanowej na powierzchni korneocytów. Zmniejszenie się ilości tych grup zmniejsza ładunek ujemny i ogranicza kohezję korneocytów co prowadzi do odłączania się komórek od siebie i ich złuszczenia.
Przy większych stężeniach (30-70%) efekt zależy od ich kwasowości i prowadzi do destrukcji.
Kwasy AhA nie neutralizują się same, muszą być zneutralizowane wodą bądź dwuwęglanem sodu.
pH roztworów tych kwasów powinno wynosić od 1,5 do 2,5

Kwas Retinowy i jego pochodne wpływają na cytofizjologię komórki.
Kwas trójchlorocotowy wykazuje działanie żrące, które jest powodowane jego niskim pH, nie podlega on transportowi do naczyń włosowatych skóry a tym samym nie wykazuje toksyczności ogólnoustrojowej. Im wyższe stężenie kwasu, im więcej warstw, tym większe uszkodzenia skóry.
Fenol i rezorcynol denaturuje białka i inaktywuje enzymy komórkowe, modyfikuje przepuszczalność błony komórkowej.
Kwas salicylowy odznacza się wysokim powinowactwem do lipidów, przez co wnika on do gruczołów łojowych. Działa on toksycznie na komórkę.
Pielęgnacja przed pilingiem:
- przyzwyczajanie skóry do kwasów, czyli małe stężenia kwasu mlekowego - 10%, salicylowego - 5% i glikolowego - 10% lub 2 tygodniowa przed-pilingowa terapia tretynoiną 0,05%
- filtry UVA i UVB
- jeśli ktoś ma skłonność do przebarwień przyda mu się formuła Kligmana na 2-3 tyg. przed planowanym pilingiem, oto ona : kwas glikolowy 10 % + 4 % hydrochinon/ 0,025 % tretynoina/ 1,0 hydrokortyzon.
Znieczulanie przy kwasach nie jest wskazane z tego względu, że opisywano szybsze zeszronienie, które cechowało się pewną tendencją do plamistości i sięgało głębiej, chociaż opisywano różniące się wyniki w razie zastosowania innych formuł .


Jak można połączyć pilingi:
Kwas glikolowy 70% przed pilingiem kwasem TCA 20 %.
Kwas trójchlorooctowy 20 % + maść z kwasem salicylowym 50 % na 48 godzin do maści trzeba dodać 16 kropli salicylanu metylu jako bufor.

Przy pilingach z użyciem kwasu salicylowego trzeba uważać na jego efekty uboczne, czyli zatrucie, objawia się ono szumami w uszach, utratą słuchu, przyspieszonym oddechem, autor książki, który wykonał piling salicylowy u przeszło 1000 pacjentek nie zauważył nigdy takich efektów, w trakcie pilingu salicylowego powinno się dużo pić, aby zapobiec możliwemu zatruciu.

Peeling Jessnera (14 g salicylowy, 14 gram mlekowy, 14 gram rezorcyna) + TCA 35 %- kombinacja Monheita

Istnieje zmodyfikowany piling Jessnera przez Margaret Anciry:
17 gram salicylowy, 17 gram mlekowy, 8 gram cytrynowy, nie zawiera rezorcynolu, więc nie uczula.
(czasami rezorcynol może uczulić)

Piling Jessnera + TCA (7-15%) + kwas Retinowy 0,4 % -> Najpierw Jessner, później TCA a po ustąpieniu pieczenia kwas Retinowy, im więcej warstw TCA, tym głębszy efekt.

Kwas tróchlorocotowy 30 % + 70 % glikolowy- kombinacja Colemana, 2 min glikolowy potem zmywamy i dajemy TCA 30%, efekt zależy od ilości warstw TCA

Roztwór Jessnera przechowujemy z dala od świtała i powietrza, ponieważ zmienia on barwę na żółtą i już nie nadaje się do użycia.

Odcienie skóry w trakcie pilingu:
I poziom wg Obagiego miglistoczerwone zblednięcie
II poziom wg Obagiego zaczerwienie znika, skóra staje się biała.
III poziom wg Obagiego skóra staje się żółta, piling sięga zbyt głęboko.

Łączenie TCA z innymi pilingami jest bezpieczniejsze, niż używanie TCA 50 %.
W ciągu 3 miesięcy po wykonaniu pilingu średniej głębokości utrzymuje się zwiększone wytwarzanie kolagenu, prowadzące do zwiększenia się grubości warstwy brodawkowatej skóry właściwej.

Można też łączyć pilingi średniogłębokie z mechanicznym ścieraniem naskórka (dermabrazja, papier ścierny sterylny itd. Wszystko opisane w książce Wink )

Dodatkowo mam teraz czas wolny, więc zaczynam się pilingować, za ok tydzień wstawię zdjęcia.
Polecam szczególnie łączenie mechanicznego ścierania gąbką + peeling salicylowy 15 %, ale tak jak pisałem zdjęcia dopiero po peelingu Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
balladyna


Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 121


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 1:10
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
Peeling Jessnera (14 g salicylowy, 14 gram mlekowy, 14 gram rezorcyna) + TCA 35 %- kombinacja Monheita

jakie stężenia tych kwasów?

_________________
Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody ;]
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 9:19
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



balladyna napisał:
Cytat:
Peeling Jessnera (14 g salicylowy, 14 gram mlekowy, 14 gram rezorcyna) + TCA 35 %- kombinacja Monheita

jakie stężenia tych kwasów?

14% salicylowy
14% mlekowy
14% rezorcyna
rozpuszczalnik: 95 % alkohol etylowy

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
balladyna


Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 121


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 10:08
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Rozumiem, że alkoholem uzupełniamy roztwór do 100g? Taka ilość wystarczy?
Do tej pory wszystko mieszałam na oko Wink

_________________
Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody ;]
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 10:41
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



balladyna napisał:
Rozumiem, że alkoholem uzupełniamy roztwór do 100g? Taka ilość wystarczy?
Do tej pory wszystko mieszałam na oko Wink


Tak, wrzucasz wszystko do pojemnika i dolewasz etanolu do 100 gram.
Jeśli robisz to samo z TCA to robisz to trochę inaczej:
odważasz ilość TCA w gramach i wrzucasz do pojemnika z pomiarką w cm3 i dolewasz wody destylowanej do uzyskania pojemności 100 cm3, czyli gdy weźmiesz 30 g TCA i dolejesz do tego x cm3 wody (do uzyskania objętości końcowej 100 cm3) uzyskasz roztwór o stężeniu 30 % - ten sposób jest opisany w książce peelingi i resufacing skóry H. Brody jako najbezpieczniejszy sposób tworzenia roztworu TCA.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ayem
Administrator

Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1116


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 17:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Pseudonim napisał:

balladyna napisał:
Rozumiem, że alkoholem uzupełniamy roztwór do 100g? Taka ilość wystarczy?
Do tej pory wszystko mieszałam na oko Wink


Tak, wrzucasz wszystko do pojemnika i dolewasz etanolu do 100 gram.
Jeśli robisz to samo z TCA to robisz to trochę inaczej:
odważasz ilość TCA w gramach i wrzucasz do pojemnika z pomiarką w cm3 i dolewasz wody destylowanej do uzyskania pojemności 100 cm3, czyli gdy weźmiesz 30 g TCA i dolejesz do tego x cm3 wody (do uzyskania objętości końcowej 100 cm3) uzyskasz roztwór o stężeniu 30 % - ten sposób jest opisany w książce peelingi i resufacing skóry H. Brody jako najbezpieczniejszy sposób tworzenia roztworu TCA.

w kazdej ksiazce/artykule nt peelingow lekarskich o tym pisza Wink
np http://www.skintherapyletter.com/2004/9.2/2.html

jestes pewien ze w Jessnerze alkoholu nie dodaje sie do objetosci?
w naszym forumowym watku o tym peelingu mowa jest o objetosci.
w ksiazce na ktora sie powolujesz powyzej tez:
http://books.google.pl/books?id=AZBGIovfrlUC&am...p;ved=0CFcQ6AEwBg
Cytat:
Because salicylic acid, resorcinol, and lactic acid are solids, computation is weight in volume (W/V).


Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 17:16
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



ayem napisał:

Pseudonim napisał:

balladyna napisał:
Rozumiem, że alkoholem uzupełniamy roztwór do 100g? Taka ilość wystarczy?
Do tej pory wszystko mieszałam na oko Wink


Tak, wrzucasz wszystko do pojemnika i dolewasz etanolu do 100 gram.
Jeśli robisz to samo z TCA to robisz to trochę inaczej:
odważasz ilość TCA w gramach i wrzucasz do pojemnika z pomiarką w cm3 i dolewasz wody destylowanej do uzyskania pojemności 100 cm3, czyli gdy weźmiesz 30 g TCA i dolejesz do tego x cm3 wody (do uzyskania objętości końcowej 100 cm3) uzyskasz roztwór o stężeniu 30 % - ten sposób jest opisany w książce peelingi i resufacing skóry H. Brody jako najbezpieczniejszy sposób tworzenia roztworu TCA.

w kazdej ksiazce/artykule nt peelingow lekarskich o tym pisza Wink
np http://www.skintherapyletter.com/2004/9.2/2.html

jestes pewien ze w Jessnerze alkoholu nie dodaje sie do objetosci?
w naszym forumowym watku o tym peelingu mowa jest o objetosci.
w ksiazce na ktora sie powolujesz powyzej tez:
http://books.google.pl/books?id=AZBGIovfrlUC&am...p;ved=0CFcQ6AEwBg
Cytat:
Because salicylic acid, resorcinol, and lactic acid are solids, computation is weight in volume (W/V).


W polskim wydaniu nie ma napisane, że trzeba odmierzać roztwór w ilościach wagowo-objętościowych, ale jest tabelka (str 71) i faktycznie jest tam napisane
14 g mlekowy
14 salicylowy
14 rezorcyna
do 100 ml etanolu
nawet nie zauważyłem tego ml...
Dziękuję za poprawkę Wink

Jest parę metod tworzenia roztworu:
1. TCA w gramach + 100 ml wody
2. Metoda wagowo - objętościowa
3. Metoda wagowo- wagowa
4. Rozcieńczanie nasyconego roztworu

Metoda nr 2 wg autora książki jest najlepszą metodą.

W sumie nie wiedziałem, że w tłumaczeniach pomijają takie rzeczy...

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
balladyna


Dołączył: 24 Cze 2012
Posty: 121


Wysłany: Nie Lip 15, 2012 23:04
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



Pseudonim napisał:

balladyna napisał:
Rozumiem, że alkoholem uzupełniamy roztwór do 100g? Taka ilość wystarczy?
Do tej pory wszystko mieszałam na oko Wink


Tak, wrzucasz wszystko do pojemnika i dolewasz etanolu do 100 gram.
Jeśli robisz to samo z TCA to robisz to trochę inaczej:
odważasz ilość TCA w gramach i wrzucasz do pojemnika z pomiarką w cm3 i dolewasz wody destylowanej do uzyskania pojemności 100 cm3, czyli gdy weźmiesz 30 g TCA i dolejesz do tego x cm3 wody (do uzyskania objętości końcowej 100 cm3) uzyskasz roztwór o stężeniu 30 % - ten sposób jest opisany w książce peelingi i resufacing skóry H. Brody jako najbezpieczniejszy sposób tworzenia roztworu TCA.

Dobra, a teraz czysto techniczne pytanie: ten pojemnik do TCA jest szklany? Bo plastik chyba by rozpuścił? I jakim narzędziem rozrabiać kwas z wodą (czytałam, że metal może wchodzić w reakcję(?) a plastik rozpuści)? I gdzie można dostać takie narzędzia?

_________________
Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody ;]
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Pseudonim


Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 313


Wysłany: Pon Lip 16, 2012 8:02
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem



balladyna napisał:

Pseudonim napisał:

balladyna napisał:
Rozumiem, że alkoholem uzupełniamy roztwór do 100g? Taka ilość wystarczy?
Do tej pory wszystko mieszałam na oko Wink


Tak, wrzucasz wszystko do pojemnika i dolewasz etanolu do 100 gram.
Jeśli robisz to samo z TCA to robisz to trochę inaczej:
odważasz ilość TCA w gramach i wrzucasz do pojemnika z pomiarką w cm3 i dolewasz wody destylowanej do uzyskania pojemności 100 cm3, czyli gdy weźmiesz 30 g TCA i dolejesz do tego x cm3 wody (do uzyskania objętości końcowej 100 cm3) uzyskasz roztwór o stężeniu 30 % - ten sposób jest opisany w książce peelingi i resufacing skóry H. Brody jako najbezpieczniejszy sposób tworzenia roztworu TCA.

Dobra, a teraz czysto techniczne pytanie: ten pojemnik do TCA jest szklany? Bo plastik chyba by rozpuścił? I jakim narzędziem rozrabiać kwas z wodą (czytałam, że metal może wchodzić w reakcję(?) a plastik rozpuści)? I gdzie można dostać takie narzędzia?

Tak, nie przechowuje się TCA w pojemnikach z tworzywa sztucznego (wg podanej wyżej książki)
Dostępne w chemik.aip -> szkło lab. -> słoiczki
Miarki szklane w chemik.aip -> szkło lab. - > szkło laboratoryjne -> cylinder nesnera
Kwas rozpuścisz w cylindrze nesnera wykonując koliste ruchy tą kolbą.

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asharalyn
Moderator

Dołączył: 29 Maj 2011
Posty: 296
Skąd: Wrocław

Wysłany: Pon Lip 16, 2012 20:53
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem


Cytat:
ten pojemnik do TCA jest szklany? Bo plastik chyba by rozpuścił?


W chemiku pakowany jest w odpowiedni plastik odporny na kwasy(plastik plastikowi nierówny Wink).Nie przereaguje z nim , spokojnie Wink

Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Strona 1 z 1
Wyświetl posty z ostatnich:  
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu Forum Urody Strona Główna » Retinoidy i kwasy
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Kontakt  Prywatność
© Forum Urody
Powered by phpBB